Konkurs z książką „Jestem żoną szejka”
Rozstrzygnięcie konkursu. Wygrywają:
Czarna i Rozczytywana
Gratulacje! Wygrane osoby proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 26.09.2016 godz. 14.00 będzie równoznaczny z rezygnacją z nagrody). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.
Za egzemplarze konkursowe serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.
Wraz z Wydawnictwem Prószyński i S-ka zapraszam do udziału w konkursie!
Do wygrania 2 egzemplarze książki Laila Shukri „Jestem żoną szejka”!
Opis wydawcy: Poruszająca opowieść Polki, która poślubiła jednego z najbogatszych szejków. Laila Shukri przerywa milczenie i opowiada o swoim tajemniczym życiu. Kim była, zanim zaczęła pisać książki? Jak została żoną szejka? Jak dziś wygląda jej życie? Czy istnieje granica luksusu? Opowieść o tym, jaką cenę trzeba zapłacić, żeby kochać, pisać i pozostać sobą w dalekim kraju i zupełnie obcej kulturze.
Moja recenzja
Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu poniżej dokończyć zdanie: Granica luksusu…
Pozostałe warunki konkursu:
– udostępnienie konkursowego wpisu na Facebook’u (publicznie na swoim profilu)
– zaproszenie znajomych do udziału w konkursie
– polubienie profilu „Książki w eterze” i „Prószyński i S-ka”, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście
Wśród wszystkich uczestników zostaną wyłonieni laureaci. Na zgłoszenia czekam do godz. 21.00 w piątek 23 września 2016 roku. Powodzenia!


Granica luksusu-dla złotych talerzy dać się zniewolić
Granica luksusu nie istnieje.
Granica luksusu dla mnie to by nareszcie nie martwić się czy wystarczy pieniędzy do następnej emerytury. Prozaiczne…..nie dla mnie.
Granica luksusu się zaciera, gdy człowiek nie zna szczęścia znaczenia lub je przecenia …
Granica luksusu to studnia bez dna
Granica luksusu jest tam gdzie kończy się człowieczeństwo. Gdzie dla wygody i tak zwanego luksusu wykorzystuje się drugiego człowieka, poniewierając nim, odzierając go z godności dla swojego luksusu.
Granica luksusu? Jak tam dojdę napiszę gdzie to jest.
Udostępniam na FB jaki Patrycja fornal
Zapraszam znajomych na FB 😉
Lubię na FB od dawna jako Patrycja fornal
Odpowiedz;
Granica luksusu złamała się na pół, luby moj,
była pałacem szklanym,
już nie uda się jej naprawić,
nie ma szansy, by mogła rozkwitnąć i nas zbawić,
stłamsiła ją szara rzeczywistośc, nie będzie kolorem tęczy,
I to niestety nas teraz wymęczy.
Granica luksusu jest płynna i dla każdego oznacza coś innego, super by było jeśli całkowicie by znikła- to jednak wydaje się niemożliwe.
Granica luksusu…? Nie dla szejka.
Granica luksusu – to jak zdjąć różowe okulary i spojrzeć na życie wokół… Każdy ma inną granicę, w zależności od indywidualnej empatii do innych, siebie i życiowych potrzeb. Sztuką jest nie przekraczać granicy poza którą zatracamy trzeźwe spojrzenie i równowagę życiową. Granica luksusu nie powinna stać się… początkiem upadku!
Granica luksusu jest tam gdzie zaczyna się cierpienie..
Granica luksusu cały czas sie przesuwa,i dzis towarami luksusowymi przestaja byc te ktore byly wczoraj.
Granica luksusu a jest jakas granica ? Luksus to luksus kto w nim zyje nie zna granic ?
Granica luksusu i granica szczęścia rzadko znajdują wspólny punkt.
Granica luksusu oddala się wraz ze wzrostem zachłanności i utraty człowieczeństwa
Granica luksusu dla każdego jest gdzie indziej. Każdy wyznaje inne wartości i priorytety, każdemu zależy na czym innym. Dla jednych bogactwem i luksusem będzie ciepły kąt, inni nim wzgardzą, żądając pałaców. Dla mnie grania luksusu jest pojęciem abstrakcyjnym, gdyż nie potrzebuję luksusów do szczęścia 🙂
Granica luksusu to zdrowie i szczęście najbliźszych.
Granica luksusu jest wtedy kiedy dla życia w wygodzie i luksusie i drogich prezentów wyrzekamy się swoich zasad,przestajemy mieć własne zdanie,tracimy swoją godność i swoje zasady a także wyzbywamy się swoich marzeń i pragnień.
Granica luksusu jest wtedy kiedy dla życia w wygodzie i luksusie i drogich prezentów wyrzekamy się swoich zasad,przestajemy mieć własne zdanie,tracimy swoją godność i swoje zasady a także wyzbywamy się swoich marzeń i pragnień.
Granica luksusu jest tam, gdzie sami ją sobie postawimy. Człowiek jest taką istotą, że ciągle chce więcej i ciągle mu mało. Dla jednego luksus to będzie ciasny, lecz własny kąt, a dla drugiego pałac z setką pokoi.
Granica luksusu to zasobność portfela.
Granica luksusu to indywidualność dla każdego.
Granica luksusu dla każdego jest w innym punkcie , dla jednego granicą luksusu będzie fakt że starcza mu od wypłaty do wypłaty ,a dla drugiego samolot ,jacht ,wszystko zależy od zasobności portfela i od nastawienia do życia .
Granica luksusu… miesza się głowie
Granica luksusu jest wtedy, gdy potrafimy docenić to co mamy najcenniejsze czyli zdrowie 🙂 Serdecznie pozdrawiam 🙂
Granica luksusu jest wtedy, gdy jesteśmy szczęśliwi i umiemy się szczęsciem dzielić z innymi.
Granica luksusu jest wyznaczana przez pieniądze i potrzeby danego człowieka. Im więcej pieniędzy dany człowiek posiada na koncie tym granice luksusu w miarę potrzeb rosną.
Granica luksusu nie istnieje
Granica luksusu…ach raz przynajmniej jej zasmakować
Granica luksusu – linia, której przekroczenie graniczy z utratą dobrego smaku i stylu.
Granica luksusu – dla ubogich to pojęcie abstrakcyjne, dla majętnych ta granica nie zna granic!
Granicą luksusu jest pomoc potrzebującym tak by nikt o tym.nie wiedział. Oczywiście bezinteresowna.Bo czy można być bardziej bogatym?
Granica luksusu ma wzór nieskończoności, dla jednych to będzie rodzina pełna radości, dla drugich jacht wzburzonej miłości ….
Granica luksusu to w dzisiejszych czasach móc zaspokoić swoje ponadpodstawowe potrzeby…
Granica luksusu to neskończoność, ponieważ, gdy już mamy dom to pragniemy mieć koło domu basem, gdy mamy basen to pragniemy sauny, gdy mamy saunę to znów czegoś innego.
Granica luksusu jest tam, gdzie kończy się wolność.
Granica luksusu inna dla biednego i inna dla milionera – dla tego pierwszego mieć codziennie coś do zjedzenia a dla tego drugiego ciągła troska co by tu jeszcze mieć bo wszystko już przecież mam.
Grnca luksusu to pojęcie względne. W vxadach PRL były to zakupy w „Pewexsie. Oczywiście to dla przeciętnego człowieka. Dla władzy te granice raczej nie istniały. Latał np. za granicę samolotem do fryzjera lub po modne ciuchy. Teraz jest podobnie. Dla nas luksus to własny domek. Ci bogatsi posiadłość za granicą , a najbogatsi – własną wyspa.
Granica luksusu z drugiej strony może mieć dostatek, ale i biedę
Granica luksusu ma swoje granice, im szerszy krąg zatoczy, tym łatwiej ją przekroczyć.
Granica luksusu to być szejkiem i mieć 12 żon Polek.
Granica luksusu- kiedy tracimy sprawdzonych od lat przyjaciół,a rodzina się od nas odwraca.
Granica luksusu jest niezwykle atrakcyjna i kusząca – chętnie byśmy ją przekroczyli, chociaż powrót mógłby okazać się bardzo bolesny.
Granica luksusu istnieje w nas samych, to od nas zależy ile jesteśmy w stanie poświęcić w drodze na szczyty, bo za luksus zawsze trzeba płacić i oby to były tylko pieniądze, a nie to co jest w życiu bezcenne.
Kiedy byłam małą dziewczynką granicą luksusu był biały, tłoczony papier toaletowy leżący w łazience sąsiadów. Wow! U nas królowała porwana na kawałki gazeta…
Wraz z nadejściem kapitalizmu ów luksus przybierał czysto kulinarne oblicze: kiedy ja zajadałam się bigosem i pierogami ci bardziej obyci zajadali się sushi, sajgonkami i krewetkami…
Lata mijały; telewizja (30, 40, 50… cali) informowała o bajecznych posesjach celebrytów, z kilkunastoma łazienkami, sypialniami i oczywiście basenem. Helikopter, jacuzzi, kilka żon. Coraz trudniej było mnie zadziwić.
Więc gdzie leży „granica luksusu”? Myślę, że stanowią ją rzeczy niepoliczalne. Nie do kupienia, za żadne pieniądze. To przede wszystkim zdrowie: swoje i bliskich. To rodzina: ukochane nad życie dzieci, rodzice, (nawet) teściowa. To miłość. I mąż, jego łobuzerski uśmiech akceptujący moje dodatkowe kilogramy i wciąż powiększającą się biblioteczkę. Granica luksusu to szeroko pojęte poczucie bezpieczeństwa, spokój i…szczęście.