Ewa Podsiadły-Natorska „Nie omijaj szczęścia” Wydawnictwo Akurat

nie-omijaj-szczescia

Pozytywny wiatr w żaglach okrętu życia.

 

Uwierz w siebie. Rozwiń żagle. Sprawdź, z którego kierunku wieje pozytywny wiatr i chwyć go z całej siły. A potem płyń. Płyń. Płyń! I nie waż się przystanąć w zwątpieniu na drodze do celu! Bo osiągnięcie go zależy tylko od ciebie, więc bądź szczęśliwa. Tu i teraz! Nie ma większego znaczenia czy mieszkasz w Radomiu, Krakowie, Parczewie czy Barcelonie.

 

„I było jeszcze moje miasto. Jego serce, którego bicie budziło mnie każdego dnia. Cienie drzew, które kładły się na chodnikach jak stęskniona kochanka na łóżku. Ludzie, którzy tworzyli to miejsce…”.

 

Kaja Redo, główna bohaterka i narratorka tej książki, zbudowała swój „okręt” i zabiera w podróż czytelniczki, które niewątpliwie powitają port, w postaci ostatniej kropki powieści, odmienione i silniejsze wewnętrznie. Bo ta powieść jest błogim eliksirem na niepewność, która tak często drzemie w każdej z nas. Dodaje skrzydeł, uczy pewności siebie, wzmacnia wiarę we własne możliwości i nakazuje cieszyć się z drobiazgów, więc jeśli czujecie potrzebę aplikacji solidnej dawki optymizmu, to koniecznie przeczytajcie tę niezwykłą i naładowaną pozytywną energią książkę, spod pióra Ewy Podsiadły-Natorskiej.

 

Kaja Redo jest szczęśliwą i energiczną kobietą. Wierzy w sukces, który można osiągnąć bez względu na przeszkody oraz w pozytywne zmiany, będące wstępem do nowego, pełnego życia. Prowadzony przez nią facebookowy profil „Szczęśliwe Polki” cieszy się niesłabnącą popularnością, a jego fanki są coraz bardziej zmotywowane do czerpania z życia pełnymi garściami. Nowa praca, nowa miłość i wciąż nowe perspektywy zawodowe, dodają Kai skrzydeł, a dwie wierne przyjaciółki – Mini i Madzia, są pozytywnym powiewem, każdego dnia. Wszystko układa się jak należy. Jest pięknie, ale czasem na horyzoncie pojawiają się ciemne chmury i sztuką jest odpowiednio je przegonić, by nie rozpętała się życiowa burza. Umiar, rozsadek i wyważenie emocji to recepta na podjęcie decyzji, które ostatecznie i tak zweryfikuje samo życie.

 

„Los bywa nieprzewidywalny jak magik wyczarowujący swoje cuda…”.

 

W klimacie tej powieści, jak w życiu, jest też nuta goryczy. Po szaleńczej jeździe w górę i sięganiu aż po szczyt, następuje zwrot akcji i mniej przyjemna dla bohaterki jazda w dół. Kolory przestają być tak intensywne, a ukochane miasto tak przyjemne, jak dotąd. Świat ubiera się w szare, deszczowe chmury. Jak pokonać gwałtowny atak pesymizmu? Jak obronić się przed złymi emocjami? Czy Kaja Redo, przykład szczęśliwej i natchnionej optymizmem kobiety, podoła wyzwaniu?

 

W tej powieści ujęła mnie lekkość języka przy ogromnej sile przekazu, inteligentne porównania, mnóstwo trafnych obserwacji z życia wziętych i szereg mądrych wniosków. Autorka nienachalnie uczy dostrzegania rzeczy ważnych w banalnych drobiazgach, umacniania wiary w siebie będącej podstawą wszelkich działań i udanego zmagania z trudnym, aczkolwiek jednak przyjaznym światem. Bo od naszej otwartości zależy sukces.

 

„Uwielbiałam utwierdzać się w przekonaniu, że świat nie gryzie…”.

 

Nie omijaj szczęścia, bo szczęście to istna loteria. Trafisz lub nie trafisz, dopóki nie zagrasz, nie poznasz wyniku. Dlatego w życiu warto ryzykować, by nie ominąć tego, co piękne.

 

Bardzo dobra powieść, z ogromnym ładunkiem pozytywów, których jesteśmy spragnieni jak kania dżdżu, z zachętą do porzucenia jałowości na rzecz prawdziwej pełni życia. I jeszcze te przepisy na słodkości pod koniec książki! Ech, jest cudnie. Żal ominąć! Polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 576
ISBN: 978-83-287-0343-8
Premiera: 8 czerwca 2016

 

Biorę udział w konkursie „Błękitne Dziewczyny” z okazji premiery książki „Nie omijaj szczęścia” Ewy Podsiadły-Natorskiej. Autorka debiutowała powieścią „Błękitne Dziewczyny” – opisała w niej przygody tryskającej energią Kai Redo, która tworzy internetowy projekt zmieniający życie jej oraz tysięcy kobiet z całej Polski. Nazywają się Błękitnymi Dziewczynami – są szczęśliwe i akceptują siebie.

 

Trzymajcie kciuki!

 

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Akurat

 

3 komentarze

  1. Anna Ginter pisze:

    Recenzja bardzo zachęcająca do przeczytania tej powieści. Pełna pozytywnych emocji zapewne wciągnie niejednego czytelnika, bo ja już chciałabym ją przeczytać.

    • Aneta Kwaśniewska pisze:

      Dziękuję za miłe słowa o recenzji 🙂
      Książka nastraja optymizmem, warto przeczytać 🙂

Skomentuj Aneta Kwaśniewska Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *