Konkurs z książkami „Dom na wyrębach” i „Nowy dom na wyrębach”
Ech, z ciężkim sercem piszę takie wiadomości… choć dla jednych to strata, dla drugich kolejna szansa! Niestety, fakt jest taki, że laureatka nie zgłosiła się po swoją nagrodę w postaci pakietu dwóch książek (!!!), w dodatku autorstwa Dardy (!!!). Oj spore zaniedbanie, Pani Aniu… Tymczasem, drugie rozdanie. Tym razem książki trafiają prosto do Agnieszki Kosińskiej! Brawo!!!
Rozstrzygnięcie konkursu. Książki wygrywa:
Ania BZ
Gratulacje! Laureatkę proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 28.08.2017 godz. 15.00 będzie równoznaczny z rezygnacją z nagrody). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.
Za egzemplarze konkursowe serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf.
Wraz z Wydawnictwem Videograf zapraszam do udziału w konkursie!
Do wygrania pakiet książek Stefana Dardy pt. „Dom na wyrębach” i „Nowy dom na wyrębach”!
Zajrzyj do recenzji: Dom na wyrębach Nowy dom na wyrębach
Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu poniżej dokończyć zdanie: Jeśli powieść grozy to…
Pozostałe warunki konkursu:
– udostępnienie konkursowego posta na Facebook’u (publicznie na swoim profilu)
– zaproszenie znajomych do udziału w konkursie
– konkurs dla fanów „Książki w eterze” i „Wydawnictwa Videograf”
Będzie mi miło, jeśli wyrazicie opinię o stronie „Książki w eterze” w zakładce „Recenzje” na Facebooku
Wśród uczestników, którzy spełnią wszystkie warunki konkursu, zostanie wyłoniony laureat. Na zgłoszenia czekam do godz. 21.00 w piątek 25 sierpnia 2017 roku. Powodzenia!


Powieść grozy to….tylko że Stefanem Darda
Jeśli powieść grozy to taka, że po jej przeczytaniu bałbym się zgasić światło…
…każdy szelest przewracanej strony powinien wywoływać ciarki…
Jeśli powieść grozy to wywołująca ciarki na plecach, odrealniona, powodująca skurcz jelit i ból pęcherza – po jej przeczytaniu nocą boję się wybrać choćby do toalety!
Jeśli powieść grozy to taka po której strach jest się poruszać nocą po własnym domu.
Powieść grozy to tylko taka w trakcie czytania której dresz przechodzi po plechach, a ciarki paraliżują całe ciało, lecz mimo to chce się czytać kolejną stronę po stronie.
Jeśli powieść grozy to… ja na to, jak na lato, bo uwielbiam się bać, w wyobraźni widząc to, o czym czytam.
… tylko taka, po przeczytaniu której zmrużenie oka urasta do rangi bohaterskiego czynu 🙂
Jeśli powieść grozy to…taka by mi meszek na karku stawał dęba i żeby trudno potem było pójść spać przy zgaszonym świetle.
Taka, która do rana nie pozwoli mi zasnąć, a przez miesiąc po zmroku nie wyjdę z domu, bo za każdym rogiem coś się czai. W każdej kieszeni będę trzymała latarkę i sama do ciemnego pomieszczenia nie wejdę.
Jeśli powieść grozy to tylko czytana w nocy
Jeśli powieść grozy to taka, dzięki której mogę przekraczać granicę zła, stać twarzą w twarz z bestią, by za chwilę patrzeć na swoje spokojnie śpiące dziecko. Na plecach czuć jeszcze potworny oddech, za jedną nogę być trzymana przez nieczystą siłę, ale już wiedzieć, że gdy tylko spojrzę w innym kierunku to znowu stanę obiema nogami na pewnym i bezpiecznym gruncie.
… taka, którą czytam z przejęciem i aż boję się pójść w ciemności do łazienki;)
…to tylko powodująca dreszcze na całym ciele….
Jeśli powieść grozy to taka, po przeczytaniu, której bałabym się w nocy pójść do ubikacji i dopiero rano do niej bym poszła.
Jeśli powieść grozy to taka, że po jej przeczytaniu już nie zasnę jeżeli drzwi i okna mojego domu nie będą szczelnie zabezpieczone, a w pokoju światło nocą stanie się normą. 😉
Jestli powieś grozy to prEzycia pełne leku , niepokoju i swiat do którego cAsami warto zaglądnąć Zobaczyć inna stronę strachy obaw i przezyc odrobine dreszczu związana z niezapomniana akcja ksiazek
Jeśli powieść grozy to.. tylko horror lub thriller, niestety żaden inny gatunek literacki nie dostarcza mi „podniet” typu spocone ręce, rozbiegany wzrok czy gęsia skórka. Lubię, kiedy książka mnie wciąga, pobudza wszystkie moje zmysły, że czytając czuje ciarki przebiegające po plecach, wzrost adrenaliny, drżą mi ręce i odczuwam odrobinę lęku tak, że podczas czytania mam ochotę biec by sprawdzić czy drzwi od mojego domu na pewno są zamknięte a sytuacje w książce mrożą krew w żyłach tak, że potem jeszcze na długo po odłożeniu książki drżą mi ręce, a serce bije przyspieszonym rytmem.
Jeśli powieść grozy to… zwijam się w kłębek w ulubionym fotelu, nakrywam kocem po szyję i czytam, czytam, czytam z obawą spoglądając na cienie, które nagle ożyły w całym domu…
Jeśli powieść grozy to tylko taka, która zabierze mnie do Miasteczka Strachu, posadzi w wagoniku bez zabezpieczenia i tak zakręci kołem mojej wyobraźni, że poczuję na własnej skórze strach, ból, podniecenie, rękę śmierci na swoim ramieniu. 😉
Jeśli powieść grozy to . . . Taka gdzie będę miała gęsią skórkę, taka gdzie każdy hałas będzie mnie niepokoić przy jej czytaniu, taka gdzie nie będę w stanie iść sama gdziekolwiek
Jeśli powieść grozy to taka, która naprawdę zapewni nam bezsenne noce i sprawi, że wyjście po ciemku do łazienki albo wieczorny spacer przyprawi nas o prawdziwe dreszcze.
Jeśli powieść grozy … to do jej czytania trzeba się specjalnie przygotować : na stoliku przy fotelu musi stać szklanka wody, w razie gdyby ze strachu zaschło w gardle. Obok naładowania komórka z opcją latarki na wypadek konieczności sprawdzenia odgłosów odchodzących z ganku. Przy drzwiach na tymże ganku do wyboru siekiera, miotła lub sztacheta gdyby trzeba było przegonić intruza. No to teraz można siadać w fotelu z Dardą ?
… tylko Stephen King.. wybacz Darda????
Jeśli powieść grozy to taka, której fabuła będzie tak wciągająca i uzależniająca, że ciężko będzie odłożyć na półkę. Będzie wiać grozą i przerażać, że zasnąć nie da rady. I tym o to sposobem powieść grozy zostaje pochłonięta w jedną noc.
Jeśli powieść grozy to pożyczam gryzaka od najmłodszej córeczki i – niech się dzieje co chce – idę czytać!
Jeśli powieść grozy to czytana jednym TCHEM, z wielkim zainteresowaniem, z dużym przejęciem, z wypiekami na twarzy , strachem w oczach i lekiem w sercu tak wielkim , że boję się własnego cienia.
Jeśli powieść grozy to tylko taka, gdzie podczas lektury serce podchodzi do gardła ze strachu, zimny pot cieknie po plecach a najmniejszy szmer wywołuje atak lęku oraz gdzie najbardziej przerażającym jest fakt, iż zdarzenia opisane w powieści mogą się w przyszłości zdarzyć naprawdę…
Jeśli powieść grozy to nie taka, w której „strachy” atakują nas z każdej strony i znikają po odłożeniu książki na półkę a taka, która zasieje w nas ziarenko niepokoju kiełkujące, kiedy po skończonej lekturze zgasimy światło…
Jeśli powieść grozy to taka, która sprawi, że nie wystawisz najmniejszego palca u stopy, aby przypadkiem coś spod łóżka go nie dorwało. ?
u stopy pod kołdrą*