Krystyna Januszewska „Dziedzictwo” Prószyński i S-ka

Każdy nosi w sobie dziedzictwo minionych pokoleń.
Bardzo osobista powieść o odtwarzaniu historii swych przodków. Powodująca wiele wzruszeń, przemyśleń i chwytająca za serce. Książka, którą czyta się z przejmującym wyczekiwaniem kolejnych wydarzeń i prowokująca do szukania własnych korzeni.
Radość i smutki przenikają się w relacjach z życia rodziny Kuśmierczyków z podkieleckiej wsi Krasocin. Los ich nie szczędził. Choroby, śmierć, bieda, ciężka praca na roli, codzienne życie wyznaczone rytmem przyrody. Jest początek XX wieku. Ludzie szukają perspektyw w ogarniętej zborami ojczyźnie, a że bardzo o nie trudno, więc masowo opuszczają wsie, emigrując za chlebem do Ameryki. Kuśmierczykowie decydują się na pozostanie w Krasocinie, co niewątpliwie wiąże się z trudną i mozolną drogą do szczęścia. Józefa i Piotr cieszą się sobą i dziećmi, co im w zupełności wystarcza. Jednak los niesie również cierpienie, a to bywa trudne do zniesienia.
Z zapartym tchem czytałam o kolejnych zdarzeniach, na które nikt nie miał wpływu, tak brutalnie zmieniających całe życie bohaterów. Do tego dochodziły przemiany historyczne, wywierające niebagatelny wpływ na egzystencję zwykłych ludzi.
Autorka z drobiazgowością relacjonuje trudy codzienności i plastycznie oddaje panujący wówczas klimat. Z kolejnych zdań wyziera strach wymieszany z odwagą, miłość z tęsknotą, desperacja ze stoickim spokojem. Bez wątpliwości ta książka została napisana z sercem i może stąd jej niezwykłość.
Autorka jest wnuczką Jana, podąża śladem rodziny, odwiedza bliskie miejsca wypatrując duchów przeszłości i szukając dróg łączności z przodkami. Warto przeczytać i samemu pochylić się nad niezwykłym znaczeniem przynależności do rodu, który w ciągu minionych lat z pewnością wiele przeszedł. Czasem może być tak, że to, co bliskie i nijakie stanie się świetnym materiałem na długie opowieści, które warto przekazać potomnym. Tak, jak zrobiła to autorka „Dziedzictwa”.
Oprawa: miękka
Liczba stron: 592
ISBN: 978-83-8069-169-8
Premiera: 17 listopada 2015
Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz recenzencki.
