A. Rook „A miało być tak pięknie” Novae Res
Ociupinkę lepsze jutro?
Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Wyobrażenia o istnym Eldorado poza granicami naszego kraju mogą być nieco przekoloryzowane. Albo trafisz na intratną pracę, albo jesteś wiecznym tułaczem, ledwie wiążącym koniec z końcem. Boleśnie przekonała się o tym bohaterka powieści.
Oj, dużo się dzieje w tej książce! Fabuła naszpikowana jest mnóstwem zdarzeń, perypetii, powiązań sytuacyjnych i nieustającym pechem Anny. Wyrywając się z rodzinnego Piekiełka marzyła o lepszym życiu, a co dostała? Prawdziwe problemy. Alen zanim dotarła do apogeum kłopotów, przeżyła dużo. Bardzo dużo. Można powiedzieć, że została boleśnie doświadczona przez kraj, po którym tak wiele sobie obiecywała. Nietuzinkowe profesje, zbiegi okoliczności, wikłanie się w podejrzane interesy i ciągłe szukanie choć promyczka nadziei na ociupinkę lepsze jutro. Łatwo nie było, ale czy ktoś obiecywał Annie usłaną różami perspektywę życia z dala od Piekiełka?
Ta książka może być jak zimny prysznic dla marzących o lepszym życiu za granicą, gdy zaczyna się od zera, bez jakichkolwiek wydeptanych ścieżek i znajomych na miejscu. Poukładanie sobie życia, znalezienie dobrej pracy i zaufanych ludzi to nie bułka z masłem, a raczej ekstremalny obóz przetrwania. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle.
Powieść czyta się doskonale, bo dzieje się w niej dużo. Bohaterka zyskuje sympatię i chce się jej kibicować. Jej zdolność do przyciągania pecha powoduje niecodzienne zdarzenia, dzięki czemu książka jest intrygująca i lekka w przekazie. Trochę ku przestrodze, trochę do zastanowienia i zupełnie odrobinę dla poprawy nastroju. Warto przeczytać.
Oprawa: miękka
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-8083-332-6
Rok wydania: 2016
Podziękowania dla Novae Res.

