Konkurs z książką „Dzikość serca”

Dzikisc-serca

Rozstrzygnięcie konkursu. Książkę wygrywają:

 

Dusia i Tatiasza

 

Gratulacje! Wskazane osoby proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 30.07.2018 godz. 10.00 będzie równoznaczny z rezygnacją z nagrody). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.

 

Za egzemplarze konkursowe serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika.


 

 

Wraz z Wydawnictwem Replika zapraszam do udziału w konkursie!

 

Do wygrania 2 egzemplarze książki Barry’ego Gifforda pt. „Dzikość serca”!

 

Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu poniżej dokończyć zdanie: Moje marzenie o czymś szalonym to…

 

Ponadto, należy udostępnić konkursowy post na Facebooku i zaprosić znajomych do zabawy. Konkurs dla fanów profilu Książki w eterze i Wydawnictwa Replika.

 

Wśród uczestników, którzy spełnią wszystkie warunki konkursu, zostaną wyłonieni laureaci. Na zgłoszenia czekam do godz. 21.00 w czwartek 26 lipca 2018 roku. Powodzenia!

24 komentarze

  1. … to skok na Bungee, o którym marzę od lat, i którego od zawsze się nieco obawiam oraz na myśl o nim dostaję gęsiej skórki.

  2. Marcelina pisze:

    Moje marzenie o czymś szalonym to zwiedzać świat, zupełnie spontanicznie, bez pieniędzy i zakwaterowania za to z otwartym sercem ciesząc się tym co tu i teraz.

  3. Mateusz Wąsik pisze:

    Moje marzenie o czymś szalonym to… wzięcie udziału w ekstremalnym sporcie Yak Skiing w Manali w Indiach. W sporcie bierze udział narciar czekający na dnie stoku i yak na szczycie wzgórza; yak i narciarz są połączeni za pomocą liny oplecionej wokół drzewa na szczycie wzgórza. Aby yak zaatakował, narciarz musi potrząsnąć (i szybko odłożyć) wiadro orzechów (przysmak yaków). To przyciąga yaka, który z prędkością pocisku zbiega na dół i wyciąga narciarza w górę za pomocą liny. Najważniejsza zasada to „nie potrząsaj wiadrem, póki nie jesteś pewien że przywiązaleś linę do yaka”.

  4. Iwona Szrejder pisze:

    Moje Marzenie o czymś szalonym to wyjechać do Nowego Jorku, może to nie jest aż tak szalone marzenie ale nie osiągalne dla mnie. Zobaczyć i być tam, poczuć atmosferę tego różnorodnego i kolorowego miasta.

  5. Edyta pisze:

    A mi się marzy wsiąść do pociągu i pojechać na drugi koniec Polski albo jeszcze dalej. Ja kocham pociągi. Tylko nie chciałabym tym pociągiem podróżować w pojedynkę. Taka podróż fajna by była w towarzystwie i to najlepiej kogoś kto kocha pociągi tak jak ja.

  6. Bożena pisze:

    Moje marzenie o czymś szalonym to… wystąpić w barze karaoke i chociaż dotąd nikt nie dosłyszał mojego talentu, to nagle jakiś producent muzyczny podchodzi do mnie i proponuje współpracę 🙂

  7. ebulat pisze:

    Moje marzenie o czymś szalonym to… nic trudnego, bo wszystkie moje pomysły są szalone. Codziennie jednak marzę o rejsie jachtem przez ocean. Plan realny, ale do oceanu daleko i rodzina ?! Oni nic nie wiedzą, a ja już mapę świata kupiłam. Teraz w skarbonkę inwestować muszę. Zawsze to krok do marzenia.

  8. Katarzyna Grzesik pisze:

    Tańczyć nago w deszczu… nigdy się nie odważę, choćby ze względu na zawód, który wykonuję, ale tak właśnie mi się marzy 😉

  9. Magdalena F pisze:

    Moje marzenie o czymś szalonym to… Podróż do około świata, nie planować gdzie będę jutro spała i co robiła…żyć chwilą dnia teraźniejszego , łapać optymizm od nowo poznanych ludzi, próbować różnych kuchni i z każdego zakątka zabrać…mnóstwo zdjęć, wspomnień i magnes do kolekcji ?

