Powieść obyczajowa

Bruna De Luca „Livia w Rzymie” Wilga

Oczy w kolorze czekolady.

 

Piękna, pełna włoskiego temperamentu historia o pewnej miłości, która zrodziła się w czasie walki o przetrwanie rodzinnego baru w Rzymie. Początki były trudne, ale potem… Cóż, oczy w kolorze czekolady nie mogły pozostać obojętne dla pewnej Szkotki z wyrazistym, rzymskim nosem. Zaintrygowani?

 

Livia te wakacje ma spędzić w Rzymie u swojej babci Adeliny vel Niny. Właściwie ma spędzić je w barze, który do babci należy, bo sama babcia obecnie jest w szpitalu. Ktoś powinien się zatroszczyć o bar, bo ktoś inny ostrzy sobie pazurki, by go przejąć. Zanim pozna się zamiary wroga, warto poznać zapędy przyjaciół. Ot, takie rzymskie wakacje! Pełne zawirowań, emocji i temperamentu. Nie sposób pominąć pysznego włoskiego jedzenia i tej czekolady w oczach.

 

Livia nie od razu zapałała pozytywnymi emocjami do Giulia. Chociaż, gdyby przyjrzeć się sprawie z bliska? Przecież dobrze znali się w dzieciństwie, więc może teraz powinni zachowywać się jak kiedyś? W końcu upłynęło zaledwie 10 lat.

 

 Giulio i jego Vespa mają w sobie nieodparty magnetyzm. Czy chłopak poświęci dla sprawy coś najbardziej istotnego w jego życiu? Jak potoczą się losy baru? Czy Rzym stanie się dla Livii czymś więcej niż rodzinnym miastem mamy i babci?

 

Ech, cudna wakacyjna, wyrazista powieść, którą chce się połykać wielkimi kęsami. Po to jest urlop, by się zrelaksować i zafundować sobie piękną, lekką powieść pachnącą lasagne. Rzym otwiera przed czytelnikami swoje podwoje. Prego!

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 288
ISBN: 978-83-8425-859-0
Przekład: Anna Hikiert-Bereza
Premiera: 17 czerwca 2026

 

 

Natalia Thiel „Kolory tęsknoty” Zysk i S-ka

„Prawda nie zawsze uzdrawia.”

 

Wiktoria i Luiza. Tak bardzo sobie bliskie. Gdy pokochały jednego mężczyznę, ich bliskość zmieniła się we wrogie milczenie i bolesne oczekiwanie. Na co? Może na zmianę, tak oczekiwaną, skrywaną i upragnioną? Uczucie Franciszka przegrywa z rozsądkiem. Czy da się tak żyć na dłuższą metę?

 

Młodzieńcze marzenia nie zawsze idą w parze z dorosłą rzeczywistością. Sztuka dokonywania wyborów to klucz do życia w zgodzie ze sobą. Skrywane kłamstwa bywają solą w oku, która niszczy człowieka od środka. Gdzieś pomiędzy dumą a skrywanym pragnieniem jest iskra prawdy, która wyzwala. Szkopuł w tym, że nie zawsze ta prawda uzdrawia.

 

„Kolory tęsknoty” to książka pełna emocji. Porusza do głębi, zastanawia i zmusza do refleksji. Tak wiele tu tęsknoty, wspomnień, oczekiwania. Ludzkie dramaty, radości i marzenia splatają się w imponującą całość. Śledząc losy Wiktorii, Luizy, Franciszka, Stanisława i ich rodzin czytelnik przenosi się do świata, w którym nie brakuje barwnych wątków i emocji. Tęsknota występuje tu w wielu kolorach. Warto się w nie zagłębić.

 

Bohaterowie tej powieści staja się bliscy czytelnikowi, łatwo się z nimi utożsamiać i negować ich decyzje. O to chodzi w dobrej powieści obyczajowej.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 344
ISBN: 978-83-8335-680-8
Premiera: 3 marca 2026

Lucy Maud Montgomery „Emily ze Srebrnego Nowiu” Marginesy

Wszystkie ludzkie pragnienia.

 

Emily poznajemy, gdy ma dziesięć lat i mieszka w domu oddalonym o mile od wszystkiego. Porośnięta trawą kotlinka leży z dala od Maywood. Emily miała tu towarzystwo – kochającego ojca, Mikiego i Psotkę. W pobliżu zawsze kręciła się Wietrznica i rosły drzewa: Adam i Ewa, Kogucia Sosna i mnóstwo pięknych brzóz. Pojawiał się też Błysk, który zawsze wywoływał dreszcz emocji, bo Emily mogła wtedy pisać, pisać, pisać. Tak, Emily od małego wiedziała, że chce zostać pisarką. Dążyła do upragnionego celu z uporem godnym uznania. Beztroskie dzieciństwo kończy się dla Emily wraz ze śmiercią kochanego taty. Musi opuścić Maywood. Nic już nie będzie takie samo.

 

Nikt z purytańskiej rodziny Murrayów nie ma ochoty na przygarnięcie małej siostrzenicy. W wyniku losowania Emily trafia do Srebrnego Nowiu. Ciotka Elizabeth jest zimna, dumna i surowa. Traktuje dziewczynkę jak przykry obowiązek. Na szczęście jest też ciocia Laura i kuzyn Jim. Dzięki nim życie w Srebrnym Nowiu jest znośne.  Dla Emily nadszedł czas dojrzewania.

 

Emily to bohaterka, która z uporem,  determinacją i siłą walczy o własne marzenia. Cudownie czyta się te powieść, bo magnetyzuje energią mimo wielu przeciwności losu. Pasja stanowi drogowskaz na życiowe ścieżki, a wyjątkowo energetyzujący temperament bohaterki dodaje otuchy czytelnikom.

 

„- Ty sama jesteś wróżką, inaczej nigdy nie trafiłabyś do krainy baśni. Bo wiesz, tam trzeba mieć bilet wstępu. Albo dostajesz go od wróżek przy chrzcie, albo nie, na tym polega sekret.

– Kraina baśni… jakież to cudowne określenie. – Emily westchnęła rozmarzona.

– Bo zawiera w sobie wszystkie ludzkie pragnienia.”

 

Ponoć właśnie w cyklu o Emily autorka zawarła najwięcej wątków autobiograficznych, więc tym bardziej warto przeczytać. Dorastanie ma tu wiele twarzy, a jedna z nich jest podążanie w stronę jasno określonych marzeń. Klimat epoki został pięknie zarysowany, więc czytelnik bez trudu wczuwa się w czasy, gdy niełatwo było dotrzeć do celu, zwłaszcza kobietom.

 

Przekład Anny Bańkowskiej ma sobie pewną świeżość i autentyczność w opisywaniu miejsc i wydarzeń. Postać głównej bohaterki została tu mocno zarysowana, łatwo wejść w jej skórę i przeżywać wraz z nią różne emocje. Emily ma w sobie silne poczucie własnej wartości i swoistego rodzaju bunt, który pomaga jej utrzymać swe marzenia na powierzchni. Błysk i jego wizyty są jak natchnienie, na które się oczekuje. Zdecydowanie warto przeczytać. Polecam zwłaszcza młodemu pokoleniu.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 416
ISBN: 978-83-6854-983-6
Przekład: Anna Bańkowska
Premiera: 4 marca 2026

Emily Brontë „Wichrowe Wzgórza” Zysk i S-ka

Destrukcyjna siła miłości.

 

Trzymam w ręku piękną książkę. Elegancka twarda oprawa skrywa głębię pełną emocji. Bez względu na upływa czasu pozostaje powieścią kultową. Must read. To historia o toksycznej miłości, która jest tak intensywna, że wywołuje ciarki. Ta miłość przenika do głębi. Namiętność to jedno, drugie jest jeszcze bardziej wymowne, bo dotyka ludzkiej psychiki. Warstwa emocjonalna historii Cathrine i Heathcliffa ma tak potężną siłę, że nie można odłożyć książki na bok, zanim nie dotrze się do ostatniej kropki. Arcydzieło, o którym nie sposób opowiedzieć słowami. To trzeba przeżyć.

 

Przenieśmy się do Yorkshire, gdzie imponujące krajobrazy mają wielką moc. To tutaj właścicielem dwóch sąsiadujących posiadłości, Wichrowych Wzgórz i Drozdowej Ostoi, jest tajemniczy Heathcliff. Nowym najemcą Ostoi jest Lockwood, który odkrywa nieprzystępność i mroczność postaci Heathcliffa. Postanawia dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Gospodyni, Ellen Dean, zaczyna opowiadać mu historię, o której nie sposób zapomnieć. To historia wielkiej miłości Catherine i Heathcliffa. Miłości głębokiej, ale też toksycznej, która prowadzi do zemsty, jest burzliwa i destrukcyjna, ale ma w sobie tajemniczy magnes.

 

Ich uczucie zrodziło się w dzieciństwie i rozkwitało wśród dzikich wrzosowisk. Z czasem przerodziło się w destrukcyjną siłę, która rządzi nie tylko ich własnymi losami, ale wpływa na całe rodziny. Catherine, rozdarta między dziką namiętnością i miłością do Heathcliffa, a spokojnym, dostatnim życiem u boku Edgara Lintona, podejmuje decyzję, której konsekwencje naznaczają kolejne pokolenia żalem, tęsknotą i okrutną zemstą.

 

„Wichrowe Wzgórza” warto czytać powoli, aby delektować się każdym zdaniem. Potęga miłości ma tu drugi, toksyczny, destrukcyjny wymiar i trudno oddzielić jej pozytywny walor od tego przesiąkniętego złem. Autorka pięknie opowiada o ludzkich namiętnościach, dzikości, braku zahamowań i bezwzględności. Jakże wspaniale się o tym czyta. Zostaje w pamięci. Polecam.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 448
ISBN: 978-83-8335-796-6
Przekład: Jerzy Łoziński
Premiera: 3 marca 2026

Alicja Filipowska „Szkatułka sekretów” Szara Godzina

Tylko na chwilę.

 

Jak odnaleźć balans między ogromną stratą i smutkiem, a prostotą codzienności i potęgą przyjaźni? Czy zwyczajne relację międzyludzkie są w stanie ukoić rozpacz i utratę nadziei? Czy prowincja pełna ograniczeń jest właściwym miejscem do życia dla kogoś utkanego z wielkomiejskich obyczajów?  stanie emocjonalnie przewyższyć siłę dużego miasta? Poszukajcie odpowiedzi w tej klimatycznej powieści.

 

„Ostatki mojej miejskiej dumy zostały w przydrożnej kałuży, kiedy wgramoliłam się na wóz i usiadłam na koźle obok chłopa.”

 

Sława Tucholska brylowała na estradzie. Żyła pełnią życia, a swym głosem porywała setki męskich serc w Klubie Oficerskim w Lublinie. W jeden wieczór traci wszystko, a jej świat i marzenia pękają jak bańka mydlana. Sława traci nadzieję i wiarę w sens życia, bo straciła też wielką miłość. Jak odbudować rozsypany domek z kart? Czy mały zielony domek na wsi, zapisany jej w spadku po dalekiej krewnej, może mieć moc przywracania nadziei?

 

Na miejscu trafia na szkatułkę ciotki Aleksandry, która kryje tajemnicę i jest pretekstem do konfrontacji z przeszłością. Dodatkowo Sława mierzy się z niespodziewanym wyzwaniem – opieką nad chłopcem zamieszkującym w jej stodole. Może to lekcja odpowiedzialności za drugiego człowieka i pokory wobec tego, co może przynieść los?

 

Realia lat sześćdziesiątych minionego wieku nie pomagają w budowaniu nowej rzeczywistości. W Kamionce ramy życia wyznaczają sołtys, ksiądz i partyjni notable. Potrzeba wielkiej siły i determinacji, aby wykrzesać z siebie poczucie sprawczości. Upór bohaterki wystarczy, żeby pomóc samej sobie i innym zmienić otaczający świat na lepsze. Nawet konwenanse można pokonać, gdy ma się przekonanie o sile własnych wyborów.

 

Gdzieś między smutkiem a euforią są emocje, które czasem umykają. Dzięki tej książce łatwiej na nowo dostrzec potęgę drobiazgów. Piękno prostego życia, w którym tak niewiele potrzeba do szczęścia puszcza oczko do czytelników. Serio, znów się chce pochodzić boso po rosie, pogłaskać psa, który błąka się pod domem, czy uśmiechnąć do porannych promieni słońca. Po prostu. I tak dużo. Gorąco polecam.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-6867-410-1
Premiera: 20 marca 2026

« Starsze wpisy