2 grudnia 2015

Irena Matuszkiewicz „Zjazd rodzinny” Prószyński i S-ka

Zjazd.rodzinny
Rodzinne więzi są tak silne, że nawet odcięcie gałęzi nie pozbawia pochodzenia z jednego pnia.

 

Powieść jest pierwszą częścią historii rodu Korzeńskich. Ewa jest przedstawicielką czwartego pokolenia tego rodu i w przypływie chęci zgłębienia rodzinnego archiwum postanawia zorganizować zjazd, który ma połączyć potomków rozrzuconych po niekrzyżujących się ścieżkach życia. Brzmi wspaniale, jednak czy uda się odnaleźć wspólne racje, które zabliźnią dawne animozje?

 

U Korzeńskich, jak to w rodzinie, czasem dobrze wygląda się razem tylko na zdjęciu, a wspólny stół może wróżyć uruchomienie tłumionych emocji, żalu i strachu. Ewa drobnymi kroczkami zmierza do realizacji planu, a zanim dojdzie do zjazdu rodzinnego, przytacza historię protoplastów rodu, czyli Leontyny i Jana, którym przyszło żyć w trudnych czasach tuż po odzyskaniu niepodległości, w latach międzywojennych, z zawirowaniami narodowo-wyzwoleńczymi i poczuciem patriotyzmu okupionego krwią.

 

Lektura tej książki to pokonywanie niełatwej drogi przez losy przeciętnej, wielodzietnej rodziny, ich trudu i znoju, małych radości i wielkich dramatów. Można się ogrzać przy cieple domowego ogniska i poczuć chłód zawieruchy pierwszych miesięcy drugiej wojny światowej.

 

Pierwsza część sagi rodu Korzeńskich zapowiada kontynuację śledzenia życia poszczególnych przedstawicieli, w tym Ewy, której celem jest zorganizowanie zjazdu rodzinnego. Jak to w sagach bywa, raz jest z górki, innym razem zdecydowanie pod górkę. Czy pomysł wspólnego spotkania po latach jest trafiony? Czy bohaterom uda się odnaleźć wspólny język? Tego być może dowiemy się w kolejnych częściach, gdyż autorka dozuje historię tej rodziny skrupulatnie i powoli.

 

Na koniec chcę podkreślić jedną ważną rzecz, godną uwagi. Książka wywołuje uniwersalne refleksje nad znaczeniem przynależności do jednych korzeni. Czasami wydaje się, że można definitywnie odciąć się od rodziny, ale to tylko ułuda, gdyż symboliczna gałąź odcięta ze wspólnego drzewa nadal ma w sobie soki właśnie z niego i nic tego nie zmieni. Druga kwestia to historia rodziny, której często zupełnie nie znamy i nie robimy nic by ją poznać. Może warto byłoby ją prześledzić?

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 376
ISBN: 978-83-8069-144-5
Premiera: 20 października 2015

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz recenzencki.

Marcin Brykczyński „Opowiem ci, mamo. Co robią samoloty” Nasza Księgarnia

2246_opowiem_ci_mamo_co_robia_samoloty
Podniebne autostrady w zasięgu ręki. Barwnie i interesująco.

 

Podniebny świat jest wspaniały i ta książka to udowadnia. Sympatyczny samolot wielozadaniowy Wilga dwoi się i troi by ogarnąć wszystko, co dzieje się w przestworzach. A dzieje się bardzo dużo i o każdej porze roku. Na przykład, kto ratuje płonące latem lasy? Albo co dzieje się zimą na lotnisku? Dokąd lecą wojskowe samoloty? Właściwie gdzie naprawia się uszkodzone samoloty? Czy w ogóle statki powietrzne mają coś wspólnego z wodą? Modeli samolotów jest tak wiele, że można się nieco pogubić, ale poznając historię lotnictwa z Wilgą jest już nieco łatwiej.

 

Wilga odkrywa przed dziećmi tajniki samolotów nowoczesnych i retro, pasażerskich i transportowych, wojskowych i rekreacyjnych. Przypomina, że drony i latawce też mają swoje miejsce w podniebnym splocie autostrad i czasem można się zdziwić jaki tam tłok! Główny bohater jest doskonałym przewodnikiem, inspirującym do poszerzenia wiedzy o lotnictwie.

 

Książka pobudza wyobraźnię, ćwiczy spostrzegawczość, bawi i uczy. Mnogość detali w barwnych ilustracjach Artura Nowickiego zachwyca i zachęca do podjęcia wyzwania wejścia w cudowny świat aeroplanów. Brawo, brawo, brawo! Polecam!

Oprawa: twarda
Liczba stron: 28
ISBN: 978-83-10-12956-7
Premiera: listopad 2015

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia za egzemplarz recenzencki.

Konkurs z książką „Tajemny ogród dla wtajemniczonych”

taj

Rozstrzygnięcie konkursu! Książkę pełną kreatywnych kolorowanek wygrywają:

 

Luiza Żołnierczyk i Dominika Klińska

 

Gratulacje! Laureatki proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 05.12 godz. 12.00 będzie równoznaczne z przekazaniem nagrody kolejnej osobie). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.

