Monika Rebizant-Siwiło „Dziki rozmaryn” Replika

Dziki_rozmaryn_Monika_Rebizant_Siwilo_Wydawnictwo_REPLIKA_2015_72dp

Recenzja premierowa/Rekomendacja okładkowa/Patronat medialny

 

Magnetyzm natury.

 

Jeśli chcesz poczuć zapach świeżych ziół wymieszany z wonią partyzanckich potyczek w Puszczy Solskiej, usłyszeć szmer strumyków i wojennej kanonady, poznać zagadkową klątwę, która rzuca cień na kolejne pokolenia i odkrywać mnożące się tajemnice to polecam właśnie tę książkę.

 

Druga część sagi o wiedźmach z Roztocza urzeka klimatem, zagadkowością bohaterów i wielowątkowością. Nie ma większego znaczenia czy to pierwsze, czy kolejne kroki z prozą Moniki Rebizant-Siwiło po tajemniczych zakątkach, gdzie diabły i wiedźmy zostawiły swój ślad, a historia wyryła krwawą rysę na tych miejscach.

 

„Dziki rozmaryn” zgrabnie łączy lekkość baśni i ludycznych zwyczajów z okrucieństwem wojny. Tu każdy z bohaterów ma swoją tajemnicę, każdy próbuje rozwiązać jakąś zagadkę. Czy każdemu z nich się uda?

 

Ludzkie losy krzyżują się w najmniej spodziewanym momencie, a próba oszukania przeznaczenia na nic się zda, bo życie bywa nieźle pogmatwane, zwłaszcza, gdy na kolejne pokolenia pada cień klątwy rzuconej niegdyś przez jedną kobietę. Wiele zagadek zostaje wyjaśnionych, ale pojawiają się kolejne co sprawia, że książka przyciąga jak magnes. Czy Tobiasz odnajdzie spokój w swych kontaktach z zaświatami? Jaką rolę w procesie odwrócenia losu spełnia Natalia? Czy Jakub wewnętrznie pogodzi się ze świadomością, ze jego matką jest inna kobieta, niż ta, która go wychowała? Karty tej powieści kipią zagadkowością, strachem przed nieznanym i próbami oszukania przeznaczenia, bo każdy wewnętrznie pragnie szczęścia, nawet jeśli jest naznaczony klątwą.

 

Natura. O niej warto wspomnieć pisząc o prozie Moniki Rebizant-Siwiło. To natura wyznacza rytm, uspokaja i energetyzuje, przyciąga i uzależnia. Osobiście znam miejsca opisywane przez autorkę i mogę stwierdzić, że oddała klimat po mistrzowsku. Ruiny papierni, szemrzący nurt rzeki Sopot, wzgórze Miszki Tatara, Czartowe Pole, Hamernia to miejsca niezwykłe, naznaczone tajemnicą, klimatyczne i magiczne. Czuć to w książce, podobnie jak czuć to w naturze tych miejsc. Sugestywność opisów zaprasza do odwiedzenia i poczucia na własnej skórze, we własnych płucach, wszelkimi zmysłami tę niezwykłość Roztocza, nieodkrytych i nieodgadnionych zakątków natury. Czy to magia? A może magnetyzm natury? Gorąco polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-7674-501-5
Premiera: 15 marca 2016

Z dumą patronuję tej powieści, na okładce znalazła się też moja rekomendacja :) Wydawnictwu Replika dziękuję serdecznie za taką możliwość!

okladka_Dziki_rozmaryn_Monika_Rebizant_Siwilo_Replika_2016

2 komentarzy

  1. […] Zajrzyjcie do recenzji „Dziki rozmaryn” […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *