Recenzje

Alicja Rokicka „Słodka Wegan Nerd” Nasza Księgarnia

slodka-wegan-nerd

Deserowa wyobraźnia z hamulcem.

 

Bycie wegan wyklucza słodkości? Okazuje się, że nie! Bez problemu da się przygotować desery bez użycia mleka, jajek i masła. Ponoć, efekt jest równie smaczny, jak z dodatkiem tych składników.

 

Trudno recenzować książkę kulinarną bez choć jednej próby przygotowania potraw z zawartych w niej przepisów. Tym razem staję przed taką próbą, bo weganką nie jestem. Ale wiecie, co Wam powiem? Otóż, czytając tę książkę, czuję się przekonana, że te desery mogą być naprawdę smaczne. Może to wyjątkowy styl autorki, a może smakowite fotografie wpływają na taki odbiór. W każdym razie, coś jest w tych przepisach, że przekonują w ciemno.

 

Wyjątkową chrapkę poczułam na „najlepsze na świecie lody o smaku słonego karmelu” i „szybkie bierniczki”, „kranz rozkosznie czekoladowy” oraz „leniwą karpatkę”. I coś czuję, że niebawem wypróbuję…

 

Tymczasem, piszę o książce wyjątkowej, bo dla wegan, a wcale nie kojarzących się z weganami deserach. Sądzę, że niewiele jest takich książek, więc weganie szybko ją wychwycą. Wiele ciekawych pomysłów to nie jedyny atut książki. Jest też serce włożone w jej napisanie, co czuć na każdej stronie. Chcecie czegoś więcej?

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 336
ISBN: 978-83-10-13239-0
Premiera: 14 listopada 2018

Podziękowania dla Naszej Księgarni.

Józef Tischner „Alfabet duszy i ciała” Znak

alfabet duszy i ciala

Osiągając zrozumienie.

 

Tischner uczy jak żyć w pełni, rozumieć do głębi, wierzyć prawdziwie i dawać z siebie wszystko, by otrzymać jeszcze więcej. Wędrując przez koleje ludzkiego losu, wskazuje na  pojęcia, które warto wziąć sobie do serca.

 

Niezwykły alfabet, w którym jest miejsce na wiele wartości, a każda z nich to drogowskaz na życie. Coś dla duszy i coś dla ciała. Bo życie to równowaga. Warto o nią zadbać. Tischner uczy sztuki patrzenia i dostrzegania czegoś więcej niż tylko powierzchowność. Prowadzi za rękę, a nawet pokazuje palcem. Warto skorzystać z tych wskazówek i nauczyć się patrzeć na świat inaczej. Tischner przemawia do człowieka wprost i trafia idealnie do serca. Z kolei serce wysyła wyraźny sygnał do rozumu, w którym wszystko pięknie się układa. Osiągając zrozumienie łatwo trafić do sedna, czyli do duszy.

 

Ta książka jest jak zbawienny eliksir, który cudownie łagodzi wszelkie zło i tłumaczy jak znaleźć prostą drogę do życiowej mądrości. Uniwersalność myśli idealnie trafia do różnych grup wiekowych, a prostota wyrażania rzeczy wielkich to zapewne wrodzony talent człowieka gór. Bo w górach świat, wolność i wiara nabierają głębszego znaczenia. Przeczytajcie.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 256
ISBN: 978-83-240-5448-0
Premiera: 14 listopada 2018

Podziękowania dla Wydawnictwa Znak.

Barbara Szczepańska „Judyta” „Wierszyki dla Ksawerego” Dlaczemu

okladka-wierszyki-dla-ksawerego-smallaaa

Patronat medialny.

 

Chcecie wierszy? Oto wiersze!

 

Rzecz niebywała stała się w tej książeczce! Otóż znane i popularne wątki znalazły tu zupełnie inne oblicze. Jest współcześnie, aktualnie i z duchem czasu. A do tego zabawnie i bardzo rytmicznie. Te wiersze można wyklaskiwać, wystukiwać, wygrywać i wyśpiewywać. Jest uroczo i inspirująco! Co jeszcze mogę dodać? Ilustracje! Po prostu, przepiękne. Jeśli ktoś jeszcze się waha przed sięgnięciem po tę książkę, niech przestanie! Bo szkoda czasu na wahanie!

 

Jak pogodzić rzekomo niedobranych partnerów w związku? Jest na to sposób, a przedstawia go wierszyk „Motyl i Ćma”. Mam Motylowa martwi się o swego motylego synka, bo ten zamierza ożenić się z Ćmą. Ale jak to? Motyl i Ćma? Dzienny i nocny świat? Kiedy oni będą się widywać? W ogóle co to za dziwny związek? Okazuje się, że wszystko można jakoś pogodzić, zwłaszcza gdy prawdziwie się kocha.

