19 lipca 2017

Konkurs z książką „Bang bang! Wystrzałowy samochód”

Bangbangwystrzalowysamochod

Rozstrzygnięcie konkursu. Okazuje się, że to wcale niełatwa sprawa. Niestety wielu uczestników nie spełnia wszystkich warunków konkursu. Szkoda, bo byli o włos od nagrody (i to nie tylko w tym konkursie!). Losowanie wśród osób, które spełniły konkursowe warunki, wyłoniło zwycięzców. Oto oni:

 

et1978 i Klaudia Jopek

 

Gratulacje! Wskazane osoby proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 26.07.2017 godz. 10.00 będzie równoznaczny z rezygnacją z nagrody). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.

 

Za egzemplarze konkursowe serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Emotikon.


 

 

Wraz z Wydawnictwem Znak Emotikon zapraszam do udziału w konkursie!

 

Do wygrania 2 egzemplarze książki Iana Fleminga „Bang! Bang! Wystrzałowy samochód”! » Czytaj więcej

Wywiad z Elżbietą Rodzeń

045

„Warto dać sobie szansę…”.

 

Nie boi się Pani trudnych tematów. Przyciągają Panią jakimś wewnętrznym magnesem?

 

Obawiam się, że tak. A tak serio, to wydaje mi się, że trudne tematy są czymś, o czym warto mówić i pisać. Czasem sama się ich boję, bo wyobrażam sobie jak by to było, gdyby mnie coś takiego spotkało. Wczuwam się w swoich bohaterów i przez to niemal czuję to, co oni. To bywa trudne i czasem powoduje niezłe zamieszanie w głowie i w sercu. Ale przeczytałam kiedyś taki cytat: „Książka powinna w duszy czytelnika wywoływać obrażenia” i musiałam się z tym zgodzić. Nie potrafiłabym pisać o czymś błahym.

 

Pisanie powieści to proces, przez który lubi Pani przechodzić sama, czy wręcz przeciwnie, szuka dialogu, kontaktu, potwierdzenia swoich wizji wśród np. bliskich?

 

Główną oś historii zawsze układam sama. Często jednak potrzebuję pomocy przy szczegółach, pojedynczych wątkach, czy scenach i tu sprawdzają się moi bliscy. Najczęściej potrzebuję potwierdzenia, czy wszystko jest wiarygodne lub czy nie skupiłam się za bardzo na jakimś nieistotnym wątku. Bywa też, że ktoś ma nieświadomie wpływ na historię, którą tworzę. Pożyczam od ludzi, których spotykam, powiedzonka, sposób zachowania, albo jakąś manierę.

 

W powieści „Przyszłość ma twoje imię” dużą rolę odgrywa dążenie do realizacji marzeń, spełniania pasji. Jest jakiś szczególny powód, dla którego tak Pani to podkreśla?

114

 

Pasje są czymś niezwykle istotnym w życiu, bo czasem są jedyną rzeczą, która nadaje mu sens i koloryt. Ktoś poradził mi kilka lat temu, że powinnam znaleźć sobie pasję, aby przetrwać to, co wtedy działo się w moim życiu i posłuchałam tej rady, a ona się sprawdziła.  Realizacja marzeń jest już czymś trudniejszym i zdaję sobie sprawę z tego, że czasem jakieś marzenie może być wręcz nieosiągalne. Ale jeśli nie spróbujemy, to praktycznie od razu mamy gwarancję, że nic nam się nie uda. Warto dać sobie szansę, choć czasem to wiele kosztuje.

 

Kalejdoskop zdarzeń i emocji w „Dziewczynie o kruchym sercu” długo kołacze się w głowie po lekturze. Skąd pomysł na taką książkę?

 

Pomysł na tę książkę zrodził się w mojej głowie dawno temu. Zawsze trochę przerażało mnie to, że można żyć z perspektywą śmierci w młodym wieku. Później miałam okazję poznać kilka takich osób i zaskoczyło mnie to, jak bardzo strach ich najbliższych utrudnia im te ostatnie miesiące. Ludzie szukają cudownych leków, uzdrowicieli z drugiego końca świata, każą swoim cierpiącym bliskim walczyć. Większość nie chce rozmawiać o śmierci z kimś, kto odchodzi, nawet gdy ta osoba tego potrzebuje, gdy pragnie już się pożegnać. Postanowiłam stworzyć bohaterów, którzy pokażą, jak ważne jest akceptowanie tego, co się w naszym życiu dzieje, nawet gdy to naprawdę boli. Chciałam, żeby ci bardzo młodzi ludzie pokazali czytelnikowi, że śmierć jest nieodzownym elementem życia, a nie tylko niepowodzeniem w leczeniu.

 

Wrócę też do „Zimowej miłości”, w której pierwsze skrzypce gra uczucie, które nie ulega presji upływu czasu. Stara miłość faktycznie nie rdzewieje?

 

Wydaje mi się, że jeśli naprawdę się kogoś kocha, to to uczucie zostaje z nami na zawsze. W przypadku Anny i Michała ta miłość nigdy się nie skończyła, oni tylko ją zamrozili, kazali jej zapaść w długi zimowy sen. Anna przerwała ich związek, ale nie zrobiła tego z powodu braku uczucia, tylko wręcz przeciwnie – kochała Michała tak bardzo, że zdecydowała się odejść. To nie było zwykłe zauroczenie, tylko coś wielkiego, a przez to i trwałego.

