Konkurs z książką „Rzecz o ptakach”

rzecz-o-ptakach

Rozstrzygnięcie konkursu. Książkę wygrywa:

 

Rafał Ada Miotk

 

Gratulacje! Laureata proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 29.05.2017 godz. 11.00 będzie równoznaczny z rezygnacją z nagrody). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.

 

Za egzemplarz konkursowy serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza.


 

 

Halo, halo, ptaki nadlatują!!! Kto chce? Wraz z Wydawnictwem Muza zapraszam do udziału w konkursie!

 

Do wygrania książka Noaha Stryckera „Rzecz o ptakach”!

 

Opis wydawcy: Ptaki od zawsze fascynują człowieka. Postrzegamy je przez pryzmat własnych uwarunkowań: umiejętności, ograniczeń i światopoglądu. W tej książce zostały wyeksponowane ich szczególne zdolności lub zachowania i to w taki sposób, że trudno nie nabrać przekonania, iż nawet najpospolitsze z nich: sroka, kura domowa, gołąb pocztowy czy szpak odznaczają się czymś, co jest w stanie zadziwić człowieka. Tańczą w rytm muzyki, rozpoznają własne odbicie w lustrze, rozróżniają ludzkie twarze, „opłakują” zmarłych pobratymców i tworzą istne dzieła sztuki…

 

Zajrzyj do recenzji

 

Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu poniżej odpowiedzieć na pytanie: Które ptaki wzbudzają Wasz zachwyt, fascynację, irytację? Krótko uzasadnij swój wybór.

 

Pozostałe warunki konkursu:

 

– udostępnienie konkursowego wpisu na Facebook’u (publicznie na swoim profilu)

– zaproszenie znajomych do udziału w konkursie

– konkurs dla fanów „Książki w eterze” i „Wydawnictwa Muza”

 

Wśród wszystkich uczestników, którzy spełnią warunki konkursu, zostanie wyłoniony laureat. Na zgłoszenia czekam do godz. 21.00 w czwartek 25 maja 2017 roku. Powodzenia!

 

22 komentarze

  1. karolag pisze:

    Mój zachwyt wzbudzają boćki. Pięknie upierzone dostojnie kroczące po łąkach i ten ich klekot kiedy są w stadzie muzyka dla uszu. Do tego nie od dziś wiadomo że wróżą szczęście, i supportują wiosenne dni i jak to było opowiadane w dzieciństwie przynoszą bobaski więc to cudne ptaszki:).

  2. Magdalena Faltyn pisze:

    Moj zachwyt wzbudzają zdecydowanie sowy…ptaki o magicznych może i trochę przerażających oczach. Ptaki, które są symbolem mądrości. … I ja mam coś z sowy w dzień bym mogła spać a w nocy bym ksiazki czytała ?

  3. ula pisze:

    Irytują mnie skrzeczące sroki. Lubię wróble i bociany. Fascynują mnie czaple i kormorany.

  4. Marcin Demczuk pisze:

    Dużo można by pisać 🙂 Fascynują mnie m.in. raniuszki, które swoimi rodzinnymi zachowaniami potrafią wspierać się w wychowaniu piskląt. Są bardzo rodzinne i odchowane już dzieci pomagają w wychowaniu tych z kolejnego lęgu 🙂 Moją ciekawość wzbudzają także bąki, które świetnie ukrywają się w nadwodnych zaroślach i potrafią udawać poruszająca się na wietrze trzcinę, tak, że nie sposób je zobaczyć. Zachwyt wzbudzają żołny, kraski, zimorodki i wilgi, które swym pięknym ubarwieniem przyciągają i cieszą wzrok. Ale także słowiki, które swym pięknym śpiewem cieszą ucho, czy też bekasy, które swym zawadiackim lotem wzbudzają zainteresowanie, albo dudki, które w locie przypominają motyla. Natomiast irytują mnie gołębie miejskie, które tak już przyzwyczaiły się do człowieka i nauczyły, że nie stanowi on dla nich zagrożenie, iż nie boja się go już niemal wcale czym sprowadzają na siebie wiele nieszczęścia, a i ludziom przysparzają nerwów penetrując rabatki balkonowe 😉
    Pozdrawiam serdecznie!

