Weekendowy konkurs z książką „Kobiety z odzysku”
Uwaga, uwaga!!! Rozstrzygnięcie konkursu! Wygrywają:
Agnieszka Szymborska i Luiza P
Gratulacje! Laureatki proszone są o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (czekam do 07.09 godz.12.00, brak zgłoszenia=nagroda przechodzi na rzecz innej osoby). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na Facebookowym profilu „Książki w eterze”.
Dziękuję wszystkim uczestnikom konkursu oraz Autorce-Izabelli Frączyk za egzemplarze konkursowe!
W ramach „Weekendu z Izabellą Frączyk” zapraszam do udziału w KONKURSIE!!! Dzięki życzliwości Autorki http://izafraczyk.pl mam do wygrania 2 egzemplarze książki pt. „Kobiety z odzysku” z dedykacją i autografem Izabelli Frączyk!
Moją recenzję tej powieści znajdziecie tutaj: http://ksiazkiweterze.pl/k2/w1/2015/09/04/izabella-fraczyk-kobiety-z-odzysku-wydawnictwo-poligraf/
Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu poniżej odpowiedzieć na pytanie: Czy życiem rządzi przypadek?
Jeśli jeszcze nie jesteście fanami Książek w eterze to czas nadrobić zaległości! Zapraszam też do udostępniania na Facebooku informacji o konkursie i zaproszenia znajomych do udziału. Konkurs trwa do godz. 21.00 w sobotę 5 września 2015 roku. Wśród uczestników zostaną wyłonieni laureaci. Powodzenia!


„Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy. „
Moje zycie jest wynikiem takiego przypadku. KIlka lat temu przez przypadek lub intuicje zalogowalam sie na naszej klasie . Dzieki temu portalowi odnalazlam przyrodnie rodzenstwo , kilku znajomych za oceanem. Jestem przeszczesliwa. Rozmawiamy, spotykamy sie , moje zycie nabralo blasku.
Moim zdaniem nic w życiu nie zdarza się z przypadku ponieważ wszystko się dzieje po coś i dlaczegos
Nie da się wszystkiego zaplanować od A do Zet, zawsze może zdarzyć się coś nieprzewidzialnego dlatego powinniśmy być przygotowani na niespodzianki od losu. Wraz z wiekiem nauczyłam się cieszyć z tego co mi niesie każdy dzień, choć nie wszystkie przypadki są miłe jednak i z nich można wyciągnąć nauczkę na przyszłość. 🙂
W życiu wszystko dzieje się po coś, a nie przez przypadek. Trudne chwile i te dobre wszystko po coś abyśmy byli bogatsi w doświadczenia życia Przypadek nie może rządzić życiem.
Wszystko w życiu jest przypadkiem. Ludzie, których spotykamy; ludzie, których tracimy; sytuacje, które nam się przydarzają; to, co mamy; to, co otrzymamy…
Częściowo na pewno. Sporo rzeczy dzieje się przez przypadek, spotykamy różnych ludzi, znajdujemy się w różnych miejscach i dzięki temu dzieją się takie a nie inne rzeczy. Ale uważam że my sami także mamy jakąś siłę sprawczą. Podejmujemy konkretne decyzje (fakt że niekiedy dzięki przypadkowi),decydujemy się przyjaźnić z konkretnymi ludźmi. Życie to splot przypadków i naszych wyborów.
Jeden z moich ulubionych filmów o tym wlasnie tytule, z Lindą w roli głównej…
Idea fatalizmu Kubusia, czyli ze wszystko mamy zapisane w gorze, nie do końca do mnie przemawia. Jednak wierze ze cos możemy dokonać sami.
Owszem, sam fakt bycia tu i teraz zawdzięczamy cześciowo rodzicom, ale cześciowo sobie i swoim działaniom.
Jednak czasami jest takie cos, wydarzenie, 'przypadek’ wlasnie, ktory uporczywie do nas powraca. I chociaz unikamy go teraz, wraca za kilka lat.
Temat zakręca wokół wiary, i cześciowo kształtuje sie wtedy odpowiedz.
Jednak w moim przypadku to jest tak, ze z jednej strony lubie myslec, ze to ja i moje decyzje… A z drugiej przyjmuje te wypadki, przypadki, które mnie łapią w mało oczekiwanym momencie.
