Archive for Author Aneta Kwaśniewska

Izabella Frączyk „Kobiety z odzysku. Wyrównane rachunki” BookEnd

kobiety-z-odzysku-wyrownane-rachunki

Smak zemsty.

 

Niedopowiedzenia, brak zrozumienia ze strony bliskich, odrzucenie i utrata wiary w powodzenie mogą prowadzić do zaułka bez wyjścia. Niełatwo poradzić sobie z trudnościami, gdy obok nie ma nikogo. I wtedy podejmuje się tragiczne w skutkach decyzje, a cena za nie jest nie do przeliczenia. Potrzeba wielu lat, by zasmakować zemsty. Tylko czy jej smak nie jest zbyt gorzki?

 

Losy kilku kobiet, które zetknął ze sobą przypadek. Matylda jest w związku małżeńskim z Januszem. Gośka rozwija swoją nową firmę obsługującą wesela. Agata niedawno zaręczyła się z Borysem. Felicja świetnie sobie radzi w swojej kancelarii. Zuzka wyjeżdża z Ahmedem do Szwajcarii na rekonwalescencję po nieszczęśliwym wypadku ukochanego. Życie pokazuje swe ostre pazury, ale kobiety doskonale radzą sobie z przeciwnościami losu. Nawet wiarołomny mąż nie jest w stanie zepsuć pozytywnego nastawienia do życia.

 

Zadzieranie z pewnymi siebie kobietami nie jest wskazane, bo może skończyć się poważnym upadkiem, z którego nie tak łatwo się podnieść. Dużo się dzieje i nie sposób odgadnąć czy kolejne strony nie przyniosą zupełnie nieoczekiwanych rozstrzygnięć. Cienie przeszłości muszą w końcu ujrzeć światło dzienne, a wina nie może pozostać bez kary. Determinacja jest tu bowiem na pierwszym miejscu, a wiara w sprawiedliwość nie może pozostać bez echa. Pomysłowość bohaterek przechodzi ludzkie pojęcie, ale uzyskany efekt nie pozostawia złudzeń – nie warto igrać z ogniem, bo ten skutecznie parzy.

 

Nie brakuje tu emocji, refleksji i napięcia. Jest też spora dawka humoru i nadziei. Wszystko ubrane w doskonałe dialogi i tę lekkość, która nie jest do podrobienia. Szukając lekkiej, odprężającej lektury, warto postawić na tę książkę, bo wcale nie trzeba znać treści poprzednich części z tej serii, by świetnie się przy niej bawić. Dla czytelników, którzy jednak znają losy bohaterek z wcześniejszych odsłon, to absolutny must read! A jeśli sądzicie, że kobiety to tylko marny puch, po lekturze tej powieści z pewnością zmienicie zdanie.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 376
ISBN: 978-83-9653-390-6
Premiera: 4 października 2022

Stefan Darda „Przebudzenie zmarłego czasu. Druga gemma” Videograf

przebudzenie-zmarlego-czasu-tom-2-druga-gemm

Patronat medialny

 

„Nie szukaj, zostaw.”

 

Gdy dwie gemmy – ta dobra i ta zła, zaczynają niebezpiecznie rządzić ludzkim umysłem, zaczyna się walka. Jakby dwa wilki dochodziły do głosu wewnątrz duszy. Tylko od nas zależy, którego dopuścimy do głosu. Niebywałe, co może się stać, gdy zechcemy je połączyć w jedno. Pokusa jest jednak wielka. Tak wielka, że nie sposób zasnąć. Przecież tyle mogłoby się zmienić. Życie stałoby się prostsze. Albo…

 

Gemma przemyska i jej bliźniacza siostra. Ta dobra, bo znana, z heliotropu, umieszczona w blasku muzealnych świateł i ta mroczna, z chalcedonu, o którą trzeba powalczyć, ale kusi niczym zakazany owoc. Jakub Domaradzki boi się, że połączenie dwóch części gemmy może na zawsze zmienić jego życie, wywołać niepokój i zaprosić mroczne cienie towarzyszące codzienności, ale czy ma coś do stracenia? Przecież teraz też żyje w ciągłej niepewności, bo chciałby wreszcie poznać tajemnicę śmierci wuja Olgierda, a może nawet ułożyć sobie życie. To trudniejsze, niż mogłoby się wydawać. Czy trzeba większej odwagi i determinacji? A może wszystko jest kwestią stanowczości?

