Konkurs z książką Aleksandry Tyl „Magiczne lato”

magiczne_lato_gotowaUwaga! Rozstrzygnięcie konkursu! Książkę „Magiczne lato” wygrywają:

Tymon, Dorota i kosmos

Gratulacje! Laureaci proszeni o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody. Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na Facebookowym profilu Książki w eterze.

 

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prozami/Literatura Inspiruje za egzemplarze konkursowe.


Wraz z Wydawnictwem Prozami http://prozami.pl i Literatura Inspiruje http://literaturainspiruje.pl zapraszam do udziału w konkursie!

 

Do wygrania 3 egzemplarze książki Aleksandry Tyl „Magiczne lato”

 

Opis wydawcy: Alicja jest samotną matką siedmioletniej Matyldy. Córka bez przerwy choruje, ma obniżoną odporność. Za radą lekarki wyjeżdżają na wieś, żeby dziecko zmieniło klimat i z dala od smogu miasta nabierało sił. Zatrzymują się u dalekiej ciotki – Józefiny. Alicja dopiero na miejscu dowiaduje się, że staruszka para się zielarstwem, a jej specjalnością są miłosne eliksiry.
Zapraszam do przeczytania mojej recenzji: http://ksiazkiweterze.pl/k2/w1/2015/07/10/aleksandra-tyl-magiczne-lato-wydawnictwo-prozami/

 

Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu poniżej napisać, co myślicie o okładce tej książki? Udostępnienie informacji o konkursie na Facebooku mile widziane. Konkurs trwa do godz. 21.00 w sobotę 11 lipca 2015 roku. Wśród uczestników zostaną wyłonieni laureaci. Nie zwlekajcie!

62 komentarze

  1. Paulina pisze:

    Recenzję już przeczytałam książka zapowiada sie rewelacyjnie. Co myślę o okładcę : ma w sobię tą magie z tytułu, jest cudownie delikatna i ten minimalny usmiech na twarzy kobiety pokazuję że jest tez i tajemnicza

  2. Monika pisze:

    Okładka bardzo zachęcająca zmysłowa i słoneczna idealna jako letnia lektura zresztą sam tytuł zachęca do wejścia w świat tej książki 🙂

  3. Anna Nowak pisze:

    Lato, ciepło, słońce, delikatność, subtelność, słodycz, szczęście – to słowa, które są skojarzeniami z okładką. Niestety, nie wyróżnia się zbytnio od innych „letnich” powieści. Pozdrawiam Anna

  4. Okładka jest magiczna.
    Kobieta na okładce jest piękna niczym leśna rusałka, która swoją tajemniczą historią kusi czytelnika .
    Okładka zachwyca mnie swoim pięknem i zachęca aby ją dotknąć, poczuć i przygarnąć do serca.

    Ech… Tylko ją kochać ♥

    Ewelina Anna Chojnacka
    eve_ew@wp.pl

  5. kinga pisze:

    Kojarzy mi się z magiczną opowieścią, w uroczym zakątku. A bohaterka, taka niewinna, piękna i wrażliwa zapewne pokaże te cechy charakteru, które zaskoczą wiele czytelniczek 😉

  6. Izabela pisze:

    Okładka na pierwszy rzut oka przywołuje we mnie skojarzenie nie z latem ile ze ślubem. Kwiaty wplecione we włosy, misterne uczesanie i spuszczony wzrok – jak u nieśmiałej panny młodej. Do tego dodam, że moment uchwycony na okładce przypomina mi chwile nie przed ślubem, lecz tuż przed nocą poślubną. Już następnego dnia wszystko będzie inne. A teraz trwa magia wyjątkowej nocy.

  7. magda3003 pisze:

    Okładka bije świeżością i ciepłem. Dziewczyna na niej wygląda jakby za chwile miała iść do ślubu,jest skupiona i jakby troszkę stremowana, a może właśnie myśli o miłości która ją dopiero spotka i z utęsknieniem na nią czeka?Z pewnością okładką bardzo zachęca swoją tajemniczością do przeczytania tej książki. Bardzo chętnie sięgnęłabym po tę lekturę.

  8. Marta pisze:

    Pierwsza myśl, która przychodzi mi do głowy to romantyczność. Okładka emanuje pozytywnymi emocjami. O tym, że dziewczyna na niej umieszczona jest piękna chyba nie trzeba wspominać. Od dziecka wpaja się nam, że nie wolno oceniać książki po okładce, ale zróbmy wyjątek (taki potwierdzający regułę? – nie sądzę). Opowieść Aleksandry Tyl musi być o miłości. O zawiłych, magicznych uczuciach, które pojawiają się na wiosnę, ale rozkwitają właśnie latem. Pastelowe kolory, które tak kochają kobiety, zachęcają do sięgnięcia właśnie po nią. Zresztą, któraż dziewczyna nie chce nosić kwiatów we włosach?

  9. Lucyna Pięta pisze:

    Okładka idealnie pasuje do tytułu książki. Piękna kobieta otoczona letnimi kwiatami, tchnie powiewem młodości , świeżości zapachu kwiatów. Dziewczyna jest zamyślona, może myśli o swojej wielkiej miłości.

  10. Asia Szach pisze:

    Okładka powinna przyciągać potencjalnego czytelnika, posiadać magię – ona to w sobie ma. Otacza ją pewna aura tajemnicy, zmysłowości ale także czystości i niewinności. urzekł mnie ten stroik na głowie kobiety, dla mnie kojarzy się ze ślubnym upięciem, a jak ślub to miłość – taka ze mnie romantyczka 😉 Na pewno zwróciłabym uwagę na tę książkę w księgarni 🙂

  11. marta m pisze:

    Okładka kojarzy mi się z tajemniczym,rajskim ogrodem,gdzie bez wstydu i w błogim spokoju możemy obcować ze swoim ciałem i duszą pośród wonnych kwiatów i ziół.

  12. Ewelina Bondyra pisze:

    Widząc okładkę książki, na pierwszy planie ukazuje się piętna, młoda dziewczyna, trochę zawstydzona ze spuszczonym wzrokiem w dół. Od razu przedstawia mi się jej historia. Prawdopodobnie została bardzo doświadczona przez życie- przeżyła nieszczęśliwą miłość. Przez to bała się zaufać innemu mężczyźnie, aby odciąć się od rzeczywistości, codziennego zgiełku, wyjeżdża na wieś. Tam zaprzyjaźnia się starszą panią, która umie „czytać” w myślach ludzi. Tytuł podpowiada, że było to magiczne lato, więc może zjawił się jednak ktoś, kto z wielkim trudem, ale zdobył jej serce, a ona z wielką nieśmiałością porzuca bolesne wspomnienia i przyjmuje miłość…

  13. Kamilan pisze:

    Piękna okładka, aż pachnie ziołami z jej dołu czyli między innymi miętą i rumiankiem 🙂 Zapowiada, iż strony ksiażki będą też tak pachniały. Dzika mięta i odkrywanie dzikości i piekna natury, aż czuję ja teraz kiedy piszę. A po przeczytaniu recenzji myślę, że oddaje sedno opowieści, bo warto ukryć sie posród natury by odnależć swoja prawdziwą naturę, pokochać siebie i korzystać z tego co przynoszą nam pola, łąki, lasy. Nie powiem, że okładka nie jest mi bliska, bo sama posiadam mini ziołowy ogródek (balkon) i korzystam z darów natury, robie magiczne dla zdrowia mikstury, więc pewnie z ciotką Józefiną wiele mnie łaczy.

  14. Katarzyna Chomej pisze:

    Kiedy byłam w księgarni, ta książka od razu wpadła w moje ręce, dzisiaj wchodzę na facebooka a tam znowu ona, prawie jak przeznaczenie, kiedy ją zobaczyłam po raz pierwszy od razu pomyślałam że okładka jest piękna z idealnie dobranymi kolorami. Widać na niej lekkość oraz zwiewność. Trzymając powieść w ręce, nie mogłam się napatrzeć nie tylko ze względu na prostotę okładki która ma w sobie nutę estetycznych doznań. Przyjemne było półtwarde wydanie, które nie rozpada się wertując kartki,trzyma w ryzach wszystkie strony.Szkoda, że nie każde wydawnictwo dba o tak piękną oprawę dla swoich historii. Od pierwszej chwili jej ujrzenia pomyślałam że chciałabym przeczytać tą książkę, oraz postawić ją w honorowym miejscu na półce, ponieważ jest po prostu cudowna, a skoro sama okładka tak przyciąga czytelnika to jestem pewna że nie mogłabym się oderwać również od jej zawartości.