Zawsze jednak otwierają na inne mozliwosci. Tylko nie zawsze jestem gotowa na te świadomość od razu.
U Boga nie ma przypadków więc nie, życiem nie rządzi przypadek. Na pewno nie moim życiem. Moim życiem rządzi Bóg i jeżeli coś się w nim dzieje to wiem, że jest to od Niego i wydarzyło się w jakimś konkretnym celu. Nie zawsze od razu wiem w jakim ale ufam, że On wie i to jest najważniejsze. Reszty dowiem się, jak stanę kiedyś przed Jego obliczem.
Czy życiem rządzie przypadek ?…. no cóż, moje zdanie jest takie że tak 🙂 Niby mówi się że każdy ma swój los gdzieś tam zapisany… od narodzin aż po dzień śmierci… ale według mnie każdy tak naprawdę jest skazany na przypadki… przez przypadek przecież poznaje się swoją pierwszą miłość, przez przypadek coś złamiemy… wypadki chodzą po nas przecież… nic z góry nie jest przesądzone na pewno, ponieważ gdyby każdy z nas wiedział na jaką chorobę zachoruje lub kiedy będzie jakieś nieszczęście to bałby się ruszać gdziekolwiek .. A więc sumując moje zdanie na ten temat to nasze życie jest ciągiem przypadków . 🙂 pozdrawiam
W naszym życiu wszystko się w pewnym sensie łączy. Mamy przecież wolną wolę, czyli możliwość dokonywania wyborów, co czyni nas odpowiedzialnymi za swoje życie. Czy życiem rządzi przypadek? Czasami może i tak, ale to my sami jesteśmy za nie odpowiedzialni. Sami dokonujemy tych, czy innych wyborów. Jesteśmy kowalem własnego życia. To co zrobimy teraz bedzie miało wpływ na wydarzenia dnia następnego, a te z kolei wydarzenia będą miały wpływ na kolejne sprawy w naszym życiu. Wszystko, co dzieje się w naszym życiu ma jakieś znaczenie, jakiś sens. Myślę że żadne życie nie jest bezcelowe, nie jest przypadkiem, bo to by oznaczało, że cały świat jest jednym wielkim przypadkiem.
Moim zdaniem nie ma przypadków. Nawet zwykle potknięcie się na ulicy to sprawa drogi którą sami wybraliśmy. To kwestia naszych wyborów i decyzji. Każdy najmniejszy szczegół o którym decydujemy uruchamia reakcje łańcuchowa. I tak -dla przykładu- jakaś kobieta, która postanowiła rano nałożyć buty na obcasie, spotkała miłość swojego życia. Obcas który utknął w studzience kanalizacyjnej akurat w konkretnym miejscu i o konkretnym czasie oraz bohater który pomógł jej w opresji, to wynik racjonalnych decyzji które sama podjęła. Nie ma tu miejsca na przypadek. Co nie zmienia faktu ze przypadki są romantyczne. Każda kobieta w swoim życiu chciałaby doświadczyć czegoś mega romantycznego, dlatego każda trzyma się choć źdźbła nadziei ze przypadki istnieją 🙂
Pozdrawiam 🙂
czasem mały przypadek zmienia nasze życie o 360 stopni….potem już nic nie jest tak samo i właśnie dlatego ten mały przypadek rządzi naszym dalszym życiem ….czy to źle czy dobrze ? 🙂
Wszystko, co dzieje się w naszym życiu, jest dziełem przypadku. Nawet my sami jesteśmy dziełem przypadku 🙂
Przypadek jest siłą sprawczą różnych życiowych zdarzeń mających wpływ na nasze losy. Wszystko jest kwestią przypadku i tego, czy znajdziemy się w złym miejscu w złą porę, czy też w dobrym miejscu o dobrej porze.
jedni myślą przypadek,inni przeznaczenie.. 🙂 myślę że w życiu każdego z nas dzieję się coś czego nie planowaliśmy,a się stało..takie życie ale i tak z perpektywy czasu nie jest źle 🙂
Kiedyś wydawało mi się, że wszystko co się działo w moim życiu, było przypadkiem. Teraz wiem, że to wszystko działo się z kakiegoś powodu, znajduję sens wielu zdarzeń z przeszłości. Mimo tego, że kiedyś przez to płakałam lub mało brakowało do załamania, obecnie dziękuję Bogu, że miałam możliwość to przejść, może nauczyć się pokory i teraz zbierać doświadczenie z tej o wiele przyjemniejszej strony 🙂
Znalazłam się w tym miejscu przypadkiem… Przypadkiem pomyliłam drogę… Przypadkiem wybrałam nie ten numer telefonu co chciałam… I wtedy stała się najcudowniejsza rzecz na świecie…
Czy istnieje coś takiego jak przypadek? Może i tak… Ale ja wierzę, że gdzieś „tam”, jest „ktoś”, kto wszystko dla nas zaplanował. Steruje naszym życiem, pociąga za jakieś niewidzialne sznureczki. Czasem splątuje ze sobą tymi sznureczkami losy dwojga ludzi na długo, czasem sprawia, że stykają się na chwilę… Najważniejsze, by potrafić cieszyć się chwilą, cieszyć się tym co jest, co mamy. Nie rozpamiętywać tego co było, jak to się stało i dlaczego. Liczy się teraźniejszość.
W moim życiu sporo jest przypadków, a może to są szczęśliwe trafienia, jak w lipcu 1999 roku, kiedy to jeden dzień zmienił bardzo pozytywnie moje życie
A ja uważam, że nie ma przypadków. Istnieją, tak jak to się często mówi, tylko w gramatyce. Myślę, że to, co się dzieje, co nas spotyka musi mieć jakiś sens, jakąś głębszą wartość. To by było niemożliwe i bezsensowne, gdyby rzeczywiście naszym życiem rządził przypadek, wszystko to, co robimy, jakich mamy przyjaciół, kogo kochamy byłoby wtedy uzależnione od naszych codziennych, czasami a może i w większości spontanicznych czy pochopnych decyzji. Dlatego uważam, że istnieje jakieś przeznaczenie, zapisane gdzieś daleko w gwiazdach i dzieje się to, co ma się dziać 🙂
Uważam, że każdy z nas jest kowalem swojego losu, nie wierzę w fatum, które nad nami „wisi”, to my podejmujemy decyzje, które ukierunkowują nas i nasze życie. Na nasz los ma jednak wpływ także przypadek, inni ludzie 🙂 Gdyby nie przypadek nie pracowałabym w miejscu, w którym pracuję już ponad 2 lata pracy. Przez 1,5 roku szukałam pracy, niestety bezskutecznie, codziennie przeglądałam strony internetowe, wysyłałam CV, aż w końcu postanowiłam, że wyjeżdżam za granicę, chciałam posprawdzać jeszcze gdzie wysyłałam CV, zobaczyłam ogłoszenie na które już kiedyś je wysłałam i jakoś tak przez przypadek zrobiłam to drugi raz 🙂 Jakie było mojej zdziwienie gdy zadzwonili z propozycją rozmowy 🙂 Na rozmowę szłam z duszą na ramieniu, niby byłam przygotowana, jednak znowu gdyby nie przypadek mogła się ona potoczyć zupełnie inaczej 🙂 za zadanie miałam sprzedać coś osobom które prowadziły rozmowę. Spytałam się czy może być to coś z mojej torebki, znalazłam w niej latarkę na dynamo, którą wrzuciłam oczywiście przez przypadek i tak po kilku dniach dostałam telefon, z informacją, że dostałam pracę 🙂 a mój kierownik powiedział, że latarka przeważyła szalę na moją korzyść 🙂 I jak tu nie wierzyć w przypadek
Info o konkursie udostępnione na FB
Nic nie jest przypadkowe:) Jesteśmy panami swojego losu i to jak nim pokierujemy decyduje o naszym życiu:)
Przypadek, los, przeznaczenie… Nie, według mnie nie one rządzą życiem. Rządzimy nim my sami. Z takim podejściem, że to coś poza nami kieruje naszymi losami, człowiek straciłby motywację do wszelkich działań, nie planowałby, nie starałby się, bo przecież wszystko jest gdzieś tam z góry zaplanowane. Dlatego ja uważam, że owszem, zdarzają się przypadki, które w jakiś sposób wpływają na nasze życie, ale to my sami decydujemy, w którym kierunku podążyć, gdy taki przypadek stanie na naszej drodze.
