M.A. Larson „Akademia Pennyroyal” Mamania, GW Relacja

Odwaga. Waleczność. Szlachetność. Pokora.
Dawno, dawno temu… a może całkiem niedawno? Za górami, za lasami… a może tuż obok nas, w sąsiedztwie? Była sobie niezwykła szkoła – Akademia Pennyroyal. Mogły do niej trafić jedynie zacni kandydaci: szlachetnie urodzone dziewczęta i chłopcy z dobrym rodowodem, by po cyklu zajęć stać się prawdziwymi księżniczkami i walecznymi rycerzami. Zdarzyło się tak, że uczyniono wyjątek i postanowiono przyjąć do Akademii osoby bez podstaw wynikających z błękitnej krwi. Tak oto do niezwykłej, elitarnej szkoły trafiła bezimienna dziewczyna w skromnej szacie utkanej z pajęczej nici. Jedenasta kadetka otrzymała od rówieśnic imię Evie. Tak rozpoczyna się magiczna opowieść o walce dobra ze złem…
„To, że magia istnieje, nie oznacza jeszcze, że wszystko jest magiczne”, więc czas zejść na ziemię. Nawet w tak bajkowej scenerii, gdzie dzielni rycerze walczą ze smokami i wiedźmami, drzewa są zaczarowane, a w sąsiedztwie mieszka Roszpunka, trzeba stawić czoła ludzkim emocjom. Strach, zło, przerażenie, niepewność rywalizują z odwagą, dobrem, optymizmem i walecznością. Trzeba pokory, by szala przechyliła się na odpowiednia stronę. Miłość powoduje bezradność zła, gdy bronią jest odwaga, a tarczą współczucie. Empatia, nawet jeśli uważana za niemodną, ma w sobie moc, którą trudno przecenić, a zwątpienie jest wrogiem odwagi.
Powieść napisana jest tak sugestywnym językiem, że czytelnik zatraca się w wykreowanym przez autora świecie. Jest baśniowo, ale też realnie, magicznie i prawdziwie zarazem. Bohaterowie wyciągają dłonie do czytelników i zapraszającym gestem wciągają w wir wydarzeń. Pozytywne wartości przesączają się przez sito wrażeń, a zło schodzi na dalszy plan, pokonane.
Bardzo dobry, bo nie nudny, sposób na budowanie właściwego systemu wartości u dojrzewających dzieci. Idealna propozycja dla żądnych niezwykłych przygód nastolatków.
Oprawa: twarda
Liczba stron: 368
ISBN: 978-83-6508-722-5
Premiera: 13 stycznia 2016
Podziękowania dla Wydawnictwa Mamania za egzemplarz recenzencki.