  15. Biblioteka w Łysołajach pisze:

    Okładka przywodzi na myśl eteryczną nimfę, która zamyślona i zakochana idzie letnia łąką na spotkanie. Taką nimfą może być każda z NAS jeśli tylko damy się ponieść emocjom i marzeniom i na chwilę chociaż zapomnimy o otaczającej szarości. OKŁADKA niezmiernie zachęca do przeczytania zawartości 🙂

  16. Marta Filipczak pisze:

    Opis i tytuł książki zawiera w sobie magię, a okładka, moim zdaniem, świetnie oddaje ten klimat.
    Eteryczna postać pięknej kobiety z kwiatami we włosach i delikatnym, tajemniczym uśmiechem, uwodzi i kusi by sprawdzić jaka historia znajduję się na stronach jej książki … zaprasza i obiecuję samą przyjemność 🙂

    A po przeczytaniu Twojej recenzji mam pewność ze to nie jest obietnica bez pokrycia! 🙂

  17. Maria Z pisze:

    Subtelna i delikatna dziewczyna z łabędzią szyją wśród kwiatów i paproci z przepiękną kompozycją kwiatową we włosach zapowiada ciekawe wnętrze zarówno książki jak i samej dziewczyny. Okładka przyciąga wzrok i zachęca do przeczytania książki.

  18. Beata Ch. pisze:

    Okładka prezentuje się ciekawie, zgodnie z tytułem magicznie, ale jednocześnie letnio- sielsko – klimatycznie. Skomponowana szata graficzna w sposób intrygujący zachęca do przeczytania.
    Mam nadzieje, że to co na wierzchu pokrywa się z zawartością w środku. Bo jeśli tak to z miłą chęcią zabrałabym ją na plaże 🙂

  19. Monika Płatek pisze:

    Okładka każdej książki jest istotnym elementem. Jest bramą, wrotami do cudownego świata. Ma zachęcić potencjalnego odbiorcę. Patrząc na okładkę czuję się skuszona jak Ewa w raju przez węża, czuję się jak ryba, która połknęła haczyk z przynętą zarzucony w jeziorze przez wędkarza. Jestem wzrokowcem, kiedy patrzę na okładkę tej książki myślę, że jest:
    A – atrakcyjna, B – bajkowa, barwna, C – cudowna, ciepła, D – delikatność, E – eteryczna, F – fantastyczna, G- godna uwagi i polecenia, H – harmonia barw, kompozycji projektu, harmonia i piękno kobiecej postaci, I- idylla, J – Józefina ( ciotka, która zajmuje się zielarstwem) K – kusząca, L – letnie barwy pełne ciepła i spokoju, Ł – łagodność, M – magiczna, M- jak miłosny eliksir z ziół, M- jak Matylda córka głównej bohaterki – Alicji, N – natura, O – olśniewająca, P- piękna P- pastelowe barwy, R- rewelacyjna okładka, namiastka raju, S – sielska, T- troska ilustratora o każdy drobiazg, szczegół projektu okładki, U- urocza, W – wzruszenie, które mnie ogarnia, Z – zioła ( uwielbiam zioła i ich lecznicze właściwości ). Na pewno warto sięgnąć po tą książkę! Pozdrawiam.

  20. agawaa pisze:

    Okładka książki… nawet, gdybym nie przeczytała recenzji książki moja ocena byłaby taka sama. Patrząc na okładkę mam nieodparte wrażenie, że książka ma nutę romantyzmu, kobiecości, subtelności, namiastkę tajemnicy i … chyba miłości. Bardzo chciałabym ją przeczytać.

  21. Izabela W pisze:

    Okładka jest magiczna, bo sam tytuł już taki jest. Z okładki bije jakieś ciepło, a zarazem tajemnica. Upięcie włosów i te kwiaty w nich kojarzą mi się z sielskością, kolorami, zapachami i smakami lata. Chciałabym poczuć ten zapach zwłaszcza teraz, gdy za oknem właśnie pada deszcz. Okładka urzekła mnie swoją lekkością, zwiewnością, prostotą, ale i jednocześnie bogactwem estetycznych doznań. Ach i ten klimat… już chcę się znaleźć w środku, za okładką.

  22. Natalia Kapela pisze:

    Okładka jest dla mnie ważna chociaż nie powinno się oceniać po okładce przecież, ale chętniej sięga się po książki z fajnymi, ciekawymi okładkami. Ta okładka taka jest właśnie magiczna, kusząca, bardzo mi się podoba i mówi do mnie, żebym po nią sięgnęła i poznała historię tej sympatycznej i tajemniczej trochę dziewczyny, od pierwszej chwili jej ujrzenia od razu bym się na nią skusiła.

  23. Agnik pisze:

    Okładka nawiązuje do tytułu pięknie i ze smakiem przedstawia lato . Postać kobiety jest subtelna, elegancka, a zarazem skromna i magiczna. Natomiast wyraz jej twarzy jest tajemniczy i zachęca do czytania. Chętnie spakowałabym ją na urlop 😉

  24. Ewelina pisze:

    Okładka książki Magiczne Lato w pełni odpowiada tytułowi. Okładka obrazuje lekkość, zwiewność, ciepło oraz zawiera w sobie nutkę tajemniczości i romantyzmu.

