Monika Orłowska „U Pana Boga pod gruszą” Replika

upanaboga

Udźwignąć ciężar losu.

 

Czy naprawdę tak wiele potrzeba człowiekowi do szczęścia? Proste uczucia, ciepło płynące od bliskich, poczucie bezpieczeństwa i wewnętrznego spokoju wystarczą, by chwycić życie i cieszyć się nim każdego dnia. Najlepiej wiedzą o tym życiowi połamańcy. Słońce czy deszcz, lato czy zima, to wszystko nie jest ważne, bo prawdziwą otoczką egzystencji, niejako bańką chroniącą od ciosów i przeciwności jest prostota, ufność i pokładanie nadziei w jutrze, które będzie lepsze, pełniejsze, jaśniejsze.

 

Nowa Biała to takie miejsce na ziemi, które jak magnes przyciąga poturbowanych przez życie ludzi. Helena stworzyła tam niewielkie, ale jakże klimatyczne, gospodarstwo agroturystyczne, w którym czas się zatrzymał. Minimalistyczne wnętrza, stary, bielony piec, skromne, zdrowe posiłki i życie w zgodzie z naturą. Można tu wypocząć, odetchnąć pełną piersią oraz przewartościować swe poglądy. Nieistotne z jakim problemem przyszło się zmierzyć, tu rozwiązanie przychodzi samoistnie. Jak olśnienie, nagły przypływ mądrości, jak czysty, wartki potok optymizmu. Helena i jej przyjaciółka Kika znają życie i wiedzą, że stawanie względem niego okoniem nic nie daje, a każda gorzka pigułka jest do przełknięcia. Czasem trzeba zawrócić, nawet po wielokroć, bo rzeka życia to wiele szans i ważne, by je wykorzystać. Siłą wiary i modlitwy potrafi dodać skrzydeł i natchnąć optymizmem, a bohaterki zarażają tą metodą w tak zwyczajny, bezinteresowny sposób.

 

Monika Orłowska porusza w tej książce wiele problemów, a każdy z nich ma odrębny rozdział. Wypalone małżeństwo, niepełnosprawność dziecka, homoseksualizm, stawanie przed decyzją o aborcji, rak piersi, powrót do społeczeństwa po odbyciu wyroku. Trudne wybory, niełatwe decyzje, zmaganie z losem. Życie, które bywa szare i przejmujące, ale nigdy beznadziejne.

 

Można wyciszyć się przy tej książce i to jej duży atut. Można rozkoszować się prostotą i niezwykłym klimatem miejsca, w którym rządzi spokój, miłość, empatia i tolerancja. Bo tu czas płynie inaczej i każdy z nas podświadomie tęskni za takim miejscem. I choć wcale nie brakuje problemów, dramatów, kryzysów i zagubienia to cała sztuka polega na zrozumieniu najistotniejszego: jak wyrwać się z marazmu, skorzystać z ochronnej bańki i udźwignąć ciężar losu.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-7674-535-0
Premiera: lipiec 2016

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika

Brak możliwości komentowania.