 

„Teraz miałem tylko się wylizać z obrażeń i pomyśleć o dalszym życiu. Najchętniej o takim, w którym nie będę się musiał z nikim bić ani spotykać bardziej lub mniej fizycznie obecnych nieboszczyków.”

 

Jakub Domaradzki wciąż szuka, choć wie, że nie powinien. Jak oprzeć się pokusie, skoro tak niewiele brakuje, żeby zmienić losy bliskich? Druga gemma jest jak talizman, w którym pokłada wielkie nadzieje. To ona może wpłynąć na bieg wydarzeń, które już miały miejsce. To ona wywołuje chęć podejmowania demiurgicznych decyzji. Czy właśnie ona stanie się punktem zapalnym dla braku pokory wobec losu?

 

Kiedy pragnie się cofnąć czas, aby bliscy zyskali dzięki temu zdrowie, nic nie jest ważne. Nie dziwi, że Jakub Domaradzki szuka i nie zamierza zostawić. Wiele musi przejść, ale nie ma wątpliwości, że warto walczyć. To nie tak, że się nie waha, i owszem. Jest jednak jakiś wewnętrzny zapalnik, który wciąż popycha do działania i każe iść do przodu, wytrwale ściskając w dłoni skarb, jakich nie ma zbyt wiele na tym świecie. Czy gemma nauczy go pokory? A może już na zawsze pozbawi skrupułów?

 

Ciąg przypadków i niepokojących zdarzeń wywołuje strach, który otępia umysł. Błędne decyzje już na zawsze wycisną piętno na wewnętrznym spokoju Jakuba. Chęć zemsty sprowokuje do czynów, które nie są wskazane dla recydywisty. A miłość, lub cieplejsze uczucia względem kobiety, postawią szereg niewiadomych na przyszłej drodze.

 

„Jeśli z jakiegoś miejsca na ziemi widać było świat, do którego wszyscy zmierzamy, to właśnie stąd.”

 

Ech, Stefan… Przecież wiesz, że treści wypływające spod Twego pióra na zawsze zostają mi w głowie. I znów tkwię w dardyzmie, który będzie mi towarzyszył. I bardzo dobrze! Niebywałe, jak wiele tu kolejnych myśli, które nie pozwalają zwyczajnie żyć, dopóki się wszystkiego nie poukłada. Jeśli nie wiecie, o czym mówię, to zachęcam do sięgnięcia po książki Stefana. Nieważne, gdzie toczy się ich akcja, kto jest główną postacią, jaka jest pora roku w fabule. Uniwersalizm przekazu jest ten sam – czytelnik wchodzi w świat przedstawiony przez autora, wrażliwość wystawiona jest na wielką próbę, a codzienność na pewno nie będzie już taka sama. To sztuka godna mistrza! Po raz kolejny przekonuję się o Twoim talencie i będę się dzielić tą wiedzą z innymi. Bo współczesny świat potrzebuje zatrzymania, oddechu, zastanowienia i tej chwili, kiedy trzeba dokonać wyboru: pędzę przed siebie i nie oglądam się na innych lub szukam i nie zamierzam zostawiać.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-7835-820-6
Premiera: 25 października 2022

 

Z dumą patronuję tej powieści! Stefan, dziękuję za zaufanie!

Lisa Jackson „Paranoja” Skarpa Warszawska

paranoja

Co ma wisieć nie utonie.

 

W małym miasteczku Edgewater przed dwudziestu laty doszło do tragicznego wypadku. Reachel podczas niewinnej zabawy śmiertelnie postrzeliła przyrodniego brata Luke’a. Nigdy nie pogodziła się z tą tragedią. Od tamtej chwili towarzyszą jej koszmary senne, lęki i paranoja, że wciąż w pobliżu czuje obecność brata. Jest to na tyle sugestywne, ze wręcz czuje jego zapach.

