5 sierpnia 2024

Marzena Orczyk-Wiczkowska „Wybór Renaty” Szara Godzina

Na nowych torach.

 

Czas płynie nieubłaganie. Ani się obejrzysz, a już pięćdziesiątka na karku. Niby wszystko jest w porządku, bo jest praca i dach nad głową. Jednak gdzieś w głębi duszy odczuwa się paniczny strach, że życie przepłynęło przez palce i nie ma się tak naprawdę nic. Samotność, brak oparcia w bliskiej osobie, ciągłe utyskiwania toksycznej matki i świadomość, że bliżej do menopauzy niż do macierzyństwa, może przytłoczyć.

 

To spotkało Renatę Pichalską. Jeden dzień i przypadkiem podsłuchana rozmowa młodych studentów uświadomiła jej, że jest menopauzalnym eksponatem. Co z tego, że czuła się całkiem dobrze i wciąż była atrakcyjna? Co z tego, że ma pracę, która gwarantuje jej stały kontakt z młodymi ludźmi? Przecież metryka nie kłamie!

 

Czas na zmiany! Czas przyspieszyć! Czas odciąć się od toksycznych relacji! Czas odnaleźć siebie i własne pragnienia!

 

„Każda lawina zaczyna się od płatka śniegu.”

 

Renata wikła się w romans ze studentem, a krótko potem doświadcza nieziemskiego uczucia. W dodatku poznaje prawdę z przeszłości i wreszcie doświadczy nieznanych emocji. Czy da się nadrobić stracone lata młodości? Jaki będzie ostateczny wybór Renaty?

 

Poznajemy Renatę oraz tajemniczego narratora trzecioosobowego, który do końca pozostaje słodką tajemnicą. Życie Renaty wkroczyło na zupełnie inne tory, a rychła pięćdziesiątka dodaje jej skrzydeł. Wiele drogowskazów i krętych dróg napotka po drodze, ale właśnie te osobiste doświadczenia będą dla bohaterki najlepszym lekarstwem na dotychczasowe bolączki.

 

„Zakochanym zawsze zmienia się optyka.”

 

Prawo do miłości, umiejętność wybaczania, wewnętrzna dojrzałość i opanowanie chaosu myśli to imponujący zbiór emocji składających się na historię o dojrzewaniu i prawie do szczęścia. Ta książka wywołuje refleksje, zaskakuje i przypomina o tym, że bycie z kimś to również przypatrywanie się i rozumienie własnych emocji, a nie tylko zaspokajanie pragnień tej drugiej osoby. Czy na co dzień nie zapominamy o tym notorycznie? Przeczytajcie koniecznie!

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 360
ISBN: 978-83-6781-349-5
Premiera: 12 lipca 2024

Louisa May Alcott „Małe kobietki” Marginesy

Ogrzać się w cieple skromności.

 

Cztery panny March: Meg, Jo, Beth i Amy mieszkają w posiadłości Orchard House. Ich ojciec bierze udział w wojnie secesyjnej, a matka nie szczędzi sił, by dobrze wychować swoje dorastające córki. Bieda niejednokrotnie zagląda do ich domu, ale dziewczęta są nauczone jak dzielnie z nią walczyć. Mają swoje marzenia, ale nie tęsknią za przepychem. Wystarczy im jedna muślinowa sukienka, by dobrze się bawić na kolejnych potańcówkach. Dziewczęta starają się urozmaicić sobie czas, organizują ciekawe zabawy. Ich żywiołowość i energia zostają zauważone. Do ich grona dołącza młody Laurie z sąsiedniego, bogatego domu. Chłopice, choć niewątpliwie jest bogaty, odczuwa samotność, więc przebywanie w towarzystwie panien March jest dla niego odskocznią od blichtru i chłodu wymuskanych wnętrz domu.

 

„Bo miłość odpędza strach, a wdzięczność przezwycięża dumę.”

 

Historia dziewcząt osadzona jest w latach sześćdziesiątych XIX wieku. Skromność życia rodziny March godna jest podziwu, bo biedy nie daje się tu odczuć. Jest za to zaradność, ciepło domowego ogniska, umiejętność oszczędzania, brak pychy i sztuka odnajdywania takiej drogi życia, która poprawi los młodych bohaterek. Wszystko wedle zasad i wartości moralnych.

 

„Małe kobietki” to powieść o dorastaniu, młodzieńczym entuzjazmie i życiowych wyzwaniach, które da się pokonać, gdy ma się przyjazne ramię tuż obok siebie. Mnóstwo emocji, które są udziałem bohaterek o różnych temperamentach i charakterach, to uczta dla czytelników pragnących ciepłej, klasycznej opowieści o życiu. Jakże miło ogrzać się w cieple skromności, gdy wokół panuje moda na wystawność, bogactwo i wyścig za pieniądzem. Za to uwielbiam „Małe kobietki”. Ponadczasowa, piękna historia.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 344
ISBN: 978-83-6812-128-5
Przekład: Anna Bańkowska
Premiera: 19 czerwca 2024

Ferenc Molnar „Chłopcy z ulicy Pawła” Marginesy

To sprawa honoru.

 

„Chłopcy z ulicy Pawła” to nowe tłumaczenie uniwersalnej, znanej na całym świecie powieści „Chłopcy z placu Broni”. Akcja rozgrywa się wiosną 1886 roku w peszteńskiej części stolicy Węgier. U zbiegu ulic Pawła i Marii leżała działka nazywana Placem. Było to idealne miejsce do zabawy. To tam powstała twierdza, której broniły dwa obozy: grupa pod wodzą Janosza Boki i Czerwonych Koszul pod dowództwem Feriego Acza. Każdy z nas zna tę historię, bo książka należy do kanonu lektur szkolnych.

 

Czym różni się to wydanie od innych? Świeżością przekładu, co daje lepszy obraz prawdziwego przekazu tej książki. Zdecydowanie lepiej można tu poznać historię Węgier. Walka plemienna dwóch dzielnic, dwóch szkół, to walka o terytorium, ale też próba charakteru, umiejętności przestrzegania wartości moralnych, sztuki współdziałania w grupie. Przedstawiona tu historia ma nie tylko taki wydźwięk. Dzięki nowemu przekładowi czuje się też wydźwięk patriotyczny, ściśle nawiązujący do walk narodowowyzwoleńczych Węgrów.

 

 Warto sięgnąć po tę książkę i poznać jej treść na nowo. Nastoletni chłopcy, a nawet dzieci, mają tu postać heroiczną, są jak ikony waleczności i honoru. Są tu też zdrady i cierpienie oraz gorzki smak zwycięstwa, bo na tym też polega przecież życie. Walka o honor i wolność tak często noszą rysy bólu i cierpienia. W tej powieści znajdziecie wartości ponadczasowe, może nawet obce współczesnemu młodemu pokoleniu. W nowej odsłonie dobrze znanej książki z pewnością można liczyć na wierny przekład węgierskiego oryginału, co z pewnością ma ogromne znaczenie dla pełnego odbioru treści, która wyszła spod pióra Ferensa Molnara.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 208
ISBN: 978-83-6812-118-6
Przekład: Miłosz Waligórski
Premiera: 29 maja 2024

Recent Entries »