3 marca 2016

Virginia Baily „Rzymski poranek” Czarna Owca

rzymski
Ocalenie, które może prowadzić do zguby.

 

Jedna decyzja, która odmienia całe życie. Pogmatwane skutki nadszarpniętej psychiki. Wspomnienia zakłócające uporządkowaną codzienność. Poszukiwanie korzeni, by rozliczyć się z przeszłością.

 

Chiara Ravello ucieka z okupowanego Rzymu. Jest wczesny ranek 1943 roku. Świeżość wschodzącego słońca kontrastuje z bolesną sceną pakowania grupy Żydów na ciężarówkę, by wywieźć ich do obozu zagłady. Proszące spojrzenie jednej z uwięzionych kobiet powoduje, że Chiara podejmuje spontaniczną decyzję – prosi żołnierzy, by uwolnili małego chłopca mówiąc, że jest jego ciotką. Za chwilę ściska dłoń małego chłopca i uciekają po brukowanej, lśniącej w promieniu porannego słońca ulicy. Chłopiec odstaje szansę od losu. Czy ją wykorzysta? Czy Chiara nigdy nie pożałuje swej decyzji?

 

„Kobieta wodzi wzrokiem na wszystkie strony przyglądając się gapiom. Między Żydami a przyglądającymi się jest już rwąca rzeka, ale kobieta nadal szuka mostu, tratwy lub choćby dryfującego drewna. Chiara patrzy na nią i rozbiegany wzrok kobiety w końcu na nią trafia. Nie spuszczając oczu z Chiary, kobieta pochyla się, odczepia rękę synka od swego rękawa i popycha go do przodu…”.

 

Virginia Baily za swą pierwszą powieść „Africa Junction” zdobyła nagrodę McKittericka w 2012 roku. Mieszka w Devon, ale jest miłośniczką wszystkiego, co włoskie. Nic dziwnego, że tak sugestywnie oddaje klimat wąskich rzymskich uliczek i specyficznego kolorytu tego wyjątkowego miejsca na ziemi.

 

„Rzymski poranek” podejmuje bolesny temat rozłąki bliskich podczas wojny, konsekwencji takich wydarzeń, szukania dróg powrotu do korzeni, prób odnalezienia własnej tożsamości, wewnętrznego spokoju i pogodzenia się z „obcym ja”.

 

Słysząc o cudem ocalonych z wojennych szponów śmierci nie zastanawiamy się jakie to mogło nieść konsekwencje dla obu stron-ratujących i ratowanych. Książka Baily odsłania ciemną stronę takich wyborów i w przejmujący sposób wzbudza refleksje o tym, jak ważna jest świadomość własnego pochodzenia. Ocalenie to nie zawsze spokój i szczęście, a życiowe pogubienie to niekoniecznie wybór człowieka. Czasem nie ma prostego wytłumaczenia i właśnie tej delikatnej sfery życia dotyka ta powieść.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-8015-089-8
Premiera: luty 2016

Podziękowania dla Wydawnictwa Czarna Owca za egzemplarz recenzencki.

Konkurs z książką „Zanim odszedł”

zanim odszedl

Rozstrzygnięcie konkursu. Wasze odpowiedzi są super! Dziękuję wszystkim. Oto laureatka:

 

Katarzyna KH

 

Gratulacje! Wskazaną osobę proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 07.03.2016 godz. 15.00 będzie równoznaczny z przekazaniem nagrody kolejnej osobie). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.

 

Za egzemplarz konkursowy serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika!


 

Uwaga! Konkurs!

 

Czy lubicie twórczość Edyty Świętek? „Wszystkie kształty uczuć” już rozdane, ale dzięki Wydawnictwu Replika mam dla Was niespodziankę!

 

Do wygrania 1 egzemplarz książki Edyty Świętek „Zanim odszedł”!!! » Czytaj więcej

Hanna Dikta „We troje” Zysk i S-ka

we-troje-b-iext31096572
W labiryncie dwuznaczności uczuć.

 

Jak to jest, gdy kocha się miłością zakazaną? Czy w imię miłości warto poświęcić dotychczasowe, całkiem udane życie małżeńskie? Czy uczucie do mężczyzny może mieć większą siłę niż siostrzane relacje?

 

Hanna Dikta stworzyła zawiłą historię. Najeżoną emocjami, dwuznacznością i trudnymi wyborami. Czytając te książkę odczuwałam szereg skrajnych emocji. Złość na bohaterkę i jej decyzje, strach, jak daleko może się jeszcze posunąć, radość, że jednak potrafiła wyciągnąć dobre wnioski i niedosyt, który pozostawia otwarte zakończenie. Może właśnie owe skrajne emocje są magnesem przyciągającym do tej powieści?

 

Agata jest kobietą czerpiącą sporo satysfakcji ze swojego życia osobistego i zawodowego. Mąż ją rozpieszcza, może przy nim czuć się jak prawdziwa dama, nadmorski pensjonat przynosi dochody, a życie toczy się utartym, sprawdzonym torem. Nagła choroba jej siostry Joanny jest powodem wyjazdu Agaty w rodzinne strony, gdzie przyjdzie zmierzyć się z demonami przeszłości. Niespodziewanie na horyzoncie pojawia się gorące uczucie. Czy warto iść za ciosem i za wszelką cenę podążać za pragnieniem własnego szczęścia?

 

„Niewiele rozmawiali. Patrzyli przed siebie, w migocące w ciemności pomarańczowe światła ulicznych latarni, trzymając się mocno za ręce. Jak dzieci na tonącej tratwie…”.

