Archive for Author Aneta Kwaśniewska

Maciej Replewicz „Oczko się odlepiło temu misiu…” Fronda

Oczko_sie_odlepilo_okladka-360x495
Kultowy reżyser w dwudziestu ośmiu ujęciach. Filmowych.

 

Biografia Stanisława Barei nasycona wieloma elementami kontry do obowiązującego systemu i narzuconych zasad, co wymagało odwagi i hartu ducha.

 

Bareja był niezwykłym reżyserem. Uwielbiany i niszczony, wyszydzany i zachwycający. Wzbudzał skrajne emocje, bo był kontrowersyjny, jak na owe czasy. Jego inteligencja i brak zahamowań dały przykład, że można przebić się przez mur mrocznego i zakłamanego milczenia komunizmu i pokazać absurdy, które zdominowały ten czas.

 

Śmiesznie i strasznie zarazem, ale jakże potrzebne były te obrazy filmowe, które do dziś słyną z cytatów, wprowadzonych zresztą do potocznej polszczyzny. Sztandarowe filmy, jak „Miś”, „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz”, „Brunet wieczorową porą”, „Poszukiwany, poszukiwana” czy serial „Alternatywy 4”, bawią do dziś. Jak te filmy powstawały? Czy zdarzały się sytuacje nieprzewidziane? Taśmy celuloidowe z obrazami Barei były bezlitośnie cięte przez cenzorów, ale absurd czaił się w większości scen i widz świetnie go wyczuwał.

 

Tę książkę się połyka, w dodatku z sentymentem. Zajrzenie za kulisy kultowych obrazów filmowych to fascynująca przygoda. Książkę wzbogacają wspomnienia, zdjęcia i plakaty, które dotąd nie były powszechnie publikowane.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 480
ISBN: 978-83-8079-007-0
Premiera: listopad 2015

Podziękowania dla Wydawnictwa Fronda za egzemplarz recenzencki.

Barbara Rubin „Dieta. Zalecany sposób życia” PWN, Rozpisani.pl

dieta-zalecany-sposob-zycia-stol-pelen-pokus-i-iluzji-rozwazania-o-sztuce-zywienia-b-iext30611235
Proste metody na wzmocnienie zdrowego potencjału.

 

Prawidłowe żywienie jest sztuką i warto ją opanować, by cieszyć się witalnością, energia i zdrowiem, bo tylko to daje gwarancję powodzenia wszelkich zamierzeń, planów, marzeń. Cóż, taka prawda, bo od zdrowia zaczyna się pozytywny rezultat wszelkich przedsięwzięć. Osłabienie, brak witalności i zniechęcenie mogą wpłynąć na jakość tego, co robimy.

 

Stąd doskonała propozycja dla dbających o siebie: sposób życia, który jest zalecany. Co z tym zrobimy? To już indywidualna sprawa.
Krok pierwszy to pobudzenie świadomości do rozsądku. Kolejny, to poznanie praw natury i próba życia z nią w zgodzie. Potem wystarczy wyczulić zmysły, obserwować i analizować, a następnie skupić się na najistotniejszym, czyli znalezieniu równowagi między snem, odżywianiem, metabolizmem i stylem życia.

 

Autorka proponuje prostą drogę do ideału przez świadomość najważniejszych kwestii wpływających na jakość życia i zaprzestanie bycia ignorantem wiedzowym. Warto skorzystać ze zgromadzonych tu wskazówek i zacząć je stosować.

 

Rubin wzięła pod lupę białka roślinne i zwierzęce, jajka, ryby, mięso, tłuszcze, ziarna i wszędobylski cukier. Z poradnika dowiecie się co nazywano żydowską penicyliną i dlaczego biała eminencja, czyli mleko, ma ostatnio czarną opinię.

 

Mądrze, prosto i nieco humorystycznie, co nadaje książce błogiej idealności. Warto przeczytać i wypróbować. Najlepiej na sobie.