  5. Małgorzata De pisze:

    Spośród ptaków fascynują mnie przede wszystkim kosy, które swoim śpiewem przyprawiają o zachwyt, a człowiek słysząc rano ich śpiew od razu piękniej zaczyna dzień. Zachwycają mnie również żurawie, swoim pięknym klangorem i doniosłością. Niesamowitym ptakiem jest również pluszcz, który sprawnie biega po dnie rzek. Nie mogę również nie wspomnieć o pięknej barwie piór sikor modraszek. Ptaki są pięknym dowodem na to, że robią to do czego zostały stworzone:)czyli pięknie śpiewają. Jak się tym nie zachwycić?:) Ptakami, które mnie irytują i niszczą mój kwiatowy balkon są gołębie i sroki, niestety trudno mi je pokochać, ale może się jeszcze kiedyś do siebie przekonamy:)

  6. Katarzyna Kaczyńska pisze:

    Zawsze fascynowały mnie sowy. Po pierwsze są piękne. Są też wyjątkowe, bo nie podobne do innych ptaków; tajemnicze, bo trudno je zobaczyć; fascynujące przez swoje oczy i umiejętność wykręcania głowy. Jak już spotkasz się z sową oko w oko, masz wrażenie, że czyta ci w myślach. Wszystkie ptaki są cudne, ale zdecydowanie mam słabość do sów.
    Różne krukowate, też są fascynujące przez swoją mądrość i pomysłowość, przez co czasami bywają zabawne. Obserwowanie, jak wrony zrzucają orzechy na ulicę, dziobią psy i koty w ogon lub używają patyczków, jako narzędzi sprawia, że mam do nich szacunek. Mój pies natomiast ogromnie się wścieka, gdy wrona patrzy na niego z góry (z płota) z politowaniem, że taki naziemny szczekający stwór śmie zakłócać jej spokój 🙂
    A słowiki… te to umieją pięknie śpiewać.
    A szpaki… te to umieją naśladować inne ptaszki
    Mogłabym tak bez końca.
    Kocham wszystkie ptaki, nawet gołębie, które tylko przez ludzi, którzy je dokarmiają bez końca, stały się takie irytujące.
    Kocham wszystkie ptaki, nawet irytujące gołębie, które

  7. Dusia pisze:

    Ptaki, które ostatnio wzbudziły mój zachwyt, to…wrony. Nie chodzi tu oczywiście o ich wygląd, bo prawie wszystkie są ładniejsze od nich, lecz o spryt i inteligencję. Otóż potrafią one nieźle kombinować. Nauczyły się na przykład zrzucać z dużej wysokości orzechy na twardy asfalt, by je rorozłupać. Niektóre,inteligentniejsze osobniki nawet zrzucają orzechy pod koła nadjeżdżających samochodów, by te miażdżyły twardą skorupkę, dzięki czemu mogły z łatwością dobrać się do smakołyku. Jeszcze mądrzejsze z nich, by nie ginąć pod kołami, nie rzucają się od razu na rozłupany smakołyk, lecz czekają aż zapali się czerwone światło.
    Ptaki z tej rodziny potrafią też być wredne dla innych stworzeń. Tak sobie, z nudów, dziobną w ogon śpiącego kota. To tacy podwórkowi rozbójnicy.
    Ptaki te, choć brzydkie i wredne, to
    jednak mają swój urok?

  8. Marzena Pająk pisze:

    Kocham prawie wszystkie ptaki i uwielbiam je obserwować. Moimi ulubienicami są sójki, które gromadnie przylatują na moją działkę. Nie spodziewałam się,że te ptaki są tak duże i kolorowe. Dokarmiam je w zimie. A one w podzięce przechadzają się po moim obejściu i pozwalają się fotografować. Na wiosnę i w lecie też przylatują. Ale już same szukają pożywienia. Największym przysmakiem sójek są żołędzie. A u mnie ich dostatek. Sójki potrafią transportować żołędzie nawet odległość kilku kilometrów. Uważa się, że te praktyki przyczyniają się do rozsiewania dębów. Dlatego leśnicy traktują sójkę jako swojego sprzymierzeńca w sadzeniu lasów. Sójki to bardzo inteligentne ptaki. Są strażniczkami lasu. Informują o niebezpieczeństwach swoim wrzaskliwym głosem. Jestem im wdzięczna, za to że nie wybierają się za morze 😉 Dzięki temu mogę je kochać i podziwiać 🙂

