Konkurs z książką „Pewnej nocy we Włoszech”

pewnej nocyUwaga! Rozstrzygnięcie konkursu!

Dziękuję za wspaniałą wędrówkę do Waszych włoskich skojarzeń! Laureatki to: Agnieszka B. i Iwona067! Gratulacje!

Czekam na wiadomość od laureatek z adresem do wysyłki książek. Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na Facebookowym profilu Książki w eterze.

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Black Publishing za egzemplarze konkursowe.


 

We współpracy z Wydawnictwem Black Publishing http://blackpublishing.pl zapraszam do udziału w konkursie!

 

Do wygrania 2 egzemplarze książki Lucy Diamond „Pewnej nocy we Włoszech”!
Opis wydawcy: Sophie, Anna i Catherine dadzą się uwieść marzeniom o słonecznej Italii. Upragniona podróż do Włoch przyniesie niespodzianki i spotkania, które odmienią ich życie.

 

Zapraszam do przeczytania mojej recenzji: http://ksiazkiweterze.pl/k2/w1/2015/07/07/lucy-diamond-pewnej-nocy-we-wloszech-black-publishing/

 

A tymczasem konkurs!


Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu napisać jakie są Wasze skojarzenia z Włochami. Mile widziane udostępnienie informacji o konkursie w mediach społecznościowych. Konkurs trwa do godz. 21.00 w czwartek 9 lipca 2015 roku. Wśród uczestników zostaną wyłonieni laureaci. Powodzenia!

35 komentarzy

  1. Włochy kojarzą mi się z włoską kawiarnią. Wypełnioną zapachem czerwonego wina i śmiechem wesołych Włochów.
    A ja siedzę nieśmiało przy białym stoliku i przyglądam się dziwnej scenie. Piękna Włoszka pod wpływem impulsywnego focha, wylewa czerwone wino wprost na białą koszule upierdliwego amatora. Wszystko dookoła mnie jest takie piękne i wyjątkowe, ale najlepiej smakuję mi tu spaghetti z klopsikami 🙂

    eve_ew@wp.pl

  2. Magdalena Sobieszczyk pisze:

    Włochy kojarzą mi się z temperamentem ich mieszkańców, z Fontanną di Trevi w Rzymie oraz Schodami hiszpańskimi no i oczywiście z pizzą i spaghetti 🙂

  3. marta m pisze:

    Włochy kojarzą mi sie ze Sztuką na każdym kroku. Cieszy mój umysł i serce,gdy tam jestem.

  4. Karolina pisze:

    Gdy usłyszymy słowo Włochy, to takim pierwszym skojarzeniem będzie włoska kuchnia wypełniona po brzegi aromatem przypraw…Pizza, spagetti, a na deser panna cotta…Ale będąc we Włoszech zaspokoimy swoje kubki smakowe, ale nie tylko…Nacieszymy również swoje oczy…Piękne krajobrazy, cudowna architektura…Osobiście uwielbiam klimat wąskich uliczek, które posiadają swój specyficzny urok. Uwielbiam fotografować, więc będąc w Italii miałabym co robić. A po powrocie zorganizowałabym małą wystawę moich zdjęć „Italia i Ja”…Włochy to nie tylko Rzym i Watykan, są to miasta najczęściej odwiedzane przez turystów…Ala ja osobiście nie przepadam za tłumem. Wolę ciszę i spokój. Raz wpadło mi w oko pewne zdjęcie. Przedstawiało bajkowe krajobrazy Toskanii…A skoro mowa o Toskanii, warto w tym miejscu wspomnieć o toskańskich winnicach. Tym włoskim zakątkiem zachwyciłam się nie od tak sobie, przyczynił się do tego obejrzany przeze mnie film „Pod słońcem Toskanii” nakręcony na podstawie książki pod tym samym tytułem. Wspomniałam o kuchni, o krajobrazach, architekturze, winie…Nie mogę pominąć eleganckich butików. Przecież Mediolan to stolica włoskiej mody…:-)

  5. Agnieszka Kilim pisze:

    Parzący w stopy piasek na plaży, ciepłe wody morza i gwar w restauracjach gdzie całe rodziny nawet z małymi dziećmi spożywały późną kolację no i… cudowne ciasto Tiramisu – oto z czym kojarzą mi Włochy!

