Katarzyna Puzyńska „Czarne narcyzy” Prószyński i S-ka

czarne_narcyzy

Gubiąc tropy.

 

Zazdrość silniejsza od huraganu może prowadzić do tragedii. A może to klątwa ciążąca na miejscu owianym tajemniczym mrokiem starej legendy?

 

W Brodnicy trwają obchody Święta Policji. Gdy jedni świętują, drudzy wytężają umysły by rozwikłać sprawę tajemniczej śmierci trójki bezdomnych. Zapewne nikt nie wróciłby do starej, dawno zamiecionej pod policyjny dywan sprawy, gdyby nie odświeżyła jej pewna dziennikarka. Gubiąc tropy sama znika bez śladu, a to nie daje spokoju duetowi Podgórski i Kopp. W  dodatku Nowakowska dostaje sms-y o przedziwnej treści. W imponującym stylu brną po nikłych śladach by odkryć szalenie nieprzewidziane odpowiedzi na wiele pytań. Sieć tajemnic zagęszcza się coraz bardziej. Jakie znaczenie w tej sprawie mają czarne narcyzy?

 

Po lekturze „Domu czwartego” czułam znużenie fabułą, którą w kolejnych częściach o sprawach, prowadzonych przez policjantów z Lipowa, serwuje Katarzyna Puzyńska. Sięgnęłam po kolejną część z serii by potwierdzić lub zaprzeczyć tym odczuciom. I wiecie co? Spotkała mnie miła niespodzianka. „Czarne narcyzy” to absolutna bomba, wcale nie z opóźnionym zapłonem. Od pierwszych stron czuć ten dynamit, który lada moment znajdzie ujście dla swej siły. Doskonała, dojrzała i pełna nieprzewidzianych zwrotów akcji książka. Znani czytelnikom bohaterowie też są jacyś odmienieni, bardziej wyraziści, dojrzalsi i pewni siebie. Zdecydowanie bardzo dobra część z lipowskiej serii kryminalnej. Przeczytajcie koniecznie.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 640
ISBN: 978-83-8097-164-6
Premiera: 13 czerwca 2017

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *