Recenzje

Jan Grabowski „Czarna owieczka” Nasza Księgarnia

2258_czarna_owieczka
Wychowanie ma wpływ na zachowanie?

 

Sympatyczna opowieść o czarnej owieczce wychowanej w psiej budzie, bo nie było innego wyjścia. Metka została sierotą i dobrze się stało, że przygarnęła ją Wierna, poczciwa psina.

 

Kilka miesięcy wystarczyło by z Metki wyrosła owieczka zachowująca się dokładnie tak, jak pies. Sporo zabawnych sytuacji przyniósł ten fakt…

 

Ciepła i ponadczasowa historia, a płynący z niej morał na tyle uniwersalny, że nie ma szans na wyjście z mody. Sztuka akceptacji dla „inności” jest ważna i trzeba się jej uczyć, na różne sposoby.

 

To wydanie przykuwa uwagę wyrazistymi ilustracjami i dużą czcionką, więc z powodzeniem mogą ją samodzielnie czytać dzieci wchodzące w cudowny świat książek.

 

Oprawa: zeszytowa
Liczba stron: 32
ISBN: 978-83-10-12987-1
Premiera: styczeń 2016

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia

Gabriela Gargaś „Tylko Ty” Filia

tylko-ty-b-iext30738127
Nie wolno tracić nadziei, w żadnej sprawie, nawet w tej z pozoru beznadziejnej.

 

To opowieść o kobietach poszukujących szczęścia i własnego „ja”. Piękna i mądra opowieść.

 

Gabriela Gargaś podejmuje kilka ważnych wątków, a każdy z nich zasługuje na odrębną opinię, więc postanowiłam, że recenzja tej książki będzie wyglądała nieco inaczej niż zwykle i podzielę ją na takie oto cząstki:

 

Niespełniona miłość

 

Gdy młodzieńcze oczekiwania nie zawsze się spełniają i wymarzona miłość na całe życie pozostaje w sferze marzeń lub daleko za tobą, trudno pogodzić się z takim stanem serca. Bywa, że pozornie poukładamy sobie ów emocjonalny regał, na który regularnie dorzucamy tęsknotę i tak trwamy przez lata. Może też nadejść moment, gdy nieoczekiwany ruch sprawia, że regał uczuć chybotliwie zadrży w posadach. Co zrobić, by nie runął? A może lepiej pozostawić go losowi, niech runie, a potem spróbować go odbudować z nieco bardziej spełnioną zawartością na półkach? Jakie niebezpieczeństwo może nieść ponowne wejście do tej samej rzeki uczuć? Czy warto to robić? Czy ryzyko nie jest zbyt duże? Takie rozterki ma Paulina. Zakochana w Radku. Przez długie lata…

 

Rodzicielstwo adopcyjne

 

Bycie rodzicem to wielka i piękna sprawa. Nie zawsze się udaje, nie zawsze jest to możliwe. Wieloletnie starania, smutek, brak nadziei, frustracja przechodzą w dojrzewanie do decyzji o adopcji. Wcale niełatwej decyzji, zwłaszcza jeśli samemu jest się dzieckiem adoptowanym. Ewa staje przed dylematem. Tak bardzo chce być matką…

 

Dotarcie do korzeni

 

Czy to ważne, by znać swoje prawdziwe korzenie? Jak długo można trwać w niepewności i zagadce własnego pochodzenia? Ktoś, kiedyś popełnił błędy, ale czy nie da się ich naprawić? Albo przynajmniej poznać prawdę o własnych rodzicach, by doszukać się podobieństw lub, przeciwnie, stwierdzić, że nic a nic nie odziedziczyliśmy po biologicznym rodzicu? Dotarcie do własnych korzeni to tak naprawdę odnalezienie siebie. Bianka, córka Pauliny, chce poznać ojca. Przez całe lata był przed nią ukrywany… Ewa chce spotkania z biologiczną matką…

 

Prawda

 

Jakie znaczenie ma prawda? Nieraz mówi się, że lepiej pewne rzeczy przemilczeć, by nie ranić. Tak łatwiej, mniej emocjonalnie. Ale na dłuższa metę czy życie w ułudzie jest pełne? Prawda zawsze się obroni. Nawet wtedy, gdy jest trudna i gorzka do przełknięcia. Warto zaryzykować, by wyjść na prostą. Prawdy poszukują zarówno Ewa, Paulina, Bianka, jak i Teresa, matka Ewy, oraz Małgorzata, żona Radka i sam Radek…

 

Przyjaźń

 

Prawdziwa jest nieoceniona. Nieprawdziwa – nie jest przyjaźnią! Relacje łączące Ewę i Paulinę są do pozazdroszczenia. Jak dobrze, że mają swą przyjaźń!

 

Egoizm

 

Dbamy o innych, troszczymy się o bezpieczeństwo, wypytujemy, telefonujemy, martwimy się. Tymczasem są dziedziny życia, które zasługują na zdrowy egoizm. Miłość. Szczęście. Indywidualność. Bo jeśli nie Ty, to kto?

 

Nadzieja

 

Nigdy w nią nie zwątp!

 

Wszystkie powyższe składowe subtelnie spina powieść „Tylko Ty”, którą z radością polecam!

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 376
ISBN: 978-83-8075-074-6
Premiera: 3 lutego 2016

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia za egzemplarz recenzencki.

Karen Thompson „Wiek cudów” Znak Między Słowami

Walker_Wiekcudow_2016
Spowolnienie ruchu Ziemi, spowolnienie uczuć.

 

Katastroficzna powieść w klimacie rychłego końca świata.
Pewnego dnia na Ziemi zaczęła się zmiana. Ruch planety zaczął ulegać spowolnieniu. Doba wydłużyła się do dwudziestu siedmiu godzin, grawitacja traciła moc oddziaływania, odmierzanie czasu przestało mieć sens, rośliny i zwierzęta powoli zaczęły wymierać. A człowiek? Czy spowolnienie wpłynęło na jakość ludzkich odczuć, odruchów i zachowań?

 

Pamiętacie „Melancholię” Larsa von Triera? Klimat w tej powieści jest podobny. Wyczuwalne jest napięcie, niepewność i strach wynikający z braku możliwości wpływu na zmiany nieuchronnie zmieniające życie na Ziemi. Istota ludzka jest zaledwie mikropunktem w całym nieodgadnionym kosmosie. Uczucia przestają mieć znaczenie, bo przecież koniec jest bliski. Wybaczanie, miłość, wierność, prawdziwa przyjaźń tracą na wartości.

 

Narracja prowadzona z perspektywy jedenastoletniej Julii przejmuje sugestywnością. Niepewność i dziecięca nieświadomość potęgują przerażający klimat rychłej katastrofy. W obliczu zagrożenia pojawia się pytanie o jakość relacji międzyludzkich, o wewnętrzne dojrzewanie do pokonywania trudności, o wzajemne liczenie na siebie i metody na stawianie czoła przeciwnościom. Wśród wielu niewiadomych dobrze jest mieć punkt zaczepienia, jakiś pewnik. Najlepiej, gdyby były to podstawowe ludzkie uczucia, które nawet w obliczu katastrofy są łącznikiem dającym wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa. Czy Julii i jej rodzinie będzie to dane?

 

Oprawa: miękka
Tłumaczenie: Anna Gralak
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-240-3593-9
Premiera: luty 2016

Dziękuję Wydawnictwu Znak za egzemplarz recenzencki.

Charlotte Cho „Sekrety urody Koreanek” Znak Literanova

Cho_SekretyurodyKoreanek_500pcx
Koreańska kultura piękna.

 

Książka zdradza najpilniej strzeżone koreańskie sekrety dotyczące pielęgnacji skóry.

 

Nowy rytuał dbania o cerę zachwyca efektami! Nic dziwnego, że z takim podekscytowaniem czyta się tę książkę.