  25. Karolina pisze:

    Co można sądzić o okładce, która nie posiada żadnej wady…Gdy się na nią spojrzy powala na kolana swoją delikatnością…A jak wiemy to co delikatne zachwyca…Pierwsze skojarzenie patrząc na piękną Panią? Nic innego jak tylko oczekująca na najpiękniejszy dzień w swoim życiu Panna Młoda :-). A jak wiemy lato to idealna pora na tego typu uroczystości…Skromny ślub gdzieś na plaży…Szum morza, przelatujące mewy…Czy trzeba czegoś więcej…

  26. kasia pisze:

    okładka pachnąca ziołami ……i tajemnicą ……..kusi żeby zajrzeć do środka 🙂

  27. Małgorzata Gryboś pisze:

    Moja pierwsza myśl która przychodzi mi do głowy to zapowiedź tajemnicy , samo spojrzenie dziewczyny na okładce jest zaproszeniem do dalszego odkrywania kro kpo kroku zawartości książki i przenieśenie sie do świata bohaterki. Piękna kobieta z kwiatami we włosach może oznaczać tylko jedno miłość niezależnie od okoliczności 🙂

  28. angela :) pisze:

    okladka jest taka magiczna az chce sie przeczytac ta ksiazke 🙂 pachnie ziolami,przyjemnym zapachem powietrza 🙂

  29. anna gład pisze:

    Podobno nie ocenia się książki po okładce, ale … Czy widzicie tę piękną okładkę? Idealnie dobrane kolory? Tę lekkość, zwiewność? Prostotę, ale jednocześnie bogactwo estetycznych doznań? Zamiast pisać i ją oceniać po prostu się na nią patrzę (żeby nie napisać: gapię się jak wół na malowane wrota) i dalej nie mogę się napatrzeć. Gdyby jeszcze było to półtwarde wydanie, które nie rozpada się podczas czytania, trzymając w ryzach wszystkie kartki nie ważne gdzie, jak i z kim czyta się tą książkę uznałabym ją za ideał.

  30. Dorota pisze:

    Okładka przyciąga oko swą delikatnością. Kobieta emanuje delikatnością, nieskazitelną urodą pobudzając wyobraźnię do snucia wizji o jej życiu. Urokliwie zalotne spojrzenie przemawia do czytelnika…-choć ze mną w tę podróż letnią, upalną, gorącą, gdzie letnim ziołem zaszumi Ci w głowie, gdzie nozdrza wypełni zapach traw, gdzie przenikniesz do szpiku kości powietrzem co serce wypełni do cna.

  31. Teresa Kłos-Zakrzewicz pisze:

    Zapoznałam się z recenzją ,jestem zainteresowana książką ,bardzo chętnie ją przeczytam . Okładka jest bardzo romantyczna , delikatna i świeża . To taka okładka przyciąga wzrok ,wzbudza ciekawość , chęć sięgnięcia po książkę i jej przeczytaniu .Nie wiedząc nic o treści książki a patrząc tylko na okładkę i tytuł książki można wnioskować ,że jest to książka o wakacyjnej miłości ,skrywanych tajemnicach , letnich rozstaniach i szczęśliwych powrotach . W prawdzie nie ocenia się książki po okładce ale w tym przypadku okładka sama zachęca do tego aby skusić się i przeczytać książkę w czasie letnich wakacji 🙂

  32. Ewelina pisze:

    Z okładki wyłania się delikatność, kwiaty we włosach kojarzą się z naturą, łąką, ciepłem oraz radością, kobieta jest jak nimfa lekko uśmiechnięta,pęknie delikatna a, odsłonięte ramiona mówią o jej lekkości. Z pewnością książę czyta się przyjemnie i lekko i czuję się to samo gdy patrzy się na okładkę .

  33. Jolanta Bieniek pisze:

    Sama książka zapowiada się ciekawie, natomiast okładka jest jak dla mnie troszkę „przesłodzona”, brakuje mi na niej zieleni, ziół, naszej pięknej, letniej łąki..

  34. Mariola pisze:

    Okładka jest z pewnością piękna, romantyczna, pogodna. Kobieta będąca w księgarni na pewno zatrzyma na niej oko. Ale ma jeden mankament – wpisuje się w trend, który jest teraz widoczny w bardzo wielu książkach: śliczna (uśmiechnięta, rozmarzona) kobieta wśród zieleni (w ogrodzie, w kwiatach). Więc okładka jest sama w sobie zachęcająca, ale stojąc na półce w księgarni – ma dużą konkurencję.