 

Pisarz zwykle kojarzy się z przytulnym fotelem w domku daleko od miejskiego zgiełku. Czy tak to wygląda u Pani?

 

Trochę tak. Mój dom stoi przy lesie, ale mieszkam niedaleko miasta. I nie mam takiego fotela z prawdziwego zdarzenia, bo dopiero próbujemy umeblować nasz dom. Wygląda to tak, że najczęściej piszę na kanapie, którą przywieźliśmy ze sobą jeszcze z małej kawalerki, gdzie służyła nam za łóżko, więc już tam na niej siedziałam, kiedy pisałam. Ostatnio pisuję też w kuchni, ale też siedząc na małej, czerwonej sofie (właśnie po to wstawiłam sofę do kuchni).

 

Najbliższe plany zawodowe?

 

Takie prawdziwe zawodowe plany, to zrobić awans na nauczyciela dyplomowanego i wtedy będę już ważną (i mądrą, mam nadzieję) panią pedagog. A jeśli chodzi o pisanie, to marzy mi się, aby mieć szansę napisania scenariuszu do filmu. Myślałam nawet kiedyś o studiowaniu scenariuszopisania, ale niestety brak mi na to funduszy i czasu. Chciałabym też móc kiedyś, w odległej przyszłości, uczyć pisania, ponieważ wydaje mi się, że mogłoby to być ciekawe doświadczenie.

 

Życzę spełnienia tych i wielu innych marzeń! Dziękuję za rozmowę.

 

Dziękuję i serdecznie pozdrawiam czytelników 🙂

Ian Fleming „Bang Bang! Wystrzałowy samochód” Znak Emotikon

Bangbangwystrzalowysamochod

Ale jazda!

 

Wyciągnięty ze złomowiska stary, zdezelowany samochód, za sprawą złotej rączki, Caractacusa Potta, ojca żądnych przygód bliźniaków, Jeremy’ego i Jemimy, męża szalenie tolerancyjnej żony, Mimsie, zmienia się w cudowną, niesamowitą maszynę. Nic dziwnego! To w końcu MAG I3 NY!

 

Energetyczna opowieść o magicznym aucie, które za sprawą pociągnięcia za odpowiednie dźwignie, zamienia się w samolot. I to nie jedyne jego możliwości. To auto ma duszę, serce, a nawet rozum. Bez problemu wyczuwa niebezpieczeństwo i zamysł kierującego. Ostrzega, pomaga wyplątać się z kłopotów, a nawet zwalczyć perfidny gang włamywaczy i oprychów. Jest nieźle! Z takim samochodem każdy dzień to frajda!

 

Autor pięknie oddał klimat przygody, misji, akcji i dynamizmu. Wykazał przy tym spore poczucie humoru i dystans do wielu spraw. Przy okazji przybliżył autentyczny model wyścigówki BANG BANG, skonstruowanej niemal sto lat temu w pewnej posiadłości w pobliżu Canterbury przez księcia Zborowskiego. Klimat naszego Pana Samochodzika w dynamicznym, iście bondowskim stylu. Polecam.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 136
ISBN: 978-83-240-4599-0
Premiera: 19 lipca 2017

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak.

Melissa Pimentel „Nie mój jedyny” Czarna Owca

niemojjedyny

W pojedynkę czy we dwoje?

 

Szalenie poukładane bycie singielką to notoryczny brak czasu dla wszystkich i praca, praca, praca. Warto to zmieniać?

 

Ruby żyje w ciągłym pędzie. Sprzyja temu Manhattan, gdzie mieszka. Pochłonięta pracą i totalną dezorganizacją życia towarzyskiego, nie marzy o zmianach, bo po co? Przecież tak jest idealnie. Po swojemu, bez zobowiązań i poświęceń. Wolność, którą można się upajać. Ruby przekroczyła jednak cienką granicę zdrowej wolności. Brak czasu na ślub własnej siostry nieco budzi ją z letargu. A może to nie brak czasu, a strach przed spotkaniem Ethana, mężczyzny wiele znaczącego dla niej w przeszłości?

 

Takie książki przypominają o znaczeniu bycia z kimś. Dzielenie problemów na dwoje jest znacznie mniej uciążliwe niż zmaganie się z nimi w pojedynkę. Wewnętrzna duma i strach przed odpowiedzialnością nie wygrają z prawdziwym uczuciem. Trudno zapomnieć o miłości, nawet gdy bardzo się tego chce.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 360
ISBN: 978-83-8015-552-7
Premiera: 5 lipca 2017

Podziękowania dla Wydawnictwa Czarna Owca.

Konkurs z książką „Nie podchodź bliżej”

nie-podchodz-blizej

Rozstrzygnięcie konkursu. Książkę wygrywa:

 

Monika G.

 

Gratulacje! Laureatkę proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 24.07.2017 godz. 15.00 będzie równoznaczny z rezygnacją z nagrody). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.

 

Za egzemplarz konkursowy serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza.


 

 

Wraz z Wydawnictwem Muza zapraszam do udziału w konkursie!

 

Do wygrania książka Katarzyny Misiołek „Nie podchodź bliżej”! » Czytaj więcej

« Starsze wpisy Recent Entries »