 

W rocznicę śmierci Luke’a  dostaje wiadomość, którą traktuje jak pomyłkę, szybko jednak zmienia zdanie bo wiadomość nabiera realnych kształtów, a do tego dochodzą przerażające zdarzenia. Jedna śmierć pociąga za sobą kolejne. Reachel zaczyna bać się o życie swój i bliskich. W dodatku zbliża się szkolny zjazd, a w lokalnej gazecie pojawia się artykuł o nie do końca wyjaśnionej śmierci sprzed lat. Czy prawda zbliża się do niej wielkimi  krokami?

 

Próby życia z traumą zwykle muszą spełznąć na niczym, bo tylko dobra terapia i rozliczenie z przeszłością może ukoić sumienie. Każdy dzień staje się balansowaniem na kruchej linie nad przepaścią, a wrota piekieł stoją przed winną otworem.  Traumę potęguje ciąg zdarzeń, które po latach nie pozwalają choć na chwilę zapomnieć o tym, co się zdarzyło. Może czas spojrzeć prawdzie w oczy, ponieść karę i zacząć żyć normalnie? Nawet jeśli jest ona straszniejsza od najgorszych lęków?

 

„Paranoja” wręcz tonie w mrocznym, klaustrofobicznym klimacie. Tuz za plecami czuć oddech zła i nie sposób się od tego uwolnić. Niepokój gęstnieje z każdą stroną, a niewiadoma jest coraz trudniejsza do odkrycia. Nie brakuje skrajnych emocji i tego, co w thrillerach najlepsze, czyli totalnej niepewności. Łatwo pogubić się w gąszczu domysłów, a finał i tak powala na łopatki. Przygniecenie strachem przybiera tu obłędny wymiar, a wyjście z otchłani zła będzie wymagało poświęceń. Warto przeczytać.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 510
ISBN: 978-83-6734-335-0
Premiera: 28 września 2022

Kasia Bulicz-Kasprzak „Cała Prawda” Prószyński i S-ka

cala-prawda

Szczęście mimo wszystko.

 

Przewrotna komedia romantyczna, w której romantyzmu nie ma jednak zbyt wiele, bo przykrył go szczelny woal pozorów, w którym można się totalnie zatopić. W Prawdzie bowiem nie jest istotna cała prawda, a raczej ta prawda, która będzie wygodna i rokująca na przyszłość. Co się może wydarzyć, gdy prawda okaże się na tyle przewrotna, że tylko cierpliwość będzie w stanie ją znieść?

 

Edward Sokołowski, ojciec czterech córek, zrobił wszystko, by zapewnić im dobry byt, a przynajmniej tak mu się wydawało. Pomysłowo skonstruowany testament ma być lekiem na całe zło, bo przecież Hanna, narzeczona Bartosza, z pewnością będzie potrafiła umiejętnie dysponować majątkiem. Poza tym Bartosz to oczko w głowie Edwarda. Traktował go niczym syna. Nie przewidział jednego: rozstania młodych. W dodatku tak spektakularnego rozstania, kiedy on zdradza ją z jej własna siostrą. To oznacza, że ślubu mnie będzie, albo będzie, ale nie taki jaki był w planach.

 

Hanna poznała wcześniej zapis w testamencie, więc teraz musi stanąć na rzęsach, żeby to ona jako pierwsza zjawiła się na ślubnym kobiercu. Nie ważne z kim, nie ważne jak. Ważne kiedy! Musi być pierwsza, bo inaczej ta zołza Felicja zgarnie cały majątek. Co to, to nie!

 

Plan jest prosty: pan młody musi się znaleźć najszybciej jak to możliwe. Reszta jest już poukładana, bo termin ślubu, zaproszeni goście i sala weselna wciąż są aktualne. Ech, jakie to banalnie proste! Zjednoczenie sił z największym wrogiem, czyli z Wiktorem Wiśniewskim, to może desperacki krok, ale ma jedną zaletę – oboju zależy na biznesie. I o to chodzi! Bo miłość tylko przeszkadza w załatwianiu ważnych interesów.

