Olga Rudnicka „Diabli nadali” Prószyński i S-ka

Diabli.nadali_OK
Kryminał i komedia w doskonałych proporcjach.

 

Pachnie Chmielewską, ale to akurat na plus dla powieści, bo trzeba talentu, by zbudować taki klimat.

 

Przewrotność fabuły, bohaterowie z charakterem, zagadka skrywająca drugie dno i humorystyczne dialogi to mocne strony książki, co jest gwarancją dobrej lektury.

 

Intryga osnuta jest wokół postaci Dagmara Różyka, dyrektora w pewnej firmie, bożyszcza kobiet, diabelsko przystojnego i pewnego siebie faceta z krwi i kości. Jego sekretarka Monika, zwana Ewa, jest blisko różnych sekretów dyrektora i znosi je z pokorą godną mistrza, choć sam Dagmar wywołuje w niej skrajne emocje, bo w końcu ciacho z niego nieprzeciętne.

 

Pewnego dnia Różyk, czyli Diabeł, zostaje znaleziony martwy w swoim gabinecie. Kto zabił? Ilu wrogów mógł mieć Różyk? Gdzie ich szukać? Czy wicedyrektorka, zwana Zdzirą, ma coś wspólnego z tą zbrodnią? A może znienawidzony wazeliniarz Filip maczał w tym palce? Właściwie każdy jest podejrzany, choć policja ma swoją wersję wydarzeń. Do kogo doprowadzą ścieżki dochodzenia?

 

Konstrukcja książka od początku do końca jest świetna. Miłośnicy kryminałów okraszonych komedią i absurdem będą usatysfakcjonowani. Wszystko jest na swoim miejscu, czyli absolutnie niczego nie można przewidzieć aż do finału, a postacie, pozornie dalekie od siebie, są połączone tajemniczą nicią zdarzeń. Zagadka ma tu tendencję do zwielokrotniania, a dialogi aż kipią doskonałym poczuciem humoru. Współcześnie, z charyzmą i niebywałą wyobraźnią skonstruowana historia, która nieraz wywołuje uśmiech na twarzy. Brawo!

Oprawa: miękka
Liczba stron: 448
ISBN: 978-83-8069-147-6
Premiera: 6 października 2015

 

Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz recenzencki.

Brak możliwości komentowania.