 

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 358
ISBN: 978-83-9421-810-2
Premiera: listopad 2015

Podziękowania dla PWN oraz Rozpisani.pl

Dorota Skwark „Czytam z Rozumkiem” Jedność dla dzieci

Czytam z rozumkiem_maxZbiór wciągających ćwiczeń w czytaniu ze zrozumieniem.

 

Twoje dziecko ma kłopoty z nauką czytania?

Z przyjemnością przedstawiam Rozumka, który wie, jak temu zaradzić!

 

Opanowanie sztuki czytania wcale nie jest łatwe, a gdy ma być to czytanie ze zrozumieniem, a nie tylko mechaniczne złożenie literek, to może być wyzwanie dla malucha rozpoczynającego swą przygodę z czytaniem.

 

Na szczęście jest pewien mały, sympatyczny, niebieski miś Rozumek, który poprowadzi dziecko bezstresową i ciekawą drogą do zgłębienia tajników tej wyjątkowo przydatnej sztuki, jaką jest czytanie.

 

Ta książeczka ma w sobie wszystko, co dzieci lubią najbardziej, czyli naklejki, zagadki, rebusy, kolorowanki, uzupełnianki i tylko czasem trochę miejsca do pisania w liniaturach. Nad niektórymi zadaniami trzeba się trochę pogłowić, ale to przecież czysta przyjemność, gdy cały czas towarzyszem w edukacyjnej wędrówce jest Rozumek. Po takiej przygodzie czytanie będzie już tylko przyjemnością. Książka idealna dla pięcio- i sześciolatków. Polecam!

Oprawa: miękka
Liczba stron: 36
ISBN: 978-83-7971-343-1
Premiera: listopad 2015

Dziękuję Wydawnictwu Jedność za egzemplarz recenzencki.

Stefan Darda „Zabij mnie, tato” Videograf


Krzyk bezsilności wobec dewiacji.

 

Nie potrzeba metafizyki i szalonej wyobraźni literackiej, by przerażać fabułą, bo realne życie przynosi znacznie więcej grozy, niż fantastyka.

 

„Mistrz horroru w nowej przerażająco realistycznej odsłonie” – napisano na okładce książki. Faktycznie, nie ma tu wampirów, duchów czy istot z pogranicza światów, jest za to bestia. W ludzkiej skórze. Ale po kolei…

 

Mały Ryków w pobliżu Miasta Wojewódzkiego, gdzieś w Polsce, bliżej nie wiadomo gdzie, bo opisane wydarzenia mogły mieć miejsce praktycznie wszędzie. W Rykowie mieszka rodzina Szykowiaków, zwyczajna, żyjąca z dnia na dzień, ciesząca się z drobiazgów i zmagająca z prozaicznymi problemami. Dramat, który ja dotyka, jest niewyobrażalny i pociąga za sobą bolesne skutki. Dwie córki Kamila i Izy znikają w tajemniczych okolicznościach. Kto za tym stoi? Dlaczego tak trudno odnaleźć jakikolwiek ślad? W śledztwo angażuje się Zdzisław Mokryna, emerytowany policjant, który szuka w Rykowie bezpiecznej przystani i spokoju, przyjaciel rodziny Szykowiaków. Odkrywając kolejne zagadkowe punkty zniknięcia dziewczynek szuka sprawiedliwości na własną rękę, a ta świerzbi go do jej wymierzenia na oprawcy.

 

Realizm wydarzeń oddany jest w tak zaangażowany i emocjonalny sposób, że głos głównego bohatera ostatecznie staje się wyrazem buntu przeciw błędom systemowym. Po lekturze chce się krzyknąć: „nie!” i przyłączyć do tego buntu.

 

Książka bezlitośnie obnaża nielogiczność polskiego ustawodawstwa i sądownictwa, luki w prawie, nieudolność organów ścigania spowodowana dławieniem umiejętności funkcjonariuszy rygorystycznymi procedurami niesprzyjającymi ofiarom oraz ugruntowanie psychicznych dewiacji skazanych, którzy przed czasem opuszczają mury zakładów karnych, co zwykle kończy się kolejnym dramatem. Dreszcz przerażenia przechodzi po plecach…

 

Wielowymiarowość powieści mogę porównać do podróży psychicznym rollercoasterem – rozedrgane emocje towarzyszące bohaterom w pełni udzielają się czytelnikowi. Wyrzuty sumienia, bezsilność, psychika ludzka wystawiona na poważną próbę, przez którą nie każdy jest w stanie przejść, wspomnienia z przeszłości wpływające na postrzeganie świata i ta okrutna powtarzalność, jakby miało miejsce specyficzne dziedziczenie cierpienia. Bezsilność jednostki wobec ogromu bólu jest dramatyczna.

 

Autor podkreśla też obecność tzw. lokalnego społeczeństwa, które stoi z boku wydarzeń, bo ich to nie dotyczy. Chwilowa empatia, wyrażona zwykle krótką wymianą zdań i westchnień, znika równie szybko, jak się pojawiła. Jest podobna do ulotnych newsów, które przewijają się w programach informacyjnych i nie warto zbyt długo się nad nimi pochylać, bo zło, owszem, gdzieś tam jest, ale nie u nas, nie tutaj, daleko. Jakże to złudne…

 

Długo mogę pisać o stylu Dardy, spójnej i nieprzewidywalnej fabule oraz umiejętnym stopniowaniu napięcia, które w finale doprowadza do eksplozji wulkanu nagromadzonych emocji. Wchodząc do świata wykreowanego przez tego Autora, podejmuje się pewne ryzyko, bo można się w nim zatracić, zapomnieć o codzienności i do ostatniej strony tkwić w tym niezwykłym uzależnieniu. Osiągnięty efekt jest tradycyjnie celujący, więc nie ma większego znaczenia czy to horror, thriller, czy kryminał, bo fenomen Dardy pozostaje niezmienny.

 

„Zabij mnie, tato” na długo pozostaje gdzieś z tyłu głowy, trudno się otrząsnąć i powrócić do codzienności. Lektura tej książki odblokowuje ostrzegawcze światełko w umyśle, a oczy i uszy są otwarte nieco szerzej niż dotąd.

 

To doskonałe w formie studium ludzkiej bezsilności wobec dewiacji i stanowczy wyraz buntu wobec niedociągnięć systemowych. Chapeau bas! Cóż mogę dodać, to nie perełka, a raczej diament na księgarskich półkach. Stanowczo stawiam wśród ulubionych, a Wam gorąco polecam!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 432
ISBN: 978-83-7835-405-5
Premiera: 10 listopada 2015

Agnieszka Horubała „Sto nóg stonogi Fruzi” Dwie Siostry

sto
Ciepła opowieść o poszukiwaniu rozwiązania problemu butów u pewnej stonogi. Ona jest co prawda mała, ale problem duży, bo butów potrzeba aż pięćdziesiąt par! Muszą być idealnie dopasowane i nadające się do górskich wędrówek. Tylko który sklep w małym miasteczku zamieszkałym przez owady, będzie aż tak dobrze zaopatrzony? Wędrówka Fruzi może się okazać znacznie dłuższa niż sądziła.

 

Każdy problem można rozwiązać, więc pięćdziesiąt par traperów dla stonogi w końcu się znajdzie, a może będzie to początek całkiem nowej sympatycznej znajomości?

 

Klimat całej historii jest niezwykły. Życie w urokliwym owadzim miasteczku jest spokojne i wspaniałe, sąsiedzi pomocni, nic nikogo tu nie dziwi, bo skoro potrzeba pięćdziesięciu par identycznych butów, to potrzeba! I tyle! Ach, żeby w ludzkim świecie wszystko było tak proste, jak w owadzim…

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 60
ISBN: 978-83-63696-74-0
Premiera: październik 2015

Dziękuję Wydawnictwu Dwie Siostry http://wydawnictwodwiesiostry.pl za egzemplarz recenzencki.

« Starsze wpisy Recent Entries »