Konkurs z książką „Nie omijaj szczęścia”

nieomijajkonkurs

Rozstrzygnięcie konkursu. Bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom, a wygrywa:

 

Zuzanna

 

Gratulacje! Wygraną osobę proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 24.08.2016 godz. 12.00 będzie równoznaczny z przekazaniem nagrody kolejnej osobie). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.

Za egzemplarz konkursowy serdecznie dziękuję Wydawnictwu Akurat.


 

Wraz z Wydawnictwem Akurat zapraszam do udziału w konkursie!

 

Do wygrania książka Ewy Podsiadły-Natorskiej pt. „Nie omijaj szczęścia”!

 

Opis wydawcy: Jeśli już znasz Błękitne Dziewczyny, to w tej książce spotkasz je ponownie. Jeśli ich nie znasz, to najwyższa pora je poznać! Życie Kai Redo wreszcie zaczyna się układać. Znalazła pracę i miłość, a prowadzony przez nią facebookowy profil „Szczęśliwe Polki” cieszy się rosnącą popularnością. Jednak Kaja nie osiada na laurach – wymyśla kolejną akcję i zachęca kobiety do prowadzenia pamiętnika pozytywów, dzięki któremu mogą docenić to, co osiągnęły i dostały od życia…

 

Recenzja

 

Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu poniżej dokończyć zdanie: Myśląc szczęście, widzę…

 

Pozostałe warunki konkursu:

 

– udostępnienie konkursowego wpisu na Facebook’u (publicznie na swoim profilu)

– polubienie profilu Wydawnictwo Akurat i Książki w eterze (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście)

– mile widziane zaproszenie znajomych do udziału w konkursie

 

Wśród wszystkich uczestników zostanie wyłoniony laureat. Na zgłoszenia czekam do godz. 21.00 w poniedziałek 22 sierpnia 2016 roku. Nie zwlekajcie!

42 komentarze

  1. Adhd9 pisze:

    Myśląc szczęście widzę siebie i moją rodzinę dzieci męża swinke i ptaszki kocham być szczęśliwa

  2. Magda pisze:

    Myśląc szczęście widzę uśmiech na twarzy moich najbliższych.

  3. Izabela Szymańska pisze:

    Myśląc szczęście, widzę wolność i radość z nadchodzącego dnia. 🙂

  4. toskaniau pisze:

    …. dwoje staruszków trzymających się za ręce.

  5. Barbara pisze:

    Myśląc szczęście- widzę odbicie swojej twarzy w lustrze,moją Rodzona – Aske,moja kicie Milusie.

  6. Patrycja Fornal pisze:

    Mysle szczęście, widzę kro­pelki deszczu płynące po szybie…
    Szczęście nie jest czymś nie osiągalnym trzeba tyl­ko ot­worzyć na nie ser­ce i oczy. 😉

  7. Aneta Zet pisze:

    myslac o szczesciu widze moja rodzine ,jak oni sa szczesliwi i zdrowi to ja tez jestem szczesliwa.Czlowiek nie przychodzi na swiat po to zeby zyc samemu ,tylko dla swojego szczescia,ale dla innych zeby im to szczescie dac.

  8. kozung pisze:

    Myśląc szczęście widzę… przyszłość w której jestem, żyje, rozwiązuje problemy jakie rzucane są mi pod nogi, cieszę się słońcem, deszczem i śniegiem 🙂 ot takie proste, zdrowe życie – to właśnie szczęście! ? 🙂

  9. Ewa O. pisze:

    Myśląc szczęście widzę to, że wchodzę w jeansy z liceum 😉 A tak serio – szczęście to dla mnie dobre relacje z innymi ludźmi, bo one budują nas bardziej niż myślimy – inspirują i uskrzydlają jeśli są dobre 🙂

  10. Erna pisze:

    Myśląc szczęście, widzę radość dawania innym tego czego im potrzeba, pragnienie zaspokojenia wszystkich instynktowych potrzeb w celu osiągnięcia zadowolenia z siebie , spełnienia w miłości oraz zapewnienia zdrowia i bezpieczeństwa rodzinie.

  11. Teresa Kłos-Zakrzewicz pisze:

    Myśląc szczęście, widzę ludzi życzliwie do siebie nastawionych ,ludzi tolerancyjnych ,otwartych na innych ,potrafiących wyciągnąć pomocną dłoń do drugiego człowieka ,ludzi dla których być jest ważniejsze od mieć ,ludzi dla których każde życie jest najwyższą wartością i z przykrością stwierdzam ,że coraz mniej takich ludzi można spotkać w naszym społeczeństwie 🙁

  12. STEFANIA KUPCZAK pisze:

    Myśląc szczęście, widzę swoje 44 letnie malzenstwo, mojego kochanego wyrozumialego meza. Wspolnie wybudowany nasz domek i wsolnie wychowana nasza wspaniala corke. Oczywiscie,ze przez tyle lat byly nieraz trudne chwile, teraz mojego meza nekaja choroby, ale i tak jestesmy szczesliwi ze jestesmy razem i sie wsoieramy 🙂

  13. Ewa Kłobuch pisze:

    Myśląc szczęście widzę świat bez bólu , łez, biedy i przemocy.

  14. izabela w pisze:

    Myśląc szczęście, widzę jak ktoś łapie na gorąco każdą chwilę wykorzystując ją na sto procent 🙂

  15. Myśląc szczęście, widzę dużą tabliczkę gorzkiej czekolady z nadzieniem alkoholowym.

  16. Agnieszka Szlachetka pisze:

    Myśląc szczęście, widzę siebie na szczycie góry…Wdycham świeże , mroźne powietrze…Czuję totalną wolność…Uśmiechając się do siebie, spoglądam na okolicę…Dookoła góry – są tu od tysięcy lat, a ja jestem tylko nic nie znaczącym epizodem w ich życiu…Jestem sama, nie potrzebuję nic i nikogo…Szczęście, radość są w tym momencie we mnie…Tworzę je i buduję od podstaw na szczycie góry…Zamykam oczy – myślę ,,Szczęście” i…widzę siebie…siedzę przy stole, piję mocną kawę, przede mną książka…Chwila ulotna…Zagłębiam duszę w tekst…Zamykam oczy i…myślę ,,szczęście”, widzę wtedy siebie wtuloną w ramiona męża, jest bezpiecznie i ciepło…Radość się do mnie uśmiecha, bo podchodzi mój syn i przytula się do nas 🙂

  17. Donata Bosak pisze:

    Myśląc szczęście, widzę chwilę spędzona w łazience na blogiej kąpieli w piwnie, ale bez dobijania się dzieci do drzwi…mamo ale ja muszę…ale koniecznie już teraz…haha

  18. Joanna Magdalena Walczyk pisze:

    Myśląc szczęście, widzę piękny mały domek a w nim szczęśliwa rodzina – mąż, żona i 2 dzieci.

  19. Marzena pisze:

    Myśląc szczęście widzę
    – słońce i błękitne niebo po dniach pochmurnych i deszczowych
    – uśmiech na twarzy osób, które cieszą się na mój widok
    -radosne i niczym niezmącone dzieciństwo moich dzieci
    – słodkie lenistwo po męczącym dniu w pracy, kiedy oddaję się swojej pasji
    – drugą osobę, z którą wzajemnie pracujemy nad „miłością”
    – ciepły posiłek na stole, kiedy wracam głodna do domu
    – uśmiech w odpowiedzi na „dzień dobry”
    – podróże dalekie i bliskie
    – truskawki latem i czekoladę o każdej porze roku 🙂

  20. Małgorzata P pisze:

    Myśląc szczęście, widzę poranny promyk słońca skradający się na śpiące oblicze mego męża, który mimo, że wstać musi, to ta moc go do wstania zawsze skusi 🙂

  21. Justyna Łuczka pisze:

    Myśląc szczęście, widzę moją córeczkę, męża i siebie…czyli rodzinę bez problemów ze zdrowiem córeczki i bez nie potrzebych, mieszających w naszym szczęściu osób…

  22. Myśląc szczęście, widzę rodzinny rozgardiasz, który doprowadza moją mamę do szewskiej pasji, a jednocześnie ukazuje prawdziwe życie. Nie zawsze łatwe i piękne, ale prawdziwe.

  23. Basia pisze:

    Myśląc szczęście widzę kazdy usmiech ,miłe słowo , najdrobniejszy gest radosci .Bo jestem , bo zyje bo ciesze sie każdym dniem , każda chwila co szczęście mi daje

  24. Emila K. pisze:

    Myśląc szczęście, widzę dom z ogórdkiem kochającym mężem i dwójką uroczych dzieci oraz psem

  25. Joanna Rzym pisze:

    Myśląc szczęście, widzę miłość w postaci pary starszych ludzi siedzących przy kominku, na którym są ustawione zdjęcia ich rodziny.

