Karen Thompson „Wiek cudów” Znak Między Słowami

Walker_Wiekcudow_2016
Spowolnienie ruchu Ziemi, spowolnienie uczuć.

 

Katastroficzna powieść w klimacie rychłego końca świata.
Pewnego dnia na Ziemi zaczęła się zmiana. Ruch planety zaczął ulegać spowolnieniu. Doba wydłużyła się do dwudziestu siedmiu godzin, grawitacja traciła moc oddziaływania, odmierzanie czasu przestało mieć sens, rośliny i zwierzęta powoli zaczęły wymierać. A człowiek? Czy spowolnienie wpłynęło na jakość ludzkich odczuć, odruchów i zachowań?

 

Pamiętacie „Melancholię” Larsa von Triera? Klimat w tej powieści jest podobny. Wyczuwalne jest napięcie, niepewność i strach wynikający z braku możliwości wpływu na zmiany nieuchronnie zmieniające życie na Ziemi. Istota ludzka jest zaledwie mikropunktem w całym nieodgadnionym kosmosie. Uczucia przestają mieć znaczenie, bo przecież koniec jest bliski. Wybaczanie, miłość, wierność, prawdziwa przyjaźń tracą na wartości.

 

Narracja prowadzona z perspektywy jedenastoletniej Julii przejmuje sugestywnością. Niepewność i dziecięca nieświadomość potęgują przerażający klimat rychłej katastrofy. W obliczu zagrożenia pojawia się pytanie o jakość relacji międzyludzkich, o wewnętrzne dojrzewanie do pokonywania trudności, o wzajemne liczenie na siebie i metody na stawianie czoła przeciwnościom. Wśród wielu niewiadomych dobrze jest mieć punkt zaczepienia, jakiś pewnik. Najlepiej, gdyby były to podstawowe ludzkie uczucia, które nawet w obliczu katastrofy są łącznikiem dającym wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa. Czy Julii i jej rodzinie będzie to dane?

 

Oprawa: miękka
Tłumaczenie: Anna Gralak
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-240-3593-9
Premiera: luty 2016

Dziękuję Wydawnictwu Znak za egzemplarz recenzencki.

Brak możliwości komentowania.