  35. Klaudia pisze:

    Okładka tej książki jest bardzo interesująca, wręcz magiczna, jak mówi sam tytuł o książce. Kobieta z kwiatami we włosach może wskazywać na miła, lekką wakacyjną opowieść połączoną z elementami florystyki/ zielarstwa. Przechodząc obok tej książki w bibliotece czy sklepie na pewno nie przeszłabym obojętnie, musiałabym mieć ją u siebie na półce, ponieważ przyciąga wzrok.

  36. Inga Stawicka pisze:

    Kiedy patrzę na okładkę książki, myślę o wakacyjnych wieczorach, które spędzałam, czytając na balkonie powieści wśród zapachu lawendy posadzonej w doniczce. O spacerach pośród pachnących zbożem pól, kiedy miałam ochotę spontanicznie tańczyć i śmiać się z radości w popołudniowym słońcu. Z okładki niemal przebija się zapach ziół i kwiatów, wplecionych we włosy kobiety. Jest letnia, wakacyjna i przywołuje dobre wspomnienia :-).

  37. Sołtys pisze:

    Sądzę, że ta okładka jest faktycznie „magiczna”. Widzimy na niej młodą i tajemniczo uśmiechniętą kobietę, która zanurzona jest w wodzie. Jej włosy zdobi wiązka kwiatów, które wywołują miłe odczucia u odbiorcy. Jej wzrok jest kusząco skierowany w dół, co podgrzewa całą atmosferę. Również na dole okładki znajdują się liczne kwiatki, upiększające całokształt. Kiedy patrzę na okładkę, przypominają mi się lata młodości, które wypełnione były beztroską i wieczną labą. Sądzę, że dla każdego każde lato było na prawdę „magiczne”! 🙂

  38. Missy pisze:

    Romantyczna,zalotną i piękna,czyli taka jak każda z Nas.

  39. Ruda pisze:

    Kobieta z okładki wygląda jak marzenie- piękna, subtelna, spełniona. Ma w sobie niezwykłą tajemnicę i urok, które mnie samą zachęcają do tego, by ją poznać bliżej. Fakt, że na nas nie patrzy intryguje i zastanawia. Gdzie błądzi myślami? W jakim świecie? Kim jest? Oprócz tego, że wygląda jak marzenie, wydaje mi się, że to ktoś, kto spełnił swoje marzenia i odczuwa wewnętrzny spokój. Zazwyczaj nie zwracam większej uwagi na okładki książek, ale ta jest dla mnie naprawdę niezwykła- piękna i magiczna, zatrzymująca czytelnika. Na pewno na długo ją zapamiętam. Bardzo chciałabym wyglądać jak ta cudna istota 🙂

  40. agulek37 pisze:

    Okładka jest prześliczna. Kobieta blondynka z kwiatami we włosach kojarzy się z latem, romantycznością i nutką tajemniczości. Już sama okładka zachęca, żeby otworzyć książkę i zagłębić się w lekturze pachnącej latem.

  41. Barbara Wilczek pisze:

    Okładka bardzo piękna, subtelna a zarazem magiczna, dziewczyna na tej okładce zapewne kryje jakąś tajemnice, może to miłość, a może marzenie o wielkiej miłości ? Jest na wakacjach w odległej krainie niczym raj i pragnie w tym raju być z ukochanym mężczyzną….Może spełnią się jej marzenia ? Tak się rozmarzyłam, że już chciałabym ją mieć i móc przeczytać 🙂

  42. ela dynak pisze:

    Pierwsze skojarzenie to romantyczność i delikatność tej dziewczyny jakby żywcem wyjęta Zosia z ,,Pana Tadeusza,, lubię taki styl,bo jest naturalny i bardziej pasuje do fajnej bohaterki niż drapieżny wamp.

  43. Emi pisze:

    Z racji tego, że jestem na etapie planowania swojego ślubu to zakochałam się w tej okładce. Dziewczyna, która jest na niej, jest wzorem idealnej Panny Młodej. Młoda kobieta w delikatnej fryzurze, z cudownymi i pięknymi kwiatami we włosach – wpasowuje się w moją wizję tego dnia. Uwielbiam takie klimaty, naturę, delikatność i nic więcej do szczęścia nie jest potrzebne. Oczywiście skojarzenie ze ślubem nie jest bezpodstawne, z tej okładki bije miłość, romantyzm i magia. Miłość wynika z natury każdego człowieka, każdy coś kocha chociażby to i byłyby pieniądze.

