Konkurs z książką „Ironia losu”
Rozstrzygnięcie konkursu. Dziękuję wszystkim uczestnikom! Książkę wygrywa:
Kinga K.
Gratulacje! Wskazana osoba proszona jest o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 15.01.2016 godz. 10.00 będzie równoznaczny z przekazaniem nagrody kolejnej osobie): kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.
Za egzemplarz konkursowy dziękuję Wydawnictwu Novae Res.
KONKURS!!!
Wraz z Wydawnictwem Novae Res zapraszam do udziału w konkursie!
Do wygrania książka autorstwa Laurencji Wons pt. „Ironia losu”!
Opis wydawcy: Ironia losu to wzruszająca i pokrzepiająca opowieść o miłości, dojrzałości i odpowiedzialności za życiowe decyzje. Książka pełna rodzinnego ciepła, subtelnych i ujmujących obrazów, a także nieoczywistych refleksji nad szczęściem, uczuciami, samowiedzą i dążeniami człowieka. Ucieszy optymistów ceniących pogodne przesłanie literatury, zaś strapionym i zagubionym wśród życiowych wyborów Czytelnikom z pewnością doda otuchy.
Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu poniżej dokończyć zdanie: Kalkulacja w miłości…
Ważne, aby było to jedno zdanie!
Pozostałe warunki konkursu:
– udostępnienie konkursowego wpisu na Facebook’u (publicznie na swoim profilu)
– zaproszenie znajomych do udziału w konkursie i polubienia profilu „Książki w eterze”
Wśród wszystkich uczestników zostanie wyłoniony laureat. Na zgłoszenia czekam do godz. 20.00 w środę 13 stycznia 2016 roku. Powodzenia!



Kalkulacja w miłości…jest bardzo ważna by być szczęśliwym;)
Kalkulacja w miłości …. jest tym samym co brudna woda dla łososia.
Kalkulacja w milosci to wybor drugiego czlowieka na dobre i na zle , aby moc kiedys powiedziec : ” WYGRALEM SWOIM WYBOREM LOS NA LOTERII -BYLEM SZCZESLIWY!” 🙂
Kalkulacja w miłości jest zbędna (jeśli miłość jest prawdziwa).
Kalkulacja w miłości jest niepotrzebna, bo czymże jest kalkulacja w związku z naszymi uczuciami.
kalkulacja w miłości… miłości się nie kalkuluje ani nie przelicza – miłość się przeżywa taką jaka jest.
Kalkulacja w miłości jest nie do przyjęcia, bo prawdziwa miłość jest spontaniczna.
Kalkulacja w miłości nie istnieje chyba że jest to miłość z wyrachowania i dla zysku.Czasem się zdarza ale dla mnie taka nie istnieje.
Kalkulacja w milosci … kiedys niezbednik, teraz kojarzona z wyrachowaniem, bywa oplacalna, ale zazwyczaj na krotka mete :_)
Kalkulacja w miłości to drgnienie rozumu obrane z otoczki romantyzmu i porywów namiętności;-)!
Kalkulacja w miłości sprawia, że często za dużo myślimy, zamiast kierować się głosem serca.
Kalkulacja w miłości cechuje osoby kierujące się w pierwszej mierze rozsądkiem, tudzież takie, które wiele już w swoim życiu przeszły.
Kalkulacja w miłości nie popłaca i jest całkowitym zaprzeczeniem bogatego w uczucia, znaki, dobroć przekazywanej sobie na codzień zakochanych w sobie ludzi.
Kalkulacja w miłości zawsze wychodzi bokiem,wiem to z doświadczenia i już dawno przestałam kombinować na temat miłości,po prostu musi być szczerość i zaufanie,inaczej wszystko bierze w łeb.
Kalkulacja w miłości nie istnieje, bo jeśli kochamy kogoś całym sercem, to nie kalkulujemy cy nam się opłaca być z daną czy mamy z tego jakieś zyski. Są kobiety wyrachowane, co na kasę lecą i wtedy one kalkulują czy dany facet to dobra partia. Ja takie kobiety potępiam.
Kalkulacja w miłości to jedna niewiadoma,wynik zależy od nas samych.
Kalkulacja w miłości to równowaga ,ale czasem musi być przewaga czyjeś strony nigdy nie ma pół na pół.
Kalkulacja w miłości jest jak czekoladki bez opakowania, nie można podglądać na jaki smak się trafi 😉
Kalkulacja w miłości to inaczej sex i pieniądze.`
Kalkulacja w miłości to inaczej seks i pieniądze.
Kalkulacja w miłości nigdy nie wychodzi nikomu na dobre.
Kalkulacja w miłości nie istnieje ,bo albo kalkulacja albo miłość . Miłość jest spontaniczna to poryw serca ,coś co się czuje a nie kalkuluje 🙂
Kalkulacja w miłości to tak jakby tej miłości naprawdę nie bylo.
Kalkulacja w miłości to igranie z Losem.
Kalkulacja w miłości to próba oszukania Przeznaczenia.
Kalkulacja w miłości jeżeli się pojawiaćp to oznacza,że miłość nie jest prawdziwa i z drugą osobą nie jesteśmy dlatego,że ją kochamy tylko dlatego,że możemy w ten sposób osiągnąć różne korzyści np finansowe albo awans w pracy.
…nie opłaca się, lepiej dobrze wypłukać się z przeszłości, być otwartym na przyszłość, a nie przeliczać 🙂
kalkulacja w miłości…. całkiem niepotrzebna.
Kalkulacja w miłości to nie bilans materialnych zysków i strat, a liczba lat, miesięcy i dni wspólnego bycia ze sobą, szanując się nawzajem, akceptując wady drugiej osoby, darząc się uczuciem, które jest poparte czynami, a nie tylko słowem, i przebaczając sobie.
Kalkulacja w miłości to jak próba stworzenia wzoru matematycznego na codzienny dobry humor z rana (zamiast się cieszyć dniem, będzie nieodłączne poczucie porażki, że to ciągle nie ten wzór…)
Kalkulacja w miłości to jak duży kop w dupę 🙂
Kalkulacja w miłości może stać się przyczyną oziębłości.
Kalkulacja w miłości jest głupotą, czynnikiem powoli wyniszczającym związek od korzeni…
Kalkulacja w miłości jest niemożliwa i może zaprowadzić jedynie na manowce, bo miłość to czyste i niezwykle silne uczucie – podporządkowanie uczucia rozumowi i logice (bo na czymże innym oparta jest kalkulacja) to beznadziejna próba z góry skazana na niepowodzenie.
Kalkulacja w miłości… nie daje dobrego wyniku, ponieważ miłość to najpiękniejsze uczucie, którego nie da się na nic przeliczyć, jest darem serca ofiarowanym sercu drugiego człowieka, opiera się na zaufaniu, szczerości i zgodzie, a gdy zaczynamy ją kalkulować, wtedy przestaje być bezinteresowna i pojawiają się problemy.
Kalkulacja w miłości to głupota, zabija każdą miłość…
Kalkulacja w miłości…jest jak życie bez książek:)
Kalkulacja w miłości jest zakazana bo szczęścia się nie kalkuluje tylko miłością buduje
Kalkulacja w miłości się nie mieści…
Kalkulacja w miłości przyprawia mnie o mdłości.
Kalkulacja w miłości się nie opłaca, bo miłość to nie finanse, nie można na niej zaoszczędzić, co najwyżej można na niej zyskać. 🙂
Kalkulacja w miłości, korzyści nie przynosi, bo suma sumarum na zero wychodzisz.
Kalkulacja w miłości nie kalkuluje, bo miłość chodzi swoimi ścieżkami.
„Kalkulacja w miłości” to według mnie oksymoron, antylogia, czy jak kto woli epitet sprzeczny – czyli zestawienie wyrazów/pojęć o przeciwstawnym, wykluczającym się wzajemnie znaczeniu!
Kalkulacja w miłości ….. u mnie nie ma czegoś takiego. Miłość musi być czysta i szczera a kalkulacja nie wróży niczego dobrego.
Kalkulacja w miłości nijak ma się do codziennego życia,
bo to nie rachunek bankowy ani serek z terminem do spożycia,
nie da się w miłości niczego zaplanować albo przewiedzieć ,
można tylko kochać,starać się i dla drugiej osoby wszystkiego co najlepsze chcieć…
Kalkulacja w miłości to zbrodnia na uczuciach.
Kalkulacja w miłości prowadzi do braku miłości. 🙂
Kalkulacja w miłości jest ciągem niewiadomych sytuacji ale zawsze wychodzimy albo na plus albo na minus
Kalkulacja w miłości nie powinna mieć miejsca, bo czy można kupić kogoś miłość choćby za milion dolarów? Człowieka można kupić, owszem, ale jego miłości na pewno nie.
Kalkulacja w miłości nigdy nie popłaca, bo
Kiedy
Ambicja
Lub
Korzyści
Umacniają swą
Lokatę,
Angażowanie się
Często
Jest
Absurdalne.
🙂
Kalkulacja w miłości to rzecz niemożliwa.
Kalkulacja w miłości to nic innego jak ROZSĄDEK bez którego skazani jesteśmy na niepowodzenie…
Kalkulacja w miłości to nić innego jak przeliczanie zysków i strat-racjonalna lokata uczuć-a przecież miłości nie da się kupić…
Kalkulacja w miłości:
ja daję siebie + ty dajesz siebie = tworzymy pełne i bogate w uczucia słowo „MY”.