 

Czy to rewelacyjne rozwiązanie okaże się na pewno dobre? Co łatwiej oszukać, serce czy rozum? Jak wiele prób trzeba będzie znieść, aby wreszcie zrozumieć, gdzie leży prawda? I dlaczego w tym prostym rozwiązaniu, jasnej kalkulacji, tak wiele pytań?

 

Kasia Bulicz-Kasprzak w rewelacyjnej odsłonie! Komedia to jej drugie ja! W dodatku sporo goryczy w tej komedii, co dodaje niewątpliwego smaczku lekturze. Wiele nieprzewidzianych zdarzeń oraz uczucie, które nawet w Prawdzie może okazać się prawdziwe. Jesteście zaintrygowani? Polecam z pełną stanowczością. Ja pochłonęłam tę powieść w kilka godzin i szczerze się przy niej ubawiłam. Morał płynący z tej historii też jest wart rozkminienia. A do tego nasze cudne Roztocze! Polecam, polecam, polecam!

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 592
ISBN: 978-83-8295-162-2
Premiera: 13 września 2022

Hanna Dikta „Niekochane” Zysk i S-ka

niekochane

Klucz do zrozumienia.

 

Zamknięcie się na przeszłość i brak chęci do poznania prawdy mogą prowadzić do krętych dróg, które prowadzą do nikąd. W Nibylandii wszystko bowiem układa się pomyślnie, idealnie, tylko szkoda, że jest to tak dalekie od realiów.

 

Monika wiele długich lat żyje w Nibylandii, wciąż wzdychając do swego Idealnego Pana. W wyobraźni jej życie jest piękne, trzeba tylko odrobiny czasu, aby zrealizować je punkt po punkcie. Tymczasem jest w takim życiowym momencie, że nie da się tego pozazdrościć. Po rozwodzie, zresztą z jej winy, bez porozumienia z dorastającą córką, tkwiąca w idealistycznych wizjach i czekająca na nie wiadomo co. Tak upływa jej życie, w którym nie brakuje niespodzianek.

 

Informacja o spadku po matce alkoholiczce spada na nią jak grom z jasnego nieba. Monika nie chce wracać do przeszłości, bo ta kładzie się cieniem na całym jej życiu, ale nie będzie miała wyjścia. Stawianie czoła mrocznym historiom sprzed lat okaże się wędrówką do życia, jakiego zupełnie nie znała. Poznawanie przeszłości najbliższej rodziny, którą podświadomie wyparła, stanie się kluczem do zrozumienia siebie i relacji, które tworzy się z innymi. Stary dom babci Antoniny i odnalezione w nim pamiętniki otworzą oczy na wiele spraw. Czy Monika oraz jej najbliżsi odkryją w przeszłości coś, co na zawsze zmieni ich przyszłość?

 

Absolutnie fenomenalna powieść! Czytałam ją z rosnącym niepokojem, ciekawością i wypiekami na twarzy. Każda strona to gęstniejąca sieć tajemnic, a ich odkrywanie zostaje w głowie na długo. Rodzinne fatum może okazać się przepustką do jasnej strony życia oraz kluczem do sekretnych drzwi, za którymi mieszka szczęście. Tak wiele tu cierpienia, niewiadomych, nigdy niewypowiedzianych słów i braku miłości. Równie dużo poszukiwania, nadziei i wiary w lepsze jutro. Okazuje się, że można posklejać zupełnie niepasujące do siebie elementy układanki, wystarczy spojrzeć na nie z zupełnie innej strony. Piękna, wzruszająca i niejednoznaczna historia, która uczy otwierania oczu na innych, nawet wtedy, gdy wydaje się, że zupełnie na to nie zasługują. Gorąco polecam!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-8202-700-6
Premiera: 4 października 2022

« Starsze wpisy Recent Entries »