  44. Aneta pisze:

    Okładka jest tak magiczna jak magiczny jest tytuł. A podobnież magia jest w każdym z nas. I lato jako pora roku jest chyba najbardziej magiczne. Przecież to wtedy mamy noc świętojańską. A dodatkowo zioła na dole okładki. Przecież zioła to magia naszych prababek, które nie raz nazywane były czarownicami lub czarodziejkami.

  45. Julcia :) pisze:

    Okładka książki ma w sobie nutę przyciągającej tajemniczości w której dominuje lekkość, świeżość i naturalne piękno…

    • Julcia :) pisze:

      Owa okładka ma w sobie nutę przyciągającej tajemniczości w której dominuje lekkość, świeżość i naturalne piękno porywające w piękny świat książki…

  46. Edyta pisze:

    Okładka jest delikatna, skromna, ale mocno przyciąga wzrok. Mimo że jest dużo okładek tego typu – prezentujących kobietę w różnych pozach, wśród kwiatów i sielankowych kolorów, ta ma moc skupiania uwagi 🙂 Piękna kobieta przypomina nimfę, wyłaniającą się o poranku z mgieł i bzów 🙂 Do tytułu pasuje idealnie! Budzi bardzo ciepłe skojarzenia i wróży przyjemną i mądrą historię.

  47. dziadziunio pisze:

    Taka okładka kusi, intryguje, zaciekawia i przyciąga. Anielski wprost wygląd kobiety daje do myślenia. Na widok ten w głowie przetaczają się jakże różne myśli związane z niewinnością i pożądaniem. Kwiaty upięte we włosy sugerują życie w zgodzie z naturą, a także skromność i pełen magii powab.
    Myślę że obok takiej okładki każdy się zatrzyma, i chociażby przeczyta recenzję opowieści.

  48. Kasia Wierzba pisze:

    Piękna okładka przywołująca wspomnienia o wspaniałym lecie,o miłości, romantycznych spacerach o zachodzie słońca…..

  49. Magdalena Sobieszczyk pisze:

    Kobieta z nutką tajemniczości i odrobiną uśmiechu zachęca, że z tą lekturą spędzimy napewno „Magiczne lato”

  50. Gosia pisze:

    To książka jak na miarę szyta. Recenzja porywa i zachęca do przeczytania każdego słowa.
    To nie miejsce na uzewnętrznianie się, ale do książki tej podchodzę dosyć osobiście, bo i samodzielna jestem…i zajmuj się ziołami. Hmmm. Uśmiecham się zatem do okładki…

    A na niej widzę bardzo delikatną, choć z pozoru, silną matkę. Taka, które przywdziewa codziennie swoją zbroję walki o lepsze dni dla córki i siebie, uśmiecha się, mając do każdego dobre słowo. Idzie dumnie wyprostowana, zna własną wartość i wie, że od niej zależy wszystko. Jest gotowa do walki, wierzy w powodzenie własnych działań i słuszność każdego kroku. Jest twarda, dla oczu otoczenia.
    W gruncie rzeczy to jednak wystraszona osoba. Zgarbiona pod naporem obowiązków, z szeroko otwartymi oczami lęków, z dłońmi, które wciąż chcą się cofnąć przed kolejnym ruchem, obezwładniane niepewnością.

    Kocha swoją córkę miłością podwójną. Za siebie, za ojca, za cały świat, chcąc jej wynagrodzić każdy dzień straty, każdą chwilę życia w niepełnej rodzinie. Schowałaby córkę pod serce, gdyby tylko mogła. Głęboko, żeby nikt i nic jej nie skrzywdził. Nie wiem, co prawda, z recenzji, co stało się z ojcem dziewczynki, ale wydaje mi się, że główna bohaterka chciałaby jej go wymazać z pamięci. Chciałaby ją zachować dla siebie. Szczególnie, że mała choruje. Mogą więc wyjechać, zacząć wszystko od nowa. Z daleka do przypominających rozstanie czy wspólne chwile obrazów, bez brzemienia, które tak ciężko jej nieść na barkach.

    Ponadto, na okładce, widać kobietę smutną, szukającą miłości. W niewidocznych na okładce oczach, na pewno jest smutek i tęsknota. Chęć podzielenia wysiłku na dwoje, chęć cieszenia się z postępów, smucenia niedociągnięciami. W pewnej chwili, zapewne w tej ujętej na zdjęciu, kobieta jest już zdolna do wszystkiego. Zanurza się w miłosnej mieszance ziół, w duchu wypowiada dawno zasiane w sercu życzenie, marzy…Niby delikatna, niby odprężona i spokojna, a jednak jakbym widziała błysk w jej oku…Taki szarlatańczy nieco…Jakby zarzucała właśnie sidła na Kupidyna…jakby mówiła…”no choć, czekam na ciebie, tu jestem…”

    Och, mogłabym opowiadać o tej okładce jeszcze długo.
    Tak tylko myślę…złych ziół Alicja użyła dla tego typu czarów 😉
    Zrobiłabym inną mieszankę…nie tą z okładki 🙂

  51. Gosia pisze:

    Jak tylko zobaczyłam zdjecie szczególną uwagę zwróciłam na piękne upiecie włosów kobiety a potem zorientowała się ze jest to okładka książki.

