18 kwietnia 2023

Kasia Bulicz-Kasprzak „Puste wygony. Saga wiejska” Prószyński i S-ka

puste-wygony

Walczyć i wierzyć.

 

Było życie zgodne z cyklem pór roku oraz wschodem i zachodem słońca. Były uczucia gorące jak ogień. Była wojna nie pozostawiająca złudzeń co do swej bezwzględności. Były wysiedlenia i ucieczki oraz pomoc obcym ludziom. Była też nadzieja, że czarna noc, która ogarnęła świat, w końcu minie i da miejsce światłu.

 

Tynczyn na Zamojszczyźnie został dotknięty okrutnym pazurem wojny. Życie na wsi podczas okupacji można porównać do siedzenia na bombie. Prześladowania Żydów, młodzi ludzie w partyzantce, masowe pożogi, wysiedlenia. Ile może znieść człowiek? Do tego dokuczliwy głód, zwłaszcza na przednówku. Czy ta wojna kiedyś się skończy? Jeśli się skończy, jacy będą po niej ludzie?

 

Okolice Zamościa były miejscem, przez które przemieszczały się rzesze ludzi. Byli co, którzy uciekali z palonych przez Ukraińców wsi, byli niemieccy osiedleńcy, szukający nowego miejsca na ziemi. Nie brakowało Niemców w drodze na kolejne akcje. Byli partyzanci i ich akcje dywersyjne. Byli też Żydzi i Ormianie, dla których te ziemie były kiedyś domem. Byli też Sowieci, których plany trudno było odgadnąć. Skąd brać siły, żeby przetrwać?

 

Przeszłość i przyszłość przestały mieć znaczenie. W tak trudnych czasach liczy się tu i teraz. Wojna zmusza do podejmowania takich decyzji, których w innych realiach można się wstydzić. Jak zachować resztki człowieczeństwa w takich czasach?

 

„Gdy o coś walczysz, zaczynasz w to wierzyć, gdy uwierzysz, czynisz to swoim.”

 

Nadzieja. Trzeba nosić ją w sercu. Powstanie zamojskie zatrzymało realizację planu wysiedleńczego. Ocaliło tak wiele ludzkich istnień. Wiejska sielanka odeszła w zapomnienie. Wojna wycisnęła krwawe piętno na mieszkańcach podzamojskich wsi. Autorka doskonale to pokazała, a przy tym podkreśliła ogromną odwagę i charyzmę zwykłych ludzi. Odmalowane tu obrazy na długo zostają w pamięci. W mojej ocenie to najlepsza część z serii „Saga wiejska”. Ekspresyjne opisy i poruszające emocje nie pozostawiają czytelnika obojętnym. Zdecydowanie polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 600
ISBN: 978-83-8295-289-6
Premiera: 23 marca 2023

Beata Agopsowicz „Kresowe nadzieje” Replika

kresowe-nadzieje

Odnaleźć szczęście.

 

Podświadome pragnienie szczęście tkwi w każdym z nas. Bez względu na epokę, w której się żyje, okoliczności i spotykanych po drodze ludzi. Czym jest to szczęście? Czymś wyszukanym? A może zupełnie prostym?

 

Otwarcie na nowe możliwości – to klucz do furtki, za którą można spotkać szczęście. W historii przedstawionej w tej powieści, poznajemy losy kobiet, które łączy więź rodzinna, a dzieli czas i pokolenia. Hanna to młoda Ormianka mieszkająca we Lwowie. Gdy ja poznajemy jest rok 1930. Właśnie z nią przeżywamy pierwsze miłości i młodzieńcze emocje. Agnieszka to prawnuczka Hanny. W 2010 roku rozpoczyna naukę w liceum. Jak każda nastolatka, doświadcza różnych uczuć. Obie kobiety poszukują szczęścia, którego upatrują w miłości. Obie przeżywają dramaty, które trwale wpiszą się w ich dalsze życie. Czy czas leczy rany? Jak radzić sobie ze wspomnieniami i otworzyć na nowe możliwości?