 

Drogie Panie! Na co dzień nie zastanawiamy się jak ogromny wpływ na cerę ma sposób odżywiania czy prawidłowe nawilżenie. Nie myślimy o pochodzeniu wągrów, pryszczy, zaczerwienienia czy wysuszenia skóry. Wolimy używać ton kosmetyków, czasem bardzo drogich, samoopalaczy, które niszczą skórę lub (o zgrozo!) chodzić do solarium, by chwilowo wyglądać lepiej. To „chwilowo” może się bardzo odbić na jakości skóry „na zawsze”, więc czas na refleksje. Spojrzenie na skład owych drogich kosmetyków, które mamy na półce napawa przerażeniem! Można uczyć się chemicznych wzorów! Tymczasem użycie prostych składników i poznanie kilku niezawodnych metod na pielęgnację skóry wystarczy, by zmienić stan cery i cieszyć się pięknym wyglądem.

 

Autorka poradnika przez wiele lat mieszkała w Kalifornii, choć krajem jej pochodzenia jest Korea. Po latach wróciła do miasta przodków i na nowo odkryła cudowne podejście tamtejszych kobiet do pielęgnacji własnej skóry.

 

Esencje, kremy z ekstraktem ślimaka lub jadu węża to wyższa szkoła jazdy i tylko na skórne problemy, a na co dzień maseczki z dodatkiem ryżu, pszczelego mleczka i sfermentowanych drożdży. Ponadto nawilżacz powietrza zawsze pod ręką. To tylko mały wstęp do intrygującej kultury piękna. Po konkrety odwołuję do książki, która odsłania kulisy dbania o skórę. Koreanki wiedzą, że pielęgnacja cery to działanie holistyczne, więc do jednego celu można dojść różnymi drogami. Jakie to drogi? Uwierzcie, będziecie zaskoczone!

 

Polecam ten wyjątkowy poradnik, który krok po kroku prowadzi do świeżej, zdrowej i promiennej cery.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 240
ISBN: 978-83-240-3590-8
Premiera: 15 lutego 2016

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak za egzemplarz recenzencki.

Rupert Smith „Antrakt” Muza

antrakt
Czy warto rozdrapywać tajniki rodzinnej przeszłości?

 

Żyjąc z dnia na dzień nie myślimy o przeszłości przodków, a ta bywa intrygująca. Nie ma tu znaczenia czy rzecz miała miejsce sto, czy pięćdziesiąt lat temu, bo w każdej epoce kocha się tak samo – sercem.

 

„Antrakt” spina losy Helen i jej dziadka Edwarda Bortona, jednego z najpopularniejszych pisarzy dwudziestego wieku. cieszył się uznaniem wśród czytelników, choć krytycy mieli na jego temat zdania podzielone. Może jego niecodzienne skłonności odstręczały na tyle, by nie wyrażać szumnych opinii? Borton zmarł w wieku 94 lat i z zupełnie światłym umysłem przekazał swojej wnuczce Helen prawa autorskie do całego dorobku literackiego oraz znaczna część zgromadzonego majątku.

 

Helen jest zwyczajną, współczesna kobietą. Zabieganą między domem i praca i nieco znużoną małżeńską rutyną. Zgłębiając tajniki maszynopisu i dzienników dziadka wchodzi w niezwykły świat sprzed lat. Wraz z nim przeżywa pierwsze chwile na teatralnej scenie, pierwsze miłosne uniesienia, dramat wojny i odkrywa tajemnice, w które trudno uwierzyć. Ta wędrówka w głąb duszy dziadka jest dla Helen pretekstem do przyjrzenia się relacjom panującym w rodzinie. Dodatkowo, sama Helen wdaje się w niebezpieczny romans, który może być groźny dla przyszłości jej rodziny.

 

Ta książka jest emocjonalną huśtawką, choć wraz z rozwojem akcji można już przyzwyczaić się do wielu nagłych fajerwerków w życiu bohaterów. Czy to artystyczna dusza powoduje taki zamęt we własnym życiu, czy zwyczajne, ludzkie podążanie za szczęściem sprzyja pakowaniu się w kłopoty? Jedno jest pewne, „Antrakt” przypomina o podstawowym pragnieniu człowieka i podążaniu w jego stronę bez względu na konsekwencje. A że czasem można się w tym zatracić…Cóż, nie ma nic za darmo.

Oprawa: miękka
Liczba stron: 416
ISBN: 978-83-287-0054-3
Premiera: 3 lutego 2016

Egzemplarz recenzencki otrzymałam od Business&Culture. Dziękuję!

« Starsze wpisy Recent Entries »