Powieść obyczajowa

Aneta Krasińska „Nauczycielka z getta. Wciąż pod wiatr” Jaguar

nauczycielka z getta pod wiatr

Walcząc o nadzieję.

 

Jak odzyskać wiarę w człowieka, gdy widziało się już tyle zła, które przyniosła wojna? W mroku nie widać przyczajonego zła, więc może jest to pomysł na wytrwanie w resztkach optymizmu?

 

Upodlenie i odczłowieczenie. Te dwa słowa obrazują wojnę, która zawsze jest bezlitosna i na wskroś zła. Jeden człowiek staje lepsze od drugiego i są dla siebie jak wilki. Żydzi przetrzymywani w gettach, poddawani procesowi odczłowieczania, z dnia na dzień faktycznie przestawali czuć się ludźmi. Tyle musieli znieść, przetrzymać, często bez odrobiny nadziei. Nieliczni szczęśliwie uciekli, by potem żyć w opętaniu strachem, bólem, głodem. Świat odwrócił się do góry nogami, a zło zawładnęło nim do reszty. Czy uda się wyrwać z piekła zanim czas stanie w miejscu?

 

„Tylko głupiec nie walczyłby o wolność.”

 

W rodzinie Lewiatanów coraz mniej dobrych chwil. Laura musi zająć się nastoletnimi braćmi męża. Ledwie wiążą koniec z końcem, więc chłopcy trafiają do pracy na budowie. Szybko okazuje się, że w miejscu budowy powstaje obóz prewencyjny dla polskich dzieci. Lewiatanowie nie wahają się ani chwili, gdy trzeba pomóc choć jednemu z nich. To ryzykowna gra, ale warta zachodu, bo świadczy o człowieczeństwie, a z tym jest coraz gorzej w świecie zdominowanym przez zło.

 

Przejmująca opowieść o godności, honorze, lojalności, przyjaźni i odwadze, które wciąż mają swe miejsce w hierarchii wartości, nawet w tak podłym czasie jak wojna. Trzeba wielkiej charyzmy, by potrafić dopuścić je do głosu, gdy króluje strach, rozpacz i niepewność jutra. Czasem właśnie mrok pomaga zapomnieć i zachować resztki człowieczeństwa, bo w pełnym słońcu wszystko wygląda bardziej realnie i przerażająco. Autorka plastycznie oddała klimat okrucieństwa wojny i przekazała emocje towarzyszące kolejnym zdarzeniom. Do końca daje nadzieję, złudzenie rychłego końca dramatu. Nic dziwnego, że czyta się w pełnym napięciu aż do ostatniego zdania. A potem? Reszta niech będzie milczeniem. Ku refleksji.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 303
ISBN: 978-83-8266-143-9
Premiera: 7 września 2022

jaguar

Julia Quinn „Magia pocałunku. Bridgertonowie” Zysk i S-ka

magia-pocalunku-bridgertonowie-tom-7

Od muśnięcia pocałunkiem.

 

Ona go bawiła i irytowała zarazem. On wcale nie był dobrą partią do planowania przyszłości. Jeden doskonały pocałunek wystarczył, aby połączyć tych dwoje, choć wcale do siebie nie pasowali. Niezbadane są wybory serc. Ot co!

 

Obcowanie z Hiacyntą Bridgerton to gwarancja inteligentnie spędzonego czasu, ale i tak uchodziła w towarzystwie za przyjemność, którą należy kosztować w niewielkich dawkach. Zwłaszcza jeśli chodzi o mężczyzn, bo powszechnie wiadomo, że mężczyźni nie lubią kobiet mądrzejszych od siebie. W tym przypadku zdecydowanie tak było, więc Gareth St. Clair postawił sobie trudną misję do spełnienia. Okiełznanie serca Hiacynty to pestka w porównaniu z dorównaniem jej bystremu umysłowi. Ale czego się nie robi dla miłości? Albo dla intratnego interesu?

 

Gareth stał się spadkobiercą barona St. Clair i znalazł się w fatalnym położeniu. Oto bowiem jego ojciec wypiera się własnego ojcostwa i, kto wie, może wkrótce Gareth stanie się biedny jak mysz kościelna, albo w najgorszym przypadku zostanie z długami barona na koncie. Może w starym pamiętniku odnajdzie klucz do sekretu sprzed lat?

 

Hiacynta jest najmłodszą z rodzeństwa Bridgertonów i kolejny sezon nikt nie stara się o jej względy. Ona ma to jednak za nic, bo nie zamążpójście jej teraz w głowie. Jest zbyt bystra, żeby dać się ponieść jakimś tam porywom serca. Może wkrótce zmieni zdanie?

