Konkurs z książką „Trening kreatywności”
Uwaga! Rozstrzygnięcie konkursu! Dziękuję za wszystkie kreatywne dokończenia historyjki o poznańskich pingwinach! Wygrywa:
JusiaKo
Gratulacje! Laureat z takim nickiem proszony o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (czekam do 27.08 godz.10.00, brak zgłoszenia=nagroda przechodzi na rzecz innej osoby). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na Facebookowym profilu „Książki w eterze”.
Podziękowania dla Wydawnictwa Edgard Samo Sedno za egzemplarz konkursowy!
Wraz z Wydawnictwem Edgard Samo Sedno http://samosedno.com.pl zapraszam do udziału w konkursie!
Do wygrania 1 egzemplarz książki Agnieszki Biela „Trening kreatywności”!
Opis wydawcy: Nie czekaj, aż genialny pomysł sam wpadnie ci do głowy! Kreatywność nie jest wrodzonym talentem, który samoistnie się przebudzi. Twórcze myślenie to ciężka praca, otwarty umysł i ciekawość. Zacznij widzieć świat w innym wymiarze!
Zapraszam do przeczytania mojej recenzji: http://ksiazkiweterze.pl/k2/w1/2015/08/25/agnieszka-biela-trening-kreatywnosci-samo-sedno-wydawnictwo-edgard/
W konkursie wykorzystam jedno z ćwiczeń proponowanych w poradniku polegające na tworzeniu krótkiego opowiadania, którego każde słowa zaczyna się na określoną literę. Nie wolno dodawać wyrazów, nawet krótkich, zaczynających się na inną literę. Oto początku takiego opowiadania: „Poznańskie pingwiny przeszły placami Poznania postulując prawo piszczenia powszechnego…”.
Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu poniżej napisać dalszy ciąg tego opowiadania. Użyjcie maksymalnie 15 słów i pamiętajcie, że wszystkie słowa mają się rozpoczynać na literę „p”. Życzę udanego tworzenia! Udostępnienie informacji o konkursie na Facebooku mile widziane. Konkurs trwa do godz. 21.00 we wtorek 25 sierpnia 2015 roku. Wśród uczestników zostanie wyłoniony laureat. Nie zwlekajcie!


Po przeczytaniu powieści Pająka, Poznaniacy poparli protestujących. Publiczność przyjaźnie przywitała paradujących. Przerażeni politycy podpisali petycję pingwinów.
Pamiętam tę zabawę z dzieciństwa. Uwielbiałam ją. Miło było przypomnieć sobie minione czasy 😉
„Poznańskie pingwiny przeszły placami Poznania postulując prawo piszczenia powszechnego popychając pijanego Polaka pokazującego palec. Pingwiny piszczały pokazując panią pijącą pinakoladę. Pani polubiła pingwiny. Poszła placami Poznania piszcząc.”
Poznańskie pingwiny przeszły placami Poznania postulując prawo piszczenia powszechnego. Ponad pingwinami powiewały proporce partii „Pingwin Potrafi”. Prezes partii przemówił przed publicznością, piszcząc przeraźliwie piiiipiiipiiipiiiiiiii…..
potem przeszły przez Piłę,planując, proponując piknik pełen pikantnych, przyprawionych, pachnących przysmaków.
podążały placem pełnym poznaniaków, pożądliwie patrząc przyjaźnie przez piękne powieki pomimo paskudnej pluchy.
Poznańskie pingwiny przeszły placami Poznania postulując prawo piszczenia powszechnego. Pochłonęły pyszne pampuchy pokryte powidłami. Podążając pośpiesznie przemierzyły palmiarnię, pokazały przyrodnicze panaceum pomagające potęgować piszczenie.
… podczas pikników. Pingwiny przybrały postury pterodaktyli! Przygotowały pokaz prehistorycznych, piszczących przygód. Przechodnie przyklaskiwali popisom!
… Przerażone powolnym przycichaniem piszczenia pięknego, popędziły po pyry. Pokonując pragnienie przywróciły predyspozycje przeszkadzania prężnego.
Przeraźliwie piszcząc przemykały parkami, powodując powszechne poruszenie pośród przechodniów podążających pieszo przez Poznań.
Poznańskie pingwiny przeszły placami Poznania postulując prawo piszczenia powszechnego
ponieważ piszczenie powoduje poruszenie Poznaniaków podążających prosto pod palmami przed pomnik pingwina Pik-Poka 🙂
„Poznańskie pingwiny przeszły placami Poznania postulując prawo piszczenia powszechnego…ponieważ piszczenie pingwinów powodowało pochwały przechodniów. Prezydent Poznania przyjął postulat pozytywnie przybierając pośpiesznie pingwinią pozę.
Poznańskie pingwiny przeszły placami Poznania postulując prawo piszczenia powszechnego. Pozbierały podpisy przychylnych Polaków. Poleciały pod Parlament przeforsować postulaty. Parlamentarzyści pogłosu pragnący pingwinie prawo przegłosowali 🙂
Poznańskie pingwiny przeszły placami Poznania postulując prawo piszczenia powszechnego pomogły pospolitemu Papciowi przechodząc pieszo pasami popielatymi , poukładały prawicowe porzekadło patrząc przed prawym przedsionkiem
…Poznaniacy pokochali pląsające ptaki. Prezydent przeczytał postulat, prychając paskudnie. Pingwiny przegoniły prezydenta poparte przez publikę.
Poznańskie pingwiny przeszły placami Poznania postulując prawo piszczenia powszechnego…”. Podskakując poukładały pierze, przejrzały poznańskie poradniki promujące polskie pieczone pyry. Potem postanowiły pójść prostą przecznicą.
PRAWDOPODOBNIE PTAKI POSTANOWIŁY PIESZO PRZEMIERZYĆ PARĘ PRZECZNIC POSZUKUJĄC PEWNYCH PODEJRZANYCH PAŃ. POTEM PODZIOBAŁY PYSZNY POSIŁEK.
Poznańskie pingwiny przeszły placami Poznania postulując prawo piszczenia powszechnego… ponieważ Poznaniacy pragnęli przenieść piszczące pingwiny poza Polskę powodując pozbawienie podgromady ptaków pięknych publicznych pisków.