Sylwia Trojanowska „Blisko chmur” Videograf
Premierowo
Smak niemożliwego.
Czasem mocno stąpając po ziemi trudno uwierzyć, że gdzieś mogą unosić się cudowne feromony miłości. Ta wspaniała powieść intryguje dwuznacznością. Z jednej strony dodaje otuchy, przynosi błysk nadziei, że prawdziwa miłość nie zrażając się trudnościami w końcu zatriumfuje. Z drugiej, przytłacza gwałtownymi cięciami, gdy uszkodzone skrzydła nie są już w stanie unieść do góry. Nie warto tracić czasu, bo ten płynie szybciej niż sądzimy. Trzeba go wykorzystać do maksimum i czerpać z życia pełnymi garściami to, co najlepsze. Czy warto się w tym jednak zatracić na tyle, by ranić innych? I tak właśnie można znaleźć się w życiowym potrzasku…
„Kiedy widzisz samo słońce i nie rozglądasz się dokoła, możesz nie zauważyć chmury deszczowej, a ona przecież wcześniej czy później się zjawi. Ale po deszczu jest tęcza, a potem znowu słońce…”.
Rozstanie z wymarzonym facetem to jeszcze nie koniec świata. Trzeba wziąć się w garść nawet, gdy miłość bezgranicznie i uparcie nie daje o sobie zapomnieć. Ważne, by zupełnie nie popaść w tęsknotę i nie zaniedbać tych sfer życia, które nie bez trudu zostały już wypracowane.
Kolejne spotkanie z Kaśką Laską to wspinaczka po trudnym i nieprzyjaznym podłożu, na którym napotkamy całkiem sporo przeszkód. Każdy „kamień” boleśnie wciska się w stopy. To emocje, które wywołują trudne do zasklepienia rany. Im wyżej, tym ich więcej, a droga do szczęścia jest kręta i wyboista. Może rzucić wszystko i poddać się zniewolonym niemocą? Hm, ale wtedy nie ma co liczyć na piękne widoki ze szczytu, zapowiedź szczęścia i spełnienia…Czy warto zawalczyć o miłość, gdy po drodze tyle przeszkód?
Pierwsza część książki z Kaśką Laską w roli głównej, czyli „Szkoła latania”, skupiała się na dodawaniu otuchy w poszukiwaniu własnego „ja”, samoakceptacji, pokładów asertywności wobec toksycznych ludzi i wiary w lepsze jutro. W „Blisko chmur” pojawia się niepewność, zwątpienie, chęć poddania się, buntu własnej siły, pokusa porzucenia tego, co już się osiągnęło, jakaś natrętna słabość, którą trudno odgonić. Jak temu podołać? Czy Kaśka wytrwa w postanowieniach? Jaką rolę odegra w tych rozterkach przyjaźń? Czy uczuciowy cios ostatecznie nie powali na matę, pozbawiając szansy na podjęcie dalszej walki? A wreszcie, czy w ogóle warto walczyć, gdy wiadomo, że własne szczęście będzie okupione cierpieniem innych osób?
Dylematy, rozterki, brak prostych rozwiązań, skomplikowane relacje, pogmatwane uczucie, brak spełnienia, oczekiwanie, ból tęsknoty – to miszmasz, na który możecie liczyć w tej powieści. Zakończenie pozostawia sporo znaków zapytania, wiec chrapka na ciąg dalszy rośnie. Bardzo polecam!
Oprawa: miękka
Liczba stron: 286
ISBN: 978-83-7835-466-6
Premiera: 22 marca 2016
Za zaproszenie do napisania rekomendacji do tej książki serdecznie dziękuję Sylwii Trojanowskiej 🙂 Ukłony dla Wydawnictwa Videograf
Przeczytaj recenzję książki Sylwii Trojanowskiej „Szkoła latania” KLIK


[…] Recenzja […]