Zapewne przypadek odgrywa w życiu bardzo ważną rolę, np. moje przyjście na świat było takim „przypadkiem”. Jednakże moje spostrzeżenia osobiste są poniekąd mieszane, choć nadal uważam, że największą puentą naszego życia jest właśnie pierwszy przypadek, bo nad następnymi możemy mieć kontrolę, ale ten pierwszy i najważniejszy jest zupełnie niezależny od nikogo i niczego. Zdarza się spontanicznie, zupełnie nieplanowany i jest prawdziwą niespodzianką dobrą lub złą.
Zdecydowanie przypadek, nawet jeśli nam wydaje się, że jesteśmy Panami swojego losu to i tak nami rządzi przypadek. Bo jeśli wyszlibyśmy sekundę wcześniej, albo spóźnili się na autobus to nam wyda się, że to nic takiego ale nawet takie drobne rzeczy składają się i kształtują nasz dalszy byt 🙂 nawet gdy my sobie nie zdajemy z tego sprawy 🙂
Przypadek to taki nadpobudliwy brat przeznaczenia.
Niby chcę dobrze,
Niby chce pomóc.
Ale często wszystko psuje.
Dlaczego?
Ponieważ jest on zbyt nagły i niespodziewany, nie myśli nad konsekwecjami swoich decyzji. Poprostu idzie na żywioł.
A potem poprzez swoje wrodzone ADHD, obraca wszystko w jeden wielki chaos.
Gdy życie zbyt mocno słucha przypadku zamiast przeznaczenia. Ma potem wiele na swojej głowie.
Życiu przeznaczenie wydaje się zbyt wolę i nieosiągalne. Przypadek kusi szybkością i nowymi emocjami.
A potem ludzie się dziwią,
Że ni z tego, z ni tamtego.
Wpadają nagle na znienawidzoną sasiadkę, zamiast na przystojniak z pod sklepu sportowego.
Przeznaczenie mówiło życiu poczekaj…
Przypadek natomiast kusił szybką zmianą.
Życie wybrało, a potem gorzko żałowało 🙂
* wolne.
„Nic na świecie nie zdarza się przez przypadek” Paulo Coelho
Myślę, że to racja. Że jeśli coś się ma wydarzyć w naszym życiu (czy jesteśmy tego świadomi czy też nie), to się to wydarzy. Nasze życie jest w rękach Boga, to on decyduje o nim. Wiadomo, że od czasu do czasu może przydarzyć się jakiś przypadek jak np.zapomnienie dokumentów w domu. Jednak naszym życiem zdecydowanie nie rządzi przypadek 😉
Moim zdaniem, to co nazywamy „przypadkiem” już dawno zostało przez „kogoś” doskonale zaplanowane z najmniejszymi szczegółami…
Uważam, że to właśnie przypadek, zrządzenie losu, zbieg okoliczności rządzą naszym życiem. Gdyby nie one nie znaleźlibyśmy nigdy choćby paru groszy na ulicy, nie spotkalibyśmy kogoś przez przypadek. Czasami przecież tak jest, że podejmujemy różne decyzje nagle, pod wpływem chwili, przez przypadek i później się okazuje, że przez taki przypadek spotykamy miłość naszego życia. Gdyby nie było przypadku, zrządzenia losu, zbiegu okoliczności itp, to nie istniałyby takie pojęcia w naszym języku, a skoro istnieją i są tak często przez nas używane, to coś jednak w tym musi być 🙂
Czy życiem rządzi przypadek?
Nie. Nie istnieje coś takiego, jak przypadek.
Jest akcja, jest reakcja. Inaczej być nie może.
Tylko i wyłącznie nasze czyny, to gdzie się w danej chwili znajdujemy, co zrobimy, powiemy, usłyszymy decyduje o naszym życiu. Nic innego.
Niby mamy wpływ na nasze życie a niekiedy wystarczy krok nie tą stronę,bo coś nas kieruje w przeciwnym kierunku i wszystko nabiera innego wymiaru.Wierzę w zdanie,że trzepot skrzydeł motyla,może spowodować tajfun na całej półkuli albo na drugim końcu świata i dlatego wszystkim co z nami związane możemy sobie do tego trzepotania motylich skrzydeł i przypadek ineczej zwany losem dopadnie nas wcześniej czy pózniej
O przypadku wolę myśleć jako o przeznaczeniu. To, że los postawił na naszej drodze pewne osoby, że znaleźliśmy się w jakimś szczególnym miejscu, że coś poszło nie tak po to, aby wydarzyło się potem coś dobrego…takie było nasze przeznaczenie. Decyduje on wielokrotnie o kierunku życia, ale nie uważam, że jesteśmy bezwolnymi lalkami w jego rękach. Możemy mieć wpływ na to, co nas spotyka, może nagle zawrócić z obranej drogi i wrócić tam, gdzie czujemy się lepiej.
A odpowiadając wprost na pytanie – to my rządzimy naszym życiem, przypadek może tylko czasami nieco namieszać albo w czymś pomóc 🙂
Kowal własnego losu… śmiesznie brzmi. Nie mogą tak powiedzieć osoby, których bliscy są chorzy lub sami mają raka. Jednak to nie przypadek, ani nasze decyzje. Nawet zatrzymanie się i cudem uniknięcie wypadku nie jest przypadkiem. Pewnie wszystko co nas spotyka, ma pobudzić myślenie i radość z życia.
Myślę, że życiem nie rządzi przypadek, a wszystko co się dzieje jest nam przeznaczone od Boga, dobro czy też zło, bo ono też po jakimś czasie okazuje się, że było po coś, a Pan Bóg podobno daje każdemu taki krzyż jaki potrafi udźwignąć, choć często jest nam ciężko. Nie ma w życiu przypadków, są tylko konsekwencje wcześniejszych działań, wyborów, podjętych przez nas wysiłków, a czasem wpływają na nas decyzje innych. Jest też taka część naszego życia, na którą możemy wpływać, to kolejny wybór szkoły, studiów, szkoleń, to praca, którą podejmujemy, stanowisko, o które się ubiegamy, rozstania, to założenie firmy. Wszystko ma jakiś ukryty sens i cel, za którym przemawia przeznaczenie, spotkania z ludźmi, wypadki, przyjaźnie, miłości i inne zdarzenia, wszystko coś znaczy.
Jeśli
Wychodzę z założenia, że nic nie dzieje się przypadkiem, coś zawsze dzieje się w jakimś celu, chociaż czasami nie mamy o tym najmniejszego pojęcia. Błędy życiowe, porażki, złośliwości losu – mówi się, że wszystko gromadzi się zawsze na raz, żeby dopaść nas w najmniej oczekiwanym momencie i po prostu dobić. Gdy wszystko wali mi się na głowę zawsze powtarzam, że tak musiało się po prostu stać. Na co mój ukochany odpowiada „to wszystko to przypadek”. Zdefiniowałabym te przypadki jako przeczucie, a nawet przeznaczenie. Człowiek uczy się na błędach i życiowe doświadczenie pozwala mu w przyszłości być mądrzejszym, ma doświadczenie, dzięki któremu wie, jak się zachować, jak się ochronić, albo jak walczyć o swoje. Nieoczekiwane spotkanie może zmienić nasze życie. Tak, jak i moje przypadkowe spotkanie z chłopakiem na Woodstocku zaowocowało miłością i splotło nasze losy. Przypadkowe przeznaczenie, nieprawdaż ? 🙂
Oczywiście,że naszym życiem rządzi przypadek i może to nawet lepiej jest i ciekawiej taka życiowa zabawa w kotka i myszkę,gdy nie mamy pojecia co czeka na nas za rogiem.Coś tam sobie w głowie planujemy i obmyślamy na zapas a tak naprawdę wystarczy sekunda,żeby totalnie odmienić życie nasze lub naszych bliskich.Sam nie raz doświadczyłem tego na skórze i kompletnie nie miałem wpływu na jakieś wydarzenie lub sytuację i dlatego to przypadek rządzi nami wszystkimi.
„Życia nie należy mylić z gramatyką”- ktoś kiedyś tak właśnie rzekł do mnie i ja się , tak, tak – z tym kimś zgadzam.Pozwala mi to podejmować swobodnie własne decyzje i brać za nie odpowiedzialność.
Oczywiście, że życiem rządzi przypadek i to już od jego pierwszych dni. Przypadkiem jest to w jakiej rodzinie się rodzimy, jakiej jesteśmy płci. Całe dzieciństwo to tak naprawdę seria przypadków, która nas kształtuje. Dopiero jaki osoby dorosłe staramy się kierować swoim życiem tak, aby tych przypadków było jak najmniej. Jednak nie możemy ich całkowicie wykluczyć.
I dobrze! Dzięki temu nasze, życie jest nieprzewidywalne i ciekawe. Każdy dzień jest inny, co dzień przez przypadek spotykamy nowych ludzi, którzy ubarwiają naszą codzienność.
Może przypadek sprawi, że moja biblioteczka wzbogaci się o nową książkę, a może nie. 🙂 Wszystko zależy od przypadku !!!
Do napisania
Buziaki
Kasia
Niektórzy mówią, że mają w życiu pecha, wieczną złą passę a inni twierdzą, że do wszystkiego doszli sami, uczciwie zapracowali na to co mają. Jak łatwo się domyślić pierwsza grupa stwierdzi, że ich życiem rządzi przypadek i nie ma ich winy w tym, że jest im źle, ci drudzy natomiast uważają, że w ich życiu nie ma miejsca na przypadki i są sami kowalami swoich losów… Wg mnie twierdzenie, że nasze życie to wyłącznie splot przypadków to szukanie łatwego usprawiedliwienia dla własnych nieprzemyślanych decyzji, nieszczęśliwie podjętego ryzyka i próba zrzeczenia się odpowiedzialności za swój los.
Tak sobie myślę, że przypadki nie istnieją. Kiedyś wierzyłam w przeznaczenie, ale i tę wiarę nieco skorygowałam. Żyję już na tym świecie ponad 30 wiosen i kiedy spoglądam wstecz dostrzegam nieprzypadkowość zdarzeń, które kiedyś wydawały się przypadkiem. Refleksja nasuwa mi się jedna, życie to swoista szkoła, której program nauczania ustalamy sami jeszcze przed narodzeniem, a później konsekwentnie go wypełniamy zaliczając lub nie kolejne trudne egzaminy. Oczywiście bywają też okresy ferii i wakacji kiedy przez pewien czas możemy odetchnąć by znów nieoczekiwanie musieć sprostać trudnym wyzwaniom. Cały problem polega na tym, że nie pamiętamy tych ustaleń, nie rozumiemy jaki rozwój możemy osiągnąć poprzez różne rodzaje cierpienia dlatego często buntujemy się w poczuciu niesprawiedliwości jaka rzekomo nas spotyka. Gdybyśmy znali sens i cel wszystko byłoby dużo łatwiejsze, a przecież nie ma być nam łatwiej, jak na ważnym egzaminie nie wolno ściągać ani podglądać, trzeba samemu znaleźć rozwiązanie. Oczywiście dróg może być kilka do wyboru i na tym polega nasza wolna wola, sami wybieramy sposób osiągnięcia celu, a sens zrozumiemy po powrocie, bo śmierć nie jest końcem wszystkiego lecz tego jednego „roku szkolnego”…;) Tak sobie to wyobrażam i podoba mi się ta logika. Gdyby życiem rządził przypadek to jaki miałoby ono sens w głębszym rozumieniu istnienia? Przypadek ma na drugie imię chaos, a Pan Bóg jest zbyt doskonałym matematykiem i logikiem by pozwolić sobie na taki nieporządek…;)
Wierzę nie tyle w przypadek, co w szczęsliwy los, lub pomyslny zbieg okolicznosci .Zatakich szczęsliwych zawsze uważalam ,że nie ma złego co by na dobre nie wyszło i szukam takich szczesliwych przypadkow nawet w złej sytuacji ,a właśnie kiedyś los sprawił ,że znalazlam na ulicy 50 zl i poszlam do EMPIK gdzie była autobiografia E.Aronsona ,wybitnego psychologa pt.”Przypadek to nie wszystko”.Szczegółów powieści nie zamierzam zdradzać ,ale ja sama zawsze uważalam ,że kązdy jest choć w małej cześci kowalem swojego losu i można tylko sprowokować pewne sytuacje .Tak naprawde ,jesteśmy odpowiedzialni za nasze czyny i tylko czasem może to być odbierane ,że robimy coś przypadkiem, bo przecież szczęsciu trzeba pomóc.Np.wezmę udzial w konkursie ,poniewaz jesli tego nie zrobię ,nie sprowokuję szczęsliwego przypadku i nie dam sobie szansy wygrania ,i również szczęsliwy traf chciał że zdążyłam napisać odpowiedz,co będzie dalej ,to juz kwestia szczęscia ,lubie konkursy i nie jest przypadkowe że chetnie w nich piszę .