Konkurs z książką „Tylko Ty”
Rozstrzygnięcie konkursu. Oto laureatka:
Izunia Raszka
Brawo! Wskazaną osobę proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 26.02.2016 godz. 12.00 będzie równoznaczny z przekazaniem nagrody kolejnej osobie). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.
Za egzemplarz konkursowy serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia!
Wraz z Wydawnictwem Filia zapraszam do udziału w konkursie!
Do wygrania 1 egzemplarz książki Gabrieli Gargaś pt. „Tylko Ty”!
Opis wydawcy: Książka o wielkiej miłości kobiety do mężczyzny. Opowieść o tym, jak trudne i wymagające odwagi jest adopcyjne rodzicielstwo. Wzruszająca, niekiedy smutna, chwilami zabawna opowieść o tym, jak trudnych wyborów musimy niekiedy dokonać, o silnej chęci odkrycia swoich korzeni, o potrzebie miłości, którą każdy z nas nosi w sobie.
Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu poniżej dokończyć zdanie: Miłość ma dla mnie kolor…
Pozostałe warunki konkursu:
– udostępnienie konkursowego wpisu na Facebook’u (publicznie na swoim profilu)
– zaproszenie znajomych do udziału w konkursie i polubienia profilu „Książki w eterze”
Wśród wszystkich uczestników zostanie wyłoniony laureat. Na zgłoszenia czekam do godz. 19.00 w środę 24 lutego 2016 roku. Powodzenia!



Miłość ma dla mnie kolor…Ona ma wiele kolorów : jest wesoła jak żółty, różowy, pomarańczowy…niesie nadzieję jak zieleń…daje ukojenie jak błękit…trwa w czarnych chwilach i w szarej prozie życia…
Miłość ma dla mnie kolor czerwony.Krew buzuje w żyłach,serce o mało nie wyskoczy do tego motyle w brzuchu.Świat jest piękny.
… budzącego się dnia, pełnego nadziei na coś dobrego.
Miłość ma dla mnie kolor jego oczu – szaroniebieski, ma też kolor jego purpurowych ust, ma kolor ciemny blond, jak jego włosy, ma kolor wszystkich naszych marzeń, wszystkich spełnionych pragnień, wszystkich wspólnych podróży, zjedzonych potraw, miłość ma kolor naszej przyszłości 🙂
ma dla mnie kolor miodu, dlatego, że jest słodka, cenna i z lekką nutką goryczki;)
Miłość ma wszystkie kolory tęczy wszystko zależy od dnia jednego dnia może mieć kolor czerwony, a następnego już inny, bo jak to w miłości bywa nie potrafimy przewidzieć co nas czeka i kiedy nas trafi.
Miłość ma dla mnie kolor tęczy.
Najpierw pojawia się BIEL…czysta karta, którą zapisujemy stopniowo, poznając się, rozmawiając, tworząc fundamenty związku.
Potem CZERWIEŃ…kolor namiętności, fascynacji, pożądania, chcemy ciągle być razem, czuć tą bliskość, cieszyć się nią.
RÓŻOWY…nie widzimy problemów, wad, przeciwności losu. Nic nie ma znaczenia, gdy jesteśmy razem. Jedni mówią, że to klapki na oczach…ja wolę określenie „różowe okulary”
SZARY…po dłuższym czasie dopada nas rutyna, szara codzienność z koniecznością płacenia rachunków, nie zawsze satysfakcjonującą pracą, kłótniami i krzyczącymi dziećmi.
ŻÓŁTY…to kolor radości, kolor słońca…w końcu po każdej burzy nadchodzą pogodne dni, a gdy już się dwoje ludzi „dotrze”, pozna dokładnie swe wady i zalety, to wystarczy potem nie zapominać o słonecznym uśmiechu, buziaku w policzek przed wyjściem do pracy i o optymizmie, który sprawia, że nie przestaje nam się chcieć…bo o miłość trzeba dbać, pielęgnować ją i nie pozwolić jej odejść!
POMARAŃCZOWY…bo to kolor jesieni…jesieni życia, kiedy w sentymentem wspominamy minione lata, dobre i złe chwile, pokonane przeciwności, widziane zachody słońca, drobne chwile radości, które składały się na setki uśmiechów, którymi obdarzaliśmy się wzajemnie.
CZARNY…”oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci” – tak mówimy, składając przysięgę małżeńską. Gdy więc nastąpi ten smutny czas i ktoś przyobleka się w czerń, poczucie pustki i straty sprawia, że nasze serce bardzo cierpi…
BŁĘKITNY…ale kiedyś znów się spotkamy, otoczy nas błękit i wieczne szczęście 😀 I teraz już nic nas nie rozdzieli!
Miłość ma dla mnie kolor… beżowy. To kawa. Raz z mleczkiem, raz z cukrem, kiedy indziej gorzka. Ale warto tą kawę pić co dzień od nowa bo warto zagłębiać się w swojej miłości co dzień, od nowa…
Czerwony 🙂
Polubiłam go dopiero, kiedy poznałam męża, to jego ulubiony kolor. Kiedyś omijałam nawet czerwone ubrania, obecnie mam pogląd zupełnie odmienny 😉
Choć nasza miłość ma wszystkie kolory tęczy i ani jednego ponurego, oby już tak zostało.
Miłość ma dla mnie kolor purpury: zbyt jasny by go nie dostrzec, zbyt ciemny by krwawić.
Miłość ma dla mnie kolor…I tu pojawia się problem, bo na chwilę obecną trudno mi jest określić jaką ma barwę. Zawiera w sobie kolorowy misz -masz. Począwszy od standardowej barwy jaką jest czerwień. Skoro mówimy o miłości to trzeba wspomnieć o sercu, a jak wiemy serce jest czerwone. Bije jak oszalałe na widok ukochanej osoby. Do tego dołożymy czerwony róży kwiat. Róża przecież symbolizuje miłość. Nie wiem co na ten temat sądzą panowie, ale czerwona koronkowa seksowna bielizna również rozpala zmysły. Miło spędzony wieczór we dwoje w domowym zaciszu. Do tego lampka czerwonego wina. Romantyczny nastrój gwarantowany. No dobrze, skupmy się teraz na innych kolorach. Błękit, bo właśnie takiego koloru ma oczy. Brązowy, bo uwielbia te jego sterczące na wszystkie strony włosy. Dalej: Fioletowe skarpetki, które postanowił założyć do ślubnego garnituru, bo podobno przynoszą mu zawsze szczęście. Miał je również na sobie gdy spotkał ją po raz pierwszy. Lało niemiłosiernie, a ona stałam jak zmokła kura i czekałam na autobus. I wtedy pojawił się ON z…różową parasolką. Krótka rozmowa, bo jak zwykle autobus się spóźniał. Nie była pewna czy dobrze robi, ale podała mu swój numer. Wyciągnął telefon ze srebrną obudową. Zadzwonił na drugi dzień. Umówili się na kawę z porcją białej bitej śmietany. Potem było kino, kolacja i spacer. Spotykali się prawie codziennie. Zawsze w tym samym miejscu. Przystanek autobusowy koło sklepu spożywczego z żółtym szyldem. Z czasem kolor żółty przemienił w złoto. Najpierw był to pierścionek zaręczynowy, a potem obrączka.
Miłość ma dla mnie kolor czerwony jak serce ,gdyż podobnie jak ono jest niepodważalnym fundamentem życia.Nadaje mu sens,przynosi radość,spokój,w trudnych chwilach ukojenie.Wypełnia samotność , w cierpieniach rozdaje ulgę ,nadzieję i pocieszenie.<3 🙂
Miłość ma dla mnie kolor…
malin- zbieranych latem, ciepłych od słońca i pachnących, kojarzących się z radością i beztroską;
soku malinowego dodawanego do herbaty z troski o zdrowie bliskich i dla przyjemności;
i deseru z malinami, by spokojnie usiąść przy kawie i rozmawiać o wszystkim, przytulić się w cieple bliskich ramion, to codzienność (jak herbata z malinami podana bliskiej osobie gdy choruje) i święto gdy mamy czas tylko dla siebie.
