Arthur Ransome „Jaskółki i Amazonki” Zysk i S-ka
Uniwersalność tej książki polega na przekazaniu głębokich wartości w prosty sposób, który tak urzeka czytelnika, że treść połyka się w mgnieniu oka.
Jak nigdy zacznę od okładki, gdyż przyciąga oko klasyką. Twarda oprawa, płócienny grzbiet, subtelny deseń, ciepła ilustracja w prostej ramce i materiałowa zakładka. Wspaniale! A w środku? Klasyka angielskiej literatury przygodowej, po którą warto sięgnąć!
Trzon fabuły to niecodzienne przygody dwóch klanów żeglarskich – Jaskółek i Amazonek, czyli rodzeństwa Walkerów i sióstr Blackett. Oba klany spotykają się na wodach Krainy Jezior w okolicy pewnej wyspy otoczonej masą nieodkrytych obszarów. Ten, kto kiedykolwiek miał do czynienia z harcerstwem zrozumie na czym polega urok niezwykłych przygód, kiedy obozowisko rozbija się pod gołym niebem, własnoręcznie łowi się ryby na obiad, mleko zdobywa się od miejscowych rolników i nie ma czasu na strach, gdy nadciąga burza. Tutaj jest podobnie. No, może z tą różnicą, że zamiast rolników są farmerzy. Takie wakacje pamięta się na długo, więc nic dziwnego, że opisywane przygody czyta się z zapartym tchem.
Miłośnicy żeglarstwa też będą zadowoleni, gdyż można liczyć na garść najważniejszych terminów i zwrotów żeglarskich. W końcu bohaterowie powieści kochają żeglarstwo!
Jaskółki i Amazonki są po dwóch stronach barykady, ale są też momenty, że mogą na siebie liczyć. Rywalizacja nie przeszkadza bowiem w empatii. O takich przygodach można marzyć, bądź wcielić je w życie. Wystarczy chcieć.
Urokliwa książka. Pełna fascynujących wydarzeń i pozytywnych wartości. Podrzućcie swoim pociechom, może połkną bakcyla?
Oprawa: twarda
Liczba stron: 480
ISBN: 978-83-7785-786-1
Premiera: grudzień 2015
Podziękowania dla Wydawnictwa Zysk i S-ka za egzemplarz recenzencki.

