Estelle Maskame „Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?” Feeria Young
Krok do przodu i dwa w tył.
Autorka funduje czytelnikom koktajl skrajnych emocji, które niełatwo poskromić. A w dodatku podaje ten koktajl na huśtawce uczuć.
W miłości nie ma prostych rozwiązań. Wybierając drogę, którą wskazuje serce istnieje duże prawdopodobieństwo osiągnięcia upragnionego szczęścia, choć rozum czasami potrafi srogo zamieszać. Czym pokieruje się para bohaterów tej powieści?
To druga odsłona trylogii DIMILY i wiele jest zachwytów nad twórczością tej autorki. Nazywana jest „głosem pokolenia” i być może słusznie, bo Estelle Maskame może przyciągać stylem, który młodzież uwielbia, czyli prosto, z dużą dawką intryg i mnóstwem pytajników. Poza tym typowo amerykańska fabuła w stylu „on kocha ją, ona kocha jego, ale nie mogą być razem” też ma w sobie jakiś magnes przyciągający młodych ludzi. Ale… jak dla mnie czegoś brakuje. Może dopracowania wątków, które pozostają nieco w cieniu? Może większego zdecydowania bohaterów, żeby byle pretekst nie był nagle przeszkodą nie do pokonania na drodze do szczęścia? Po kolei.
Eden leci do Nowego Jorku, aby spędzić z Tylerem sześć tygodni. Nie widzieli się ponad rok, a ich rozstanie nie było aż tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Eden kocha Tylera. Ale! Kocha też Deana, jego najlepszego przyjaciela, z którym związała się z nadzieją na zapomnienie o Tylerze. Hm, zagmatwane… Cóż, nikt nie obiecywał, że będzie prosto. Dalej. Tyler nie może zapomnieć o Eden, więc jej widok powoduje u niego szybsze bicie serca. Jednak czy będzie im dane bycie razem? W gwarze tętniącego życiem miasta przyjdzie im stanąć oko w oko z prawdą i podjąć próbę uporządkowania własnych uczuć. Po drodze natkną się na wielu „przeszkadzaczy”, choć odnoszę wrażenie, że i bez nich dwójka bohaterów i tak świetnie poradziłaby sobie z pogmatwaniem swych relacji.
Trudno ocenić jednoznacznie tę powieść, gdyż z jednej strony jest na swój sposób ciekawa, a z drugiej dziwnie naiwna. Emocji w niej jest dużo. I to wszelakich. Może nawet za dużo, bo emocjonalna huśtawka wyrażana przez bohaterów bywa irytująca. Wahanie, niezdecydowanie, dziwne przeświadczenie, że jako przybrane rodzeństwo nie mogą być razem, ucieczki i powroty wprowadzają nieznośny chaos w odczytywaniu prawdziwych intencji tej dwójki. Odnosi się wrażenie, że sami nie wiedzą czego chcą i tkwią w matni własnej niepewności. Ich niekoniecznie silne charaktery mgliście wybrzmiewają echem z części pierwszej, w której zmagali się ze swymi skłonnościami. Szkoda, że właśnie ten wątek został zmarginalizowany.
Mimo wszystko podejrzewam, że książka znajdzie wielu zwolenników, którzy będą wypatrywać trzeciej części tej historii, bo zakończenie to wielki znak zapytania. Może właśnie ostatnia odsłona będzie swoistym poukładaniem uczuciowych puzzli Eden i Tylera?
Oprawa: miękka
Tłumaczenie: Dobrzańska Anna
Liczba stron: 360
ISBN: 978-83-7229-542-2
Premiera: 2 marca 2016
Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Feeria za egzemplarz przekazany do recenzji.

