Archive for Author Aneta Kwaśniewska

Ewa Bauer „Na zboczu góry” Prozami

W labiryncie niewiadomych.

 

Kiedy dorosłość zapukała do drzwi szopy, zmieniło się wszystko. Teraz Jos mógł decydować o losie własnym i cudzym, a nade wszystko mógł realizować wielką pasję ojca. Życie stało się zupełnie inne, a zależne od niego ptactwo i ludzie patrzyli zalęknionym wzrokiem na swego pana. Foie gras zawsze miało wyjątkowy smak. Tak wyjątkowy, jak samo życie…

 

Magda i Michał planują ślub. Tyle planów przed nimi. Zanim ślub, jadą w podróż przedślubną do Hiszpanii, gdzie zamierzają spędzić błogo czas i odwiedzić kilka mniej uczęszczanych miejsc. Skromny budżet to świetne pole dla wyobraźni, więc młodzi są otwarci na spontaniczność. już od samego początku pobyt w Hiszpanii okazuje się niewypałem. Muszą dzielić apartament ze starszym panem, który jest jak natręt, wciąż proponując im swoje towarzystwo. Młodzi, chcąc uniknąć Stanisława choć na jeden dzień, wyruszają wynajętym skuterem w góry, by eksplorować jaskinie. Szybko tracą orientację w terenie. Gdy na ich drodze staje mężczyzna, widzą w nim wybawienie. Zaprasza ich do górskiej chaty, gdzie ich życie nabierze zupełnie innego wymiaru. Kim jest Jos i czy młodym uda się dotrzeć do hotelu?

 

Szybko okazuje się, że Magda i Michał nie są pierwszymi turystami, którzy zaginęli w tym zakątku hiszpańskich gór. W akcję poszukiwawcza angażuje się prywatny detektyw z Zoją, przyjaciółką Magdy. Relacje Nikoli wskazują na górska chatkę. Ta dziewczyna też sporo przeżyła w tym miejscu. Jak poskładać poszczególne elementy układanki?

 

Wstrząsający thriller, który przeszywa strachem na wskroś. Niewiadoma, nieoczekiwane zwroty akcji, mroczne sekrety i meandry ludzkiej psychiki składają się tu na imponującą fabułę i mrożącą krew żyłach akcję. Ewa Bauer pyta czytelników, jak podoba się w tej mrocznej odsłonie. Ech, bardzo się podoba! Napięcie rośnie z każdą stroną, niepokój chodzi po plecach, a finalny wstręt i niedowierzanie wbijają w fotel. Ciii! Nic więcej nie powiem, bo to trzeba przeczytać i doświadczyć niecodziennych emocji na własnej skórze. Stanowczo polecam!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 360
ISBN: 978-83-6717-379-7
Premiera: 18 kwietnia 2024

Mateusz Glen Ta Jedna Ciotka „Boże, Beata!” Znak JednymSłowem

Sensacyjny wywczas.

 

Każdemu należy się odrobina relaksu, więc również Ta Jedna Ciotka pozwala sobie na małe co nieco. Wywczas w Ciechocinku ma być lekiem na całe zło, tymczasem okazuje się niezłą sensacja, w której nie zabraknie przewinień i odrobiny cieplejszych uczuć.

 

Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle, czyli Ta Jedna Ciotka w akcji pełnej intryg, pozytywnych myśli i morza dobrego humoru. Trzeba mieć oczu i uszy szeroko otwarte, nawet w sanatorium, bo najciemniej zawsze pod latarnią, nieprawdaż?

 

Ta Jedna Ciotka już w czasie podróży poznaje ciekawych ludzi. Niespodziewanie, każda ze spotkanych osób odegra ważną role w jej niebywałym, pełnym przygód życiu. Ciotka ma cięty język, więc z pewnością nie da sobie w kaszę dmuchać, a to oznacza jedno: kłopoty.

 

Uzdrowiskowa intryga Dietostop Plus ma podwójne dno. Cudowne pigułki na odchudzanie maja branie, ale Ciotka jest czujna. Toć oczywiście!

 

„Każda z was ma w sobie potencjał, by szerzyć wiedzę i techniki, które prowadzą nas prosto do zwycięstwa w tej odchudzającej drodze.”

 

Zdemaskowanie Rudej to nie bułka z masłem, ale Ta Jedyna Ciotka wie, co robi. Ło pierunie! Nawet jak poleją się łzy, to nie ma strachu. W końcu ciotkowe „łzy są słone, jak woda w Zatoce Puckiej”, więc warte są zachodu.