  26. Zuzanna pisze:

    Myśląc szczęście widzę twarz mojej 5 miesięcznej córeczki mówiącej swoje pierwsze ma-ma.

  27. Maria53 pisze:

    Myślac szczęście widzę ……oczy człowieka potrzebującego pomocy, który właśnie przed chwilą ją otrzymał.

  28. Sylwia P. pisze:

    Myśląc szczęście, widzę uśmiechnięte buzie moich najbliższych, córeczki i męża 🙂

  29. gosia.h-m pisze:

    Myśląc szczęście widzę las, kwietną łąkę, góry i słyszę … wszechogarniającą ciszę i spokój 🙂

  30. Małgorzata R pisze:

    Myśląc szczęście, widzę… magię lasu

  31. Anna Ginter pisze:

    Myśląc szczęście, widzę ciepłe promyki wschodzącego słonka, błyszczące kropelki rosy na trawie, radosny śmiech dzieci, szczebiot ptaków w ogrodzie, zapach skoszonej trawy i choć okrutny los zabrał mi Ciebie, ja nadal żyję naszymi wspomnieniami, które nazywają się moim szczęściem.

  32. Sylwia Kaminska pisze:

    Myśląc szczęście, widzę rodzinny dom, otoczony pięknymi kwiatami na ogrodzie i pachnącym bzem w maju.

  33. Grażyna pisze:

    Myśląc szczęście, widzę…mój wspaniały mały domek. Domek, a wokół duży ogród. W tym ogrodzie widzę na zielonej trawce kocyk, miedzy drzewami rozpięty hamak. I cisza, bez szumu przejeżdżających aut, pociągów. Myśląc szczęście widzę rozmawiających ze sobą syna i męża. Marzyć, fajna rzecz.

  34. karcik2611 pisze:

    Myśląc szczęście ,widzę puste białe tło.

  35. Tomaszek pisze:

    … mojego męża 🙂

  36. Judyta Szostak pisze:

    … dom z pięknym ogrodem, a przed nim widzę- siebie , mojego męża , dwójkę naszych dzieci – Julkę i Tomaszka . Jesteśmy wszyscy tacy radośni. My z mężem siedzimy na kocu na trawniku, obserwujemy jak dzieci wesoło dokazują , ganiają się , głośnio śmieją , a my z uśmiechem na ustach patrzymy na nich i zastanawiamy się czy pokusić się o jeszcze jednego takiego rozrabiakę 😀 . Mamy dla siebie mnóstwo czasu, nigdzie się nie spieszymy, mamy to co najważniejsze – siebie , cieszymy się daną chwilą …

  37. Myśląc szczęście, widzę… życie z drugą połową swojej duszy.
    Nie muszę mieć wszystkiego. Wystarczy, że będę mieć osobę, która będzie dla mnie wszystkim. Muszę jednak pamiętać, że to co dobre każe na siebie czekać.

  38. Myśląc szczęście, widzę przed sobą twarz mojego męża. Czuję się naprawdę szczęśliwa, mając świadomość, że jest on przy mnie i zawsze mogę na niego liczyć.

  39. Hanna pisze:

    Myśląc szczęście,widzę moje dzieci z rodzinami a wokół mas ukochane wnuki,,,,

  40. Bieniek pisze:

    Myśląc szczęście, widzę moje uśmiechnięte dziecko ❤

  41. Katarzyna Zalecka pisze:

    Myśląc szczęście, widzę uśmiech na twarzach cierpiących, tych wszystkich, którym udało się przeżyć najtrudniejsze chwile i …. żyją nadal myśląc o przyszłości.

  42. Patrycja Patka Książek pisze:

    Myśląc szczęście, widzę siebie tańczącą w Prowansji na lawendowych polach. Tańczę bosymi stopami po trawie, wiatr czesze me długie włosy, słońce muska złocistymi promieniami me ciało. Zapach lawendy unosi się w powietrzu i pieści me nozdrza niczym najdroższe perfumy zamknięte w kryształowym flakonie. Mój piknikowy kosz z wikliny wypełniony jest po brzegi francuskimi pysznościami: serami, bagietkami, oliwą i winami ze starych winnic.