  6. ewa pisze:

    Włochy kojarzą mi się ze słońcem, plażą, wakacyjną miłością i super jedzeniem w wyjątkowej, niepowtarzalnej atmosferze.

  7. Klaudia pisze:

    Włochy kojarzą mi się z przepięknymi widokami, z beztroskimi, słonecznymi porankami w ogrodzie z kubkiem kawy i rogalikiem w ręku. Ten przepiękny kraj kojarzy mi się również z przystojnymi mężczyznami, z flirtem oraz z cudownym, pysznym jedzeniem !

  8. Emila K. pisze:

    Włochy mi się kojarzą oczywiście najbardziej z jedzeniem makaronami które tam serwują i super smakują serwowane z różnymi dodatkami oraz z ojczyzna pizzy którą po prostu uwielbiam

  9. Mariola pisze:

    Włochy – to Sophia Loren, ponadprzeciętnej urody kobieta, która oszałamiała wdziękiem zarówno jako osiemnasta i uwodzi nim do dziś, choć niedawno przekroczyła już 80-stkę. Jest dla mnie kwintesencją Włoch: promienny uśmiech niczym słońce nad Adriatykiem, uwodzące spojrzenie zawracające w głowie niczym czerwone wino Allegrini, posągowe kształty jak spod dłuta Canovy i włoski, ognisty temperament.

  10. Małgorzata pisze:

    Włochy kojarzą mi się z wieloma godzinami nauki języka włoskiego w liceum, które przez klika lat przesłaniały mi piekno tego kraju i którego nienawidziłam momentami ogromnie:)

  11. Karolina pisze:

    Włochy to… Rano mocne espresso na pobudzenie. Rozgrzana słońcem plaża i ciepłe, przyjemne morze w ciągu dnia. Wieczorem smak pysznego spaghetti albo owoców morza, z nieodłącznym czerwonym winem, kolacja koniecznie spożywają w jakiejś przyjemnej trattorii w centralnym punkcie urokliwego starego miasteczka. A nocą, włoski romans z włoskim kochankiem ?

    • Karolina pisze:

      Teraz zauważyłam ze jest tu już jedna Karolina, to ja mogę być Karolina SI ?

  12. Sołtys pisze:

    Włochy to przede wszystkim tajemniczo oświetlone ulice z licznymi kawiarniami dookoła, gdzie czas spędza setki turystów. Mieszkają tam gadatliwi ludzie, przyjaźnie nastawieni do innych. Jeszcze do tego Włochy to komedie romantyczne z bohaterem, który uwodzi każdą napotkaną kobietę, czasami w sposób szarmancki. Pizza, lazania i spaghetti to symbole Włoch, które najczęściej przychodzą mi na myśl 🙂

  13. Beata pisze:

    Gdy myślę Włochy, mówie błękit morza,ciepłe powietrze i uśmiechnięci ludzie.Na dalszym planie dostrzegam pyszny makaron w każdej postaci. 😉

  14. Iwona067 pisze:

    A mnie się Włochy kojarzą z bardzo głośno mówiącymi ludźmi i kobietą, któa na plaży w Nettuno krzyczała do mnie, opalającej się na leżaku, „tutto rosa, seniorita, tutto rosa”:) Wiem co to znaczy ale do dzis nie wiem o co jej chodziło, wszak byłam na plaży……Oprócz tego pyszna kuchnia, celebrowanie posiłków i autorka ksiązek o najpiękniejszym miejscu na świecie Toskani – Aleksandra Seghdi – to moje skojarzenia:)

