Monika Sawicka „Mimo wszystko” Replika

Remanent uczuć skłaniający do ujrzenia własnego egoizmu.
Natalia zostaje porzucona przez mężczyznę swego życia. On chce przerwy. Co prawda tylko dziesięciodniowej, ale drastycznej. Ona kocha go do szaleństwa i już na początku drogi bez niego wie, że nie da rady. Spazmatycznie płacze, przestaje jeść, nic jej nie obchodzi, świat runął, bo jego nie ma, a ona tak bardzo go kocha! Kolejne dni wydają się drogą przez mękę, a tymczasem… W szaleństwie jest metoda na wszelkie smutki. Natalia podejmuje wyzwanie rzucone przez przyjaciółkę i wyruszają w podróż, dzięki której zmieni się perspektywa patrzenia na życie. Okazuje się, że każdy dzień przynosi szereg przemyśleń, które sprawiają, że z godziny na godzinę obraz ukochanego staje się coraz mniej kolorowy i wyraźny.
Czym ujęła mnie Sawicka w tej powieści? Lekkością języka, doskonałym humorem i głębią morału. Bohaterka zrzuca przysłowiowe klapki z oczu i zaczyna rozumieć, że jej wielki problem jest tyci w porównaniu z prawdziwymi dramatami. Serce zaczyna bić w zupełnie innym rytmie niż dotąd, a chwila przerwy sprzyja dokonaniu remanentu uczuć. I jeszcze jedno. Siła przyjaźni. To dzięki niej można pokonać każdą przeszkodę i przetrwać najgorszy czas. Wsparcie w trudnych chwilach jest nieocenione. Z prawdziwym przyjacielem zdecydowanie łatwiej chwycić wiatr w żagle okrętu życia, który nagle zmienia kurs.
To powieść dająca wskazówki, by spojrzeć na życie nieco mniej egoistycznie, za to bardziej realnie, bo racjonalizm, może nudny i nieromantyczny, ale wcale nie wyklucza prawdziwej miłości. Doskonale, dobitnie i życiowo opowiedziana historia, której morał może pomóc wielu czytelniczkom. Polecam!
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 216
ISBN: 978-83-7674-491-9
Rok wydania: 2015
Podziękowania dla Wydawnictwa Replika za egzemplarz recenzencki.


[…] RECENZJA […]