 

Za egzemplarz konkursowy dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia!


 

KONKURS!!!

 

Wraz z Wydawnictwem Nasza Księgarnia zapraszam do udziału w konkursie!

 

Do wygrania 2 egzemplarze książki Johanny Basford „Tajemny ogród dla wtajemniczonych”. Książka do kolorowania z wyrywanymi kartkami!

 

Recenzja tutaj

 

Wydawca pisze: To niezwykła książka do kolorowania, o której mówi już cały świat. Teraz powraca w wydaniu specjalnym dla kolekcjonerów – w znacznie większym formacie, na grubym, zadrukowanym jednostronnie papierze i z wyrywanymi kartkami – po to, by móc je pokolorować, oprawić i powiesić. Ta ekskluzywna publikacja, zawierająca dwadzieścia ilustracji wybranych przez autorkę z „Tajemnego ogrodu”, zachwyci kolorofanów w każdym wieku.

 

Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu poniżej odpowiedzieć na pytanie: Jakimi barwami można opisać przedświąteczne przygotowania?

 

Pozostałe warunki konkursu:

 

– udostępnienie konkursowego wpisu na Facebook’u (publicznie na swoim profilu)
– zaproszenie znajomych do udziału w konkursie
– polubienie profilu Książki w eterze (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście)

 

Konkurs trwa do godz. 20.00 w czwartek 3 grudnia 2015 roku. Wśród uczestników zostaną wybrani laureaci. Do dzieła!

Paullina Simons „Sześć dni w Leningradzie” Świat Książki

szesc dni
Sentymentalny powrót do kraju dzieciństwa. Chciała odzyskać dziecko w sercu. Czy to się udało?

 

Simons napisała tę książkę podczas przygotowań do pracy nad „Jeźdźcem Miedzianym”, na którego czekali wydawcy na całym świecie. Pragnęła, by przedstawione w jej książce realia odpowiadały tym prawdziwym, więc zdecydowała się na podróż do Rosji, co po latach mieszkania w Stanach wcale nie było takie proste. Sentymenty, odkurzenie zakamarków pamięci, mnóstwo wzruszeń i wewnętrznych rozterek przynosi ta sześciodniowa wyprawa do kraju korzeni. Czy wspomnienia z dzieciństwa widziane dorosłymi oczami znaczą to samo?

 

Leningrad i Szepielewo, gdzie Simons spędziła swe najwspanialsze, bo beztroskie lata, pachną podobnie jak niegdyś. Tak, tak, pachną, bo Rosję definiują przede wszystkim zapachy. Różne. Te piękne i te ohydne, łącznie ze specyficznym zapachem komunizmu. Fizyczne dotykanie i odczuwanie klimatu zapamiętanych miejsc jest dla autorki niezwykłą podróżą w głąb siebie, sentymentalnym odtworzeniem pięknych, a zarazem przerażających chwil. To brutalne starcie z krajem, w którym nie ma miejsca na logikę. Sentymenty i wspomnienia to jedno, a drugie – głód, brud, więzienie ojca, szukanie perspektyw, błądzenie, jak we mgle.

 

Kiedyś porzuciła Rosję na rzecz Stanów, gdzie znalazła szczęście i wewnętrzny spokój, nosząc w sobie wewnętrzne pragnienie bycia Amerykanką. Jej dusza pozostała jednak rosyjska. Tam wszystko jest zwyczajne, prawdziwe, prostolinijne, bez maniery nowoczesności, tak szalenie naturalne i bliskie. Smaki, zapachy, zachowania ludzi, życie zgodne z rytmem natury. Rosja, nawet po latach, sprawia wrażenie jakby czas się zatrzymał, a świat, szalenie pędzący do przodu, zapomniał o tym miejscu.

 

Paullina Simons przyznaje, że podświadomie bała się starcia z własnymi emocjami, bo powrót do kraju przeszłości mógł okazać się kapitulacją, która pozbawi ją aury melancholii. Odarcie z uroczych wspomnień może być bolesne. Czy warto wywracać zewnętrzną powłokę, by dać dojść do głosu wnętrzu?

 

Niezwykle emocjonalna i realna książka, odkrywająca sporo bolesnej prawdy historycznej, która dotknęła również rodzinę autorki. Melancholijna, z wewnętrznym rozdarciem, wręcz krzycząca między słowami o przepaści dzielącej życie w Rosji od tego, co po drugiej stronie oceanu. Symboliczne zamknięcie wspomnień w szufladach, by otwierać je tylko wtedy, gdy nie będzie dużo pracy i stwierdzenie, że „na szczęście jest jej dużo” mówi wszystko. Trudno wymazać przeszłość z serca. Dzieciństwo, sentymenty i proste emocje stale towarzyszą człowiekowi, ale czasem trzeba dokonać tego „odarcia ze wspomnień” i zmierzyć się z tym, co było, by móc z podniesioną głową iść do przodu w realiach zdecydowanie mniej paradoksalnych od tych, które od wieków serwuje Rosja. Książka w mocnym przekazem. Polecam!

 

 Oprawa: miękka
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-7943-889-1
Premiera: 7 października 2015

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Świat Książki za egzemplarz recenzencki.

Recent Entries »