Stefan Darda „Nowy dom na wyrębach” Videograf

nowy-dom-na-wyrebach

Kwestia zaufania.

 

Człowiekowi z racjonalnym sposobem myślenia trudno uwierzyć w zjawiska z pogranicza ludowych wierzeń i zabobonów. Czym jednak wytłumaczyć realistyczne sny, które znajdują odzwierciedlenia na jawie?

 

Niepokojąca cisza zapanowała w Wyrębach. Niby wszystko jest w porządku i znajduje realne wytłumaczenie, a jednak w powietrzu wisi jakiś niepokój i wciąż czuć czyjś świdrujący wzrok na plecach. Hubert Kosmala nie może się pogodzić ze śmiercią najbliższego przyjaciela, Marka Leśniewskiego i za wszelką cenę chce racjonalnie wyjaśnić jej przyczyny. Czytając zapiski przyjaciela i przebywając w jego domu, stara się zrozumieć, a może nawet uwierzyć w rzeczy, które rzekomo były udziałem Marka. Znajduje potwierdzenie w zdarzeniach, które równolegle miały miejsce, jednak za wszelką cenę pragnie, by rozumem objąć nieoczywiste. A może wystarczy kwestia zaufania i dotknięcie przycisku bezpieczeństwa zapalającego światełko spokoju? Czy milczenie, w obawie przed wyśmianiem, nie spowoduje zagrożenia życia innych osób?

 

Ewa Firlej, druga narratorka w powieści, dawna ukochana Marka Leśniewskiego. Pogodzona ze stratą i zupełnie nieświadoma tego, czego Marek doświadczył przed śmiercią. Prowadzi codzienne zapiski, z których czytelnik dowiaduje się o szybko rozwijającym się związku z Mikołajem. Kim jest Mikołaj? Hm, no właśnie, kim on tak naprawdę jest?

 

Jak odczarować zło, które wciąż powraca pod innymi postaciami? Kontynuacja „Domu na wyrębach” to dojrzałe i baczniejsze spojrzenie na nieoczywiste. Główny bohater, choć zaczyna doświadczać na własnej skórze prawdziwości zeznań przyjaciela, jednak nadal tłumi w sobie chęć powiedzenia: „Dość! Czas na zawsze opuścić Wyręby!”. Dlaczego to robi? Może fakt, że jest światłym człowiekiem blokuje przyznanie racji ludowym wierzeniom? Przestaje ufać najbliższym, sądząc, że to ich uchroni przed złem. Ale, co ciekawe, jest w pełni świadomy tajemnych sił zła i szuka dróg wyzwolenia. Jego spokój jest wręcz nie do zniesienia, gdy wokół dzieją się kolejne złe rzeczy.

 

Nietuzinkowość. To dobre słowo opisujące styl Stefana Dardy. Żongluje napięciem jak wytrawny kuglarz i z uśmiechem na twarzy (zapewne!) czeka na reakcje czytelników. Groza nieco opada, by za chwilę znów pokazać swój potworny pazur. Wiele wątków zostało otwartych w powrocie do Wyrębów i nie łudźcie się, że będziecie spać spokojnie, gdy przeczytacie ostatnie zdanie! Wyręby żyją i nadal przerażają.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-7835-579-3
Premiera: 14 czerwca 2017

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf.

2 komentarzy

  1. […] Zajrzyjcie też do recenzji Dom na wyrębach i Nowy dom na wyrębach […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *