Cristina Sánchez-Andrade „Zimowe Panny” Muza
Tajemnica spowita mgłą wspomnień.
Elektryzująca fabuła tej powieści jest tak niezwykła, że aż dziwna. Czy opisane zdarzenia mogły mieć miejsce? Czy zamknięta społeczność jednej wioski mogła aż tak ulegać wpływom jednej osoby i tkwić w swoich mniejszych lub większych zaburzeniach?
Saladina i Dolores, siostry znane jako Zimowe Panny, powracają po trzydziestu latach do rodzinnego domu w małej galisyjskiej wiosce. Jako małe dziewczynki musiały stąd uciekać. Dlaczego? Minęły trzy dekady, a w wiosce i mentalności ludzi ją zamieszkujących niewiele się zmieniło. Sam powrót sióstr wywołuje pewne zawieszenie w ich spokojnej egzystencji. Dlaczego mieszkańcy wstrzymują oddech na widok tych kobiet? Co takiego zrobił ich dziadek, że wszyscy mają względem niego zobowiązania?
Przedziwne to miejsce. Czego by się nie dotknąć jest jakieś naznaczone, nienormalne, skrzywione i deprymujące. Tajemnica unosi się w powietrzu, dziwactwa przybierają obsesyjną formę, a normalność… chyba nie istnieje.
Oryginalna fabuła, która zadziwia, a chwilami wywołuje złość i obrzydzenie, z pewnością stawia tę książkę wśród nietypowych i trudnych do opowiedzenia. To trzeba poczuć własnymi zmysłami i spróbować ogarnąć własnym rozumem.
Cristina Sánchez-Andrade wymyka się schematom. Jej wyobraźnia nie należy do typowych, a wciągający sposób prowadzenia akcji elektryzuje. Ciekawa książka, która nurtuje długo po przeczytaniu.
Oprawa: miękka
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-287-0110-6
Premiera: 24 lutego 2016
Egzemplarz recenzencki otrzymałam od Business&Culture. Dziękuję!