  52. Anna Dudkowiak pisze:

    Okładka tej książki niezwykle mi się podoba. Dlaczego? Widnieje na niej bowiem kwiecisty motyw a ja jestem wielką miłośniczką kwiatów. Najbardziej ze wszystkich kocham jednak róże i stokrotki, które są elementem szaty graficznej tej okładki. Poza tym znajduje się na niej piękna złotowłosa dziewczyna, która również ma we włosach kwiaty. Dla mnie piękne kwiaty + piękna dziewczyna = piękna okładka. 🙂

  53. Wisienka pisze:

    tajemnica , lato miłość, rozstanie, anioł , bije pozytywna energia

  54. Joanna Machna pisze:

    Jestem mamą 4 letniej córeczki Oli. Moja dziewczynka ma długie blond włosy i niebieskie oczy. Jest pełna energii i radości, choć ostatnio dostrzegam w niej chwile zadumy np. gdy pochyla się nad biedronką czy ogląda wielobarwną tęczę. Myślę wtedy: Moja mała słodka Ola… Jaka jesteś? Rozważna czy romantyczna…?

    Pierwsza moja myśl, gdy zobaczyłam okładkę książki: Przecież to moja Aleksandra za 20 lat! W dodatku to samo imię na okładce, zupełnie jakby przedstawiała portret mojej córki jako dorosłej kobiety. Może to właśnie jej magiczne lato, jest Panną Młodą i wychodzi za mąż? Albo przyjechała do mamy na wieś, spacerujemy po łące i plotę dla niej wianek z polnych kwiatów jak za dawnych lat?

    Zgadzam się z moimi przedmówcami, że okładka jest bardzo kobieca, subtelna, romantyczna, delikatna. Dla mnie jest ona także synonimem upływającego czasu z klepsydry życia, wskazówką, aby każdy dzień z moją córeczką był magiczny, bo ani się obejrzę a mała Ola będzie panią Aleksandrą… Silną, a zarazem wrażliwą młodą kobietą, przed którą dorosły świat stoi otworem.

  55. katka pisze:

    Okładka jak dla mnie zapowiada cudowną, romantyczną miłość. Piękna kobieta skąpanej w letnim słońcu, wśród kwiatów ma łące czeka na swego wybranka, on do niej już zmierza… Ale czy ta miłość się spełni? Chciałbym poznać odpowiedz.

  56. Małgorzata pisze:

    Mnie wydaje się za słodka- jak magiczne lato, brakuje mi na niej właśnie pewnej tajemniczości, oprócz bardzo ładnego , estetycznego widoku nie powoduje u mnie zaciekawienia i pewnie przez to książki bym nie kupiła , tak ostatnio patrząc na okładki widać ich wielką ilość własnie z modelkami – kobietami, na okładkach twarze, twarze i czesto nawet przez to mylimy powieści bo wydają nam się już znajome, zwłaszcza jak wydawane są już w pewnej serii.

  57. BeataK pisze:

    Okładka tej książki jest piękna i ma w sobie magię, tak jak jej tytuł i na pewno też treść, posiada delikatne kolory, ciepło, subtelność i lekkość. Jest ukazana piękna tajemnicza kobieta, wyłaniająca się z ziół i kwiatów, która pewnie jest główną bohaterką, jej delikatne spojrzenie owiane jest magią, patrzy w dół, jest zamyślona i lekko się uśmiecha, w ślicznie upięte włosy ma delikatnie wplecione letnie kwiaty i letnią sukienkę. A skoro lato, to pewnie jest to też historia o magicznej miłości, o której ta kobieta rozmyśla i zaprasza czytelnika na karty książki. Chciałabym bardzo przeczytać jaką ciekawą treść kryje ta piękna przyciągająca okładka i byłaby to miła lektura na wakacyjne letnie dni.

