Martyna Senator „Zanim zgasną gwiazdy” Videograf
Szukając przeszłości.
Niezwykła opowieść o sile miłości, poświęceniu dla drugiego człowieka, odwadze i nadziei pokładanej w przyszłości, choć nie wszystko po drodze układa się idealnie. Bo życie jest pełne niespodzianek i choć bywa trudne, warto docenić je w każdym drobiazgu.
Książka Martyny Senator daleka jest od wszelkich schematów powieści obyczajowej. Podjęty temat i sposób poprowadzenia akcji zasługuje na uznanie i uwagę. W przedstawionej historii nic nie jest oczywiste, sen miesza się z jawą, podświadomość ze świadomością, a realizm z transcendencją. Ale jedno jest pewne, przekazana przez autorkę treść porusza serce i ściska za gardło. Niezmiernie rzadko zdarzają się książki, które pozostawiają czytelnika w konsternacji i totalnym rozedrganiu emocji. Ta zdecydowanie do nich należy.
Wojtek śni sen. Jedzie pociągiem, w którym spotyka dziewczynkę w meloniku, z białym kotem i klepsydrą w ręku. Przesypujący się w niej piasek to czyjeś życie i Wojtek powinien zrobić wszystko, by je uratować. To jego misja. Tyle sen. Przebudzenie to szpitalne łóżko, lekarz informujący Wojtka o wypadku i amnezji, której doznał w jego wyniku. Tyle rzeczywistość. Dwójka przyjaciół stara się pomóc odtworzyć przeszłość Wojtka w jego pamięci, ale ta jest uparta, jakby się zacięła na konkretnym trybiku i nie chciała wrócić na swoje miejsce. Iskra pojawia się w momencie spotkania Mileny, której grozi niebezpieczeństwo, a Wojtek wikłając się w pomoc dziewczynie, zaczyna coraz więcej rozumieć. Czy ta droga doprowadzi go do odzyskania własnych wspomnień?
Fabuła i sposób jej podania jest tak zagmatwana, że można się nieco pogubić. Niełatwo zrozumieć kolejne zdarzenia, dopóki poszczególne karty nie zostaną odkryte. Ta magia, tajemnica i niepewność wciągają na tyle, że odłożenie książki choć na chwilę to szaleńcza chęć powrotu do lektury. Moment, w którym kolejne puzzle trafiają na właściwe miejsce jest zaskakujący i nieprzewidywalny, a pragnienie szczęśliwego finału tak ogromne, że każde inne rozwiązanie wywołuje ściśnięte gardło i wewnętrzny krzyk niemocy. Przesłanie płynące z książki jest bardzo silne i pozostawia otwartą przestrzeń do refleksji. Jestem całkowicie zaskoczoną tą odsłoną Martyny Senator i Wam polecam jej odkrycie.
Oprawa: miękka
Liczba stron: 176
ISBN: 978-83-7835-489-5
Premiera: 10 sierpnia 2016
Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf


[…] Recenzja […]