 

Facet przebrany za babkę? Niby nic fenomenalnego, a jednak w wykonaniu Glena jest tak jakoś wyjątkowo. Może dlatego, że mówi całą prawdę o życiu? A może dzięki prostocie staje się automatycznie szalenie bliski milionom fanom? Nie wiem. Wiem za to, ze to się czyta. I ogląda. Zacne! A takie proste. Co tu dużo mówić, tylko u Glena pępek to kudłata kopalnia paprochów, a Taryfowy Gbur na słowa Ciotki otwiera oczy szerzej niż kościelny drzwi kościoła w czerwcu. Dobra zabawa murowana! Polecam!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-2409-872-9
Premiera: 15 maja 2024

Paulina Małek „Koniec diety! Jak odczepić się od swojego ciała i naprawić relację z jedzeniem” Buchmann

Uzdrowić związek z jedzeniem.

 

Jak bez stereotypów myśleć o jedzeniu? Czy da się nie ulegać kulturze diety?  Fatfobia to rodzaj retoryki, która poddana jest ideałowi piękna, ale czy to piękno faktycznie zależy od rozmiaru ubrania?

 

Autorka proponuje metodę jedzenia intuicyjnego i odejście od stygmatyzacji na rzecz wypracowania własnego podejścia do jedzenia. Każdy jest bowiem inny i w tym tkwi piękno.

 

Klucz do odmiany to cierpliwość. Neutralność ciała nie jest celem, a raczej pracą w toku, do czego nieustannie trzeba wracać. Oduczenie się pewnych rzeczy, których tak długo nas uczono, może potrwać, ale gra warta jest świeczki. Nie chodzi bowiem o to, by się stale odchudzać, ale by zdrowo jeść. Jaka jest definicja zdrowia? Na pewno nie wiąże się z napiętnowaniem wagi i stresem związanym z dodatkowymi kilogramami. Stąd już krok do depresji, więc koniec diety! Czas na działanie!

 

Wielkim plusem jedzenia intuicyjnego jest różnorodność, a regularne jedzenie, zamiast głodzenia się, to klucz do dobrego samopoczucia. Uzdrowienie związku z jedzeniem zapewni postrzeganie ciała jako godnego zaufania.

 

Dzięki tej książce łatwiej skończyć wojnę z jedzeniem i wkroczyć na pokojową drogę do zdrowia. Autorka konkretnie zwraca uwagę na fundamentalną potrzebę zaspokojenia głodu, obalając mity żywieniowe. Skupia się na tym, co ważne dla zdrowia i odrzuca precz stereotypy i uprzedzenia. Utrata kilogramów nie jest miarą sukcesu, aa dobre samopoczucie i świetna kondycja wcale nie zależą od naszej wagi.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 272
ISBN: 978-83-8319-582-7
Premiera: 15 maja 2024

Mercè Rodoreda „Rozbite lustro” Marginesy

Ciężar nostalgii.

 

Pęknięcia na idealnej tafli szkła. Tym zdaniem można oddać klimat dominujący w powieści Rodoredy. Ideałem jest tu pewna arystokratyczna katalońska rodzina. Pęknięcia to niedociągnięcia, których jest mnóstwo w każdej rodzinie, bez względu na stan czy pochodzenie. Postacie występujące w „Rozbitym lustrze” nie są wystarczająco spójne. Chwilami łatwo zgubić wątek, bo autorka sprytnie przenosi akcję do zupełnie innego pokolenia. Każda z postaci nosi swoistego rodzaju ciężar nostalgii i dowiadujemy się o nim w wyjątkowy, bo poruszający zmysły sposób. niecodzienny to zabieg i z pewnością trzeba się z nim oswoić, ale wierzcie, warto!

 

Tersa Goday, Salvador Valldaura, Sofia, Eladi Farriols, Armanda oraz wiele drugoplanowych postaci składa się na historie rodziny poszukującej własnej drogi, bezpieczeństwa i szczęścia. Czasem stać ich na porywy uczuć, by innym razem stawiać na racjonalizm. Jedna rodzina, opuszczony dom, smutny ogród i ludzkie losy. Mieszanka emocji gwarantowana.