  9. Sabina FK pisze:

    Wszystkie ptaki mnie fascynują na swój sposób,każdy ma inną mentalność i zachowanie,każdy inaczej fruwa i śpiewa,a co istotne każdy inaczej wygląda.Jedne odlatują na zimę inne zostają.Gdy opuszczają swoje gniazda,które mają w pobliżu mojego domu jest mi smutno,ale gdy wracają jestem strasznie szczęśliwa i miło je witam.Około tygodnia temu wróciły Bociany,gdy zobaczyłam jak wokół domu zataczały kilkakrotnie koło, żeby się przywitać byłam wzruszona,jak mądre są i inteligentne.Myślę ,że w niektórych zachowaniach ,możemy wiele od nich się nauczyć i brać przykład.

    https://www.facebook.com/SABINAEWAANNAF/posts/10207263983557841

  10. Joanna pisze:

    Mój zachwyt od dziecięcych lat wzbudzają łabędzie.Mieszkam na mazurach i wiele razy miałam okazję je obserwować,karmić a czasem i zwiewać przed nimi bo gdy rozwiną skrzydła wyglądają tak potężnie i królewsko.Nie wyobrażam sobie moich jezior bez nich.Piekne białe skrzydła,długa szyja na niebieskiej wodzie.Cud natury.
    Za to irytują mnie szpaki.Zlodzieje moich ukochanych wiśni i czereśni.Zwyczajnie ich nie znoszę.Takie stępy w dodatku skrzeczace choc piękne.

  11. Mirosława J pisze:

    Ptak który doprowadza mnie do szału to ten, który robi dziury w moim trawniku. Nie wiem jak się nazywa,(gdybym miała taką książeczkę to bym znalazła szkodnika), ale jest wielkości co najmniej gołębia może małej kurki i w ogóle się nie boi, jak go pogonię to on „pokica” dalej na tych swoich nóżkach i tam dziubie, albo odlatuje na chwilę i zaraz wraca. Fascynuje mnie natomiast mały niebieski ptaszek, który ile razy zaparkuję przed domem tyle razy siada na lusterko i puka dziobem w szkło. Fascynują mnie natomiast bociany i żurawie, których w mojej okolicy jest mnóstwo. Są tak przyzwyczajone do ludzi, że w ogóle się nie boją chyba, że za blisko się podejdzie wtedy odlatują

  12. Paulina S pisze:

    Mnie – jako miłośnika czereśni – najbardziej denerwują szpaki. Zawsze wyczują moment, kiedy czereśnie dojrzewają i tuż o świcie dobierają się do owoców. To, że je zjadają, to niegłówny problem, bo wystarczy zaklasnąć w dłonie, by odleciały, ale najbardziej irytuje mnie to, że przez nie wysypiam się, bo od szóstej rano stoję już na warcie. #hated 🙂

  13. Henia pisze:

    Każdej wiosny od wczesnych godzin porannych mam przyjemność słuchać klangoru żurawi. Dostojna para tych pięknych ptaków przylatuje od lat w moje okolice. Często mam okazję obserwować jak ich ciemne postacie brodzą w wysokiej trawie pod lasem.
    Budzą zachwyt – bo mają w każdym ruchu więcej gracji niż człowiek mógłby kiedykolwiek marzyć.
    Budzą fascynację – bo nigdy nie zrozumiem, jakim cudem trafiają zawsze w to samo miejsce.
    Budzą irytację – bo człowiek czasem marzy o tym, by nic nie przerywało słodkiego snu nad ranem 🙂