 

Taki związek jest jak igranie z ogniem, ale czy nie o to chodzi w prawdziwym uczuciu? Wulkan emocji, namiętność, a do tego przeszłość, od której nie sposób się uwolnić: oto kolejna odsłona Bridgertonów w pełnej krasie! Julia Quinn z polotem, humorem i niesamowitą lekkością prowadzi czytelników po salonach, w których blichtr wcale nie oślepia na tyle, by nie zauważyć drobinki miłości. Piękno, zadziorność, przekora i osobliwa chęć przebywania w otoczeniu osoby, która irytuje, jest tak mocną mieszanką, że faktycznie, może lepiej smakować ją w małych dawkach. Uwielbiam tak dynamiczne, ekspresyjne, wciągające powieści! Po raz kolejny warto zajrzeć do Bridgertonów. Tu nigdy nie ma miejsca na przewidywalność i nudę!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 440
ISBN: 978-83-8202-689-4
Premiera: 13 września 2022

zysk i ska

Katarzyna Kielecka „Znajda” Szara Godzina

znajda

Zachować szanse na życie.

 

Czy to normalne, aby dzieci patrzyły na spalone wioski, ofiary mordu i grabieży? Dlaczego świat dorosłym funduje krew nawet na dziecięcych zabawkach? Jak długo można uciekać, szukać ratunku, błądzić nocą po lesie, aby zachować szanse na życie? Katarzyna Kielecka uderza w mocne tony, aby pokazać, że wojna dorosłych to piekło dla dzieci, które niewiele z tej wojny rozumieją, ale są w jej środku i też walczą.

 

Kiedy 1 września 1939 roku pierwsze bomby spadły na Wieluń, beztroskie dzieciństwo sześcioletniego Lolka drastycznie dobiegło końca. Przyszedł czas strachu, niepewności, ucieczki i dbania o każdy krok, aby żaden nie okazał się fałszywy. Nie było czasu na zastanowienie. Ojciec, aby uratować dzieci, musiał podjąć dramatyczną decyzję, a te z minuty na minutę stały się odpowiedzialne za siebie. W tej czasoprzestrzeni śledzimy losy rodziny Sitarzy, dla których pierwsze minuty wojny zmieniły wszystko.

 

Rok 2022. Matylda pracuje w bankowej korporacji. W sylwestrową noc przyłapuje męża na zdradzie. Jej osobisty dramat zacznie splatać się z historią pewnej staruszki, która podziemnym przejściu sprzedaje własnoręcznie wykonane szaliki, czapki, skarpetki i Pikotki. Czas przeszły zacznie ściśle splatać się z teraźniejszym. To nie będzie zwyczajna znajomość, a zwykłe metalowe szydełko urośnie do rangi symbolu wolności i nadziei.

 

Dwa plany czasowe, odmienna narracja i ludzkie dramaty, które mają wpływ na losy przyszłych pokoleń. Przeszłość bowiem zawsze odciska ślad na teraźniejszości, czy tego chcemy, czy nie. Autorka świetnie to pokazała, a przy tym zafundowała czytelnikom morze emocji.

 

„Człowiek rzadko ma komfort wyboru czarnego lub białego. Zazwyczaj szamocze się między mniejszym a większym złem lub między swoim a cudzym dobrem.”

 

„Znajda” to powieść,  którą trzeba czytać niespiesznie, choć wiem, że to trudne, bo kolejne zdarzenia wzmagają apetyt na szukanie rozstrzygnięć, by uspokoić rozedrgane emocje. Dziecięce wojenne losy są bowiem na tyle przejmujące, że nie sposób spokojnie zasnąć, gdy przeszło się tak długa drogę z bohaterami. Doskonały jest tu zabieg łączenia dwóch czasoprzestrzeni, bo dzięki temu lepiej widać, jakie problemy trapią nas współcześnie i nad czym biadolimy, gdy gdzieś, kiedyś trzeba było uciekać nocą w jednej bluzce  z kromką chleba w ręku. To również świetne pole dla zrozumienia, że nie sposób uciec od przeszłości, zapomnieć, wymazać ją z pamięci. Ona wraca, czy tego chcemy, czy nie. Niezwykła książka.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-6710-257-5
Premiera: 31 sierpnia 2022

szaragodzina

Iwona Mejza „Rodzinne strony. Miasteczko Anielin” Dragon

rodzinne-strony-miasteczko-anielin-tom-2

Żyj chwilą.