Miłość ma dla mnie kolor z palety barw,każdego dnia inny bo uczucie zmnienia się jak port roku w kalendarzu.
Miłość ma dla mnie kolor bańki mydlanej, odbija się w niej rożnobarwna mozaika pięknych wspomnień ☺
Dla mnie miłość ma wszystkie kolory wiosny. To właśnie wtedy budzi się w nas chęć do życia. Patrzymy na świat w zupełnie inny sposób. Jest w nas pełno ciepła i pogodności. Kiedy wszystko wokoło rozkwita,to my również,a co za tym idzie czujemy się szczęśliwsi. To właśnie łączy tą piękną porę z najcudowniejszym uczuciem,jakie tylko możemy zaznać. Dlatego właśnie uważam, że gdyby pokokorowac miłość,to miałaby wiosenne barwy.
Miłość ma dla mnie kolor zieleni łąk, żółci pól, błekitu nieba.. Ech..
Miłość ma dla mnie kolor…wojskowego munduru mojego ówczesnego chłopaka, a dziś męża:) I zapach równiez….
MIŁOŚĆ ma dla mnie kolor…..TĘCZY, a jest jak lot ptaka na bezkresnym niebie, nigdy nie wiesz co na drodze i co spotka Ciebie, może to być SŁOŃCE,lekki Wiatr, ładna POGODA,może też być BURZA, WICHER i nieznana PRZYGODA.MIŁOŚĆ jest jak jakaś RZEKA,która płynie i nigdy nie czeka, czasem niebezpieczna,bardzo szybka,czasem rwąca, krótka i płytka,a czasem jest też piękna, głęboka przejrzysta, długa i do końca czysta.
Miłość ma dla mnie kolor niebieski, bo to kolor nadziei, która jest bardzo potrzeba w związku.
Miłość ma dla mnie kolor czarny albo biały, bo miłość jest dobra lub zła, słodka lub gorzka 🙂
Miłość ma dla mnie kolor … proporcjonalnie intensywny do upływającego czasu…
Pierwsza miłość była różowa. Początki na drodze związków damsko-męskich, stan radosnego zakochania. To czas, gdy byłam pełna wiary, oboje byliśmy zapatrzeni w siebie. W naszym związku nie było żadnych rys, nie dostrzegaliśmy przeciwności, wad,wszystko widzieliśmy jak przez różowe okulary. Taka młodzieńcza, lekka. Tak wyglądała.
Potem jednak, gdy stan zakochania minął, a nasz związek osiągnął miano „dojrzały” – róż przeszła w czerwień.
Teraz miłość jest w kolorze bordo.
Bo i ona z biegiem czasu, doświadczeń, sytuacji zmienia się i ewoluuje. A bordo? Bordo to stan mojej miłości po kilku latach małżeństwa. Tej, która wystawiona była na próby,potknęła się parę razy, naznaczyła zmarszczkami nasze oblicze. Ale jest prawdziwa – bez utopii, bez ślepej wiary w szczęście, za to z wielką satysfakcją, że mimo różnych kolei losu po prostu można…
I z tych odcieni czerwieni zrodziła się miłość we wszystkich kolorach tęczy, uśmiecham się do niej co rano, gdy słodko do mnie gaworzy.
Miłość ma dla mnie
Miłość ma dla mnie kolor nieba, ponieważ kocham się zatracać w twoich błękitnych źrenicach 🙂
Dla mnie miłość ma kolor czarny jak ziemia, bo to właśnie ona – ziemia nasza czarna daje życie wszystkim kolorom, a nam pozostawia wybór tego właściwego dla określania naszych emocji i uniesień.
Miłość ma dla mnie kolor… szary, ale nie jakiś tam ołówkowy, popielaty czy stalowy, odcień ma taki jak Jego oczy.
Miłość ma dla mnie kolor włosów mego synka,kolor oczu mojej żony oraz kolor czystego nieba gdy zabieram rodzinę na miły spacer.