 

Ta książka to cały wachlarz symboli, a dominującym jest lustro codziennego dnia, w którym sami dla siebie stajemy się obcy. Dobrze jest marzyć, ale czy jesteśmy pewni, ze po drugiej stronie lustra będzie lepiej? Jak dotknąć snu nie rozbijając lustra? Tak wiele tu pytań o sens życia, tak wiele dróg rozwiązania.

 

Rodereda rozbudza ciekawość, buduje napięcie, a kolejne sekrety wprowadzają element zaskoczenia i konsternacji. Samo życie! Przecież w każdej rodzinie znajdziemy historie, o których można długo opowiadać. W „Rozbitym lustrze” prawda kryje się za woalem pozorów, a iluzja dominuje w codzienności. Nie sposób oddać tej książki słowami. To trzeba przeczytać!

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 668
ISBN: 978-83-6799-608-2
Przekład: Anna Sawicka
Premiera: 24 kwietnia 2024

Anna Sakowicz „Moja matka pestka” W.A.B

Miłość odgrzebana z gruzowiska.

 

Bywa tak, że to, co wydaje się złe i niewygodne, okazuje się prawdziwym wybawieniem i furtką do czegoś zupełnie nowego. Z kolei pozorna wolność wcale nie jest tak atrakcyjna, gdy nie ma w niej prawdziwego uczucia. Jednak by się o tym przekonać, trzeba przejść długą, wyboistą i traumatyczną drogę.

 

Natasza taką drogę przeszła. Całą sobą. Od dzieciństwa. Niedoceniana przez matkę, porównywana do młodszej idealnej siostry, nie miała szans na rozwinięcie skrzydeł. Zawsze była gorsza, nie taka, nawet wtedy, gdy Julia zmarła. Przemoc psychiczna była znacznie gorsza od fizycznej, choć ta też się czasem zdarzała. Cecylia została przez Nataszę zapamiętana jako okrutna, bezduszna, niekochająca matka. Na szczęście od dziewiętnastego roku życia nie musi już jej oglądać. Natasza uciekła z rodzinnego domu przy pierwszej możliwej okazji. Czy tęskniła? Zdecydowanie nie, bo miała własne, uporządkowane piękne życie. Nowe mieszkanie, cudowny narzeczony, dobra praca. Czego chcieć więcej!

 

Jeden dzień zmienia wszystko. Kiedy opiekunka matki przywozi ją do Nataszy, zwiastuje to początek problemów. Okazuje się, że matka ma alzheimera, a ojciec właśnie zmarł. W dodatku opiekunka rezygnuje z pracy, więc Cecylia musi zostać pod opieką Nataszy. To tylko wierzchołek góry lodowej, bo im więcej dni upływa, tym większe problemy i wyzwania staja przed Nataszą. Szybko okazuje się, że opieka nad chorą to nie bułka  z masłem, a Patryk, narzeczony Nataszy, nie zamierza brać w tym udziału. Szef Nataszy przestaje tolerować długie nieobecności, zaś przyjaciółki powoli się odwracają. Pozostaje smutek, bezradność i samotność. Może brzmi to niewiarygodnie, ale właśnie te emocje okażą się one zbawienne dla dziewczyny.

 

„Zalegała we mnie przez lata mojej pozornej wolności, a teraz znów się rozrosła, znów uwiera i znów znajduje się w samym środku mnie. Na powrót jest twarda, czasami uciska od wewnątrz, lecz już wiem, że nigdy się jej nie pozbędę, że to daremny trud.”

 

Niebywała postawa Nataszy prowadzi ją przez istną katorgę, ale w efekcie przynosi ukojenie, zrozumienie i zbawienne rozliczenie z przeszłością. Poszukiwanie relacji i dojrzewanie do prawdziwych uczuć jest tu wyjątkowo bolesne, ale warte zachodu. Okazuje się, że nawet najgorsze wspomnienia mogą w głębi kryć maleńką cząstkę uczucia, które może rozkwitnąć, gdy da się mu wykiełkować.

 

Pozorna otoczka bywa ułudą, a ucieczka odroczeniem w czasie tak istotnego dla spokoju pojednania. Przedstawienie zmagań z chorobą Alzheimera w tak sugestywny sposób, niewątpliwe daje wiele do myślenia. Dawno nie przeczytałam tak dobrej, wzruszającej powieści obyczajowej. Łzy w finale murowane!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 368
ISBN: 978-83-8319-580-3
Premiera: 5 czerwca 2024

« Starsze wpisy