8 września 2025

Magdalena Witkiewicz „Wiatr od morza. Sztil” Pracownia Dobrych Myśli

W porę przepakować walizki.

 

Małżeństwo z rozsądku i dojrzewanie do głębokiego uczucia. Układanie codzienności partej na kłamstwie, które miało być tym „lepszym złem”. Podświadome oczekiwanie na kolejny życiowy sztorm po długim okresie sztilu. Cóż, w czasie flauty trudno żeglować, ale żyje się całkiem dobrze. Po co to zmieniać, gdy spokój i poczucie bezpieczeństwa na dobre zagościły w rodzinie? Tylko czy da się znaleźć absolutne ukojenie, gdy z tyłu głowy, wciąż słuchać echa przeszłości?

 

„Czasem szczerość niesie ze sobą zbyt wielkie ryzyko – ryzyko utraty kogoś, kogo kochasz, gdy zobaczy cię takim, jakim naprawdę jesteś.”

 

Anna wyszła za mąż za Andrzeja. Jako dziewiętnastoletnia matka Karolinki stara się odnaleźć w trudnej codzienności. Na bok zeszły jej młodzieńcze marzenia. Teraz jest dom i obowiązki, które piętrzą się niczym wielka góra piasku hamująca wszelkie ruchy. Rodzi się uczucie do męża, a niedługo potem na świat przychodzi Agatka. Dzień mija za dniem, zostały tylko wspomnienia z młodości i dawnej miłości do Władka.

 

Andrzej nie ma odwagi, by wyznać żonie prawdę z przeszłości. Wybiera „lepsze zło”, gdyż boi się konsekwencji prawdy. Jest szczęśliwy u boku ukochanej. Nadszedł długo oczekiwany spokój, którego nie warto burzyć.

 

Nikt się nie spodziewa, że prawda upomni się o siebie po wielu latach. Wtedy Anna jest już w mackach uzależnienia. Coraz trudniej udźwignąć własne emocje. Czy przyjdzie pora na przebaczenie i oczyszczenie?

 

Piękna, klimatyczna, refleksyjna kontynuacja „Wiatru od morza. Sztormu”. Historia o dorastaniu, dojrzewaniu do prawdy, przebaczeniu i nieograniczonych pokładach nadziei, która ma szanse dochodzić do głosu, gdy otworzymy dla niej furtkę we własnym sercu i umyśle. Poruszająca opowieść o uzależnieniu i współuzależnieniu, o lękach i odwadze, która idzie z nimi w parze. Zdecydowanie warto przeczytać i przemyśleć. Kto wie, może nawet podać dalej, by ta historia dotarła do jak największej liczby czytelników.  

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-6835-10-1
Premiera: 13 sierpnia 2025

Eric-Emmanuel Schmitt „Callas, moja rywalka” Znak Literanova

Dar i przekleństwo.

 

Czy można podporządkować własne życie ciągłej obserwacji rywalki, bólowi niespełnienia, ciągłej rywalizacji i pojedynkowi na emocje? Dlaczego tak łatwo zatracić się w niechęci do innej osoby i trwać w irracjonalnej walce? Ten cudzy blask może zaślepić na tyle, ze zupełnie nie zauważa się własnych walorów. Bo tu chodzi o coś więcej niż sława. To wewnętrzne piękno, które wzbudza zazdrość, a stąd już tylko krok do obsesji.

 

Maria Callas, choć przeciętnej urody, niewątpliwie błyszczała na scenie operowej. Jej głos zniewalał, a rywalki powalał na łopatki. Carlotta Berlumi całe życie marzyła, by być rozpoznawalna i wciąż obserwowała Callas. Otwarcie mówiła o niej, jako o rywalce. Callas miała wszystko: głos, sławę, kochanków. Berlumi była ciągle w cieniu i nie potrafiła poradzić sobie z obsesyjna niechęcią do rywalki.

 

Ból niespełnienia bywa gorszy od otwartych ran. To nieustanne psychiczne zdołowanie  i porównywanie się do kogoś niedoścignionego. Berlumi do końca swych dni wyrażała niechęć do Callas. Czy było warto?

 

W tej książce znajdziecie emocje, które przez życie towarzyszyły Carlottcie Berlumi. Jej szczerość jest niebywała. Nie waży słów, czasem mówi o rywalce w grubiański sposób. Zazdrość czy psychiczna obsesja? Wszystkie chwyty dozwolone? Bycie gwiazdą to nie bułka z masłem. Dążenie do splendoru popycha do okropnych czynów.

 

Carlotta Berlumi nigdy nie istniała, ale w tej powieści jest postacią symboliczną, która ma odzwierciedlać postawy, emocje i uczucia wielu innych śpiewaczek operowych, które właśnie tak mogły odbierać Marię Callas. Ikona opery miała niezwykły dar – potrafiła nawet zmienić operę, gdy była przekonana do swoich racji. Ci patrzący z boku nie potrafili cieszyć się z sukcesów rywalki, za to z pełnym zaangażowaniem obmyślali plan zemsty. W efekcie zostawali z niczym, a Callas święciła triumfy nawet po własnej śmierci. I na tym polegał geniusz tej wielkiej artystki. Ta historia udowadnia, że zawsze warto robić swoje, bez względu na nienawistne spojrzenia rywali. Eric-Emmanuel Schmitt w krótkiej formie prezentuje niepodrabialne emocje. Warto ich doświadczyć.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 144
ISBN: 978-83-8367-806-1
Przekład: Adriana Celińska
Premiera: 2 lipca 2025

Aldona Żółtowska „Halszka. Na brzegu rzeki” Axis Mundi

Wbrew schematom.

 

Mezalians i układ, który wymyka się stereotypom. Walka o godność i niecodzienne wybory. Niełatwe relacje i poszukiwanie miłości. Bezwzględne realia i próba ucieczki od ściśle narzuconych ram. Dwie czasoprzestrzenie – lata dwudzieste i koniec lat czterdziestych ubiegłego wieku. Łódź i Wiktorów. Poznajcie losy Chai Madejskiej i jej syna Maksymiliana.

 

Chaja to młoda kobieta z ubogiego domu, w którym priorytetem była praca. Pewnego dnia przypadkiem spotkała łódzkiego fabrykanta Edwarda Reczyńskiego. Jedno spojrzenie wystarczyło, aby dała ponieść się emocjom. Wkrótce okazało się, że dziewczyna jest w ciąży. Nie ma wyboru, musi o tym powiadomić mężczyznę. Ten proponuje jej dość niezwykły układ. Czy uda się ocieplić tę relację i odnaleźć choć iskrę uczucia?

 

„Nie da uratować człowieka przed nim samym.”

 

Rok 1949 roku. Dorosły syn Chai, Maksymilian, podejmuje pracę nauczyciela w niewielkiej miejscowości Wiktorów. Tam dowiaduje się o tajemniczej kobiecie, której zaginięcie jest owiane tajemnicą. Halszka i jej losy okazują się splecione z jego tożsamością. Czy rodzinne sekrety ujrzą światło dzienne? Skąd u Maksymiliana tak dużo determinacji w dotarciu do prawdy o Halszce Antoniewicz?

 

„Prawdziwe uczucia są czasem trudne do wytrzymania, rozdzierają cię i wyniszczają. ”

 

Tak wiele emocji umieściła autorka w opowieści o dwóch kobietach, których losy zostały naznaczone piętnem klasowych podziałów i społecznego wykluczenia. Charyzma i determinacja pomagały sięgać po coś więcej, niż nakazywał system. Pozornie odległe od siebie historie mają pewien wspólny mianownik. Kroczenie śladami losów bohaterek przenosi czytelnika w realia, w których niepewność i różne ograniczenia stanowiły codzienność. Zapraszam do sięgnięcia po pierwszy tom z serii „Halszka”. Czytelnicza satysfakcja gwarantowana!

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 284
ISBN: 978-83-8412-040-8
Premiera: 11 czerwca 2025