Milosc ma dla mnie kolor ….wielokolorowy i nawet w teczy kolorow brak …..bo ja ja tak bardzo kocham ,ze rozne kolory ma milosc ma 🙂
Miłość ma dla mnie kolor wina-
Czerwony i gorący jak moje pragnienia.
Miłość ma wszystkie kolory tęcz,raz jest to ciepła biel i słoneczny kolor lata,innym razem jest to kolor szary,i to od nas zależy jakie kolory będą dominować w naszym życiu.
Miłość ma dla mnie kolor piwno-zielony, bo właśnie takie oczy ma moja przyjaciółka, będąca dla mnie siostrą z wyboru, a nie przez więzy krwi 🙂
Miłość ma dla mnie kolor czarny nie ma jej nie istnieje i już straciłam nadzieje że się przemieni w kolor czerwony i pustkę moją w sercu ktoś wypeln
Moja miłość nie jest czarno-biała, ma wszystkie kolory tęczy:
– kolor czerwony – jak namiętność i gorące serce
– kolor pomarańczowy – to spontaniczność, optymistyczne nastawienie oraz „soczystość” w związku
– kolor żółty – to kolor zazdrości, nieodłącznej w związku
– kolor zielony – to kolor nadziei (na lepsze jutro)
– oraz kolor niebieski, granatowy i fioletowy – to kolory nieba przed i po burzy, bo przecież każdej miłości towarzyszą ciche dni:)
udostępniłam na swoim fb https://www.facebook.com/ania.surmacz.9/posts/1010083099066425
Miłość ma dla mnie kolor oczu mojego męża w ktorych widzę miłość każdego dnia 🙂
miłość ma wiele barw, wszystko zależy od perspektywy patrzącego 🙂 Czasami jest to mocna, pełna pasji i emocji czerwień, innym razem jest to kolor spokoju i opanowania- niebieski, innym razem przeważa niewinna biel.
Miłość ma dla mnie kolor niejednolity, pojawia się żółty, gdy świeci słońce; niebieski, gdy pada deszcz; czerwony, gdy uczucie płonie; szary, gdy coś się psuje.
Milosc ma dla mnie kolor brązowy…dziwne prawda? Nie czerwony,nie rozowy zdawałoby się ze smutny brązowy a jednak to kolor oczu mojej mamy,w ktorych niezaležnie co zrobiłam widziałam ogromne pokłady miłości. Moja dwójka dzieci tez ma taki kolor oczu i w nich tez codziennie widzę radość i miłość jak tylko mnie zobaczą.Ale to nie wszystko… Ja tez mam taki kolor oczu 🙂 mam nadzieję, ze jeśli ktoś kiedyś zada moim synkom takie samo pytanie bez wahania odpowiedzą ,że miłość ma kolor brązowy <3
Miłość dla mnie ma kolor różowy zawsze patrzę na nią przez różowe okulary
Miłość ma dla mnie kolor żółty promienny, pełny radości ,szczęścia i optynizmu.
Miłość ma dla mnie kolor tęczy, w jej radosnych kolorach szczęście się odbija, a ten, kto odkrył je wszystkie siedem może się nazwać prawdziwym szczęściarzem. <3
Miłość ma dla mnie kolor szaro-bury, ponieważ taki właśnie kolor powstaje z pomieszania wszystkich barw ?
Miłość ma dla mnie kolor tęczówek jego oczu o zachodzie słońca.