 

Piękna, wzruszająca opowieść o poszukiwaniu tej właściwej drogi, którą warto podążać by spotkać upragnione szczęście. Okoliczności i wyroki losu mogą sprawić, że traci się coś najcenniejszego, ale zawsze pozostaje nadzieja, która dodaje sił do dalszego życia. Bohaterki tej książki zmagały się z cierpieniem, ale nie utraciły wiary w przyszłość. Może dzięki temu odnalazły swoje własne szczęście?

 

Autorka w ujmujący sposób przedstawiła przedwojenną rzeczywistość na Kresach Wschodnich. Dzięki tym opisom łatwiej przenieść się do czasów, które znamy tylko z kart historii. Dzięki pamiętnikom prababki współczesna bohaterka zaczyna doceniać wagę tego, co zwykle nawet nie jest zauważane. Odwiedźcie karty tej powieści i zanurzcie się w opowieści, która gwarantuje wiele wzruszeń.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-6729-588-8
Premiera: 7 lutego 2023

Gabriela Gargaś „Wiem, co czujesz” Wydawnictwo Literackie

wiem-co-czujesz

Chwytając szczęście.

 

Wzruszająca, ale też pokrzepiająca opowieść o sztuce chwytania szczęścia i umiejętności cieszenia się z prostych rzeczy, tu i teraz, bo jutro może być za późno.

 

Samotność. Tak naprawdę każdy z nas ją na swój sposób przeżywa. Może nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo nas dotyka. To nic, że żyjemy w związkach, mamy znajomych w pracy, rodzinę. Ona drzemie w zakamarkach duszy i czasem daje o sobie boleśnie znać. Właśnie o różnych odcieniach samotności jest ta niezwykła opowieść. Dajcie się w niej zaczytać.

 

Iga trzy lata temu rzuciła pracę w Warszawie i odcięła się od przeszłości. To nie tak, że wymazała z pamięci bliskich i zaszyła się w podwarszawskiej wsi, by nie mieć z nimi kontaktu. Nie! Potrzebuje azylu, by móc spokojnie tworzyć. Pisze trzecią, najważniejsza dla niej książkę i poświęca ją samotności. Słucha zwierzeń różnych osób i stara się im jakość pomóc. Ella, Mateusz, Michał. Każde z nich boryka się z innymi problemami. Samotność nie jest bowiem tylko w kolorze szarym, miewa różne, dość zaskakujące odcienie. Oni mają swoje smutki i potrzeba im odrobiny zrozumienia, bliskości i ciepła.

 

Iga jest pełna energii, optymizmu, wiary w sens życia. Czasem irytuje swą nieposkromioną radością. W starciu z egocentryzmem Michała, wypada wręcz niebywale. Patrząc na nią z boku, można by było podejrzewać, że to najszczęśliwsza kobieta pod słońcem. Tymczasem Iga nosi bolesne brzemię. Ukrywa swój sekret przed innymi, ale cieszy się każdą chwilą. Docenia potęgę codzienności i drobiazgi, na które reszta nie zwraca uwagi. Czy ma ku temu ważny powód?

 

Niezwykła to powieść. Tak wiele tu różnych emocji, uczuć, zatartych prawd. Aż kipi od trafnych, życiowych spostrzeżeń. Zaskakuje i poraża finałem. Dzięki tej historii łatwiej docenić chwile szczęścia, smakują bardziej wyraziście. Kolejna książka spod pióra Gargaś, która utwierdziła mnie w przekonaniu o niebywałym talencie i wrażliwości Autorki. Może warto się chwilę zatrzymać, wybaczyć, nie tłumić spontaniczności i zwyczajnie cieszyć się życiem? Dlaczego to, co tak banalnie proste, jest tak karkołomnym zadaniem?

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
liczba stron: 328
ISBN: 978-83-0808-079-5
Premiera: 12 kwietnia 2023

Dominika Rosik „Czulsza niż dotyk” Zysk i S-ka

czulsza-niz-dotyk

A może to przeznaczenie?

 

Dwoje artystów o wrażliwych duszach, bolesna przeszłość i spotkanie, które wcale nie wróżyło głębokiego uczucia. Mazurskie wschody i zachody słońca, ukojenie w sztuce oraz dojrzewanie do uczucia silniejszego niż przeszłość, która potrafi wrócić ze zdwojoną mocą. Historia pełna emocji i rozedrganych uczuć. Wejdźcie do jej świata.