  14. Rafał Ada Miotk pisze:

    Ja od jakiegoś czasu jestem zafascynowany mewami srebrzystymi. Nigdy nie przepadałem za mewami, ponieważ są bardzo nachalne, głośne i pochłaniają wszystko, co im wpadnie pod dziób. Ostatnio jednak moje podejście do tych ptaków zaczęło się zmieniać. Mieszkam nad morzem, więc często widuję mewy za oknem. Pewnego razu wystawiłem bułkę na parapet i nagle nadleciała olbrzymia mewa srebrzysta. Oczywiście pochłonęła tę bułkę, co mnie lekko zdenerwowało. Wolałem, aby wróbelki sobie poskubały. Następnego dnia ptaszysko znowu przyleciało. Podszedłem do okna, przyjrzałem się jej dokładnie, a ona ani drgnęła. Oczywiście podekscytowany wystawiłem jej kawałek kiełbaski. Po południu przyleciała znowu. Miałem tylko zupę warzywną, którą rzecz jasna nie pogardziła. Teraz przylatuje regularnie na obiadek i konsumuje w zasadzie wszystko, co jadam ja. W końcu spełniam się kulinarnie 😉 Co jest najlepsze – puka dziobem w okno, gdy nie reaguję na jej przybycie. Zabawne jest też to, że nie załatwia swoich potrzeb gdzie popadnie (jak np. gołąb). Odlatuje sobie na uliczną lampę, dokonuje oczyszczenia :p i wraca grzecznie na parapet. Nie spodziewałem się, że ptaki są aż tak inteligentne. Mam wrażenie, jakbym miał kota albo psa 🙂

  15. Gerald Ravn pisze:

    Uwielbiam Sójke Zwyczajną, mam u siebie pod domem ich gniazdo. Zawsze jak wychodzę z psem na spacer one zaczynają wszczynać alarm, i potrafią naśladować jak gwiżdże na psa.
    A najbardziej irytujące są gołębie, obsrańce co umyje auto zaraz namierzone oznaczone, skrzydlate szczury. I te ich gruchanie w szymie wentylacyjnym o 5 rano ?

  16. MonikaK pisze:

    Irytują mnie ptaki, które drą się bez sensu i głośno.Fascynują mnie kolibry.

  17. Izabela pisze:

    Fascynację wzbudzają we mnie ptaki… wszystkie! Tak już mam, nazwana zostałam „ptasią mamą”. W domu mam dwie amadyny zebrowate, także zdecydowanie to nimi właśnie się zachwycam. Czasem też mnie irytują, bo mają kaprys od czas do czasu taki, by piszczeć nad ranem. Irytują mnie też czasem gołębie, gdy z uporem maniaka powracają na balkon i zostawiają „pamiątki”. Ale dzisiaj rano, gdy była burza i padał grad, nie miałam serca, by ich wygonić.

  18. Aneta Zet pisze:

    Do mnie najladniejszym ptakiem jest Bogatka a raczej sikorka.Nieco mniejsza od wróbla.Ma piękne żółte upierzenie,u dolu można zauważyć przebiega czarny pas ,policzki biale,szarawe nogi.Ćwierkajac wydają z siebie piękne glosy.

  19. Erna pisze:

    Mój zachwyt wzbudzają WRÓBLE, które codziennie siedzą na moim parapecie i pięknie ćwierkają. Jest to codzienna najpiękniejsza melodia jaką słyszę a dodatkowo podziwiam ich psoty.

  20. Krzycho H. pisze:

    Zachwyca mnie i fascynuje Pasówka Białobrewna. Bardzo milutki ptaszek taki jak ja na co dzień. Bystry, inteligentny oraz posiadający niewiarygodną zdolność powrotu na miejsce zimowiska – dokładnie jak ja. Byłbym niezwykle kontent móc oglądać i podziwiać go na co dzień.

  21. Melisa pisze:

    Kilka lat temu zamieszkałam na wsi, gdzie każdej zimy dokarmiam ptaki. Uwielbiam siedzieć przy oknie z lornetką i obserwować gości zlatujących się na biesiadę. Najczęściej są to gołębie, wróble, trznadle, sikorki i sroki, ale ja najbardziej upodobałam sobie sójki z powodu ich przepięknego upierzenia. Tych ptaków przez całe swoje życie nie miałam możliwości zobaczyć na własne oczy, dopóki nie wyprowadziłam się z miasta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *