W więzieniu myśli.
Czy jestem dobrą matką? Po wielokroć zadaje sonie to pytanie Julie, bohaterka tej poruszającej książki. Ona nie wie, czy tak jest, bo nie czuje emocji, uczuć związanych macierzyństwem, w taki sam sposób, jak czują to miliony szczęśliwych matek na świecie. Julie się waha, bo tkwi w więzieniu własnych myśli. To nie jest niepokój, a raczej przekonanie o pustce i bezsensie.
Julie jest po próbie samobójczej. Bierze antydepresanty i może trochę łatwiej pokazać jej przeguby rąk innym ludziom, ale tak naprawdę nigdy nie wyjdzie z mroku, który ją osaczył. Żyje z dnia na dzień, wypełnia wszystkie codzienne obowiązki, ale robi to w mechaniczny sposób, bo wie, że tak trzeba. Zupełnie nie czuje radości z prostych spraw, wcale nie cieszy się z uśmiechu dziecka, choć też się do niego uśmiecha.
Depresja poporodowa może przybrać dramatyczne oblicze i o tym mówi ta wstrząsająca książka. Grupa wsparcia i najbliżsi są tak przejmująco nieudolni. Brakuje kogoś, kto wziąłby tę dziewczynę za rękę. Nie ma odwagi i sił do wykrzesania resztek nadziei z głębi tej młodej dziewczyny. Próba samobójcza Julie to nie był wypadek, jak mówi o niej jej własny mąż. To efekt wielu warstw smutku, strachu i niepewności. To bolesne żniwo opuszczenia i pozostawienia samej sobie. Przerażające.
Niebywałe, jak wiele smutku kryje się na kartach tej niedużej gabarytowo książki. Opowiada o losie dziewczyny w latach dziewięćdziesiątych minionego wieku i tylko to daje promyk nadziei, że może teraz jest inaczej, bo depresja nie jest zamiatana pod dywan, trzymana pod kluczem i tłumaczona na wiele sposobów, byle uniknąć prawdy. Nie przechodźmy obojętnie obok młodych kobiet ze smutkiem zapisanym w oczach, ale z uśmiechem zarysowanym na ustach. Kto wie, może w nich też jest zapisana równie przejmująca historia?
Oprawa: miękka
Liczba stron: 240
ISBN: 978-83-6729-547-5
Premiera: 6 września 2022

