
Trzy historie ludzkie, które łączą pszczoły.
W pszczelej rodzinie wszystko jest poukładane, ma swój czas i ustalony rytm. Podobnie powinno być u ludzi. Nie zawsze jest to jednak na tyle proste, by było wykonalne.
Niezwykła opowieść o relacjach łączących rodziców z dziećmi, o podążaniu w stronę marzeń, o potrzebie odzyskania tego, co najcenniejsze, o miłości silniejszej niż wszystko inne, o nadziei, która do końca trzyma przy życiu i daje kojący blask będący obietnicą bezpiecznej przystani.
Trzy czasoprzestrzenie.
2098 rok. Syczuan. Tao pracuje nad zapylaniem kwiatów, jak większość ludzi na świecie po Zagładzie bo pszczół już nie ma. Potrzeba wyczucia i ogromnej delikatności, by zadanie zostało wykonane dobrze. Każdy błąd jest kosztowny. Jedzenia jest coraz mniej. Czasem trzeba dzielić siedmioma ziarenkami ryżu. Tao marzy, by jej syn, który teraz ma trzy latka, w przyszłości uniknął takiego losu. Niespodziewanie dziecko znika i Tao wyrusza w podróż, by go odszukać. To podróż po przewartościowanie życia i po nadzieję…
2007 rok. Autumn Hill. George prowadzi hodowlę pszczół. Sądzi, że jego syn Tom przejmie po nim działalność. One jednak ma zupełnie inne plany. Tymczasem pszczoły zaczynają wymierać. Co robić, by uniknąć katastrofy?
1852 rok. Heartfordshire. Przyrodnik William każdego dnia obserwuje fascynujące życie pszczół. Chce zrewolucjonizować konstrukcję ula. Zmaga się z problemami dorastających dzieci. Jeszcze nie wie, że przyjdzie mu stawić czoła konkurencyjnemu wynalazcy…
Powieść zachwyca sugestywnością opisów i niespiesznym rytmem zdarzeń, które składają się na trzy odrębne historie, wspaniale łączące się spoiwem rodzicielskiej miłości, niezmiennej przez wieki, a także życiem niezwykłego gatunku owadów, jakim są pszczoły. Korelacja między przeszłością, gdy pszczoły stanowiły jeszcze zagadkę, a teraźniejszością, w której tkwi niebezpieczeństwo wymarcia tego gatunku oraz przyszłości bez pszczół, wcale nie tak niemożliwej, daje obraz wartości tych owadów.
Nieprzesadzone są informacje o tym, że wyginięcie pszczół grozi globalną zagładą i ta książka obrazuje to w dobry sposób. Warto zastanowić się nad tym, czy naprawdę chcemy, by każdy dzień był walką o jedzenie? Do czego będziemy się uciekać, by przywrócić naturalny stan? I drugie oblicze książki, czyli rodzicielskie relacje z własnymi dziećmi. Troska, opieka to nie wszystko, bo trzeba jeszcze brać pod uwagę indywidualizm pociech, dać im szansę na rozwinięcie własnych skrzydeł i unikać ich podcinania swą nadgorliwością.
Oprawa: miękka
Liczba stron: 520
ISBN: 978-83-08-06106-0
Premiera: kwiecień 2016
Podziękowania dla Wydawnictwa Literackiego za egzemplarz recenzencki.