Archive for Author Aneta Kwaśniewska

Konkurs z książką „Wyspy szczęśliwe”

Wyspy.szczesliwe

Halo, halo! Było losowanie, bo wybór nie należał do łatwych. Wygrywa:

 

Klaudia Jopek

 

Gratulacje! Laureatkę proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 03.04.2017 godz. 12.00 będzie równoznaczny z rezygnacją z nagrody). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.

 

Za egzemplarz konkursowy serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.


 

 

Wraz z Wydawnictwem Prószyński i S-ka zapraszam do udziału w konkursie!

 

Do wygrania książka Wioletty Sawickiej pt. „Wyspy szczęśliwe”!

 

Opis wydawcy: Wrażliwa, ufna,  trochę naiwna Joanna pragnęła od życia tylko jednego: chciała mieć rodzinę. Młodzieńcza miłość zaowocowała ślubem i dzieckiem. Joanna była szczęśliwa, spełniły się jej marzenia. Pewnego dnia Joanna budzi się w zupełnie nowej rzeczywistości. Musi stawić czoło dramatycznej sytuacji i  zmierzyć z  własnymi słabościami, a jest do tego zupełnie nieprzygotowana. W tym najtrudniejszym czasie swojego życia poznaje ludzi, którzy uświadamiają jej, że życie to wzloty i upadki. I to nie sukcesy nas kształtują, lecz przeciwności losu.

 

Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu poniżej dokończyć zdanie: Moje wyspy szczęśliwe to…

 

Pozostałe warunki konkursu:

 

– udostępnienie konkursowego wpisu na Facebook’u (publicznie na swoim profilu)

– zaproszenie znajomych do udziału w konkursie

– konkurs dla fanów „Książki w eterze” i „Prószyński i S-ka”

 

Wśród wszystkich uczestników, którzy spełnią warunki konkursu, zostanie wyłoniony laureat. Na zgłoszenia czekam do godz. 21.00 w środę 29 marca 2017 roku. Powodzenia!

Fragment powieści Sylwii Trojanowskiej „Szept wiatru”

szept-wiatru

„Staliśmy naprzeciwko siebie. Nasze ciała niemal się stykały. Słyszałam jego oddech. Maks zebrał kosmyk włosów z mojej twarzy i bardzo delikatnie pocałował mnie w skroń.

— Przyjechałem, bo dłużej bym nie wytrzymał.

— A nie dlatego, że odwoziłeś Karolinę? — palnęłam, niszcząc jednym zdaniem cudowną atmosferę, która jeszcze przed momentem wokół nas się unosiła.

Maks odsunął się o krok i nieznacznie zmrużył oczy.

— Wolałabyś, aby to był powód? — zapytał z lekką złością w głosie. — Abym wrócił tu ze względu na Karolinę?

— Nie — odparłam szybko. — Oczywiście, że nie.

— To nie mów takich rzeczy.

— Przepraszam. — Dotknęłam jego ramienia.

Maks złapał mnie za rękę i bez słowa pociągnął w stronę wyjścia. Poddałam się mu, nie pytając o zamiary.

Powiedział coś do taksówkarza, a kiedy tamten kiwnął głową, otworzył mi tylne drzwi. Weszłam do środka, a Maks usiadł koło mnie.

— Nigdy więcej nie mów w ten sposób — powiedział po chwili.

— Obiecuję… — odparłam i dotknęłam jego ręki. — Naprawdę nie chciałam.

— To był bardzo trudny dzień — powiedział. — Ostatnich kilka dni było bardzo trudnych. Chciałbym, żeby to wszystko się już jakoś wyprostowało.

— Ja też.

Maks zwrócił się w moją stronę. Tak bardzo skupionego jeszcze go chyba nigdy nie widziałam.

— Nie miałem zbyt wiele czasu na przemyślenia, ale wiem jedno — choć nie znamy się długo ani dobrze, to czuję, że to, co nas już połączyło, jest tak potężne, że może przetrwać niejeden kataklizm.

— Wiem.

— To nie jest tylko miłość, choć ona jest silna. To nie jest też tylko pożądanie, choć ono mnie rozpiera. Ja czuję do ciebie coś więcej, coś, czego dotąd nigdy nie czułem, coś, co jest ponad to wszystko.

Maks odpiął pasy i zbliżył usta do mojego ucha, po czym zaczął mówić półszeptem.

— Chcę z tobą być, chcę dzielić swoje życie z tobą… — Pogładził moje włosy, sprawiając, że zadrżałam. — Chcę cię czuć i dotykać, a przede wszystkim chcę ci dawać szczęście. — Ściągnął szal i pocałował moją szyję, sprawiając, że wszystko we mnie zawrzało. — Wariuję bez ciebie.

Poruszyłam się, chcąc złapać jego spojrzenie. Nasze oczy były rozpalone. Pragnęłam, by zanurzył się w moich ustach, ale on miał inny plan. Pocałował swoje dwa palce, po czym przyłożył je do moich warg.

— Mamy czas — powiedział enigmatycznie. — Dużo czasu…

Nie miałam pojęcia, dlaczego się wycofał. Nie zrobiłam nic, co by go zniechęciło. Chciałam przecież, żeby mnie pocałował. Tylko tyle, a może aż tyle? Miałam gdzieś, że z przodu jechał jakiś starszy gość, na dodatek zupełnie niezwracający na nas uwagi. Mogło tam siedzieć i dziesięciu obcych mi facetów! Dla mnie liczył się Maks! Tylko on.

Wyjrzałam przez okno i wtedy do mnie dotarło, co planował.

— Nie wiem, czy jestem na to gotowa.

— Nie bój się.

Głęboko westchnęłam i wysiadłam z samochodu. Maks po chwili do mnie dołączył i mocno złapał mnie za rękę. Taksówkarz zgasił silnik i zapalił papierosa.

— Ale masz zimne ręce! Zaraz się rozgrzejesz.

— Nie wiem, czy na moje ręce cokolwiek pomoże.

— Znajdę jakiś sposób…

Stanęłam. Czułam, że nie dam rady zrobić ani kroku więcej.

— Nie… Jeszcze nie mogę…

Maks złapał moją twarz w obie dłonie. Były gorące i otulały mnie niczym gruby wełniany szal.

— Kocham cię. Zaufaj mi.

Wzięłam głęboki wdech, a potem bardzo powoli wypuściłam powietrze. Słyszałam swoje serce. Waliło jak oszalałe…”.

 

Kolejny fragment jutro na https://www.instagram.com/volusequat.reads/

Hector Dexet „A co to?” Mamania

a co to

Otwórz i odkrywaj.

 

Co kryje się za tajemniczymi otworami? Otwórz i odkrywaj fascynujące niespodzianki. Ciesz się z radości swojego dziecka!

 

Już okładka tej książki intryguje. Pestki wisienek to coś zupełnie niespodziewanego, zaś oczy w dziupli wcale nie należą do sowy. Odwrócenie pierwszej strony to totalne zaskoczenie i zaproszenie do świata niezwykłości i dwuznaczności.

 

Pozory mogą mylić, choć czasem jest też zupełnie przewidywalnie. I obie wersje są super! Warto zanurzyć rękę w wannie, z bliska przyjrzeć się lwu, sprawdzić, co wykluje się z jajek i kto kryje się za dziurkami w serze, przekonać się kto nie śpi w nocy, odwiedzić kosmitów i dzidziusia w brzuszku. A na koniec pobawić się w chowanego.

 

Urocza, fascynująca, edukacyjna książeczka dla najmłodszych. Rozwija wyobraźnię, pobudza do myślenia, zaskakuje i cieszy oko. Po prostu piękna. Zajrzyjcie.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 36
ISBN: 978-83-6508-770-6
Premiera: luty 2017

Gorąco dziękuję Mamanii.

Arthur Geisert „Przenosiny” Zakamarki

przenosiny

Pozornie nieistotne, a tak ważne.

 

Jak wielkie znaczenie mają pyłki z dmuchawca? Wyobraźcie sobie, że mogą uratować komuś życie! Trzeba tylko puścić wodze fantazji.

 

Jedno ziarenko z dmuchawca spadło kiedyś na wioskę miniaturowych stworzeń podobnych do świnek. Początkowo nie wiedzieli co z nim zrobić, aż podjęli decyzję o zasadzeniu go w swojej wiosce. Wkrótce urósł imponujący mlecz, który oprócz tego, że był świetnym elementem dekoracyjnym wioski, stał się jedynym ratunkiem dla zagrożonych mieszkańców.

 

Książka bez słów, którą można „czytać” na wiele sposobów. Każdy jest dobry i każdy prowadzi do jednego morału. Przedstawiona opowieść jest wzruszająca i refleksyjna. Przy okazji przypomina jak wielkie znaczenie może mieć coś pozornie nieistotnego i jak bardzo liczy się kreatywność. Gorąco polecam.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 28
ISBN: 978-83-7776-134-2
Premiera: 13 lutego 2017

Serdecznie dziękuję Zakamarkom.

Kati Hiekkapelto „Bezsilni” Ringier Axel Springer

bezsilni

Porzucić bezsilność.

 

Poczucie bezsilności wobec losu bywa przytłaczające. Trudno nabrać sił, gdy niemoc jest wielka. Jeszcze trudniej wystawić twarz w stronę słońca, gdy wokół kłębią się czarne chmury. Jak to zrobić, by być sobą, na nowo, bez oporów?

 

Na fińskich przedmieściach giną starsi ludzie. Znikają jak kamfora. Zdarzył się wypadek śmiertelnego potrącenia staruszka, ale to tylko czubek góry lodowej. Do Skandynawii wciąż napływają nowe fale imigrantów z Afganistanu i Pakistanu. Nie sposób ich zatrzymać. Chcą żyć. Chcą być choć odrobinę sobą. Dwa gangi z powodzeniem handlują narkotykami. Przybywa nowych klientów. Gra jest warta świeczki. Jest o kogo konkurować. Co łączy te trzy historie? Śledztwo prowadzone przez Annę Fekete i mrukliwego Eska. Każdy krok to odkrywanie ciemnych stron porządnej Finlandii i imigrantów wkraczających tam potężną falą. Są też uczucia, a jakże.

 

Wciągający kryminał o bezsilności, bezduszności i wewnętrznym niepokoju, który potrafi zatruć życie od środka. Branie się w garść nie jest łatwe, ale owoce tego procesu cieszą po wielokroć. Ekspresyjnie, uzależniająco, zjawiskowo. Bardzo dobra powieść. Polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-8091-256-4
Premiera: 2 marca 2017

Podziękowania dla Ringier Axel Springer.

« Starsze wpisy Recent Entries »