Agnieszka Wojdowicz „Niepokorne. Judyta” Nasza Księgarnia

niepokorne

Otworzyć oczy na prawdę.

 

Siatka pozorów hamująca emocjonalne wzloty i odkrywanie głębokich, nieiluzorycznych uczuć pod wpływem zdarzeń otwierających oczy na prawdę. Oto co znajdziecie w tej powieści.

 

Trylogia „Niepokorne” zostaje zamknięta z mocnym przytupem. Niepokorność bohaterek, zwłaszcza tytułowej Judyty, zbiera obfite żniwo. Jak w poprzednich częściach, tak i w tej, odczuwalny jest niepowtarzalny klimat początku XX wieku, politycznych zrywów i niepokojów, ale gros uwagi autorka poświęciła sferze uczuciowej Judyty. Jej związek z Maxem jest iluzoryczny i daje się wyczuć poświęcenie ze strony kobiety dla szczęśliwego dzieciństwa córki Hani. Zgrzyt na linii odmiennych wyznań też nie jest ułatwieniem dla ich związku. Ponadto Judyta wciąż wzdycha do Maurycego i jest przekonana, że to miłość jej życia. Czy obraz ukochanego nie jest przypadkiem utopią wynikającą z nostalgii?

 

Tymczasem Klara tkwi w niekonwencjonalnym związku z Andrzejem i jest politycznie zaangażowana w niebezpieczne akcje i bunt przeciw ograniczeniom. Wygląda na to, że jedynie Eliza doświadcza spokojnego, stabilnego życia.

 

Historia przedstawiona przez autorkę z pewnością daje do myślenia. Jakże często podświadomie tęsknimy za czymś, co było piękne i romantyczne, ale jednak ulotne i nietrwałe, zupełnie nie zauważając prawdziwych pereł tuż obok siebie. W takiej sytuacji łatwo o błąd, a niepokorność sprzyja podejmowaniu szybkich i nieprzemyślanych decyzji. Dobrze, gdy w porę przychodzi opamiętanie. Czy Judyta tego doświadczy?

 

Pięknie napisana książka, w której uczucia grają pierwsze skrzypce, a cała orkiestra zdarzeń w tle, subtelnie daje wyśmienity literacki koncert.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 432
ISBN: 978-83-10-12857-7
Premiera: 22 czerwca 2016

Podziękowania dla Wydawnictwa Nasza Księgarnia

2 komentarzy

  1. Mariola Pomykaj pisze:

    Piękna recenzja, potwierdzająca moje hasło: Niepokorność bywa, a może właśnie jest, drogą do prawdy, do prawdziwego „ja”. Bardzo cieszy mnie wygrana tej książki i już nie mogę się jej doczekać. Pozdrawiam.