Konkurs z książką „Siedem spódnic Alicji”
Rozstrzygnięcie konkursu. Wygrywa:
Anna S.
Gratulacje! Laureatkę proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 23.01.2017 godz. 14.00 będzie równoznaczny z rezygnacją z nagrody). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.
Za egzemplarz konkursowy serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.
Wraz z Wydawnictwem Zysk i S-ka zapraszam do udziału w konkursie!
Do wygrania książka Joanny Jurgały-Jureczki pt. „Siedem spódnic Alicji”!
Opis wydawcy: Wśród urokliwych krajobrazów portugalskiego miasteczka Nazaré, chorwackiego Molunatu i polskich Stawisk Alicja będzie musiała odpowiedzieć sobie na pytanie, kim dla niej jest dumny i wyniosły hrabia Adam Franciszek Przebłocki, a kim może stać się Dawid Zan. Jakie wartości odnaleźć można na prowincji, gdzie teraźniejszość przeplata się z przeszłością, a sytuacje opisane z przymrużeniem oka prowokują do pytań o rzeczy ważne i najważniejsze?
Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu poniżej dokończyć zdanie: Patrząc na okładkę tej książki myślę o…
Pozostałe warunki konkursu:
– udostępnienie konkursowego wpisu na Facebook’u (publicznie na swoim profilu)
– zaproszenie znajomych do udziału w konkursie
– konkurs dla fanów „Książki w eterze” i „Wydawnictwa Zysk i S-ka”
Wśród wszystkich uczestników zostanie wyłoniony laureat. Na zgłoszenia czekam do godz. 21.00 w czwartek 19 stycznia 2017 roku. Powodzenia!


Patrząc na okładkę tej książki myślę o pięknym Dublinie. Zachwyciłam się tym miejscem. Te kolory, krajobrazy i lekki chłód bijący z tej okładki pozwalają mi powrócić myślami do tego cudownego miasta.
Patrząc na okładkę tej książki myślę o… wiośnie, rozlewisku Wisły, spacerze wśród wysokich traw…
Patrząc na okładkę tej książki myślę o czym sielskim, spokojnym, choć może to tylko złudzenie…
Patrząc na okładkę tej książki,myślę o pewnej dziewczynie co nosiła imię Ewka i stare spódnice po mamie hipisce,poznałem ją w upalne lato gdzieś pośród wiosek,lasów i łąk.Gdy chciałbym w pamięci przywołać najpiękniejszą dziewczynę z przeszłości to ta okładka na pewno pomogłaby mi w tej wędrówce do pięknych wspomnień z hipisowską spódnicą w tle…
Patrząc na okładce myślę o zielonej , pięknej wsi mojej babci…kiedyś tak właśnie wyglądała, a teraz babci juz nie ma , a na wsi miejsca zieleni zajęły nowe domy.
Patrząc na okładkę tej książki myślę o… Księżnej Kate;) sama nie wiem czemu;)
Patrząc na okładkę tej książki myślę o pięknej wiośnie gdzieś zza miastem i dwóch znanych dziewczynach Kindze i Kasi 😉
Patrząc na okładkę tej książki myślę o moim cudownym dzieciństwie i wczesnej młodości, gdzie wśród łąk, pól i lasów uczyłam się miłości i szacunku do przyrody i zwierząt, jednocześnie podziwiając nasz piękny kraj.
Patrząc na okładkę tej książki myślę o tym, żeby wiosna przyszła jak najszybciej 🙂
Patrząc na okładkę tej książki myślę o… wiośnie
Patrząc na okładkę tej książki (całkowicie pomijam słowa, skupiam się wyłącznie na obrazie), myślę o tym, iż zwyczajna lecz piękna dziewczyna, która całe swe życie spędziła wśród pól,łąk i lasów, nagle stanęła na rozdrożu swego losu. Zielony krajobraz, widoczny za jej plecami symbolizuje dotychczasowe życie, przeszłość. Dziewczyna jednak śmiało patrzy w oczy bacznemu obserwatorowi – przyszłości.
Nie wydaje się, by dziewczyna odczuwała skrępowanie czy lęk, wręcz przeciwnie: spojrzenie ma śmiałe, lekki uśmiech zdobi jej twarz, czoło ma uniesione, a pozę ciała wyluzowaną – bije z niej pewność siebie. Patrząc na pogodną twarz kobiety rodzi się we mnie nikłe, aczkolwiek zauważalne uczucie zazdrości – chciałabym być tak pewną siebie, asertywną i odprężoną kobietą – takie wyrażenie sprawia dziewczyna z okładki.
Puściłam nieco wodze wyobraźni, jednak muszę stwierdzić, iż okładka jest piękna, nastraja optymistycznie, cieszy oko i zachęca, by poznać bliżej tę młodą kobietę.
Patrzac na okladke tej ksiazki patrze na jej intrygujacy tytul „siedem spodnic Alicji”dlaczego? Bo nie posiadam w szafie az tylu spodnic.Siedem skojarzylo mi sie z siedmioma dniami tygodnia.
Patrząc na okładkę tej książki myślę o tym jak pięknie jest dookoła nas, soczysta zieleń łąk, piekne drzewa i śpiew ptaków. Świat jest piękny choć teraz pokryty bielą, ale kiedyś przyjdzie wiosna i świat znów się zazieleni.