  58. Tymon pisze:

    Dla mnie ta okładka kojarzy się z moją pierwszą dziewczyną świeżą jak Świtezianka o poranku z długimi blond włosami.Często wspominam tamte czasy z moją boginią o pszenicznych długich włosach i gdy zobaczyłem tą okładkę to od razu mi się przypomniała nasza wielka młodzieńcza miłość z liceum.Moje blond marzenie odeszło dawno temu a moja żona ma czarne krótkie włosy …

  59. agnwin pisze:

    Okladka kojazy mi sie z oczekiwaniem na nowe np. milosc ,zycie.Ta kobieta zdaje mi sie kokieteryjnie patrzy jakby kogos wzrokiem sciagala do siebie.Te kwiaty na okladce symbolizuja nowy poczatek ,czeko sie dowiemy po przeczytaniu >>>

  60. Aneta pisze:

    Delikatne, subtelne okładki to element charakterystyczny książek dla kobiet. Ale czy jest w tym coś złego? Niektórzy krytykują zewnętrzną oprawę pozycji wydawniczych literatury dla płci pięknej. Zarzucają, że są do siebie bardzo podobne, niczym się nie wyróżniające, nie przyciągające wzroku, wręcz nudne i przesycone.
    Kiedy moje oczy ujrzały tę przepiękną okładkę – wypełnioną wdziękiem, nasyconą ciepłem, otuloną czułością, okrytą uczuciem, oprawioną finezją, otoczoną zmysłowością, od razu się w niej zakochałam. Ona po prostu ciekawi, pasjonuje, intryguje, fascynuje, ekscytuje, zachwyca, a jej czar i magia chwytają za serce. Wydobywa się z niej spokój, beztroska, błogość, harmonia i nastrojowość. Jej letnie barwy emanują nutami romantyczności, lekkości i miłości.
    Kobieta na zdjęciu jest spokojna, opanowana, wrażliwa, łagodna, być może zmęczona życiem. Wydaje mi się, że wiele przeszła, spotkało ją mnóstwo trudności losu, została wystawiona na ciężką próbę, z której wyszła zwycięsko, lecz zmieniła się. W jej życiu wydarzyło się coś, co sprawiło, że stała się innym człowiekiem – silniejszym i bardziej pokornym. Moim zdaniem za sielską, arkadyjską okładką, kryje się wiele nieszczęść, ran, dramatów, bolesnych wspomnień i przeżyć. Patrząc na nią, przenoszę się do świata, w którym przeplatają się różne uczucia: miłość, radość, smutek, żal.
    Okładka książki leczy zranione serce, koi zagubioną duszę; sprawia, że człowiek zapomina o rzeczywistości, codzienności, problemach, zmartwieniach, troskach; odcina się od świata, ludzi, dręczących pytań; wycisza się. Daje nadzieję na lepsze jutro oraz wiarę na lepszą przyszłość; „uświadamia”, że po burzy zawsze wychodzi słońce, i że nic nie trwa wiecznie – nawet najgorszy i najbardziej bolesny czas, który uczy pokory i cierpliwości. Jej delikatne barwy, jasna kolorystyka, spokojna malowniczość, są odzwierciedleniem obecnej pory roku – lata. Tytuł i okładka idealnie ze sobą współgrają i wzajemnie się dopełniają.
    Letnie kwiaty na okładce są prześliczne.
    Czuję, jak ich woń wypełnia moje serce.
    Czuję, jak ich zapach otula me ciało.
    Czuję, jak ich aromat tuli mą zranioną duszę.
    Czuję, jak ich czar i urok, ogarniają mnie całą!
    Budzą się we mnie pragnienia, o których istnieniu nie miałam dotychczas pojęcia.
    Czy to możliwe, żeby okładka książki aż tak bardzo ożywiała uśpione uczucia?

    Oprawa jest po prostu piękna, magiczna, bajeczna, baśniowa, urokliwa, cudowna, dopracowana w najmniejszym szczególe, wypielęgnowana w każdym drobiazgu, wypieszczona we wszystkich detalach, doszlifowana niczym diament, co w rezultacie tworzy spójną całość.

  61. kosmos pisze:

    Dawno, dawno temu mieszkałam na wsi i tam od wiosny każda dziewczynka wplatała sobie kwiaty we włosy siedząc na pstrokatym kocyku opowiadało się na ucho wielkie tajemnice najlepszej przyjaciółce.Dlatego ta okładka kojarzy mi się z dzieciństwem,szczęściem,spokojem i radością mieszkania na pięknej wsi oraz z moich zabaw na wielkiej kwiecistej łące za moim domem,wciąż mam ten obraz pod powiekami.Takie momenty przypominają mi jakie miałam ogromne szczęście będąc dzieckiem wychowującym się głownie na dworze z innymi dziećmi a nie przed komputerem czy telewizorem.