Miłość ma dla mnie kolor turkusowy…
Turkus kojarzy mi się bowiem z radością, wakacyjną beztroską i morzem tak czystym i przejrzystym, że zaciera się granica między niebem i ziemią. Z szumem fal, powiewem letniej bryzy, ze świeżością i niebem usłanym błękitnymi obłoczkami oraz z pięknymi oczami w odcieniu tej właśnie barwy…
Kojarzy mi się po prostu z pewnym letnim dniem roku 2011, w którym to na nadbałtyckiej plaży poznałam miłość mojego życia:)
Miłość ma dla mnie kolor bezbarwny, ponieważ już odeszła…
Miłość ma dla mnie kolor chabrów bławatków jak kolor Jego oczu;
Miłość ma dla mnie kolor trójbarwnego fiołka i goździka kropkowanego przyglądających się naszym pierwszym czułym pocałunkom na łące
Miłość ma dla mnie kolor stokrotek wplecionych w rozwiane włosy
Miłość ma dla mnie kolor polnych maków oddających nasze płomienne uczucie
Miłość ma dla mnie kolor leśnych majowych konwalii, które dostaję co roku w dniu imienin
Miłość ma dla mnie kolor frezji – ślubnego bukietu
Miłość ma dla mnie kolor bzu, który co roku dostaję w Dniu Matki
Miłość ma dla mnie kolor wiosennej zieleni , kwitnących w sadzie jabłoni, świata budzącego się z zimowego letargu
Miłość ma dla mnie kolor leśnej niezapominajki
Miłość ma dla mnie kolor ciemnogranatowego wieczoru i gwieździstego nieba, kiedy objęci staliśmy na klifie pola namiotowego Horyzont
Miłość ma dla mnie kolor drożdżowych rogalików nadziewanych konfiturą z róży i drożdżowego placka wypiekanych przez babcię, za którą bardzo tęsknię
Miłość nie jeden ma kolor i imię nie jedno…
Miłość ma dla mnie kolor błękitny jak niebo, które jest czyste i nieskończone 🙂 Niekiedy nadlatują chmury i spadnie z nich deszcze ale zaraz potem znowu robi sie pięknie co wywołuje na naszych buziach uśmiech 🙂
Dla mnie miłość to mieszanka kolorów : czerwonego, białego , żółtego i niebieskiego czyli mieszanka wielkiej namiętności odrobiny zazdrości, czystości naszych intencji i zamiarów a także nadzieji, którą ma każdy z nas angażując się w związek z druga osobą
Miłość ma dla mnie kolor chabrowy,bo pod takim niebem pewien chłopak na letnich koloniach skradł mi pierwszego buziaka i serce na wiele lat szkoły podstawowej,a gdy zamykam oczy mam pod powiekami te czyste chabrowe niebo jako symbol czegoś wyjątkowego.
Miłość ma dla mnie kolor oczu mojego męża a co za tym idzie i synów. ? ?
… nieba. Miłość ma dla mnie kolor nieba. Jest zmienna jak nieboskłon. Czasem emanuje ciepłem, namiętnością, tak jak czerwone niebo podczas zachodu słońca. Może być świeża, jasna, czysta jak błękitne sklepienie rankiem. Zdarzają się okresy szarości, smutku, przypominające ponury deszczowy lub mglisty dzień z ciężkimi chmurami. Wreszcie miłość może być po prostu piękna, radosna, przyjemna, ekscytująca, zachwycająca, tak jak niebo ciepłym, letnim popołudniem, kiedy po lekkim deszczu lub przeciwnie – po gwałtownej burzy, pozwala cieszyć się feerią tęczowych barw.
Miłość ma dla mnie kolor zgniecionych malin w dziecięcej rączce: „Proszę, mamusiu, zerwałem dla ciebie…” 🙂
Miłość to.. kolor naszych obrączek, które założyliśmy sobie tyle lat temu … a które przypominają nam codziennie że mamy SIEBIE i trwamy razem na dobre i na złe.
Miłość to kolor nadzieji , nadzieji , którą mam na lepsze jutro , na kolejną szansę, na to by znów kochać i być kochaną 🙂
Miłość ma dla mnie kolor… czerwony, bo to po prostu kolor płomiennej miłości, to z nim mi się zawsze ona kojarzy, ponieważ czerwone są serca i żar uczucia pomiędzy zakochanymi, czerwony to najgorętsza ze wszystkich barw, kojarzy się z emocjami, uczuciem i pobudzeniem oraz z życiem i pięknem, a także z wręczanymi przez ukochanego czerwonymi różami i z romantyczną czerwoną sukienką ukochanej.