 

Ta powieść wymyka się utartym schematom. Podejmuje temat relacji rodzinnych i płomiennego uczucia, które może zburzyć świat kilku osób. Konieczne są decyzje, a te wcale niełatwo podjąć. Kontrowersyjne wybory stawiają bohaterów w różnym świetle. Jednych można rozgrzeszać, drugich piętnować, a kolejnym współczuć. Mieszanka emocji skutkuje wewnętrznym rozdarciem nie tylko bohaterów, również czytelnika.

 

Krótko mówiąc, to dobra, niejednoznaczna, emocjonalna i niecodzienna powieść, która wiele pytań pozostawia bez odpowiedzi, ale też wskazuje drogę do zauważenia tego, co najważniejsze, a tak często zaniedbywane.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-7785-846-2
Premiera: 15 lutego 2016

Dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka za egzemplarz recenzencki.

Miklós Malvina „Bajeczki na dobry sen” Jedność

Bajeczki_na_dobry_sen_MAXI
Niby dawno, dawno temu, a jakoś tak aktualnie.

 

Jeśli szukacie dobrego sposobu na spokojne zasypianie dzieci, kolorowe sny, pobudzenie wyobraźni i chwile zastanowienia nad morałem płynącym z bajki, to trafiliście pod dobry adres. Uroczo wydane „bajeczki na dobry sen” spełniają wszystkie z wymienionych warunków.

 

Książka zawiera kilkanaście ciepłych i nienużących bajeczek z pozytywnym zakończeniem i morałem. Dziecko chętnie wysłucha historyjek o tym, co przydarzyło się sympatycznym zwierzątkom w lesie, na łące, w sadzie czy w ogrodzie warzywnym. Z zaintrygowaniem pozna opowieści o radzeniu sobie z różnymi problemami. Kolorowe ilustracje i prosty język z pewnością spodobają się małym odbiorcom i skłonią do analizowania, zadawania pytań i wyciągania wniosków. Konstrukcja bajeczek sprzyja pogodnemu zakończeniu dnia i zaśnięciu w dobrym humorze, a to gwarancja naprawdę kolorowych snów.

 

Garść przykładów związanych z morałem płynącym z bajeczek zawartych w tym zbiorze: czy warto dotrzymywać tajemnic, na czym polega odwaga, do czego może prowadzić przesadna duma, czy cierpliwość popłaca, jak docenić własny talent, na czym polega przyjaźń, czy pozory mogą mylić i wiele innych ważnych spraw.

 

Z taką książką łatwiej wytłumaczyć dziecku istotę wielu kwestii związanych z życiem w społeczeństwie. Polecam.

Oprawa: twarda
Liczba stron: 64
ISBN: 978-83-7971-181-9
Rok wydania: 2015

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jedność za egzemplarz recenzencki.

Leonie Swann „Krocząc w ciemności” Prószyński i S-ka

propozycja
W świecie absurdu i paranoi.

 

Ta książka to istny gabinet cudów. Dzieją się w niej rzeczy niezwykłe, choć bohaterów to zupełnie nie dziwi. Podejrzewam, że źle by się czuli w normalnych realiach i, kto wie, może w ogóle by się w nich nie odnaleźli?

 

W opisanym przez autorkę świecie pchły kołyszą się w zachwycie, śpiewają pchle piosenki i uroczo dygają przed publicznością, cień czapli odrywa się od swego pierwowzoru i spontanicznie odlatuje, proletariacka mucha plujka karmi się świeżą krwią, a mgła tańczy walca na popołudniowym parkiecie Tamizy. Jedno jest pewne w całej tej niepewności – rzecz dzieje się w Londynie.

 

Julius Birdwell jest dyrektorem pchlego cyrku, słynącego ze świetnych numerów scenicznych. Jedna z marcowych nocy zaskakuje mrozem i wszystkie pchły (dokładnie trzydzieści cztery) kończą żywot.
Emilly Thorn, szalona kobieta w zielonej czapce, przypadkowy świadek włamania Juliusa do jednego z domów (to taka druga skłonność Juliusa), wkracza do akcji przywracającej życie pchłom. Z powodzeniem.
Rose Dawn, spontaniczna staruszka, kradnie ciężarówkę (czerwoną) i mknie przed siebie.
To tylko trójka bohaterów, a jest ich znacznie więcej i każdy z nich nosi w sobie mniejsze lub większe szaleństwo. Niecodzienny to świat i trudno go sobie wyobrazić, ale skoro dla każdego problemu istnieje rozwiązanie to może jest też wytłumaczenie opisanych w książce absurdów?

 

W całej tej dziwacznej otoczce pojawiają się pytania o egzystencję, sensowność ludzkich działań, o wielkość rzeczy małych i nicość-wielkich. Czy chodzenie ma sens, gdy człowiek nie wie dokąd iść? Jak brać sprawy we własne ręce bez liczenia na pomoc, która jest oczywista tylko w bajkach? Gdzie szukać gniazda dla iskry nadziei? Czy nadzieja ma szansę przebić się przez gęstą ciemność? Co zrobić, gdy ciemność spowija ludzki umysł i, co gorsze, serce? Brak sprostania oczekiwaniom, pogubione marzenia, tęsknota…

 

Zdumiewająco refleksyjna książka, choć w bardzo niecodziennej odsłonie.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 424
ISBN: 978-83-8069-252-7
Premiera: 16 lutego 2016

Podziękowania dla Wydawnictwa Prószyński i S-ka za egzemplarz recenzencki.

« Starsze wpisy Recent Entries »