 

Absolutnie fenomenalny wierszyk z pointą, który mnie zachwycił, to „Miała Baba”. Ech, ile tu świetnych i sprawdzonych wątków, tak cudnie ze sobą współgrających. Proponuję też zajrzeć do „Szafy”, gdzie weszły cztery Żyrafy. Sztuka to nie lada, a wyjście z szafy jest jeszcze trudniejsze dla Żyrafy. Jak się to skończyło?

 

„Koń pianista” to historia o pewnym muzyku amatorze, na co dzień prezes firmy transportowej. Okazuje się, że talent, chcąc nie chcąc, dziedziczyć jednak trzeba. Ten wierszyk przypomina, że prawdziwa pasja może uskrzydlać.

 

Wśród wielu innych wierszy wskażę jeszcze na „Wrony i smartfony” o tym, jak trzeci korzysta, gdy dwóch się kłóci, a także na „Smutnego klauna” o pracy, która nie daje satysfakcji, a jednak każdego dnia zakłada się maski pozorów.

 

We wszystkich wierszykach jest moc! Proponuję ją odkryć, pomyśleć i zaczerpnąć coś dla siebie. Warto! Polecam.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 54
ISBN: 978-83-9511-485-4
Premiera: 29 listopada 2018

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dlaczemu.

Agnieszka Błażyńska „Do Wigilii się zagoi” Wielka Litera

do wigilii sie zagoi

Dualizm uczuć.

 

Tęsknota za bliskością najbardziej ujawnia się w czasie świąt. Na co dzień staramy się być od niej dalecy, bo przecież każdy jest indywidualistą i panem swojego życia. Tymczasem, prawda jest jedna. Boimy się bliskości, aby nie dawać od siebie zbyt dużo i szalenie za nią tęsknimy, aby otrzymywać przyjazne ciepło. Taki dualizm uczuć.

 

I tak to właśnie, przypadki chodzą po ludziach. W tej powieści widać to wyraźnie. Finka, a właściwie Józefina, w samolocie lecącym z Londynu zauważa mężczyznę o przyciągającej urodzie. Ma w sobie to coś, czego nie sposób połączyć w jednej osobie. Wraz z przyjaciółką próbują go namierzyć przez media społecznościowe. Jeden nieopatrznie napisany post zmienia się w prawdziwą aferę, a Rafał staje się bohaterem internetu. Jego przyjaciel radzi mu wytyczenie autorkom posta procesu. Niewiele brakuje, by Rafał poszedł za jego radą, ale wszystko wskazuje na to, że raczej pójdzie za głosem serca.

 

Uczucia, emocje i biznes. Czy mogą iść ze sobą w parze? Raczej nie, choć ta książka nieco przełamuje stereotypy. Jest szaleńczo, energetycznie, zabawnie, ciepło i klimatycznie. Odkrywanie tajemnicy przypadków i docenianie ich siły w kreowaniu życia, cudownie ogrzewają serce i dodają skrzydeł. Książka wpisująca się w obecny czas.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 272
ISBN: 978-83-803-2300-1
Premiera: 29 listopada 2018

Podziękowania dla Wielkiej Litery.

Marcin Kozioł, Bartek Jędrzejak „Pogoda dla puchaczy. Jesień” Prószyński i S-ka

Pogoda_dla_puchaczy-jesien

Bubo bubo odkrywają świat.

 

Przedstawiciel największego gatunku polskich sów, czyli puchaczy, mały Bubuś, odkrywa świat w czasie jesiennej aury. Jego obserwacje są tak niezwykłe, że człowiek też może się z nich sporo nauczyć.

 

Świat puchaczy jest intrygujący od samego wyklucia się z jaj. Zajrzyjcie do gniazda bohaterów i poznajcie reguły nim rządzące. Spora dawka humoru dodaje rumieńców temu miejscu. Każda pora roku to czas na wykonanie konkretnych zadań. Co sowy robią jesienią? To czas dorastania potomków i ich pierwszej wyprawy ku dorosłości. Jak sobie z tym poradzi sympatyczny Bubuś i jego rodzeństwo?

 

Oprócz poznawania świata puchaczy, czytelnicy mogą liczyć na sporą dawkę przydatnych informacji o pogodzie, warunkach atmosferycznych, rodzajach chmur i wielu zjawiskach przyrodniczych. Tę książkę warto polecić zarówno młodszym, jak i starszym dzieciom. Dodatkowy atut to świetne fotografie i doskonałe ilustracje. Jest kreatywnie, dziecko też może przyczynić się do ostatecznego wyglądu książki. Jestem zaintrygowana i z przyjemnością sięgnę po „Zimę” z tej serii.

 

Oprawa: półtwarda
Liczba stron: 80
ISBN: 978-83-8123-340-8
Premiera: 20 września 2018

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

« Starsze wpisy