 

Powrót w rodzinne strony zawsze wiąże się z emocjami. Mogą to być różne emocje, ale jedno jest pewne, sentyment będzie wśród nich kluczowy. Tak też jest z powrotem bohaterów do Anielina, gdzie tyle pięknych przeżytych chwil, a jeszcze więcej wciąż przed nimi.

 

Przyjaźń, lojalność, życzliwość, ciepło, bezinteresowność i bliskość. W miasteczku Anielin wciąż ich nie brakuje, więc nie dziwi, że Marcin wraca tam, gdzie jest Marta i Pola, bo wciąż mu na nich zależy. To może być trudny powrót, bo nie wiadomo, czy wpływ przeszłości nie zaważy na teraźniejszości i planach na przyszłość. Ważne, że próba została podjęta, bo to pierwszy krok do nadziei. Bo przeszłość to nie tylko ciężar, ale również ziarenko, które wnosi się do dalszego życia.

 

Czas, który bezpowrotnie minął, często jest idealizowany. Kryje się w tym pewna pułapka, bo wcale nie ma pewności, że ten ideał z przeszłości były tak samo idealny teraz. Raz podjęte decyzje są bezpowrotne i nie sposób wciąż zadawać sobie pytanie: co by było, gdyby. Natura człowieka jest jednak taka, że to, co niewidoczne dla oczu zwykle jest wyjątkowe, a to, co mamy tuż pod ręką wydaje się nijakie. Historia przedstawiona w tej powieści jednoznacznie podkreśla, ze warto zdjąć klapki z oczu i śmiało iść do przodu, nawet z balastem przeszłości.

 

Pięknie i klimatycznie jest w Anielinie. Chciałoby się usiąść z bohaterami w pizzerii Romano, porozmawiać, wypić dobrą herbatę i oddać się codzienności, w której jest tak błogo, zwyczajnie, niespiesznie. Uniwersalne prawdy brzmią tu jakoś bardziej wyraźnie, a problemy stają się możliwe do rozwiązania. Bo prawdziwa sztuka życia polega na cieszeniu się każdą chwilą, tu i teraz, a nie gdzieś, kiedyś…

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-8274-192-6
Premiera: 7 września 2022

dragon

Ann Patchett „Belcanto” Znak Literanova

belcanto

Odnaleźć piękno.

 

„Belcanto” jest studium ludzkich odruchów w chwilach niespodziewanych zdarzeń. Udowadnia, że człowiek jest taką istotą, która jest w stanie oswoić się w każdej, nawet bardzo trudnej sytuacji. I zawsze potrafi odnaleźć piękno, nawet tam, gdzie nie ma prawa istnieć.

 

Japoński przedsiębiorca, Hosokawa, od lat podziwia talent słynnej śpiewaczki operowej, Roxane Coss. Kiedy zostaje zaproszony do jednego z południowoamerykańskich państw na swoje urodziny zorganizowane przez wysokich dostojników państwowych, a przyjęcie ma uświetnić występ śpiewaczki, jest zachwycony. Przyjęcie zmienia się jednak w koszmar, bo grupa terrorystów opanowuje dom wiceprezydenta, w którym odbywa się uroczystość. Celem ataku miał być prezydent, ale ten nie pojawił się na przyjęciu. Terroryści nie cofają się i przetrzymują gości jako zakładników. Wtedy zostają wyzwolone różne ludzkie instynkty, emocje i uczucia. Jest czas na przemyślenia i obserwację najbliższego otoczenia. To, co dotąd wydawało się piękne, okazuje się banalne i nieidealne. W tej ponurej dżungli niepewności i chaosu zapanuje atmosfera nostalgii i refleksji nad życiem. Będzie czas na jego przewartościowanie, a nawet na rodzące się uczucia.

 

„Belcanto” opowiedziane jest w dość niespieszny sposób, stąd tyle miejsca na głębsze refleksje. Autorka zauważa i wskazuje na detale, które z pewnością by umknęły w normalnych okolicznościach. Uwięzienie, zależność od innych, w dużej mierze odbiera nadzieję na spokój, ale też otwiera oczy na to, co dotąd było na tyle niewyraźne, że umykało niczym niteczka białego lata w słońcu. Gdzieś, między strachem i bezradnością znajdzie się też miejsce na odwagę i potrzebę dialogu. Bo siłę i kruchość łączy jedno: emocje. Niecodzienne więzi mają prawo bytu, choć nikt by się tego nie spodziewał. Przeczytajcie koniecznie tę zastanawiającą książkę, aby przekonać się, że nie zawsze wszystko jest oczywiste, nazwane i poznane.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-2408-389-3
Premiera: 7 września 2022

 

« Starsze wpisy