  10. Tatiasza pisze:

    Moje marzenie o czymś szalonym to zwiedzić Rosję ☺jak długa i szeroka ☺

  11. Matthew pisze:

    Moje marzenie o czymś szalonym to podróż najdłuższą linią kolejową na świecie, niemal 10000 km torów, która przekracza 8 stref czasowych, czyli niesamowita wyprawa koleją transsyberyjską z Moskwy do Władywostoku.

  12. Maria53 pisze:

    Moje marzenie o czymś szalonym to… coś co dla młodych jest banałem, ale w moim wieku chyba już niemożliwe do zrealizowania, skoro do tej pory tego nigdy nie zrobiłam: po prostu przypiąć łyżwy do butów i odważyć się wejść na lodowisko – uwielbiam oglądać mistrzostwa w jeździe figurowej na lodzie, a ja chcę tylko jedno kółeczko bez upadku – może w tegoroczną zimę odważę się? 😉

  13. Kinga SALAMON pisze:

    Moje marzenie o czymś szalonym to marzenie o locie motolotnią, kiedy będę mogła podziwiać urodę naszej pięknej Matki Ziemi z lotu ptaka, będę szybować mając za towarzyszy podróży dzikie gęsi i wreszcie poczuję wiatr we włosach i wolność, której zapewne nie będę mogła opisać słowami. ?

  14. Izabela Jurkiewicz pisze:

    Moje marzenie o czymś szalonym na zawsze pozostanie jedynie marzeniem…

  15. Filan pisze:

    Moje marzenie o czymś szalonym to przelot balonem nad malowniczą Polską pomimo lęku wysokości i strachu przed lataniem. Może kiedyś je zrealizuję, a co. Czym byłoby życie bez marzeń, które nadają mu sens, a szalone marzenia mają to do siebie, że dodają dreszczyk emocji.

  16. Dusia pisze:

    Moje marzenie o czymś szalonym, to schować się w szafie chociaż na pół dnia i poczytać w spokoju książkę- poważnie!

  17. Erna pisze:

    Moje marzenie o czymś szalonym to nauczyć się pilotażu szybowca, aby z góry ziemię zobaczyć i poczuć się spełnioną i wielką za razem.

  18. chk pisze:

    Moje marzenie o czymś szalonym to… przy pomocy czapki niewidki wkraść się na pokład wahadłowca i polecieć w przestrzeń kosmiczną, by móc spojrzeć na błękitną planetę nim najeźdźcy z innej galaktyki rozpoczną Armagedon.

  19. Mallory pisze:

    Znalezc zyciowego partnera i w podroz poslubna pojechac na Antarktyde. Jak nie znajde, to pojade sama, ale jakbym znalazla chlopaka gotowego pojechac ze mna Tam, to juz bym byla pewna jego uczucia.

  20. linea pisze:

    Moje marzenie o czymś szalonym to… zwariowany chłopak, który przewróci moje życie do góry nogami i sprawi, że każdy kolejny dzień będzie jedną wielką niewiadomą.

  21. irenawanda pisze:

    Moje marzenie o czymś szalonym to strzelenie sobie selfie z Wielkim Buddą z Leshan.

  22. Edyta Ch. pisze:

    Moje marzenie o czymś szalonym to lot paralotnią 🙂 Widuję czasami w oddali dwa latające „ptaki” o barwie tęczy, cicho brzęczące silnikiem, pozwalające spojrzeć na codzienność z innej perspektywy, poczuć wolność, otwartą przestrzeń i współgrać z siłą wiatru 🙂 Bardzo chciałabym kiedyś spróbować 🙂

  23. Aleksandra Miczek pisze:

    … zanurzenie stóp w odmętach dzikiej Amazonki i pogłaskanie aligatora. Pewnie byłoby to marzenie ostatnie, ale przynajmniej zrealizowane. 🙂

  24. Tatiasza pisze:

    Bardzo dziękuję ? z przyjemnością przygarnę ☺

Skomentuj Edyta Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *