Stanisław Krzemiński „Zawierucha” Znak
Siła kobiet.
Gdy po wojennej zawierusze powietrze zaczyna pachnieć wolnością, znacznie łatwiej skupić się na własnych emocjach i uczuciach. Bohaterki tej powieści nie tracą jednak z oczu tego, co ważne. Walcząc o wolność kobiet, wchodzą w to bez reszty.
Sercowe rozterki sióstr Biernackich są na tyle wielkie, że spędzają im sen z powiek. Jednak oprócz płomiennych romansów, niezdecydowania i odkrywania tajemnic jest jeszcze wolność, która niedawno odzyskana nie może pójść w zatracenie. Jest rok 1918. Listopad. Powietrze pachnie niepodległością. Alina, Marynia i Lala muszą znaleźć siły, by prowadzić pismo „Iskra”. W Polsce zachodzą duże zmiany, ale nadal brakuje pełnej wolności kobiet. Trzeba kroczyć dobrze znaną drogą, aby ją odnaleźć i z dumą zaprezentować światu.
Prawdziwe emocje, kawał historii, która odcisnęła piętno na kolejnych pokoleniach, zmagania z walką o prawdziwą wolność, wielkie uczucia, rozterki, wahania. Życie w pełnej krasie w książce napisanej z dużym wyczuciem i znajomością historii. Nie czytałam poprzednich części serii „Drogi do wolności”, ale bez trudu weszłam w świat bohaterek. Piękne, plastyczne opisy oddają klimat czasów początku niepodległej Polski, a dogłębnie przedstawione emocje trzech sióstr walczących o wolność i o siebie, stają się emocjami czytelników. Tę książkę warto przeczytać.
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-240-5509-8
Premiera: 12 listopada 2018
Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak.

