Tag fryderyk kierepka

Fryderyk Kierepka „Opowieści z Roztocza. Na tropie legend i historii”

opowiesci z roztocza kierepka

Tu nawet kamienie potrafią szeptać.

 

Przenieśmy się do czasów, gdy świnie i krowy sprzedawano na oko, a zboże na miarki, nie na wagę. Na targowiska, gdzie unosił się zapach korzennych przypraw i zaglądano koniom w zęby, by ocenić ich wiek. Na ulice, gdzie kobiety w barwnych sukniach zaczepiały panny i młode mężatki, by powróżyć im z kart. Wejdźmy do karczm, gdzie serwowano fałszowaną rybę i makagigi. Udajmy się spacerkiem do lasów, w których wiatr delikatnie poruszał liśćmi drzew, komponując bajeczną muzykę. I nad strumyki, które koiły relaksacyjną melodią. Bajka? Nie! To Roztocze! Obecne, i to sprzed wieków. Magiczne, ale też niepokojące. Właśnie tu, w pozornym spokoju i zaciszu, czarty i demony miały wiele do powiedzenia. Udajcie się do krainy mlekiem i dzikim miodem płynącej, aby poznać wiele historii, które już na zawsze zapadną w pamięci. Roztocze to wyjątkowe miejsce na ziemi, w którym nie brakuje ambiwalentnych emocji. Gotowi?

 

Gawęd o Roztoczu najlepiej słuchać przy ognisku, kiedy zapada już zmrok i do głosu dochodzą nieziemskie moce. Wyobraźnia pracuje wtedy na zwiększonych obrotach, a wszystko, co nierealne za dnia, teraz staje się dziwnie realne. Brat Albert, czyli Adam Chmielowski, jest przewodnikiem przez historię Roztocza, co dodaje gawędom niewątpliwego kolorytu. Pora wsiąść do pociągu jadącego przez wieki, kiedy tworzyła się historia roztoczańskich miejscowości i zakątków.

 

Barwne kadry w świetle ogniska doskonale przenoszą do dawnych czasów. Autorowi nie brakuje sugestywności w przekazie. Podróż jest długa, ale pełna dynamiki, a zmienność odwiedzanych miejsc zachęca do jak najszybszej realnej podroży, właśnie na Roztocze. Dowiedzmy się zatem, że tuż pod Zamościem jest wejście do piekieł, a diabły lubią przyglądać się życiu okolicznych mieszkańców. Sprawdźmy, kto tworzył w otoczeniu ruin grabowieckiego zamku. Nie wahajmy się odwiedzić Puszczę Solską, w której oprócz czartów i złych mocy jest też święte miejsce. Przekonajmy się, dlaczego nie warto odczytywać tekstów na żydowskim pomniku Lapidarium przy ulicy Prostej w Zamościu. Poznajmy piękną legendę o uroczysku Belfont i dajmy się ponieść opowieściom Marysieńki Sobieskiej, która wyjątkowo ukochała sobie Roztocze. Wejdźmy na szlak bursztynowy, ten najstarszy szlak handlowy między Kijowem i Krakowem, aby niemal usłyszeć tętent koni, szum kół wozów drabiniastych i gwar ludzi rozprawiających o nowych transakcjach. Czy warto tu być, choć przez chwilę?

 

Roztocze. Piękna kraina na mapie Polski. Tu można odpocząć w otoczeniu prawie nieskażonej ręką ludzką przyrody. Tu czas nabiera zupełnie innego wymiaru, a myśli same układają się po myśli! Wystarczy wsłuchać się w szum drzew kołysanych wiatrem, w szmer leśnego strumyka, lub zapatrzeć się w kojący pejzaż malowniczych wzgórz czy leśnych uroczysk. Magia miejsca polega też na jego przeszłości. Warto ją poznać.

 

Każda z przedstawionych przez autora historii to materiał na odrębną książkę. Jestem pełna podziwu dla doskonałego, zwłaszcza historycznego, researchu pokazanych miejsc. Fryderyk Kierepka zadał sobie dużo trudu, by rzetelnie przekazać czytelnikom to, co najważniejsze w pięknej roztoczańskiej krainie. Niezwykła to podróż, zarówno dla tych, którzy nigdy nie odwiedzili Roztocza, jak też dla tubylców, którzy na co dzień nie zdają sobie sprawy, co mają pod ręką. Jedni i drudzy znajdą tu magię oraz czar opowieści, które zachęcają do poznania opisywanych miejsc z bliska. Dla mnie to świetny zaczyn, z którego może powstać wiele wciągających i intrygujących opowieści, do napisania których gorąco zachęcam samego autora.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 220
ISBN: 978-83-6546-033-5
Premiera: 2022