Konkurs z książką „Zanim zgasną gwiazdy”
Uwaga! Wygrywa:
Mylene 17
Gratulacje! Wygraną osobę proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 22.08.2016 godz. 12.00 będzie równoznaczny z przekazaniem nagrody kolejnej osobie). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.
Za egzemplarz konkursowy serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf.
Wraz z Wydawnictwem Videograf zapraszam do udziału w konkursie!
Do wygrania książka Martyny Senator pt. „Zanim zgasną gwiazdy”!
Opis wydawcy: Wszystko zaczyna się od pewnego snu. Wojtek spotyka małą dziewczynkę, która wręcza mu klepsydrę i mówi: „Musisz ją uratować, zanim piasek przestanie się sypać. W przeciwnym razie ona umrze”. Po przebudzeniu Wojtek odkrywa, że znajduje się w szpitalu. Nie pamięta kim jest ani jak się tam znalazł. Z pomocą przyjaciół próbuje na nowo odtworzyć dwadzieścia lat swojego życia, ale jego wysiłki przynoszą marne rezultaty. Na dodatek wokół Wojtka zaczynają dziać się coraz dziwniejsze rzeczy…
Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu poniżej dokończyć zdanie: Patrząc w gwiazdy…
Pozostałe warunki konkursu:
– udostępnienie konkursowego wpisu na Facebook’u (publicznie na swoim profilu)
– polubienie profilu Wydawnictwa Videograf i Książki w eterze (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście)
– mile widziane zaproszenie znajomych do udziału w konkursie
Wśród wszystkich uczestników zostanie wyłoniony laureat. Na zgłoszenia czekam do godz. 21.00 w piątek 19 sierpnia 2016 roku. Do dzieła!


Patrząc w gwiazdy widzę wszystkie niespełnione marzenia. Cały ogrom niespełnionych marzeń i ludzkich tęsknot za lepszym życiem, za tym co niedoścignione, wytęsknione, wyczekane. Widzę migoczace ludzkie nadzieje i oczekiwania.
Aż chciałoby się rzec-niech spadną i się spełnią. Tylko… O czym wówczas ludzie będą marzyć, za czym tęsknić i śnić? ??
Patrząc w gwiazdy myślę sobie o tych wszystkich , którzy już odeszli. Jeśli gwiazda do mnie ’ mrugnie’ wiem, że ktoś nade mną czuwa. A ostatnio dwie sobie ’ spadły chyba specjalnie dla mnie? Będzie dobrze.
….. wyciszam się i odprężam. ?
Patrząc w gwiazdy widzę swoją przyszłość piękną i nieśmiertelną tak jak moja dusza
Patrząc w gwiazdy widzę kosmiczne piękno nieosiągalne dla mnie ale dające możliwość kontemplacji.
Patrząc w gwiazdy…zapominam się, marzę o tym, że kiedyś spotkam moja kochana babcie Anielke i innych, którzy odeszli. Patrząc w gwiazdy mowie do mojego syna, że tam z nad gwiazd patrzy mój tata, który nie zdążył zobaczyć mojego synka i z którym ja nie zdazylam sie pożegnać.
Kolejna bezsenna noc w oknie patrząc na gwiazdy i licząc ile razy bardziej od ich ilości Cię kocham
Patrząc w gwiazdy myślę: oby one nigdy nie zgasły, a moje szczęśliwe życie trwało jak najdłużej! 🙂
Patrząc w gwiazdy myślę o tych, którzy odeszli…. a jednocześnie są dalej tak blisko nas.
Patrzac w gwiazdy nic nie widze,bo jestem krotkowidzem,mam bardzo silna wrodzonz wade wzroku 🙂
Patrząc w gwiazdy z utęsknieniem szukam Ciebie.
Patrząc w gwiazdy widzę piękno nocnego nieba i myślę kto przed nami oglądał kiedyś to samo niebo i te piękne gwiazdy:-)
Patrząc w gwiazdy widzę przeszłość i zdaję sobie sprawę z tego, jak wiele one widziały, obiektywnej historii, której tylko one mogą dobrze nauczyć. Ale czy wszystkie nadal tam są? Bo przecież część już zgasła, a dochodzi do nas tylko ich blask.
Patrząc w gwiazdy widzę piękno serca , glebie duszy , cos co nie przemija , co jest i nie ustanie . Blask gwiazdy , magia jej istnienia , cos co wywołuje nostalgie i radosc stworzenia
Patrząc w gwiazdy, myślę o tym ile ludzkich istnień przewinęło się przez świat i zostawilo swój znak na niebie w postaci migotliwej gwiazdki, zastanawiam się czy ich marzenia się spełniły i czy odbiegaly od tego o czym ja marze…kiedyś się tego dowiem
Patrząc w gwiazdy myślę o książce „Noc Perseidów”, o tym, czy w gwiazdach zapisana jest nasza przyszłość i czy marzenia wypowiedziane podczas spadania takiej gwiazdy mogą się spełnić 🙂
Patrząc w gwiazdy myślę o tych wszystkich którzy przez wieki również w nie spogladali. Zarówno wielcy władcy świata jak i Ci malutcy.
Moi przodkowie również oglądali te same gwiazdy na tym samym niebie.
Patrzę w te migoczace iskierki i czuję się częścią świata.
Patrząc w gwiazdy ,podczas wieczornego spaceru z moim Wobo (9 letni owczarek niemiecki )wyobrażam sobie ,że na te same gwiazdy patrzy moja córka i mój kochany wnuczuś ,którzy mieszkają przeszło 2 tyś km od domu rodzinnego .Wtedy jest mi łatwiej ,trochę lżej robi się na sercu ,że to jednak nie tak daleko ,ze jesteśmy pod tym samym niebem .Łza ,która kręci się w moim oku powolutku spada na pysk Wobusia ,który zdziwiony spogląda na mnie ,jakby chciał zapytać „czego ta moja pani znowu płacze .
Patrząc w gwiazdy, jako mała dziewczynka, zawsze myślałam, że jedna z nich należy do mnie, że kiedyś, kiedy już zrobię wszystko, co mam do wykonania na ziemi, przeniosę się do niej, aby kolejni, którzy przyjdą po mnie, mogli w nocy popatrzeć na światło i otrzymać swego rodzaju siłę.
Patrząc w gwiazdy czuję nostalgię, która zmusza mnie do refleksji nad swoim życiem.
Patrząc w gwiazdy po raz kolejny zachwycam się pięknem świata. Czuję z nim nierozerwalną więź, mimo swej maleńkości.
Patrząc w gwiazdy zastanawiam się kiedy nadejdzie noc, podczas której spadnie gwiazda, która spełni marzenia.
Patrząc w gwiazdy dziękuję losowi za cudowne życie jakim mnie obdarzył 🙂
Patrząc w gwiazdy, szukam w nich nadziei, jej zapowiedzi w zarysie konstelacji. 🙂
Patrząc w gwiazdy widzę wszystkie swoje wspomnienia z lat dziecinnych i niewinnych, beztroskie lata i czas dorastania.Uwielbiam patrzeć w gwiazdy.
Patrząc w gwiazdy odprężam się, marzę , tęsknię, wspominam, czekam ale jestem szczęśliwa. Wbrew pozorom tal niewiele trzeba a tak rzadko spoglądam na czyste niebo rozświetlone milionami gwiazd. Każda gwiazda to nadzieja na lepsze jutro, to wyjątkowa chwila. To tajemnice.
Patrząc w gwiazdy czuje magię i moc. Siłę, która spływa na mnie i czasem mówi „idź dalej, dasz radę” i tak jest.
Patrząc w gwiazdy czuję bicie swego serca, i wcale nie marzę o gwizdce z nieba ale o zwykłej, prostej i szczerej miłości. Uwielbiam patrzeć w gwizdy we dwoje. 🙂
Patrząc w gwiazdy zawsze proszę o spełnienie życzenia
Patrząc w gwiazdy zastanawiam się czy tam u góry czeka nas kiedyś lepsze życie, w którym nie ma zła, przemocy, fałszu, kłamstwa, obłudy. cierpienia, czy życie po śmierci istnieje.
Patrząc w gwiazdy widzę oczy mojego ukochanego męża tak samo jak one błyszczące od wielu lat niezmiennie….
Patrząc w gwiazdy zawsze wspominam i marzę. Wspominam o cudownych chwilach, które pozostały na zawsze w moim sercu, marzę o jeszcze niespełnionych życzeniach i gapiąc się z zachwytem na rozgwieżdżone cudne niebo, ciągle wierzę w ich spełnienie.
Patrząc w gwiazdy widzę tajemnicę. Taką głęboką, ciężką, nieograniczoną-ale jednocześnie piękną! I tak patrząc w ten bezmiar,myślę sobie:jacy my jesteśmy maluczcy! I od razu robi mi się lżej,bo cóż znaczą moje problemy w skali wszechświata?
Patrząc w gwiazdy… odfruwam od siebie i rzeczywistości i oglądam tylko i aż zarazem, fascynujący i zapierający dech w piersiach bezkres pamięci tego co jest, było, będzie i być może oraz mogło.
patrzac w gwiazdy marzy mi sie by dryfowac miedzy nimi swobodnie bez ograniczen.. Byc jedna z nich piekna niezalezna jasna… A jak przyjdzie czas by spasc poddac sie tej czynnosci bezwiednie ufajac losowi… Wziac to co da…
*PATRZĄC W GWIAZDY* zatracam się w wspomnieniach. Oświetlają mi drogę swoim blaskiem. Wypełniają moje serce nadzieją. Leżę w mroku i spoglądam z tęsknotą w rozgwieżdżone niebo. Wtedy zadaje sobie pytanie: ,,Co by było gdyby?”. Śnie na jawie, dryfuje wokół tysiąca jaśniejących gwiazd, mogę ich dotknąć i zabrać w głąb mojej duszy.<3 Zatrzymam je dla siebie i nigdy nie oddam. One trzymają moje myśli w ryzach, karzą podążać za marzeniami i twardo stąpać po ziemi, a kiedyś kiedy upłynie dość czasu wezmą mnie do siebie i już nie oddadzą światu. 😀
Patrząc w gwiazdy odfrunąć od rzeczywistości.
Nie myśląc co zdarzy się jutro, po prostu cieszyć się chwilą.
Patrząc w gwiazdy… chciała bym zatańczyć wśród nich
Patrząc w gwiazdy zdaje sobie sprawę jaka jestem mała i bezradna wobec wszechświata .
Patrząc w gwiazdy cicho wypowiadam marzenia, których pragnę spełnienia. Gwiazdy spadają marzenia zostają. Ale gwiazdy są tak piękne, że dalej będę patrzeć i marzyć, a nuż coś się spełni?
Patrząc w gwiazdy mysle o tych co odeszli a gdy gwiazdka na ziemie spada cicho życzenie swe wypowiadam mając nadzieje ze wreszcie się spełni i będę sobie mogla dalej iść przez życie bez stresu ze nie mam pracy brak pieniędzy itp.ale jakos sobie radze a gdy widzę znów spadajaca gwiazdę znów wypowiadam swoje życzenie z nadzieja na spelnienie
Patrząc w gwiazdy myślę o tym jak wiele rzeczy w naszym życiu zależy jedynie od interpretacji tego co widzimy. Gwiazdy, kiedyś wcielenia bogów, teraz nieskończenie wiele możliwych scenariuszy tego, jak materia może się ukształtować. Bo w końcu kto powiedział, że woda koniecznie musi być cieczą?… a tlen gazem?
Patrząc w gwiazdy widzę moje spełniające się marzenia 🙂
Patrząc w gwiazdy marzę o szczęściu.
Patrząc w gwiazdy myślę o przyszłości.
…. Myślę co mogłam zrobić i co jeszcze mogę zrobić inaczej. Myślę o bliskich którzy odeszli i patrzą na nas z góry… Świecąc jaskrawymi światelkami, dają nam o sobie znać.
Patrząc w gwiazdy… jestem myślami bliżej mojej Kochanej Babci, która już niestety odeszła pięć lat temu, a byłam z nią bardzo związana i ciągle mam nadzieję, że ona patrzy tam na mnie z góry, będąc w niebie i blisko gwiazd.
Patrząc w gwiazdy, czuję, że jestem częścią wszechświata – wiatrem, deszczem, drzewem, ptakiem…Czuję moc i siłę, by dokonać czegoś wielkiego….Moje emocje odrywają się od ciała i wędrują ku niebiosom, by ukoić niepokój…Wiem, że teraz nie ma rzeczy niemożliwych, świat stoi u moich stóp, gwiazdy są mi przyjaciółkami wskazującymi właściwą drogę życia….Dodają mi otuchy i wiary we własne możliwości….Wiem, że jestem sama, ale to mnie nie zraża, buduje we mnie poczucie spełnienia…Patrząc w gwiazdy, dokonuję w sobie zmian, łączę swoje myśli z myślami innych, którzy tak jak ja samotnie odnajdują swoją wartość we wszechświecie….
Patrząc w gwiazdy roztapiam się, czuję wtedy czułość i tęsknotę za niedoscignionym. Patrząc w nie robię się spokojna i myślę co tu zrobic by kolejny dzień nie był jak na wariackich papierach.
Patrząc w gwiazdy myślę o tym, jak wspaniały jest cały wszechświat i mam świadomość jego nieskończoności. Wiem też, że ja jestem tylko jego malutką cząstką. Czuję jednak przy tym swoją ogromną wartość i myślę sobie, że naprawdę pięknie jest żyć i być częścią tego (wszech)świata 🙂
Patrząc w gwiazdy widzę moje dzieciństwo i przypomina mi się moja ulubiona zabawą jaką było podróżowanie pociągiem sypialnym. Miałam małą tekturową walizkę, do której pakowałam kilka ubrań i oczywiście ulubionego misia Janka a następnie kładłam się na fotelu a na oparciu powyżej jechał Miś. Podróż uprzyjemniał nam kogel-mogel z ubitą pianą serwowany przez „”obsługę Warsu” w osobie mojego taty. Kiedy życie daje mi w kość, patrząc w gwiazdy, marzę by przenieść się do rodzinnego domu chociaż na jeden dzień. Znów stanąć w swoim pokoju z piętrowym łóżkiem i tapetą w kaczuszki. Wyciągnąć domek dla lalek i beztrosko oddać się zabawie, zjeść kogel-mogiel zrobiony przez tatę, a potem mocno przytulić się do rodziców by nabrać sił, bo przecież jutro znów muszę stać się silną,kobietą, zmagającą się z codziennością.