 

Gorące lato na Mazurach ma przynieść ukojenie rzeźbiarce, która po wypadku musi zapomnieć o swej największej miłości – rzeźbieniu. Niechciane sąsiedztwo nieco jej w tym przeszkadza. Właściciel labradora jest równie arogancki, jak atrakcyjny. Okazuje się, że to również artysta. Mężczyzna zajmuje się fotografią i coraz bardziej intryguje kobietę. Czy między Marietą i Maksem może się nawiązać nic porozumienia?

 

On nie chce już czuć, bo sprawia mu to ból. Ona nie czuje i pragnie na nowo tego doświadczać. Siła przyciągania tak różnych i dalekich sobie ludzi jest ogromna. Każde z nich ma swoje tajemnice i podświadomie chce się nimi z kimś podzielić. Bronią się ze wszystkich sił, aby ta nie była akurat ta osoba, z którą przyszło dzielić sąsiednie domki na Mazurach. Co z tego wyniknie?

 

Pokrzepiająca i wzruszająca opowieść o uczuciu, do którego długo się dojrzewa. Gra warta jest zachodu, bo może przynieść ukojenie tak potrzebne bohaterom. Bolesna przeszłość na trwale wycisnęła piętna w ich sercach, stąd tak mało miejsca na nowe uczucia. Okazuje się, że można zdziałać wiele, gdy odrzuci się grę w pojedynkę na rzecz duetu. Człowiek potrzebuje drugiego człowieka, żeby móc podzielić się swym bólem, pragnieniami i planami. A może to przeznaczenie zapisane w gwiazdach? Przeczytajcie koniecznie.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-8202-821-8
Premiera: 14 lutego 2023

E. M. Delafield „Dziennik prowincjonalnej damy” Zysk i S-ka

dziennik-prowincjonalnej-damy

Kobieta ma głos.

 

Pierwsza połowa XX wieku to czas, kiedy kobiety nie miały większych praw. Skazane na domowe zacisze, nie miały odwagi głośno mówić o tym, co je trapi. A trapiło je wiele, bo najlepszym obserwatorem życia jest przecież właśnie kobieta!

 

Tu kobieta ma głos. I to jaki! Wyrazisty, aczkolwiek wcale nie nachalny. Błyskotliwy, a przecież wprost z prowincji. Żywy, choć z góry skazany na zamkniecie w szufladzie. Tymczasem? „Dziennik prowincjonalnej damy” do tej pory święci trumfy, bo jest szczery, przenikliwy, pełen dobrego, inteligentnego poczucia humoru i subtelny, bo nie ma tu miejsca nawet na odrobinę wulgarności. Wszystko jest na swoim miejscu, doskonałe, idealne, wciąż na czasie. Bo bycie damą to sztuka, nawet na prowincji.

 

Tajemnicza prowincjonalna dama prowadzi niby nudne życie, bo cóż może się dziać w domu, gdzie jest gosposia, posiłki są o ustalonej porze, a życie społeczne opiera się na wizycie w kościele. Tymczasem okazuje się, że właśnie ta „nudna” codzienność obfituje w szereg przypadków, które są pretekstem do wielu trafnych spostrzeżeń i wniosków. Życie polega bowiem na dostrzeganiu detali, z których się składa, nieprawdaż?

 

„Najlepszą strategią jest, tak czy owak, uczciwość.”

 

Prowincjonalne miasteczko w Anglii to doskonała arena dla wydarzeń, które mogą zapaść w pamięć, zwłaszcza gdy opowiada się o nich w tak ujmujący sposób. mrukliwy mąż zasypiający nad Timesem, psotne dzieci z głowami pełnymi pomysłów, waśnie z kucharką, która słucha, a nie słucha. Do tego szereg domowych dylematów potężnej wagi, jak choćby przypalona owsianka, czy cebulki kwiatowe, które od początku były skazane na porażkę. A wszystko okraszone wyśmienitym humorem. To trzeba przeczytać! Szczerze? To jeden z lepszych pamiętników, które wpadły mi w ręce.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 476
ISBN: 978-83-8202-855-3
Premiera: 28 marca 2023

« Starsze wpisy Recent Entries »