Katarzyna Hordyniec „Poza czasem szukaj” Prószyński i S-ka
Miłość od pierwszego spojrzenia.
Niektórzy twierdzą, że raczej niemożliwa, jednak chyba się zdarza. Owe spojrzenie może mieć moc magnetyczną i trudno już oderwać myśli od czaru tych oczu, blasku włosów, powabu ciała i ogólnego piękna.
Helena nie czuje się szczęśliwa w dotychczasowym związku i otoczce, którą tworzą koszalińskie realia. Pragnie zmian, otwarcia na ludzi, tempa życia, które, choć zniewala to ma w sobie coś takiego, że chce się żyć. Coś ją ciągnie do metropolii, do korporacji, do codzienności pozbawionej rutyny. Bohaterka dość szybko przekuwa swe marzenia w czyn. Dostaje pracę w Warszawie, krótko (jednym zdaniem) kończy swój związek, pakuje walizki i wyjeżdża. Tam spotyka miłość swojego życia, taką co raczej się nie zdarza, budzącą zmysły i uśpione pragnienia. I wszystko pięknie.
Opowiedziana historia ma energię i zdecydowanie gdyż bohaterka nie ogląda się za siebie, wie czego chce i podąża w stronę realizacji zamierzeń. Właściwie w ogóle nie widzi zbyt wiele poza czubkiem swojego nosa. Czy to zdrowy egoizm? Miłość zaślepia, jasne, zwłaszcza taka miłość, która od pierwszego spojrzenia wręcz elektryzuje wszystkie zmysły i uruchamia milion unoszących się nad głową feromonów. Cudownie, lecz własne uczucia to nie wszystko. Choć z drugiej strony, może faktycznie Helena miała dość bycia pod czyjeś dyktando i jej umysł wewnętrznie się zbuntował szukając nowych rozwiązań?
Mnie osobiście ta książka nieco zafrapowała, bo nie do końca czuję, co autorka chciała przekazać czytelnikom. Może chodziło o dodanie otuchy i odwagi pragnącym urzeczywistnienia swoich marzeń i zmian w życiu, które ogarnęła rutyna? Przydałoby się spore i dość gęste sito, by wydobyć z tej powieści romantycznej z elementami erotyku istotną głębię, bo ta, niestety, trochę się zagubiła. Mnie optymizm bohaterki nie przekonał, aczkolwiek to tylko subiektywne odczucie. Wasze mogą być zupełnie inne. Przeczytajcie.
Oprawa: miękka
Liczba stron: 344
ISBN: 978-83-8069-322-7
Premiera: 26 kwietnia 2016
Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz recenzencki.