  15. Paulina pisze:

    Włochy, moje marzenie aby móc tam pojechać z córkami. A kojarzą mi sie przede wszystkim z Pavarottim uwielbiam Go nie tylko że przepięknie śpiewa ale tez za dobroć. Włochy to miejsce gdzie można skosztować pizzy, makaronów na pewno przewspaniałych. Wina sprowadzane z Włoch choć na chwilkę pozwalają mi poczuć iż tam jestem. I pola oliwne przepięknie ciągnące się przez delikatne pagórki z mnóstwem słońca. I z tym kojarzą mi sie włochy które na pewno pokażę córką i na pewno sama w końcu je odwiedzę. pozdrawiam

  16. Ewelina Malina Pałka pisze:

    Włochy kojarzą mi się przede wszystkim z pięknym,zadbanym krajem,ale również z przepiękną architekturą,
    z wielkim Collosseum,
    z przepiękną Fontanną Di Trevi,
    z jedyną w swoim rodzaju Wenecją,
    a także z przepyszną pizzą,
    z lazanią i ze spaghetti Bolognese
    😀

  17. Agnieszka B. pisze:

    Włochy to kawa…Gęsta,mocna i aromatyczna.Podawana jest w malutkich filiżaneczkach ale za to mocno osłodzona i taka jest najlepsza.Kawa musi być świeżo zmielona,najlepiej taki młynkiem jaki miała moja babcia – na korbkę…o,jest nawet na okładce książki.Włochy to świeże owoce i pachnące słońcem warzywa,kupuje się je prosto „od chłopa” przy drodze…na ryneczku.Włochy to końcu piękne krajobrazy jak z dzieł renesansowych mistrzów i …ludzie.Z temperamentem,uśmiechnięci,żywiołowi,otwarci i przyjacielscy. Ja tak widzę właśnie ten piękny kraj…

  18. Daga800 pisze:

    Wstyd się przyznać jako szczęśliwej mężatce ale Włochy kojarzą mi się z przystojnymi mężczyznami na motorach, dobrze zbudowanymi, których ubrania podkreślają umięśnienie. Ubranymi w skórę albo białą koszulkę przylegająca do ciała i wytarte dżinsy 🙂

  19. Włochy kojarzą mi się z błogością, ciepłem i miłością – tą jedną, cudowną i niepowtarzalną. Jeszcze z chwilami spokoju, odprężenia i czułości. 🙂

  20. agawaa pisze:

    Włochy… przepyszne jedzenie, przystojni mężczyźni.. romantyczna podróż gondolą z ukochanym, spacer po plażach… <3

  21. Jolanta Bieniek pisze:

    Włochy.. miałam przyjemność odwiedzić ten kraj, bo w tak krótkim czasie trudno mówić o zwiedzaniu.. Włochy.. powolne, dość spokojne życie, sjesta.. Włochy.. zabytki, Włochy – Wezuwiusz ze swoją historią, Włochy – pomarańcze na drzewach, Włochy – upał, Włochy – przepiękne krajobrazy, Włochy – brudny Neapol… Włochy – oliwa i wino.. Włochy – przepiękna Toskania.. Włochy- chętnie wróciłąbym tam jeszcze raz

  22. kinga pisze:

    Włochy – przede wszystkim wolność i swoboda, naturalność i żywiołowość, emocje i spontaniczność. Energia mieszkańców, urokliwe zakątki, wspaniała historia, smaczna kuchnia – jednym słowem: Raj! 🙂

  23. batonzo pisze:

    Włochy kojarzą mi się z polentą. Jak byłam mała babcia mi kaszę mannę przyrządzała. Inne dzieci jadły ją na gęsto z cukrem, a moja była rzadka z solą. Jedz, jedz, dzieci we Włoszech jedzą polentę, a ty masz kaszkę włoską. Babcia Włoszką nie była, polenty pewnie nie jadła, a ja musiałam wsuwać włosko-polską kaszkę dla zdrowia.
    batozno@o2.pl

  24. ela dynak pisze:

    Włochy kojarzą mi się z gorącymi mężczyznami,
    a także z cudnymi nie tylko wakacyjnymi widokami.
    Włochy to dla mnie pyszne jedzenie i dobre wino,
    kojarzą mi się z Fellinim,bo on to najlepsze kino.
    Z czym jeszcze Włochy kojarzą się dziewczynie?
    Dla mnie Włochy to architektura co w świecie słynie.
    Kultura i sztuka oraz radość życia zwaną dolce vita,
    bo właśnie Ci ludzie,klimat,jedzenie,muzyka nas wita.
    Nie znam drugiego takiego miejsca na naszej ziemi,
    lubię tą nację za podejście do życia,bo są mili i weseli.
    Warto pojechać tam na wakacje i poczuć się jak w niebie,
    jeść,pić,tańczyć,oglądać widoki i mieć uśmiech na gębie…

  25. Paulina R. pisze:

    Włochy to dla mnie : Rzym ze swoją historią, którą widać na każdym kroku, koloseum, katakumby,kościoły – wystarczy zamknąć oczy i przenieść się do starożytności, poczuć ten klimat, usłyszeć te krzyki.. ; to też Wenecja, z gondolami, placem Św. Marka, gołębiami i kolorowymi maskami,; to małe miasteczka z małymi knajpkami i uśmiechniętymi ludźmi; to słońce, makaron i pizza i oczywiście Luciano Pavarotti i jego magiczny głos .. 🙂

  26. Karolina Napierała pisze:

    Włochy, a w szczególności Toskania, to moje miejsce na Ziemi. Tylko tutaj odpoczywam tak naprawdę. Wśród toskańskich winnic życie płynie zdecydowanie spokojniej. Otaczają mnie cudowne zapachy. Nęcą niespotykane gdzieś indziej smaki. Uspokajają otaczające widoki. Włochy kojarzą mi się ze spokojem, radością i pięknem.

  27. Gosia pisze:

    Włochy to dla mnie jedzenie, sex i hałas 🙂
    Nigdy nie byłam we Włoszech ale, po przeczytaniu „Sekrety domowej kuchni Włochów” tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że muszą tam na prawdę dobrze jeść. To już nie tylko, znana z filmów, kuchnia, pełna ziół, przypraw i prostoty, która rozpływa się w ustach całą ferią smaków. To życie podporządkowane jedzeniu, praktykowane z dziada pradziada, gdzie każda część Włoch szczyci się swoimi specjałami, i dałaby się za nie pokroić. To mnie zachwyca, zadziwia, napełnia tęsknotą i nadzieją, że kiedyś do Włoch pojadę.

    Dlaczego Włochy to dla mnie sex? Bo tam wszystko jest podniecające…Przyroda, smaki, otoczenie. Cappuccino z Umbrii musi być bardzo zmysłowe. Duża pianka, delikatny smak…Już widzę, jak ścieka mi po brodzie 🙂
    Albo kotleciki z prosciutto i serem Provolone? Danie szybkie i niezwykle smaczne, jak mówiła moja koleżanka. Mało tego, smaczne to zdecydowanie powściągliwe określenie. To jak chwila uniesienia z niezwykle przystojnym Włochem, który już musi biec dalej 🙂
    I ciasto migdałowe! Lepki, słodki kawałek zapowiedzi cudownych doznań 😉 Taak, to musi być sex 😉
    Jeszcze pomarańcze w ogródku, kuszące. Oliwki, delikatne jak nigdzie indziej. Rozpalone żarem uliczki, kamienne ścieżki. Sama ekstaza.

    No i hałas. Hałas włoskich mamma przekrzykujących się na targowisku. Okrzyki zgrai przystojnych Włochów, na widok dziewczyny…jaka ona piękna, mądra i w ogóle och i ach 🙂 Hałas Włoch to gwar restauracji i kafejek, go śpiewny język pełen dodatkowej i niepohamowanej gestykulacji. To trąbienie na ulicy, warkot motorów, stukot pokrywek na wielkich garach z makaronem 🙂 Nawet wieczorem, gdy Włosi siedzą i odpoczywają, gwar ich nie cichnie. Wybuchowy charakter nie pozwala im siedzieć w spokoju, w ciszy, bez ciągłej, zadawałoby się, ekscytacji życiem.

    Włochy to moje marzenie. Większe nawet niż osławiona Francja i Paryż…miasto zakochanych. Może dlatego, że teraz wolę jeść niż kochać? Gdybym pojechała tam kiedyś, na pewno byłabym jak bohaterki tej książki…No i doznałabym smaków, hałasów i… pożądania – niekoniecznie cielesnego hahaha

  28. Ewelina Bondyra pisze:

    Włochy to dla mnie realizacja hasła: „Żyj dziś, bo wczoraj nie wróci, a jutro może nie nadejść!”

  29. Aniela M pisze:

    Słyszę Italia – wyobraźnia podpowiada obrazy malowniczych uliczek pachnących świeżo zaparzoną kawą, pełnych małych kafejek, w których od rana słychać gwar żywo gestykulujących i dysputujących między sobą Włochów; to jakby kadr wyjęty z perły kina włoskiego -„Złodziei rowerów” reżyserii Vittoria De Siki. Idąc dalej szlakiem wyznaczanym przez szereg zabytkowych kamienic- widzę jedyny taki pchli targ, na którym niejedną perełkę mógłby znaleźć „Koneser” Giuseppe Tornatore oraz klimatyczne „Cinema Paradiso”. na tarasie pomiędzy drzewami pomarańczowymi
    Ostatni kadr filmu z mojej wyobraźni pozwala na wytchnienie w cieniu drzewa pomarańczowego oraz wyciszający widok zalanej zachodzącym słońcem kopuły jednej z wielu bazylik. Jeszcze tylko grosz wrzucony do zabytkowej fontanny z sekretnym marzeniem „Słodkiego życia”, którym swojego czasu oczarował mnie Fellini…

  30. Aneta K. pisze:

    Jak Włochy… To tylko magiczna Toskania! <3
    Zawsze uważałam, że najprostsza droga do poznania każdego miejsca wiedzie przez kuchnię. Droga do zakochania się we Włoszech prowadzi przez pachnące, toskańskie kuchnie, dobrze jest też zapomnieć się w winnicy należącej do włoskiej rodziny. Z uśmiechem na ustach zapuszczałam się w niewidoczne na mapach miejsca by tam szukać przygód, a wiódł mnie nos i przeczucie. Trafiałam do tradycyjnych, pięknych domów toskańskich i pochłaniałam smaki i opowieści mieszkających w nich rodzin. Czułam się jak gdybym tylko marzyła o tym co mi się przydarza, to było jak permanentne upojenie, wszystkie toskańskie elementy działały na moje zmysły niesamowicie intensywnie. Wszystkie owoce i warzywa wydawały się doskonałe w smaku. Jedzenie było pełne słońca, ziół i miłości. Risotto, makarony, pieczywo, bruschetty, sery, ogromne oliwki rozpalały moje zmysły do niemożliwości. Włoskie ucztowanie bywa bardziej namiętne niż dobry seks. Wydaje mi się jednak, że aby zatracić się we Włoszech należy zaprzyjaźnić się z włochami, co zresztą trudne nie jest, tylko dzięki rodowitym mieszkańcom dowiemy się gdzie kupić najlepszy ser, najbardziej soczyste pomidory i gdzie wstąpić na kieliszek grappy. Włochy to jeden wielki aromatyczny ogród, choćby siedzenie pod winoroślą zapewnia zmysłowe doznania.

  31. Iwona067 pisze:

    Dziękuję, dziękuję:) Marzyłam o tej książce:) Gratuluje p. Agnieszce:)

  32. Aleksandra pisze:

    Włochy kojarzą mi sie z włoską otwartością i towarzyskością. to niesamowite jak Włosi okazują w sposób tak bardzo bezpośredni a jednocześnie naturalny i nie męczący swoje zainteresowanie, aprobatę, sympatie czy podziw. Włochy to ludzie pełni temperamentu i charakteru, towarzyscy i interesujący w każdym calu.

  33. Agnieszka B. pisze:

    Dziękuję ! Adres już wysłany 🙂