Katie Alender „Złe dziewczyny nie umierają” Feeria Young

Zło czające się w zakamarkach.
Walka z demonicznym zagrożeniem nie jest prosta. Tylko dobro i wewnętrzny upór gwarantują sukces.
Horror dla nastolatków w całkiem dobrym stylu. Dopracowana fabuła, wyraziste bohaterki i sugestywne opisy miejsc i zdarzeń składają się na pełną tajemnic i intrygującą powieść o dwóch siostrach, z których młodsza zostaje opętana przez zło. Demony w Kasey rodzą się zupełnie niespodziewanie, choć warunki są sprzyjające, bo w dom, w którym mieszkają dziewczęta jest dość dziwnym i niepokojącym miejscem. Każdy kąt kryje zagadkę, a ich odkrywanie to gwarancja ciarek przechodzących po plecach.
Pod woalką delikatności, wrażliwości, kruchości i infantylności Kasey skrywane są złe emocje, duchy przeszłości i tajemnicze moce demonów. Jej starsza siostra Alexis stopniowo odkrywa niepokojące karty i za wszelką cenę stara się pomóc opętanej siostrze. Do czego może doprowadzić sterowanie ludzkim ciałem i umysłem? Jakie moce drzemią w porcelanowych lalkach kolekcjonowanych przez Kasey? Skąd bierze się tajemnicza poświata w domu dziewcząt? Co kryje się za zielonookim spojrzeniem? Kto jest kim w tej szaradzie?
Dla stawiających pierwsze kroki w literaturze grozy i thrillerach to idealna pozycja wydawnicza. Chwilami jest naprawdę strasznie. Wyobraźnia podsuwa plastyczne obrazy i pojawia się dreszcz niepokoju. Efekt grozy niewątpliwie został osiągnięty. Napięcie i aura tajemnicy do końca nie opadają, mało tego, fabuła pozostawia uczucie niedosytu.
Skąd niedosyt? Może stąd, że zakończenie można w pewnym momencie przewidzieć i jest zbyt cukierkowe? A może powodem jest sam fakt, że książka się skończyła, a jeszcze tak niedawno trzymała w szponach nasączonej grozą fabuły? Oceńcie sami.
Oprawa: miękka
Liczba stron: 360
ISBN: 978-83-7229-536-1
Premiera: 13 stycznia 2016
Dziękuję Wydawnictwu Feeria Young za egzemplarz recenzencki.