Patrząc na okładkę tej książki myślę o… tym :jaką ma na sobie spódnicę kobieta z okładki?”
Patrząc na okładkę tej książki myślę o tym że kobieta, która jest na niej przedstawiona nareszcie przezwyciężyła zły los, który do tej pory nie szczędził kłód pod nogami i starania łzami. Kiedy wydawało się że już nic nie będzie lepiej nagle zaświeciło słońce dające energię i nadzieję, że już będzie lepiej.
Patrząc na okładkę tej książki myślę o …tym co teraz i kiedyś.Zainteresowało mnie streszczenie i to,że przeszłość miesza się z teraźniejszością.Wyobraźnia nasunęła mi widok współczesnej dziewczyny na tle zupełnie niewspółczesnych kosiarzy w lnianych koszulach i pani dziedziczki na spacerze pod piękną parasolką.Może to nie zupełnie pokrywa się z treścią ,ale tak właśnie zobaczyłam…
Patrząc na okładkę tej książki myślę o wiośnie, mojej młodości, o moich studiach i znajomościach tam zawartych. .
Patrząc na okładkę tej książki myślę o lecie,
co kolejne wianki z kończyn uplecie,
słońcem nad jeziorem skórę muśnie na brązowo,
malinami i poziomkami zaskoczy nas zdrowo.
Mazurskie nad jeziorem trzciny skryją łabędzie,
och, piękne to lato, piękne będzie!
Patrząc na okładkę tej książki myślę o tym ,gdzie zrobiono to zdjęcie .
Patrząc na okładkę tej książki myślę o jej zawartości.
Patrząc na okładkę tej książki myślę o zieleni, że już za moment wszystko zbudzi się do życia.
… myślę o beztroskim dzieciństwie, które bezpowrotnie minęło. …
Patrząc na okładkę tej ksiazki myślę o niesamowitych spacerach wśród pięknej, rozkwitajacej przyrody w przyjemnej atmosferze w ciepłe wiosenne popołudnia. Ach! Rozmarzyłam się ?
Patrząc na okładkę tej książki myślę o chłodnym majowym poranku. O moim poranku, kiedy to jeszcze mieszkałam z rodzicami na wsi. Wtedy to marzyłam o miłości i „wielkim” świecie.
Patrząc na okładkę tej książki myślę, pewnie ta skromna dziewczyna pochodzi z małego miasteczka lub wioski ,ponieważ w tle jest piękny krajobraz,niewinny i czysty.Być może dziewczyna myśli o wyrwaniu się do większego miasta i dlatego jest taka rozmarzona,być może pogoń za miłością…,
Patrząc na okładkę tej książki myślę o rodzinnych stronach.
Gdzie krajobraz bogatą zielenią traw, krzewów i drzew zachwycał.
A szelest liści i śpiew ptaków spokój burzył.
Tam moje dzieciństwo błogo minęło.
Dając wielką energię na podbój świata.
Patrząc na okładkę tej książki myślę o swoim radosnym dzieciństwie na maleńkiej zapadłej wiosce pośród lasów i łąk,może to ja posłużyłam za wzór postaci na okładkę,bo wychowałam się na wsi,uwielbiam chodzić w spódnicach i zielony obok brązowego to mój kolor przewodni w doborze strojów.
Patrząc na okładkę tej książki myślę o rudowłosych kobietach i ich sprycie. O tajemniczości i tym cudownym płaszczyku podobnym do detektywistycznego. O tym zielonym jak przebudzenie czegoś tle i świeżo skoszonej trawie 🙂
Patrząc na okładkę tej książki myślę o świeżym wiosennym powietrzu.
Patrząc na okładkę tej książki myślę o sobie, o swojej młodości – takiej optymistycznej, pełnej marzeń i euforii i choć życie wiele spraw zweryfikowało to patrzę na tą swoją młodość bez zazdrości bo choć ona już minęła to nadal optymizm i marzenia są.
Romantycznej miłości , gdzieś na prowincji.. Oboje piękni, ona skromna, nie zamożna, on niezwykle bogaty, zakazana miłość,w tajemnicy się spotykają 😀
Patrząc na okładkę tej książki myślę o letnich porankach, gdy mgły unoszą się nad łąkami, a ciszę przerywają wesołe trele ptaków, ukrywających się w pobliskich drzewach. Kobieta z okładki, zapewne tak jak ja, uwielbia stan zamyślenia i brak pośpiechu o tej porze dnia, ma bowiem taką tajemniczą, ale zadowoloną minę 🙂
Patrząc na okładkę tej książki myślę o tym, że mam bardzo podobną kurtkę do dziewczyny ze zdjęcia. Ciekawe, gdzie ona ją kupiła. 😉
Patrząc na okładkę tej książki myślę o tej pięknej, młodej kobiecie i tajemnicach, które czekają, aż je odkryje. Czy znajdzie w sobie siłę, by zawalczyć o miłość swego życia? Czy odważy się na bycie szczęśliwą? Czy zdoła zmierzyć się z przeszłością?
Patrząc na okładkę tej książki myślę o… jej treści, której jestem bardzo ciekawa, o tajemniczej, pięknej Alicji i o jej przeżyciach oraz o uroczych zakątkach, w których dzieje się akcja.
…..myślę o Ani z Zielonego Wzgórza, która właśnie rozmarzona zastanawia się, jaką nazwę nadać uroczemu zakątkowi za swoimi plecami.